Fakty i opinie

Nietypowe Budowle Trójmiasta. Schron przeciwlotniczy w gdyńskim porcie

Schron przy Polskiej 5 pozostaje w gotowości, działają w nim wszystkie instalacje umożliwiające przebywanie wewnątrz ludzi.

W cyklu Nietypowe Budowle Trójmiasta opowiadamy o niestandardowych obiektach, które mieszkańcy Trójmiasta na co dzień mijają w przestrzeni miasta. Miesiąc temu prezentowaliśmy słodownię i terminal masowy w Gdańsku. Dzisiaj odwiedzamy wnętrza pozostającego w gotowości schronu przeciwlotniczego w gdyńskim porcie, przy ulicy Polskiej 5Mapka. Za miesiąc oprowadzimy po nieznanych zakamarkach tunelu pod Martwą WisłąMapka.



Czy byłe(a)ś kiedyś w schronie przeciwlotniczym?

tak, odwiedzam takie miejsca, gdy tylko mam okazję 32%
tak, miałe(a)m okazję, ale nie bardzo mnie to fascynuje 10%
tak, ale to była kompletna ruina 7%
nie, ale chętnie bym się dowiedział(a), jak tam jest 44%
nie, zupełnie mnie to nie interesuje 7%
zakończona Łącznie głosów: 916
Mieszkańcy Trójmiasta, którzy zwykle nie zapuszczają się w okolice gdyńskiego portu, szary, betonowy sześcian obok ronda KarlskronaMapka mają okazję zobaczyć przy okazji wycieczki do Muzeum Emigracji powstałego w dawnym Dworcu Morskim przy Nabrzeżu Francuskim.

Wysoka na trzy piętra, pozbawiona okien bryła zwraca uwagę swoją prostotą i surowym wykończeniem. Tak naprawdę jest to jeden z najlepiej utrzymanych, i - w razie potrzeby - wciąż w pełni sprawnych schronów przeciwlotniczych.

Budowla dla Kriegsmarine



Niemcy budowę podobnych schronów zaczęli planować z powodu rosnącego zagrożenia nalotami wojsk alianckich na porty Kriegsmarine. Budowa schronu w porcie gdyńskim została zakończona w 1943 roku. Jest to schron typu Luftschutz Hochbunker T-750. Ciężkie schrony przeciwlotnicze z serii "T" były budowane wyłącznie dla Kriegsmarine (niemieckiej Marynarki Wojennej) jako schronienie załóg okrętów wojennych. Do obrony cywilnej przewidziane były inne typy bunkrów. Jak sama nazwa wskazuje, zaprojektowany został on dla 750 osób z założeniem schronienia głównie dla członków załóg okrętów stacjonujących w porcie.

W latach 1960-1967 cały obiekt został zmodernizowany na potrzeby obrony cywilnej. Ukryć się tu mogły 244 osoby.

Schron w pełnej gotowości



Schron przy Polskiej 5 został zaprojektowany tak, aby przetrwać mógł poważny atak. Jego ściany zewnętrzne mają 2,5 metra grubości, a płaski dach aż 3,8 metra grubości. Prowadzą do niego cztery, hermetycznie zamykane wejścia zaprojektowane w taki sposób, aby do środka nie mogły wpaść pociski (korytarz wejściowy załamuje się w kilku miejscach).

Budynek ma trzy kondygnacje i nie jest podpiwniczony. W sumie znajdują się w nim 24 pomieszczenia. Poza salami do pobytu ludzi jest tu sala sztabowa, centrum łączności, kotłownia, sanitariaty, a najwyższe piętro zajmuje obecnie strzelnica.

Właścicielem budynku jest Zarząd Morskiego Portu Gdynia. Obiekt jest utrzymywany w pełnej gotowości. Działa system filtrowentylacji mechanicznej z obiegiem wymuszonym podłączonym do czerpni powietrza, sygnalizacja alarmowa, generatory prądu, będące alternatywą dla zasilania zewnętrznego. Jest tu nawet ujęcie wody pitnej (studnia), a dodatkowo w zbiorniku można zgromadzić zapas 2880 litrów wody. Obiekt utrzymywany jest w dobrym stanie technicznym i regularnie ogrzewany, zarówno zimą, jak i latem. Ciepło z kotłowni, poprzez system ogrzewania wodno-powietrznego, dociera do wszystkich pomieszczeń.

W schronie przechowywane są świadectwa historii tego miejsca - niewybuchy bomb z czasów nalotów, elementy starych systemów łączności, pamiątkowa księga dokumentująca wydarzenia w schronie prowadzona aż do 1998 roku.

Nietypowa budowla? Zgłoś nam do wyjaśnienia

Zastanawiasz się, czym jest i jaką funkcję pełni dziwna budowla, którą mijasz w drodze do pracy lub która znajduje się w pobliżu twojego miejsca zamieszkania? Napisz do nas! Poinformuj o lokalizacji, napisz, jakie masz pytania. Postaramy się ją sfilmować i wyjaśnić, co to takiego.

inwestycje@trojmiasto.pl

Opinie wybrane


wszystkie opinie (80)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »