Fakty i opinie

stat

Nielegalnie zburzono kamienicę w Oliwie?

Najnowszy artukuł na ten temat

Kamienica w Oliwie ma zostać odtworzona

Z krajobrazu Oliwy zniknęła kamienica stojąca przy ul. Podhalańskiej 13. Wszystko wskazuje na to, że pochodzący z początku XX stulecia budynek został rozebrany niezgodnie z prawem. Inwestor otrzymał pozwolenie na przebudowę, a nie wyburzenie obiektu. Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Gdańsku zapowiada wszczęcie postępowania wyjaśniającego w tej sprawie.



Czy inwestor powinien zostać zobligowany do odtworzenia zburzonego budynku?

tak, ten budynek stał przecież na obszarze wpisanym do rejestru zabytków 81%
nie, odtworzony tak czy inaczej budynek byłby tylko atrapą oryginału 19%
zakończona Łącznie głosów: 2944
Zdaniem wielu gdańszczan, Oliwa to jedna z najbardziej urokliwych dzielnic ich miasta. Trudno się temu dziwić. Ten położony w otulinie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego rejon Gdańska przetrwał pożogę II wojny światowej niemal bez szwanku, dzięki czemu zachował swój historyczny i kameralny charakter.

Większość zabudowy Oliwy stanowią stylowe wille oraz niewysokie kamienice, stojące wzdłuż szpalerów drzew i wybrukowanych uliczek. Trudno się zatem dziwić, że każda poważna ingerencja w oliwską scenerię budzi żywe zainteresowanie naszych czytelników. Jeden z nich poinformował nas o zburzeniu w czwartek budynku pochodzącego z początku XX wieku.

Obszar wpisany do rejestru zabytków



- Na naszych oczach znika wspaniała, przedwojenna kamienica położona przy ul. Podhalańskiej 13. Nie do wiary, gdzie jest konserwator zabytków? W tej dzielnicy nie można samodzielnie przesunąć ścianki działowej na poddaszu, a nikomu nie przeszkadza barbarzyńskie wyburzenie całego, przepięknego budynku? - zaalarmował nas pan Tomasz.
Sprawdziliśmy ten sygnał. W tym celu skontaktowaliśmy się najpierw z przedstawicielem wojewódzkiego konserwatora zabytków. Jak wielokrotnie informowaliśmy w publikacjach poświęconych Oliwie, znaczna obszar starej części tej dzielnicy jest przecież wpisany do rejestru zabytków.

- Konserwator miejski wydał 19 listopada 2018 r. - a więc gdy obowiązywało jeszcze porozumienie między konserwatorem miejskim a wojewódzkim - zgodę na przebudowę tego budynku, a dokładnie rozbudowę domu wielorodzinnego i budowę garażu podziemnego. Potem pozwolenie to zostało przeniesione z osoby prywatnej na spółkę Becher Development z Kielc. Prawdopodobnie będziemy musieli wszcząć postępowanie dotyczące nielegalnej rozbiórki kamienicy, gdyż ze wstępnych ustaleń wynika, że budynek został zburzony bez wymaganego pozwolenia konserwatorskiego - informuje Marcin Tymiński, rzecznik prasowy Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Zobacz film naszego czytelnika, dokumentujący zburzenie kamienicy przy ul. Podhalańskiej 13 w Oliwie


Rozbiórka wymagała zgody konserwatora



Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku informowaliśmy o tym, że Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków wypowiedział władzom Gdańska umowę, na mocy której to miejski konserwator zabytków przejął obowiązki wojewódzkiego konserwatora w zakresie opieki nad zabytkami na terenie Gdańska, z wyłączeniem tych położonych na obszarze Głównego Miasta. Porozumienie między oboma konserwatorami - czyli wojewódzkim i miejskim - oraz wojewodą pomorskim zostało podpisane 17 listopada 2015 roku. Natomiast termin wypowiedzenia upłynął 28 lutego 2019 roku i tym samym nadzór nad gdańskimi zabytkami na powrót stał się wyłączną kompetencją konserwatora szczebla wojewódzkiego.

