Fakty i opinie

Niewidomy obawia się kontaktu z dzikami

artykuł czytelnika
Najnowszy artukuł na ten temat Drut kolczasty w obronie przed dzikami
Dziki śmiało wychodzą na ulice w centrum miasta. Często można spotkać je wczesnym rankiem lub późnym wieczorem.
Dziki śmiało wychodzą na ulice w centrum miasta. Często można spotkać je wczesnym rankiem lub późnym wieczorem. trojmiasto.pl

Czy dziki pojawiające się w centrum Gdańska stanowią zagrożenie dla osób niepełnosprawnych? Napisał do nas pan Krzysztof, który jest osobą niewidomą i który podczas codziennej drogi do pracy regularnie spotyka na swojej drodze stado dzików. Jego list publikujemy poniżej.



Czy obawiasz się spotkania z dzikiem?

nie, bo uważam, że te zwierzęta nie zrobią mi krzywdy 21%
nie, ale na wszelki wypadek omijam te zwierzęta, gdy je widzę 41%
tak, dlatego staram się nie bywać w miejscach, gdzie są one widywane 38%
zakończona Łącznie głosów: 2195
Jestem 35-letnim mieszkańcem Gdańska, a przy tym osobą całkowicie niewidomą, która porusza się z psem przewodnikiem. Mieszkam na ulicy ZabłockiegoMapka na Morenie od około 1,5 roku. W dni robocze od poniedziałku do piątku wychodzę do pracy o 4:30, jadąc z przystanku Dobrowolskiego w kierunku Wrzeszcza.

Któregoś październikowego dnia, właśnie o tej porze, byłem zmuszony uciekać, gdy usłyszałem coraz bliżej mnie odgłosy dzików. Kilka godzin później, chcąc upewnić się o zagrożeniu, poszedłem z widzącą żoną w to samo miejsce. Jak się okazało - dziki rozryły kilka trawników w pobliżu przystanku.

Tego samego dnia zadzwoniłem do Gdańskiego Centrum Kontaktu. Usłyszałem jednak, że urzędnicy nie są w stanie nic z tym zrobić, a jedynie wezwać straż miejską, która - jak się okazało - niestety nie pracuje o tak wczesnej porze.

Czytelnik: kupiłem pistolet hukowy i gaz pieprzowy



Nic nie dała także rozmowa z gdańskim nadleśnictwem. Na własną rękę nabyłem więc pistolet hukowy i gaz pieprzowy, jednak to tylko namiastka zapewnienia sobie bezpieczeństwa, bo jako osoba całkowicie niewidoma nie jestem w stanie zobaczyć zbliżających się dzików.

Dlaczego nie można wywozić dzików z Trójmiasta



Każdego ranka wychodzę, bojąc się o swoje bezpieczeństwo i o mojego psa przewodnika. Rozwiązaniem nie jest przecież także to, by moja żona, która jest w dziewiątym miesiącu ciąży, odprowadzała mnie na przystanek. Większość osób, z którymi rozmawiałem, współczuje mi, niektórzy śmieją się, że przesadzam, ale ja jestem naprawdę śmiertelnie przerażony. Tym bardziej, że co jakiś czas pojawiają się nowe ślady rycia dzików na drodze, którą chodzę do pracy.

Cztery razy zmieniałem już drogę na przystanek, ale wciąż nie daje mi to poczucia bezpieczeństwa. Wiem, że w całym mieście pojawiają się dziki, ale uważam że ja jestem bardziej narażony, bardziej bezbronny niż inni i każdego ranka, gdy wstaję, zadaję sobie pytanie, czy musi dojść do poranienia mnie przez dziki, żeby coś więcej niż do tej pory w tej sprawie zaczęło być robione przez miasto i nadleśnictwo?

