• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Nielegalna wycinka na działce Politechniki Gdańskiej. Ma tam powstać osiedle

Ewelina Oleksy
27 marca 2024, godz. 13:00 
Opinie (339)
  • Na działce PG nielegalnie wycięto 8 klonów.
  • Na działce PG nielegalnie wycięto 8 klonów.

Na zlecenie Politechniki Gdańskiej, która jest właścicielem działki między ul. Czubińskiego i SuwalskąMapka, wycięto drzewa. Głównie niewielkie drzewa owocowe, na których wycinkę zgody mieć nie trzeba, ale też osiem dorodniejszych klonów. A to zrobiono już nielegalnie, czyli bez pozwolenia. Będą konsekwencje. Na wspomnianej działce uczelnia planuje wybudować osiedle.



Użytkownicy naszej aplikacji zostali już o tym powiadomieni
Pobierz aplikację: Android iPhone


Jaką karę powinni ponieść winni nielegalnej wycinki drzew na terenie PG?

Trwającą w ostatnim czasie wycinką drzew na działce między ul. Czubińskiego a Suwalską zainteresował się miejski radny KO Michał Hajduk i to on powiadomił Trojmiasto.pl o sprawie.

Skierował też interpelację do władz Gdańska, w której zapytał m.in. o to, kto złożył do miasta wniosek o pozwolenie na wycinkę i jakie było jego uzasadnienie. Zapytał też o to, czy cały proces odbył się zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Urząd Miejski wszczął postępowanie wyjaśniające



Wiceprezydent Piotr Borawski odpowiedział radnemu, że właścicielem wspomnianej działki jest Politechnika Gdańska. Podkreślił też, że do urzędu nie wpłynął żaden wniosek ze strony uczelni o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew i krzewów tam rosnących, miasto więc zgody na to nie dało.

- W związku z tym zostało wszczęte z Urzędu postępowanie administracyjne wobec właściciela nieruchomości, wyjaśniające ws. podejrzenia nielegalnego usunięcia zieleni rosnącej na tym terenie - poinformował Borawski.
  • Wycinka na działce PG - nie wszystkie drzewa usunięto legalnie.
  • Wycinka na działce PG - nie wszystkie drzewa usunięto legalnie.
  • Wycinka na działce PG - nie wszystkie drzewa usunięto legalnie.

Politechnika Gdańska przyznaje się do błędu i zapowiada karę dla wykonawcy



Zwróciliśmy się do PG z prośbą o wyjaśnienia. Przedstawiciele uczelni przyznali, że wynajęty przez nich wykonawca nieco się zagalopował i zamiast wyciąć tylko krzaki i niewielkie drzewa, na których wycięcie nie trzeba mieć pozwolenia, wyciął też niezgodnie z umową i prawem 8 klonów, które miały pozostać na miejscu.

Po tym, jak zainteresowaliśmy się sprawą, PG przeprowadziła na miejscu wycinki kontrolę z udziałem rzeczoznawcy.

- Uczelnia już od lat zapowiadała, że wobec trudności z dostępnością lokali mieszkalnych dla naszych doktorantów oraz naukowców spoza Trójmiasta nadrzędnym celem będzie uruchomienie na tym terenie inwestycji mieszkaniowej - mówi Maciej Dzwonnik, rzecznik PG. - W tym roku projekt nabrał rozpędu, stąd potrzebne było przygotowanie terenu i pozbycie się chaszczy, zarośli i dziko rosnących tzw. samosiejek - wskazuje.


Jak podkreśla Dzwonnik, zakres prac zleconych zewnętrznemu wykonawcy dotyczył drzewostanu, który można usunąć bez zezwolenia ze strony Urzędu Miejskiego, co określa ustawa o ochronie przyrody z dn. 16 kwietnia 2004 r.

- Mowa w niej o drzewostanie o odpowiednio wąskich obwodach pni czy określonych gatunkach, np. drzewkach owocowych. Właśnie takich jest na tym terenie zdecydowanie najwięcej. Prace rozpoczęły się zatem zgodnie z przepisami, jednakże nasza kontrola wykazała, że wśród prawidłowo wyciętego drzewostanu znalazło się również osiem klonów o pniach przekraczających normy określone ustawą. Ich wycięcie było nielegalne, za co będziemy dochodzić rekompensaty ze strony wykonawcy - podkreśla rzecznik PG.
  • Wycinka na działce PG - nie wszystkie drzewa usunięto legalnie.
  • Wycinka na działce PG - nie wszystkie drzewa usunięto legalnie.

Osiedle planowane od ponad dekady, ale konkretów nadal brak



O planach budowy osiedla akademickiego na działce między ul. Czubińskiego i Suwalską Politechnika Gdańska informuje od 2012 r. Wtedy prowadzono prace nad planem zagospodarowania umożliwiającym tę inwestycję.

W 2014 r. uczelnia przeprowadziła nawet konkurs, w którym wyłoniła koncepcję zagospodarowania tego terenu.

O szczegółach wybranej koncepcji przeczytasz tu:

Politechnika chce wybudować osiedle mieszkaniowe Politechnika chce wybudować osiedle mieszkaniowe

Od tamtej pory inwestycja się jednak nie rozpoczęła i nadal nie wiadomo, kiedy się rozpocznie.
PG planuje ją wybudować w formule partnerstwa prywatno-publicznego, a więc chce znaleźć dewelopera, który pomoże zrealizować przedsięwzięcie. Nie ogłoszono jednak jeszcze konkursu.

Całe przedsięwzięcie, jak słyszymy od przedstawicieli PG, jest w przedwstępnej fazie.



- Zdajemy sobie sprawę, że każda wycinka, również chaszczy i samosiejek, to przykry widok. Tym bardziej w miejscu, do którego mieszkańcy zdążyli się już przyzwyczaić, a właściciel, czyli Politechnika Gdańska, przez lata ingerował w teren wyłącznie poprzez coroczne prace porządkowe i usuwanie śmieci. Trzeba jednak pamiętać, że wiele miejsc na tym obszarze było w złym stanie, regularnie je zaśmiecano i dewastowano. Nadrzędnym celem dla PG jest teraz utworzenie tam wielofunkcyjnego, przyjaznego osiedla akademickiego, w którym oprócz mieszkań i punktów usługowych znajdą się również odpowiednio zagospodarowane, atrakcyjne i estetyczne tereny zielone oraz wypoczynkowe - mówi Dzwonnik.
  • Jesienią na zlecenie PG sprzątano teren, na którym teraz wycięto drzewa.
  • Jesienią na zlecenie PG sprzątano teren, na którym teraz wycięto drzewa.

Miejsca

Opinie (339) 8 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Uczelnia planuje osiedle ... Hehe. Już wszyscy węszą szmal z tego budownictwa. Bo to,że można coraz mniej na tym zarobić ty tylko taki bajer . A co do wycinania to mamy działkę ponad hektar . Łącznie drzew z dwieście. Ile trzeba było pozwoleń na wycięcie czterech drzewek ... Hoho

    • 45 5

  • Ok, wygląda to słabo, ALE (14)

    Ale tak szczerze to nie ma co się dziwić uczelni, że chce wykorzystać świetnie położoną działkę n a swoje potrzeby. Sama byłam doktorantką na UG, ale nie dociągnęłam przewodu do końca właśnie przez finanse i horrendalne ceny najmu w Gdańsku. Gdyby uniwerek dał mi mieszkanie na czas nauki to by mi się udało, żałuje do dziś. Druga sprawa to ta okolica to tak naprawdę same badylaki i siedlisko meneli. Kilka razy wracałam tam na skróty i po odgłosach, wrzaskach i beknięciach już tam nie chodze, wolę pojechać naokoło uberem

    • 27 47

    • (4)

      Dlaczego uniwerek miałby Ci dać mieszkanie na czas nauki? dlaczego ja miałbym to finansować doktoraty prywatnych osób? Ciesz sięże studia skończyłaś za moje a jeszcze jęczysz że za mało dostałaś:/

      • 17 5

      • Bo bez doktoratów prywatnych osób (2)

        nie przebijemy tzw pułapki średniego rozwoju. Doktorant, wbrew pozorom, więcej daje krajowi niż sobie, choć z zewnątrz wygląda na darmozjada.