Czytaj więcej: Gdańskie zabytki wracają pod nadzór konserwatora wojewódzkiego

Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, powodem rozbiórki kamienicy przy ul. Podhalańskiej 13 miał być jej fatalny stan techniczny. Tak miało wynikać z ekspertyzy wykonanej na zlecenie inwestora. Ale nawet jeśli tak było w rzeczywistości, to w zasadzie niewiele to zmienia. W takiej sytuacji inwestor powinien wstrzymać budowę i poinformować o zaistnieniu nowych okoliczności konserwatora, który biorąc je pod uwagę mógłby ewentualnie wydać zgodę na rozbiórkę. Odwrotna kolejność - najpierw rozbiórka, a potem poinformowanie odpowiedniego organu, że budynek nie nadawał się do remontu czy przebudowy - sprawiłaby, że nadzór konserwatorski byłby po prostu fikcją.

- O każdym zamiarze zburzenia budynku znajdującego się na obszarze wpisanym do rejestru, w tym także z powodu zaistnienia nowych okoliczności w stosunku do wcześniej wydanego zezwolenia - takich jak np. właśnie jego stanu technicznego - powinien być powiadomiony wojewódzki konserwator zabytków. Wydane pozwolenie ws. budynku przy ul. Podhalańskiej 13 nie obejmowało jego rozbiórki, a przebudowę. Innymi słowy, ten budynek musiał nadal istnieć w jakiejś formie. Ta sprawa będzie przedmiotem wnikliwej analizy z naszej strony - uzupełnia Tymiński.

Obiekt o wartościach kulturowych



Informacje udzielone nam przez przedstawiciela wojewódzkiego konserwatora zabytków współgrają ze stanowiskiem w tej sprawie gdańskiego magistratu. Urzędnicy potwierdzają, że wyburzenie budynku przy ul. Podhalańskiej 13 było nielegalne.

-W dniu 19 listopada 2018 r. Prezydent Miasta Gdańska zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę, obejmującego przebudowę z rozbudową o garaż podziemny wraz z remontem kapitalnym budynku mieszkalnego wielorodzinnego. Budynek położony jest na obszarze wpisanym do rejestru zabytków, a ponadto zgodnie z ustaleniami obowiązującego na tym terenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest obiektem o wartościach kulturowych, podlegającym ochronie konserwatorskiej. Przed uzyskaniem pozwolenia na budowę dla przedmiotowej inwestycji inwestor uzyskał pozwolenie Miejskiego Konserwatora Zabytków. Ponadto ze względu na wymóg nadzoru archeologicznego nad pracami ziemnymi, inwestor uzyskał pozwolenie Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z dnia 14 listopada 2018 r. Inwestor nie uzyskał decyzji o pozwoleniu na rozbiórkę budynku - potwierdza Jędrzej Sieliwończyk z Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Przywrócenie do stanu poprzedniego?



Jaką decyzję może podjąć w tej sytuacji wojewódzki konserwator zabytków? Jednym z możliwych scenariuszy jest tzw. nakaz przywrócenia stanu poprzedniego, czyli de facto odbudowa zburzonego obiektu w formie zbliżonej do oryginału. Choć na tym etapie to jedynie spekulacje, nie można wykluczyć takiej ewentualności. Dlaczego?

Czytaj więcej: Zburzenie i odbudowa Domu Młynarza

Otóż dosyć podobna sytuacja miała miejsce w sierpniu 2011 roku, kiedy to bez stosownego zezwolenia zburzono Dom Młynarza, który znajdował się w widłach ul. Kartuskiej, przy skrzyżowaniu z ul. Nowolipie na Siedlcach. Na mocy nakazu wojewódzkiego konserwatora zabytków, gmach został odtworzony ze stosunkowo niewielkimi modyfikacjami.

Opinie (381) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.