Przypomnijmy:Trójmiasto znajduje się w żółtej strefie związanej z Afrykańskim Pomorem Świń (ASF). W związku z tym nie wolno wywozić dzików żyjących w mieście do lasu. Jedyne działania, jakie mogą być obecnie prowadzone, to odstrzał dzików. Urzędnicy podkreślają, że te działania mają "zminimalizować ryzyko rozprzestrzenienia się ASF oraz zmniejszyć zagrożenie dla mieszkańców".
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (381) ponad 50 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (12)

    Faktycznie jest to problem.Ale pamiętajmy że to my żyjemy na ich pradawnym terenie.Pistolet hukowy czy gaz....może jakiś wolontariusz by pomógł w takim spacerze bo jeszcze zaiste może dojść do niebezbieczney sytuacyi...liczę że włodarze albo lokalni szambelanowie chętnie pomogą w tey sytuacyi.

    • 68 163

    • No właśnie nie. Od kiedy ludzie zajęli ten teren jest on teraz nasz. I to dziki wkraczają na nasz teren.

      A skoro wyrządzają szkody, ryją parki i trawniki, atakują ludzi i zwierzęta, rozwalają śmietniki powinny być zlikwidowane.

      • 34 19

    • Bzdury opowiadasz - idąc tym torem, to zawsze można wykazać że każdy teren to dawny teren zwierząt.
      Mieszkam od 35 lat na gdyńskich Karwinach - nigdy przedtem nie było problemu dzików. Obecnie cała zieleń osiedla jest totalnie zdewastowana, place zabaw tak samo.
      Każdego jednego dnia dziesiątki dzików porusza się po osiedlu niszcząc wszystko i nikt z tym nic nie robi.

      Powinien być natychmiast zarządzony porządny odstrzał i mocne zmniejszenie populacji dzika w Trójmiejskich lasach.

      To jest tylko kwestia czasu jak dojdzie do jakiejś tragedii typu poturbowane dziecko, osoba niepełnosprawna, czy np. dziecko w wózku - dopiero wówczas ktoś się za to weźmie.
      Musi naprawdę do tego dojść?

      Trzeba natychmiast zlikwidować ten problem

      • 38 9

    • Jak dzban coś napisze to wychodzi z tego "apsurd" i spada wydobycie "wengla"

      • 2 0

    • (1)

      Mi coś innego przyszło do głowy, rozumiem problem, ale nie wiem czy chciałbym spotkać niewidomego z gazem pieprzowym i pistoletem hukowym mającym zamiar używać ich, gdy usłyszy coś, co go zaniepokoi

      • 11 5

      • Nie chrumkaj i nie ryj trawnika

        Nie będziesz miał się czego obawiać

        • 14 3

    • (1)

      Człowiek także jest pradawnym stworzeniem w ewolucji. Proszę nie spychać człowieka do roli przybysza z kosmosu.

      • 5 1

      • najbardziej nieudanym

        zwłaszcza politycy.
        Pazerne brzydkie i głupie

        • 3 1

    • Zgłąszajcie tego matoła poprzez wciśnięcie klawisza "zgłoś". Przeciez nie da się czytać tego spamu (1)

      • 2 2

      • mało płacą

        to i pracownicy z nie najwyższej półki

        • 1 0

    • oczywiście, że wolontariusz pomoże

      Najlepiej sam się zgłoś i codziennie o 4:30 zaprowadzaj niewidomego pana na autobus. Przecież o tej porze nic lepszego nie masz do roboty. Durne komentarze piszesz przecież w dzień.

      • 9 1

    • Pamiętajmy to raczej o darmowym socjalu (1)

      Dużo osób nie jest świadomych, że jest tylko zwierzętami, a tam też jest pewien poziom inteligencji, nie tylko u człowieka. Sami są ofiarami nałogów i bezmyślnego działania, a nie widzą uczenia się zwierząt. Jeżeli niezaradni bezdomni ciągną do gęstych ośrodków miejskich, zamiast do pustelni i lasów, to tak samo jest ze zwierzętami. To, co ludzie wyrzucają, zwierzęta z chęcią przygarną. Niekompetencja władz i służb jest już na takim poziomie, że zwierzęta same nauczył się otwierać śmietniki i swobodnie z nich korzystać, nie bojąc się samochodów, świateł, trąbienia i psów. Nawet huków, które powinny przypominać im myśliwego. W te dziki można rzucać, a one raczej podbiegną do tego, co rzuciłeś. Ostatnio oglądałem jak sroka opróżniała śmietnik, wyrzucając po kolei jego zawartość. I nie, on nie był akurat przepełniony jak większość gdańskich śmietników, gdzie syf wysypuje się na zewnątrz i lata po okolicy.
      Te dziki łatwiej znaleźć w parkach miejskich, niż w lesie. O czym to świadczy?