        Nie zmienia to oczywiście faktu, że politechnika pojechała po bandzie. Nie wierzę też, że te mieszkania to tylko dla doktorantów, wybitnych i tak dalej. Dla znajomych i tych wyżej w hierarchii będą i tyle.

        A z jeszzce trzeciej strony, działka jest politechniki, ale to miasto pozwala bądź nie pozwala na inwestycję. Więc tak naprawdę te klony niewiele tutaj zmieniają.

        • 2 8

        • (1)

          Jasne, szczególnie ci doktorzy, którzy zawijają się zaraz po studiach do Norwegii czy Irlandii. Oni szczególnie dają Polsce tyle, ze ho ho.

          • 7 2

          • Zapłaćmy im więcej to zostaną. A tak, to idą gdzie zapłacą więcej.

            • 7 4

      • Za jego studia zapłacili jego rodzice, na twoje podstawowe wykształcenie zrzuciliśmy się wszyscy.

        • 2 4

    • i co z tego doktoratu niby jest?

      sporadycznie uda się coś komercjalizować. Robienie nauki dla nauki nie ma sensu.

      • 8 5

    • Wiesz, nie chcę cię urazić, ale kiedyś za PRL robienie doktoratów było czymś poważnym. 50-60 lat temu (7)

      Ktoś kończył studia, szedł do instytutu badawczego, zaczynał tam pracę pod kierunkiem dojrzałych naukowców, jakiegoś docenta, a następnie dostawał awans na adiunkta - samodzielnego pracownika nauki. Miał publikacje w prasie fachowej, choćby w wydawnictwie instytutu. Jeśli był niezły, a stworzyła się możliwość, zostawał kierownikiem zakładu. Może miał wszystkiego 4-ch podwładnych, ale prowadził badania naukowe - i to nakierowane na coś praktycznego - i tu w porozumieniu z dyrekcją instytutu, po akceptacji np. z-cy dyrektora ds naukowych - mógł zacząć robienie doktoratu. I na żadnych studiach doktoranckich nie był, choć mógł współpracować z miejscową uczelnią o tym profilu. I taki ktoś to był doktor nauki pełną gębę. Prawdziwy naukowiec. A studia doktoranckie to wymyślono na uczelniach, aby sobie szykować personel dydaktyczny, w założeniu to było dla najlepszych studentów, co kadrę dydaktyczną uczelni zasilą. Natomiast 30 lat temu mój znacznie starszy kolega z pracy, były podpułkownik, posiadacz dwóch fakultetów (też matematyka na uczelni cywilnej, bo się kryptografią zajmował), wieloletni pracownik instytutu wojskowego (konstrukcja i wdrożenia urządzeń elektronicznych) to z gościa - doktora po studiach doktoranckich, robionych tuż po zrobieniu mgr inż., to się śmiał po cichu "co to za doktor, co on umie? Panie, myślałem, że to jego dr to coś znaczy".

      • 4 2

      • kto to pisze (6)

        Aby zostać adiunktem w instytucji naukowej (uczelnia, instytut badawczy) trzeba mieć doktorat. Adiunkt nie jest samodzielnym parcownikiem nauki. Docent to chyba byl marcowy.

        Coś słyszałem, coś nie zrozumiałem ale sobie popisałem.

        • 2 2

        • Potwierdzam: coś słyszałeś, coś nie zrozumiałeś, ale sobie popisałeś. Owszem, aby zostać adiunktem, od lat

          trzeba mieć doktorat. Ale tak nie było 60 lat temu, przypomnę - 19 lat po zakończeniu wojny. No i widzisz, jak się ośmieszyłeś publicznie? I nie jedź tekstami w stylu GazWyb o docentach marcowych, bo chodzi o lata 1962-1967. Zresztą wspomniany dość młody pracownik nauki był pod pieczą docenta ze szlachty kurlandzkiej, o nazwisku wybitnie niemieckim. Wspaniała, znana rodzina polskich patriotów.

          • 1 2

        • docent onegdaj... (4)

          To tak jak profesor obecnie...
          Profesor uczelni.

          Tak jak "pani psor" w liceum.czy technikum...

