Fakty i opinie

stat

Niemieckie linie lotnicze w rękach gdańskiej spółki Amber Gold

OLT została założona w Emden w 1958 roku i jest jedną z najstarszych linii lotniczych w Niemczech. Akcjonariuszem regionalnych linii lotniczych jest spółka North German.
OLT została założona w Emden w 1958 roku i jest jedną z najstarszych linii lotniczych w Niemczech. Akcjonariuszem regionalnych linii lotniczych jest spółka North German. fot. OLT

Gdańska spółka Amber Gold, która niedawno kupiła linie lotnicze Jet Air, teraz przejęła współpracujące z nimi regionalne niemieckie linie OLT.



Linie OLT współpracowały z Jet Airem od jesieni 2010 r. Obie linie współpracowały m.in. przy obsłudze połączenia z Hamburga do Rotterdamu.
Linie OLT współpracowały z Jet Airem od jesieni 2010 r. Obie linie współpracowały m.in. przy obsłudze połączenia z Hamburga do Rotterdamu. fot. Sebastian Elijasz/KFP
Nowy inwestor, który nie ma doświadczenia w prowadzeniu biznesów lotniczych został przyjęty w Niemczech z dużą rezerwą.

- Polska firma pojawiła się w momencie, gdy spółka Ostfriesische Lufttransport-Gesellschaft (OLT) ogłosiła, że zamierza zakończyć działalność jako regionalne linie lotnicze i zwolnić ok. 100 pracowników - mówi Jochen Brandt z lokalnej gazety "Ostfriesen-Zeitung". - Firma Amber Gold pojawiła się znikąd i wykupiła wszystkie udziały w OLT. Spółka została przedstawiona jako "inwestor z Gdańska, który ostatnio zakupił linie Jet Air". Nie podano więcej konkretów.

Nabycie OLT jest o tyle zrozumiałe, że te linie już od jesieni 2010 r. współpracowały z Jet Airem.

W jakim celu najczęściej korzystasz z usług linii lotniczych?

biznesowym

13%

turystycznym

64%

podróży do miejsca pracy

8%

odwiedzin u rodziny

15%
Dotychczas linie OLT oferowały bezpośrednie połączenia z Bremy do Bristolu, Kopenhagi, Tuluzy i Zurychu. Firma oferowała także loty do nadmorskich kurortów na wybrzeżu Morza Północnego i czarterowe.

W poniedziałek, 29 sierpnia, odbyło się spotkanie pracowników OLT z przedstawicielami nowego inwestora. Zapowiedziano na nim, że Amber Gold utrzyma dotychczasowe połączenia oraz nie zredukuje zatrudnienia.

Dlaczego spółka zajmująca się działalnością finansową i nie mająca doświadczenia w transporcie lotniczym skupuje linie lotnicze o słabej kondycji finansowej (w ubiegłym tygodniu pisaliśmy o przejęciu przez Amber Gold niewielkiej polskiej linii lotniczej JetAir)? Na to pytanie przedstawiciele Amber Gold nie odpowiadają. W siedzibie spółki można jedynie usłyszeć, że AG nie udziela komentarza na ten temat.

- Rynek lotniczych przewozów krajowych jest trudny, a nasze społeczeństwo jest mało zamożne w porównaniu z Europą Zachodnią - komentuje Grzegorz Sobczak, ekspert ds.lotnictwa cywilnego i redaktor naczelny pisma "Skrzydlata Polska". - Na naszym rynku problemem nie są jedynie pieniądze. To także kwestia organizacyjna, skomplikowane procedury i bardzo restrykcyjne przepisy. Jednak potencjał jest i rynek lotniczy będzie rósł. To pewne.

Według Sobczaka, rynek lokalny może opanować jedna spółka. Jednak będzie ona musiała zainwestować spore pieniądze i przetrwać trudny początkowy okres działalności. - W branży lotniczej funkcjonuje pewne powiedzenie dotyczące odniesienia sukcesu finansowego - dodaje Sobczak. - Jak zostać milionerem w branży lotniczej? Trzeba najpierw zostać miliarderem.

Czy Amber Gold stać na takie wydatki? Nie wiadomo. Spółka nie publikuje i nie udostępnia swoich wyników finansowych. Amber Gold ma obecnie w swojej ofercie trzy główne produkty: oddłużanie, pożyczki oraz lokaty i inwestycje. Spółka kusi klientów inwestycjami związanymi z zakupem srebra, złota oraz platyny, fizycznie przechowywanych przez przedsiębiorstwo. Zapewnia także, że kapitalizacja roczna osiąga poziom 15 proc. To bardzo kusząca oferta. Być może przyciągnęła już tak dużą rzeszę inwestorów, że to ich pieniądze sfinansują lotnicze ambicje Amber Gold.

Kontrowersje wokół Amber Gold

Firma Amber Gold poprzednio nazywała się Grupa Inwestycyjna Ex Sp. z o.o., i wywodzi się od pośrednika finansowego Salony Finansowe Ex Sp. z o.o. W 2010 roku Komisja Nadzoru Finansowego umieściła Amber Gold na tzw. liście ostrzeżeń publicznych. Komisja stwierdziła, że spółka nie posiada zezwolenia na wykonywanie czynności bankowych, w szczególności na przyjmowanie wkładów pieniężnych w celu obciążania ich ryzykiem. W odpowiedzi na te działania AG złożył w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie pozew przeciwko KNF. Aktualnie toczą się w tym sądzie dwa postępowania, w których stroną skarżącą jest Amber Gold.

Właścicielem spółki jest Marcin Plichta. Kilka lat temu został on skazany przez sąd prawomocnym wyrokiem na rok i 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Chodziło o wyłudzenia pieniędzy przy użyciu firmy-krzak o nazwie Multikasa. Spółka pobierała od klientów pieniądze na stałe opłaty za czynsz, prąd, gaz i telefon. Do wpłat zachęcała niska prowizja - 1 zł. Firma nie przekazywała jednak pieniędzy na wskazane konta bankowe.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (117)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.