      • 2 0

      • Rzucałem kępami trawy, spłoszyły się.

        • 0 0

  • Gaz pieprzowy w rękach niewidomej osoby (15)

    .... Nie wróży nic dobrego...

    • 170 22

    • (1)

      Możliwe. Ale skoro gościu nie może liczyć na władzę to radzi sobie jak może.

      • 35 4

      • Jak zawsze...

        ... nie da się. I jak mają mieć autorytet?

        • 1 0

    • gaz pieprzowy na dzika tez nie jest dobrym pomysłem

      znajomy się tak bronił i nic dobrego to nie przyniosło. Dzik zamiast odpuścić tylko się bardziej zdenerwował...

      • 15 0

    • (1)

      Racja, łuk i strzały są skuteczniejsze

      • 13 0

      • 10/10

        • 4 0

    • (6)

      Dobrze, że AK-47 nie kupił gdzieś. Wtedy byłoby wesoło.

      • 12 1

      • niewidomy nie dostanie w rpis pozwolenia na broń. (4)

        niestety... taki durny kraj.

        • 1 8

        • i tak nie mógłby odpowiadać karnie skoro nie widzi do kogo strzela

          • 0 0

        • no chyba żartujesz???? Włącz myślenie, idź na strzelnice, uruchom wyobraźnie (2)

          jak chcesz dać broń komuś kto nie wie do kogo strzela!!!! To chyba jakiś żart. Z broni hukowej nieumiejętnie użytej też można zrobić poważną krzywdę, w tym sobie samemu. A po za tym, w przypadku broni pozostaje zawsze kwestia tego, że jeśli jej nie pilnujesz za dobrze, to wtedy jest ona zagrożeniem dla Ciebie większym niż Ci się wydaje. A wyrwanie broni niewidomemu lub ukradzenie jest dziecinnie proste.

          • 3 2

          • oj.. zdziwisz się na tej strzelnicy (1)

            pojedz na mistrzostwa niewidomych w strzelectwie i zobacz, jak celnie strzelają osoby niewidome z broni palnej (pistolet, karabinek). Jak nie kumasz jak, to Ci powiem.. na słuch. Możesz sobie nawet takie zawody wyguglować i zobaczyć na jutube. Docenianie możliwości osób niepełnosprawnych nie mieszczą się w Twojej głowie, bo jesteś zapewne w pełni sprawny. Ale to, ze tak powiem, podstawowy błąd atrybucji.

            • 0 1

            • mhm, strzelanko w kontrolowanych warunkach vs strzelanie w terenie zabudowanym do cholera wie czego tak naprawdę. bardzo symetryczna sytuacja :D

              • 0 0

      • i gustowny handgranacik

        obronny

        • 1 0

    • Teraz to ten pan

      Stwarza zagrożenie dla innych strzelając z broni hukowej bo coś mu się wydaje. Bez przesady.

      • 10 5

    • Dobrze, że nie musztardowy ;)

      • 0 0

    • Czemu..?

      Niech strzeli w stronę dzika. Do braku wzroku dojdzie jeszcze jesień średniowiecza.

      • 1 0

  • Na organizacje państwowe nie ma co liczyć, więc nie tędy droga. Jedyne wyjście to się przeprowadzić. (4)

    • 27 99

    • tym bardziej nie licz na samorządowe władze. One tylko potrafią chodzić w pochodach ale o obywatelu zapomniały....

      • 6 3

    • A co mają z tym zrobić? (1)

      Wystrzelać wszystkie dziki??? Bo ktoś się boi. Ja się boję pijanych studentów wracających z imprezy. Gdzie mogę napisać?