          • 0 1

          • (3)

            Jak nie odróżnia się stopni i tytułów naukowych od stanowisk to o czym można dyskutowac.

            Wspominki z przed 60 lat o genialnych docentach-magistrach po których nie został ślad w nauce to jedyne co pozostało na starość, Współczuję.

            • 1 1

            • O profesorze Manteufflu też ślad w polskiej historii czy necie wg ciebie nie został?? A było ze dwóch takich (2)

              o tym nazwisku i zdaje się spokrewnionych. O ludziach takiego formatu to tylko wspominki w ostatnich 25-ciu latach. Takich ludzi - kompetentnych, uczciwych patriotów - na uczelniach w Polsce już po prostu nie ma. A w latach 60-tych, 70-tych byli.

              • 0 1

              • (1)

                Nie wiem z czym masz problem jeśli nie rozumiesz prostego pytania jaki ślad w nauce światowej został po tym uczonym. Co więcej założę się 99% rodaków o nich nie słysząło.

                • 2 1

              • Gościu, jeśli ty zaczynasz opowieści o "nauce światowej", to nie ma co z tobą gadać. Śnij sobie dalej

                • 0 0

  • Budowa kluczowego tramwaju przez teren PG - nie no nie damy rady nic zrobić, trzeba go prowadzić dookoła (4)

    Nielegalne wycinanie drzew na terenie uczelni żeby zbudować osiedle - nie ma problemu, tnijny

    • 83 13

    • (3)

      Wycięcie drzew nie ma wpływu na delikatne urządzenia miernicze w laboratoriach. Przypomnę że politechnika to placówka szkolnictwa a nie leśnictwa.

      • 6 8

      • Fajna wymówka, taka niesprawdzalna, taka z brudnego palca wymyślona na poczekaniu aby nikt nie mógł zakwestionować (2)

        • 7 5

        • (1)

          No to widać żeś się nie dostał na żadną uczelnię techniczną skoro myślisz że to wymówka. Ehh nie sieją takich jak ty...

          • 3 2

          • mamy tu dowód, że uczelnie wyższe kończą również bezmózgi

            • 2 3

  • Wstyd. Żałosne to i smutne. (4)

    • 59 12

    • (2)

      A miało być lepiej po wyborach z tym wycinaniem lasów. O co chodzi, przecież wygraliśmy..?

      • 3 2

      • Muszą się wywiązać z umów podpisanych za kadencji Bartłomieja Obajtka, bo inaczej zapłaciliby wysokie kary..

        ..a wtedy byś znowu kwiczał o niegospodarności nowego Dyrektora Nadleśnictwa Gdańsk.

        • 0 0

      • My wygraliśmy? Co wygraliśmy? Jskaś wycinka? Litości

        • 1 0

    • argumentacja kobieca? jakos nie widze zadnego merytorycznego argumentu, tylko slodkie emocje na miare fejsika

      • 2 0

  • Opinia wyróżniona

    Ewidentnie kary są wciąż za niskie. (16)

    Takie lekceważenie przepisów to znak, że trzeba podwyższyć kary za nielegalną wycinkę.

    • 435 79

    • Co to 8 klonów. Niejaki Szyszko z PiS kazał wyciąć pół Puszczy Białowieskiej i nawet nie poniósł konsekwencji. (8)

      • 32 21

      • (5)

        Jedno co zrobił Szyszko dobrze, to dał wolność ludziom i pozwolił na wycinanie drzew na SWOIM terenie, a nie, że trzeba urzędnika prosić o wycięcie swoich drzew na swojej działce. Potem podniosło się larum, bo Polak lubi czuć nad swoim grzbietem bat i przepisy zaostrzono.

        • 21 22

        • doczytaj przepisy

          • 5 0

        • nie do konca, dalej musisz prosic i placic za np. tuje, ktora sam posadziles (2)

          i to slono

          • 7 4

          • (1)

            Bo przepisy zaostrzono po tym, jak się podniosło larum, że Szyszko wycina Polskę.

