Fakty i opinie

Niepewność ws. budowy pływalni olimpijskiej w Gdyni

Najnowszy artukuł na ten temat Kiedy powstanie duża pływalnia przy Olimpijskiej?

Wiele wskazuje na to, że budowa zapowiadanej od lat pływalni olimpijskiej w Gdyni znów przesunie się w czasie. Urzędnicy tłumaczą, że wpływ na to miała m.in. pandemia koronawirusa. Kluczowe dla inwestycji jest także dofinansowanie budowy przez resort kultury. Miejscy aktywiści obawiają się jednak, że temat pływalni trafi "do szuflady" na dłużej.



Czy czekasz na budowę pływalni olimpijskiej w Gdyni?

czekałe(a)m, ale minęło tyle czasu, że temat przestał mnie interesować 27%
wciąż czekam, uważam, że to bardzo potrzebny obiekt 30%
nie, uważam, że pieniądze na pływalnię można przeznaczyć na większą liczbę mniejszych basenów w dzielnicach/przy szkołach 24%
nie, bo nie korzystam z takich obiektów 19%
zakończona Łącznie głosów: 973
  1. W 2016 r. przedstawiciele Gdyńskiego Centrum Sportu zapowiadali, że 50-metrowa, kryta pływalnia olimpijska powinna powstać do 2019 r.
  2. W maju 2016 r. gdyńska pływalnia znalazła się na liście inwestycji Ministerstwa Turystyki i Sportu o szczególnym znaczeniu dla sportu, co oznaczało, że rząd pokryje nawet połowę kosztów budowy. Ministerialni urzędnicy docenili regionalny charakter obiektu oraz wymiar sportowy, bo gdyński obiekt miał być pierwszym tego typu na Pomorzu.
  3. Inwestycja powstać miała na terenie obecnego parkingu Gdyńskiego Centrum Sportu przy ulicy Olimpijskiej 5/9Mapka (do czasu budowy basenu jego funkcja się nie zmieni).
  4. Zgodnie z założeniami - po podpisaniu umowy na projektowanie w listopadzie 2016 r. - proces projektowania, przygotowania i przeprowadzenia przetargu na wykonawcę oraz jego wyłonienia, a następnie realizacji inwestycji i odbiorów technicznych - w przypadku niewystąpienia trudności na poszczególnych etapach - miał wynieść ok. 36-48 miesięcy.

Trudności jednak się pojawiły. Wymusiło to czasowe wstrzymanie projektowania i zmian w koncepcjach.

- Wspomniane trudności dotyczyły konieczności przygotowania odrębnego projektu i uzyskania pozwoleń na skablowanie napowietrznej linii wysokiego napięcia oraz prac projektowych związanych z budową trzeciego toru na linii 201, co skutkować będzie koniecznością przełożenia magistrali ciepłowniczej, a to z kolei miało kluczowy wpływ na ostateczny przebieg instalacji wewnątrz budynku i kształt całego podbasenia - wylicza Przemysław Dalecki, dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu.

Dokumentacja za prawie 800 tys. zł



Jak się dowiedzieliśmy, na razie udało się przygotować projekt budowlany i dokumentację wykonawczą. Przeprowadzono też procedurę środowiskową i uzyskano pozwolenie na budowę.

- Projektowanie zostało zakończone w 2020 r. Łączny koszt dokumentacji wyniósł 796 638,57 zł brutto - wyjaśnia dyrektor GCS.
Tymczasem w mieście coraz głośniej mówi się o tym, że budowa wyczekiwanej pływalni może spalić na panewce, a dużo lepszym rozwiązaniem byłoby np. stworzenie większej liczby basenów szkolnych. Urzędnicy zaznaczają jednak, że nie zakładają, by inwestycja miała nie dojść do skutku.

Inwestycja dojdzie do skutku, ale przesunie się w czasie?



- Zakładamy, że może zostać przesunięta w czasie, na co duży wpływ mają obecne uwarunkowania związane z pandemią koronawirusa, które sprawiają, że harmonogramy realizacji wszystkich zaplanowanych wcześniej inwestycji analizujemy raz jeszcze - podkreśla Przemysław Dalecki.
Jak dodaje, od początku prac nad inwestycją informowano, że kluczowe dla jej realizacji jest dofinansowanie budowy przez obecne Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.

- Od 2016 r. projekt budowy pływalni jest wpisany do wieloletniego planu ministerialnego "Programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu". Jednak, aby mieć szansę na wsparcie finansowe ministerstwa, musi zostać uwzględniony w planie rocznym, do czego będziemy dążyć - przypomina urzędnik.

Aktywiści krytykują: urzędnicy byli nieprzygotowani



Krytycznie na temat postępów przy budowie basenu olimpijskiego patrzą miejscy aktywiści. Zdaniem Łukasza PiesiewiczaMiasta Wspólnego urzędnicy byli kompletnie nieprzygotowani do ubiegania się o dofinansowanie projektu budowy basenu olimpijskiego.

Kursy nurkowania w Trójmieście



- Ale za to uznano za stosowne wielokrotnie informować o szybkich postępach w realizacji. Może nawet niektórzy gdynianie sądzą, że basen olimpijski już stoi - tak skuteczny to był PR. Jest oczywistą manipulacją twierdzenie, że Gdynia czeka na ministerialną dotację i uwzględnienie inwestycji w planie rocznym rządowego "Programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu", bo w dokumentach na stronach byłego Ministerstwa Sportu nie ma śladu, by złożyła wniosek o znalezienie się w takim planie - podkreśla Łukasz Piesiewicz.
Jak dodaje, do niedawna inwestycja znajdowała się w planie wieloletnim...

- ... ale zgodnie z regulaminem programu po trzech latach od bezskutecznego wnioskowania o wpisanie do planu rocznego, który daje szansę na dotację, inwestycja jest usuwana z planu wieloletniego. I tak zapewne stało się z basenem olimpijskim. Szkoda, że chęć pokazania ładnych wizualizacji gigantomańskiej inwestycji kosztowała gdyńskich podatników kilkaset tysięcy złotych. To niestety nie pierwsza i nie ostatnia inwestycja, za której projekt zapłaciliśmy i która ląduje w szufladzie - podsumowuje nasz rozmówca.

Triathlon pod dachem w Gdyni. Film z 2020 roku.


Opinie wybrane


wszystkie opinie (263)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »