Fakty i opinie

stat

Nie tylko młodzi szaleją. Agresja między starszymi kierowcami

Najnowszy artukuł na ten temat

Wtargnął na ulicę i rzucił przedmiotem w auto

Przytrzaśnięcie drzwiami nogi starszego kierowcy mogło skończyć się jej złamaniem.


Kłótnia między kierowcami zakończyła się atakiem mężczyzny w średnim wieku na swojego starszego adwersarza. Psychologowie potwierdzają: agresja na drogach wciąż jest obecna.



Czy byłeś świadkiem agresji na drodze?

tak, ta ja byłem agresorem 17%
tak, padłem jej ofiarą 20%
tak, byłem świadkiem takiej sytuacji 44%
nie 19%
zakończona Łącznie głosów: 1881
Bulwersujące nagranie otrzymaliśmy od naszego czytelnika. Był on świadkiem przykrej sytuacji, do której doszło między kierowcami stojącymi w niewielkim korku na ul. Abrahama zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku.

Zator. Najpierw spokój, później agresja

- Było po godz. 12, kiedy chciałem wjechać do zakładu wulkanizacyjnego przy ul. Abrahama. Zrobił się korek na drodze, bo kierowca lawety próbujący wjechać na drogę z bramy miał z tym poważny problem. Stanąłem za dwoma innym samochodami. Manewry kierowcy lawety trwały dobrych kilka minut. Było spokojnie, ale do czasu - relacjonuje nasz czytelnik, AJ.
Według niego jako pierwszy cierpliwość stracił starszy pan, kierowca stojącej jako druga w korku Skody.

- Mężczyzna w wieku ok. 70 lat podszedł do auta stojącego na początku zatoru. Zaczął gestykulować i chyba zapukał mu w szybę. Być może chciał, aby kierowca BMW spróbował ominąć ciężarówkę blokującą ruch - spekuluje.
Starszy pan wrócił do swego auta, ale kierowca BMW poszedł za nim. Ze złością trzasnął drzwiami w skodzie, przytrzaskując jednocześnie nogę kierowcy.

- Wyszedłem z auta, krzycząc do ok. 60-letniego kierowcy BMW, aby zachował spokój i pokazał szacunek do starszej osoby. Tylko odwrócił się i odjechał. Postanowiłem spytać kierowcę skody, czy wszystko z nogą w porządku. Odpowiedział, że tak, ale łzy w jego oczach sugerowały, że cierpi. Nie wiem, czy bardziej z bólu, czy z agresji, z jaką się spotkał i bezradności w całej sytuacji - dodaje.
Psycholog: agresja na drodze zawsze powstaje tak samo

Zapytaliśmy psychologa o podstawy takiego zachowania. Nie ma wątpliwości, że wiek nie miał tu nic do rzeczy.

- Mechanizmy powstawania agresji na drodze są zawsze takie same. Nie łączyłbym tego z wiekiem kierowców i takimi pojęciami jak szacunek dla starszych. To nie ma na drodze znaczenia. Młodzi, starzy - każdy na drodze ma inny cel, każdy się gdzieś najczęściej spieszy. To rodzi czasami trudne do wytłumaczenia sytuacje - odpowiada dr Wiesław Baryła, psycholog społeczny z SWPS.
Zastrzega jednak: - Patrząc na trójmiejskie drogi, i tak jest dużo lepiej niż kilka lat temu. Dżungla drogowa cywilizuje się.

Jego zdaniem w tym konkretnym wypadku mogło zdecydować to, że jeden z kierowców pouczył drugiego. A tego nikt nie lubi. Ani w pracy, ani w towarzystwie, ani w gronie najbliższych.

- Nie lubimy tego też na drodze. Mało który kierowca, przekonany o swoich umiejętnościach, przyjmie do wiadomości sugestię, że można postąpić inaczej. W ruchu drogowym bywa to częstą przyczyną agresywnych zachowań i jak wynika z opisu, tak samo mogło być w tym przypadku - dopowiada.

Przykład agresji na drodze. Bójka kierowców na skrzyżowaniu na Przymorzu

Opinie (425) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.