            • 12 1

            • Bo lasy wycięli wystarczy wejść na mapy satelitarne i spojrzeć... Wyglądają jak ser szwajcarski tyle dziur

              • 6 7

        • Z autopsji wiem, że deweloperzy posiadający okoliczne działki na gwałt zaczęli wycinać na nich drzewa. Wiedzieli, że ten

          • 4 2

      • piekny symetryzm

        • 3 5

      • "niejaki Szyszko"

        już nie żyje od 2019. Ja uznałabym to za konsekwencje, ale bez ingerencji innych osób

        • 8 1

    • Na niewielkie drzewa nie trzeba mieć pozwolenia

      Na wycinkę już wyluzujcie z tymi drzewami na czyiś działkach i zacznijcie zadrzewiać własne :)

      • 15 9

    • Fanatycy w akcji

      na pewno ścięcie trzech chwastów spowoduje wzrost globalnej temperatury o 5 stopni.

      • 19 25

    • jak z aniskie, ...sa adekwatne ...jednak dla państwowych /budzetowych płatników nie mają znaczenia

      a p.g. to już w ogóle moloch co się liczyć z mało kim musi, na pewno nie z u.m.

      • 6 0

    • to nie wysokość kar jest problemem tylko brak egzekwowania ich.

      • 3 1

    • o widzę że ktoś ma UBeckie upodobania

      • 5 3

    • Chyba układy PO są zbyt wysokie

      Bo PG z PO to wzajemna adoracja podpisow

      • 5 3

    • i**otyczne prawo

      To nie są lasy państwowe a prywatna działka.

      • 3 7

  • Fajny ten Gdańsk, już nawet PG bawi się w patodeweloperkę. Kiedy tniecie Trójmiejski Park Krajobrazowy pod betonoze? (5)

    A panna Ola, której nawet palmę udało się ususzyć, znowu wygra wybory...

    • 90 10

    • (1)

      juz lecimy betonowac, gdzie mamy zaczac.

      • 3 4

      • u siebie pod oknem zacznij.

        • 4 2

    • A ty co z drewnianej chatki ?

      • 5 3

    • Typowa histeria klimahisteryków

      • 1 3

    • widzę opinie za dotacje z Ministerstwa Kultury poprzedniej kadencji sporo plusów dostają

      nie dziwię się, za pół miliona w jednej tylko dotacji...

      • 0 0

  • Ludzie obudżcie się ,wybieracie do władzy ludzi którzy mają was za nic,naród ponosi konsekwencje i kare (3)

    a lewackie rządy robią w tym kraju niebywałe interesy,w gdańsku z mieszkańców robi się deb..i a oni dalej tańczą i spiewają i o to chodzi ratuszowi by takich głupoli mieć i robić co sie chce. PIS nie był fajny ale lewica robi dalej jak robiła za rządów donalda ,mafia ,n=bandyci,osz.ści i zło,,ieje , a wy drodzy mieszkańcy zacznijcie mysleć samodzielnie bo taka Ola z koleżanką i kliką wzajemnej adoracji kolesiostwa i znajomości zrobili sobie z gdańska miasto prywatne.

    • 57 16

    • z lamentu wynika ze przeskoczyla zgraje Jarka?

      • 3 7

    • (1)

      Od czasu komuny nikt tak nie rozkradał Polski jak pis właśnie. Gdzie nie spojrzysz afera a ile zostało zamiecione pod dywan ?

      • 3 7

      • lecz się albo edukuj

        • 2 0

  • Opinia wyróżniona

    Dzień dobry, jestem naukowcem z PG (73)

    Powiem Państwu szczerze, że to osiedle jest bardzo potrzebne. Próbujemy konkurować z Warszawą czy Krakowem, ale jak chcemy poszerzyć zespół badawczy o jakiegoś bystrzachę, który mógłby nie tylko wspomóc nasze badania, ale też nauczyć studentów ciekawych i potrzebnych rzeczy, to próba zatrudnienia go kończy się często jak facet zapozna się z cenami najmu mieszkań w Gdańsku. I wybiera właśnie Warszawę lub Kraków, bo tamtejsze uczelnie mają szeroki zasób lokali, Politechnika Warszawska ma np. swoją spółdzielnię i całe osiedle mieszkaniowe na Mokotowie.

    • 176 250