Fakty i opinie

stat

Nielegalne pamiątki na lotnisku w Gdańsku

Fragmenty rafy koralowej, kawior i wyroby z kości słoniowej czy... nalewki z zatopionymi połozami i zaskrońcami, imitującymi kobry indyjskie. To tylko niektóre z pamiątek, które trafiają w ręce funkcjonariuszy gdańskiej Izby Administracji Skarbowej i z którymi turyści "wpadają" na gdańskim lotnisku. Egzotyczny okaz przywieziony z zagranicznych wojaży może być początkiem problemów przy powrocie do domu.



Kupił(a)byś pamiątkę wykonaną ze zwierzęcia?

tak, to ciekawy eksponat, który dobrze wyglądałby w moim domu 15%
nie, uważam, że to okrutne 81%
dla siebie nie, ale to dobry prezent 4%
zakończona Łącznie głosów: 1624
Wycieczki do ciepłych krajów to okazja, by poznać inne kultury czy niespotykaną florę i faunę. To też pokusa, by fragment nowego środowiska "zabrać" ze sobą do domu. Nie zawsze to jest jednak dobry pomysł - i to nawet jeżeli pamiątka wcześniej stała na wystawie w sklepie.

- Za przewóz przez granicę pamiątek wykonanych z okazów chronionych pochodzenia zwierzęcego i roślinnego grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat oraz konfiskata przewożonych okazów. Najczęściej jednak kończy się na zapłaceniu kary pieniężnej i konfiskacie okazu - tłumaczy Karol Pepliński z Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku.
W bagażu turyści, którzy lądują na gdańskim lotnisku zobacz na mapie Gdańska, potrafią mieć nie tylko wyroby galanteryjne ze skóry węży czy krokodyli, ale też farmaceutyki i preparaty zawierajcie części chronionych gatunków, np. z tygrysów i niedźwiedzi czy nawet... żywe papugi i żółwie.

Gatunki z konwencji waszyngtońskiej

Wszystkie one są na liście CITES, czyli "Konwencji o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem".

- W przypadku ujawnienia próby nielegalnego przewozu okazów z listy CITES, tj. bez wymaganych zezwoleń oraz w przypadku przemytu takich okazów, są one zajmowane do prowadzonego postępowania karnego i celnego. Po orzeczeniu ich przepadku przez sąd na rzecz Skarbu Państwa Ministerstwo Środowiska wskazuje podmiot uprawniony do utrzymania takiego okazu - informuje o regulacjach Karol Pepliński.
Następnie zwykle egzotyczne pamiątki trafiają np. do muzeów, instytucji badawczych czy na uczelnie.

Wykorzystywane są wyłącznie do celów edukacyjno-szkoleniowych i badawczych m.in. przez Służbę Celno-Skarbową.

- W przypadku lotnisk, a przynajmniej na większości z nich, zainstalowane są gabloty informacyjne, w których eksponowane są nielegalnie przewożone i skonfiskowane okazy CITES. Na lotniskach umieszczane są rożnego rodzaju plakaty i informacje o regulacjach, podróżnym rozdawane są również ulotki informacyjne - wskazuje Karol Pepliński.
Dodaje, że większość okazów była przemycana nieświadomie.

- Na wakacjach należy unikać zakupu pamiątek wykonanych z roślin i zwierząt oraz żywych roślin i zwierząt zawsze, kiedy nie mamy pewności, czy pochodzą one z gatunków zagrożonych wyginięciem oraz jeśli nie znamy ich źródła pochodzenia - podsumowuje.

Czego nie można przewozić w bagażu lotniczym?