Organizatorzy nielegalnych gier hazardowych wpadli, bo... za bardzo chcieli "ukryć" i zabezpieczyć swoją działalność: okna i drzwi jednego z lokali w Gdańsku okleili czarną folią, a na wejściu umieścili informację o obowiązku zdjęcia maseczki. Nie mogło to nie zwrócić uwagi służb: funkcjonariusze przejęli pięć automatów, tzw. jednorękich bandytów i pieniądze na nagrody.
tak, ale niewielkie kwoty, w gronie znajomych
23%
nie, do tej pory dopisuje mi szczęście
3%
nie, bo nie gram w takie gry na pieniądze
62%
Być może organizatorom nielegalnych gier hazardowych proceder uszedłby na sucho, gdyby nie to, że w trakcie pracy w Gdańsku mundurowi lokalnego oddziału Krajowej Administracji Skarbowej zauważyli lokal, którego okna i drzwi oklejone były czarną folią. Nad wejściem do lokalu zamontowane były kamery monitoringu, a na drzwiach zamieszczono informację o konieczności zdjęcia nakrycia głowy i maseczki.
- Czyli charakterystyczne "udekorowanie" nielegalnych salonów gier hazardowych. Przeczucie nie myliło funkcjonariuszy. Po wejściu do lokalu, mundurowi z pomorskiej KAS stwierdzili włączone i gotowe do gry automaty. Po obejrzeniu i przeprowadzeniu eksperymentu potwierdzającego hazardowy charakter urządzeń ustalono, że są to automaty podlegające rygorom ustawy o grach hazardowych, a taka działalność może być prowadzona wyłącznie w koncesjonowanym kasynie gry lub w salonie gier prowadzonym przez państwowego operatora - tłumaczy Agata Bloch, rzeczniczka pomorskiej Izby Administracji Skarbowej.Tego rodzaju nielegalne działanie to przestępstwo karne skarbowe zagrożone m.in. karą pozbawienia wolności oraz karą administracyjną w wysokości 100 tys. zł od każdego zakwestionowanego automatu.
Automaty i pieniądze na nagrody
- W kontrolowanym lokalu zabezpieczono m.in. 5 nielegalnych automatów o wartości 60 tys. zł oraz gotówkę przeznaczoną na wypłaty wygranych w wysokości 2 630 zł - opowiada rzeczniczka IAS.Funkcjonariusze zapowiadają, że ich działania będą teraz zmierzały do namierzenia organizatorów tego nielegalnego procederu.
- Należy jednak pamiętać, że za organizatora gier hazardowych można uznać każdego, kto czerpie z tego korzyści, zarówno właściciela automatu, jego dzierżawcę, jak i wynajmującego miejsce pod automat - podsumowuje Agata Bloch.