Fakty i opinie

stat

Niesamowite maszyny: pływający żuraw Maja


To najsilniejszy żuraw pływający po polskich wodach: podnosi ładunki o masie do 330 ton i może transportować je na swoim pokładzie w dowolny rejon Bałtyku. W kolejnym odcinku cyklu Niesamowite maszyny prezentujemy "Maję" - potężną jednostkę, która należy do Polskiego Ratownictwa Okrętowego.



Potężne maszyny oglądasz najczęściej:

w internecie 25%
w telewizji 16%
w pracy 35%
na własne oczy jako przypadkowy widz 15%
nie oglądam, bo nie mam okazji 5%
nie oglądam z innego powodu 4%
zakończona Łącznie głosów: 351
Choć w tym roku obchodzi swoje 34. urodziny, nadal imponuje siłą. Wybudowana w Sewastopolu "Maja" od lat podnosi ładunki, których masa liczona jest setkach ton. Hak główny ma udźwig 330, a pomocniczy 100 ton.

- To najsilniejszy żuraw pływający w rejonie polskiego wybrzeża - zaznaczał kapitan Józef Burzyński, który steruje "Mają".

Jednostka o długości 55 i szerokości 25 metrów należy do Polskiego Ratownictwa Okrętowego i na co dzień cumuje w Gdyni. Kiedy realizowaliśmy o niej materiał telewizyjny, wyruszyła w kierunku Nabrzeża Drewnica w gdańskim porciezobacz na mapie Gdańska, aby podnieść kadłub i umieścić go na wodzie.

- Wodowana jednostka to Multicat 2613, co oznacza, że ma 26 metrów długości i 13 szerokości. Masa kadłuba, który zbudowaliśmy wynosi z kolei około 260 ton - wyliczał Jacek Małek, zastępca dyrektora Zakładu Budowy Statków firmy Safe, która zleciła "Mai" prace związane z wodowaniem.

Żuraw pływający najpierw ustawił się do nabrzeża burtą. Po czym załoga zajęła się uzbrajaniem głównego haka: zamontowano ciężkie stalowe zawiesia zakończone szeklami.

- Sam hak główny ze zbloczami waży 15 ton, a do tego jeszcze liny. Łącznie żuraw ma ich prawie dwa kilometry - opisywał operator Marcin Adamski.

Następnie kapitan skierował "Maję" dziobem do nabrzeża, a operator obrócił 55-metrowy wysięgnik żurawia tak, aby zawiesia znalazły się nad Multicatem. Stoczniowcy rozpoczęli instalowanie szakli na pokładzie. Po czym kiedy z niego zeszli, operator postanowił naprężyć stalowe liny. Próba wypadła pomyślnie, więc żuraw uniósł jednostkę w powietrze. Na panelu sterowniczym pojawiły się cyfry oznaczające liczoną w tonach masę ładunku: 268. Żuraw rozpoczął obrót w kierunku portowego basenu.

- Podczas działania ważna jest dobra współpraca między operatorem, pracownikami na lądzie, a kapitanem. Pomaga to w dbaniu o bezpieczeństwo ludzi, jednostki i ładunku. Ostatecznie, za całość prac odpowiedzialny jest kapitan - opowiadał Józef Burzyński.

Prace może koordynować zarówno z mostka, jak i z dwóch innych stanowisk na "Mai". Na pokładzie znajduje się ponadto miejsce, które przeznaczone jest do transportu ładunków. Ma wymiary 19,5 x 19,5 metra i można na nim umieścić do 800 ton.

- Zaletą "Mai" jest to, że na jej pokład można zabrać potężny ładunek, przetransportować samodzielnie w dowolne miejsce, a następnie wyładować na nabrzeże. To daje przewagę nad dźwigami, które nie mają takiej możliwości i transportują ciężary przed sobą, a więc nad wodą, a to już stwarza ryzyko - tłumaczył kapitan "Mai".

Należący do PRO żuraw pływający ma jednak pewne ograniczenia: nie może pracować, jeśli siła wiatru przekracza pięć stopni w skali Beauforta. Podczas wodowania Multicata pogoda była podobno znośna. Jednostkę sprawnie umieszczono w pobliskim basenie portowym.

- Wkrótce trafi do Holandii, gdzie zostanie wykończona, a następnie czeka ją transport do Wielkiej Brytanii, gdzie służyć będzie w portach do przepychania okrętów podwodnych Królewskiej Marynarki Wojennej - tłumaczy Jacek Małek.

Po tym, jak pracownicy potwierdzili podczas kontroli, że zwodowany kadłub jest szczelny, odczepiono szakle, a operator obrócił z powrotem wysięgnik. "Maja" zaczęła szykować się do kolejnej operacji, ale już w innym rejonie gdańskiego portu.

Ma ponad 60 metrów długości, wyposażona jest w głowicę tnącą, a jej pompa ma moc ponad 1800 kilowatów. Zobacz w akcji potężną pogłębiarkę M30.<br/>

Ma ponad 60 metrów długości, wyposażona jest w głowicę tnącą, a jej pompa ma moc ponad 1800 kilowatów. Zobacz w akcji potężną pogłębiarkę M30.

Waży prawie 200 ton i potrafi formować

Waży prawie 200 ton i potrafi formować "na zimno" blachy o grubości nawet powyżej 20 centymetrów. Zobacz, jak pracuje potężna walcarka.

Opinie (46) 8 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.