Fakty i opinie

stat

Niesamowite maszyny: ładowarko-zwałowarka w Porcie Północnym

Zobacz w akcji potężną ładowarko-zwałowarkę.


Mierzy ponad 115 metrów, waży 700 ton, a w ciągu godziny może przerzucać tysiące ton węgla. W czwartym odcinku cyklu "Niesamowite maszyny" prezentujemy potężną ładowarko-zwałowarkę, która pracuje w gdańskim Porcie Północnym zobacz na mapie Gdańska.



Czy kiedykolwiek ogrzewałe(a)ś swój dom węglem?

tak, obecnie ogrzewam węglem 19%
tak, miałe(a)m taki okres w życiu 37%
nie, ale być może w przyszłości będę 2%
nie, korzystam z innego sposobu ogrzewania domu 24%
nie muszę ogrzewać swojego domu 18%
zakończona Łącznie głosów: 238
Wprawione w ruch koło czerpakowe raz po raz wbija się w hałdę. Każdy z ośmiu kubłów o pojemności tysiąca litrów zabiera swoją porcję surowca. Po czym węgiel z łoskotem wypada z kubłów wprost na przenośnik taśmowy. Ciągnie się on wewnątrz potężnego wysięgnika.

- Wysięgnik naszej ładowarko-zwałowarki ma aż 50 metrów długości i należy do kluczowych części maszyny. Zakończony jest kołem czerpakowym, a do tego osadzony jest na obrotowej platformie, która porusza się po torach - wyjaśnia Krzysztof Sobański, kierownik działu technicznego w gdańskim Porcie Północnym.

Dzięki długiemu wysięgnikowi ładowarko-zwałowarka sięga w głąb rozległych placów składowych. Może sobie na to pozwolić, bo w tylnej części maszyny, która znajduje się kilkanaście metrów nad ziemią, zamontowano 150 ton przeciwwagi. Łącznie maszyna waży ok. 700 ton i ma ponad 115 metrów długości.

- Mimo to chodzi dosyć lekko - komentuje Wojciech Buczek, operator maszyny.

Kabina, w której pracuje razem z drugim operatorem, jest przestronna i w sporej części przeszklona. Pośrodku fotel z kilkudziesięcioma przyciskami, na wysokości oczu ekrany. To, czego operator nie może zobaczyć przez szyby, widzi na monitorach. Pomocne są też czujniki, które dbają o bezpieczeństwo maszyny. Węgiel nie raz osuwa się, hałda zmienia kształt, a maszyna powinna zachowywać odpowiednią odległość.

- Bo sztuka w tym, żeby węgla nie brać ani za dużo, ani za mało. Najlepiej tak średnio - wyjaśnia Piotr Bemowski, operator ładowarko-zwałowarki.

Węgiel pobrany z placu przez maszynę trafia na przenośnik taśmowy, za pomocą którego transportowany jest do wieży załadowni. Tam surowiec wsypywany jest do oczekujących wagonów. - Jeśli chodzi o pobieranie węgla z placu, ładowarko-zwałowarka ma wydajność rzędu dwóch tysięcy ton na godzinę. Dwa razy większą ma natomiast w przypadku zwałowania surowca na plac - wylicza Krzysztof Sobański.

Zwałowanie są to różne czynności związane z transportem i składowaniem materiału. Po tym jak statek zostanie rozładowany za pomocą portowych żurawi, węgiel trafia na przenośnik taśmowy i transportowany jest do ładowarko-zwałowarki. Dzięki specjalnej instalacji maszyna wysypuje węgiel na plac składowy, tworząc hałdy o określonej wysokości. - Dzięki swoim możliwościom ładowarko-zwałowarka jest nieoceniona w pracy portu. A poza tym cieszy, że jest to maszyna polskiej produkcji. Wykonana została bowiem przez firmę Famak z Kluczborka - puentuje Sobański.

Mimo że waży tyle co stado ponad 40 afrykańskich słoni pracuje z dokładnością do setnych części milimetra. Zobacz w akcji obrabiarkę karuzelową.

Mimo że waży tyle co stado ponad 40 afrykańskich słoni pracuje z dokładnością do setnych części milimetra. Zobacz w akcji obrabiarkę karuzelową.

Dzięki potężnym silnikom i wibratorom w ciągu doby potrafi wywrócić i opróżnić nawet 700 wagonów z węglem. Zobacz w akcji wywrotnicę wagonową.

Dzięki potężnym silnikom i wibratorom w ciągu doby potrafi wywrócić i opróżnić nawet 700 wagonów z węglem. Zobacz w akcji wywrotnicę wagonową.

Opinie (35) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.