      • 3 8

      • tylko te które się zapuszczają do miasta

        nie ma sie co oszukiwać, gdybyśmy nie wystrzelali wilków to takiego dzika by zjadły i też by stracił życie. Poza tym i tak się prowadzi odstrzał więc jak już to robić to najlepiej te miejskie i niekoniecznie strzelając a po prostu łapiąc.

        • 2 0

    • Mamy

      Mamy Pełnomocnik Prezydent Miasta d/s Osób Niepełnosprawnych, ale co Panią Kamińską to obchodzi? Lepiej siedzieć cicho. Brać emeryture i pensje w UM Gdańsk. A niepełnosprawni?! No cóż niech radzą sobie sami.

      • 0 0

  • facet opisał realny problem - cierpią nie tylko niepełnosprawni, choć oni bardziej (9)

    zagrożone są dzieci i zwierzaki. Dorośli też nie mogą być bezpieczni. Darujcie sobie te bzdury, że zajmujemy im terytorium. Nawet gdyby Gdańsk był 3 razy mniejszy i otoczony samymi lasami to dziki i tak by podchodziły. Żeby tego nie rozumieć trzeba mieć mniej rozumu niż dzięcioł na metalowym słupie. To niebezpieczne zwierzęta i nikt z tym od lat nic nie robi. Aż dojdzie do tragedii

    • 235 40

    • problem jest, ale to tez nasza - ludzi wina (1)

      Gdyby ludzie nie byli flejami i dbali o porządek wokół siebie, jak chociażby wyrzucanie śmieci do odpowiednich pojemników a nie gdzie popadnie, pod wiatą śmietnikową albo z okna - to akurat dość popularne wśród mieszkańców falowców na Przymorzu, to być może dzików podchodzących pod zabudowania byłoby mniej. Jednocześnie to jest fakt, a nie wymysł, że ograniczanie środowiska naturalnego dzikim zwierzętom spycha je w kierunku terenów zabudowanych.

      • 11 8

      • u mnie jest porzadek ale dziki mają niezły węch i wyczuwają zawartość śmietnika, nawet jak jest zamknięty.

        • 5 0

    • Dzik generalnie nie jest groźny, ale problemem jest to, że (3)

      one prawie zawsze są w stadzie a z kilkoma na raz już sobie nie poradzisz, w dodatku te "miejskie" wcale a wcale się nie boją ludzi, wręcz przeciwnie, przyzwyczaiły się, że babcie im rzucają chlebek i kartofle.
      Oczywiście problemy są też inne: zdemolowane śmietniki i rozwleczone śmieci, poryte trawniki, odchody.
      Jak zwykle trzeba tragedii, by ktoś coś z tym zrobił - podobnie jak z psami bez smyczy/kagańca, nikogo to nie obchodzi dopóki znów psy jakiegoś dziecka nie zagryzą.

      • 18 2

      • (2)

        1. Czy przez ostatnie kilkadziesiąt lat wydarzyła się jakaś "tragedia", której sprawcą był dzik? 2. Poryty trawnik - też mi problem xD 3. Odchody - tutaj to akurat za 99,9999 ilości odpowiadają właściciele domowych czworonogów 4. Niedokarmianie - całkowita zgoda.

        • 9 14

        • Zdarzały się tragedie. Dziki chodzą po miejskich ulicach powodując wypadki.

          • 6 6

        • 1. w zeszłym roku pod Koszalinem i pod Olsztynem na terenie budowy bloku

          o wszystkich przypadkach nie wiem bo nie oglądam TV. Pod Koszalinem poraniony facet do szpitala trafił w stanie ciężkim.

          • 6 4

    • Jak żyć? (1)

      Cierpią inwalidzi, dzieci niepoczęte,.. za każdym rogiem czają się krwiożercze dziki, sarny i jelenie

      • 6 8

      • oraz koty mewy gołębie i drzewa

        trzeba to wyciąc zabetonować i zrobić parking oraz grylla

        • 3 1

    • No nie do końca.

      Możnabybydować więcej sensownych mieszkań "w środku" miasta, żeby nie rozpychać się do lasu. No i śmieci!!!! Nie rozrzucać ich byle gdzie!

      • 1 1

  • Opinia wyróżniona

    Zgadzam się z przedstawionym problemem. (17)

    Sam jako widzący często przeżywam tremę. Wysiadam z auta koło uczelni na Grabówku w Gdyni, a tu dziki. Ciemno, łatwo przeoczyć. Do tego locha z małymi może być nieprzewidywalna. A co dopiero ma powiedzieć niewidomy.

    • 363 37

    • (4)

      Jeśli nie zrobisz małemu krzywdy to locha nic nie zrobi, ale trzeba uważać, żeby przypadkiem go nie kopnąć.

      • 8 34

      • (3)

        Nie zrobisz krzywdy czyt. Nie zbliżysz się. Nawet jeśli to dziki wbrew pozorom potrafią być agresywne szczególnie w okresie rui lub kiedy je zaskoczymy swoją obecnością. A uciec Nie uciekniesz bo mając ok. 100kg może biec do 20km/h.

        • 10 2

        • (2)

          nigdy nie uciekaj tylko walcz

          • 6 1

          • Niewidomych jest mniej niż dzików.

            • 2 1

          • walcz bohatersko jak ci zdradzeni szczałami o świcie

            • 0 0

    • Tremę...??? (2)

      Obawiam się że traume... Ale może się mylę...

      • 8 3

      • Lekkie zdenerwowanie miałem na myśli. Jeszcze nie strach, już nie poczucie codziennego komfortu (1)

        • 1 2

        • trema to nie jest określenie "lekkiego zdenerwowania"...

          • 1 0

    • współczuję panu, na psa musi pan uważać bo jeśli zostanie odebrany jako zagrożenie przez dziki (4)

      to pozamiatane. Jak ktoś widział co zostaje z psa bo walce z dzikami broniącymi swoich młodych to będzie wiedział o co chodzi (generalnie mieszanka rozerwanego mięsa i kości z sierścią, w ktorej trudno rozpoznać, że to kiedyś był pies, rozszarpanie trwa jakieś 15 sekund), dlatego ważne jest by psa trzymać na smyczy

      • 9 3

      • troche sie zagalopowałeś (3)

        pies, ale i też człowiek, dostaje kłem i jest podrzucany, pech jak dostaniesz w tętnicę, pies natomiast może dostać w jamę brzuszną. Natomiast jak już leży albo ucieka to dzik odpuszcza bo dla niego to też nie jest komfortowa sytuacja. Niemniej to groźne zwierzęta

        • 6 1

        • nie zagalopowałem się bo widziałem jak pies zerwał się ze smyczy na widok dzików (wilczur), (2)

          zakotłowało się i po 15 sekundach zostało to co opisałem, przez chwilę było tylko słychać skowyt biednego psa, ale naprawdę nic z niego nie zostało. Jakbyś nie widział tego, to byś miał problem ze stwierdzeniem co tam leży...wszędzie krew, sierść, pysk rozerwany...w ogóle masakra. Na szczęście ludzi tak nie atakują, może dlatego że nie postrzegają jako jakieś wielkie zagrożenie, ale locha z młodymi jak się przestraszy może być bardzo niebezpieczna.

          • 4 0

          • Ja za to widziałem ,jak mały jamnik przegonił dzika na plaży. Także bywa różnie. Nie zawsze pies jest pokonanym. To zależy czy pierwszy cel osiagnie dzika kieł, czy pies zatopi zęby w dzikiej szyi.

            • 0 1

          • Ja znam przypadek z Warszawy z Ząbek, gdzie dziki kilka lat temu w ciągu dnia zaatakowały młodą matkę będącą na spacerze z niemowlęciem w wózku i nianię z ok 3-4 letnim dzieckiem które przykryła własnym ciałem na ziemi i dzięki temu dziecku nic się nie stało. Opiekunka z ranami szarpanymi w udach trafiła do szpitala, młoda matka też wylądowała w szpitalu (znam ją osobiście)...

            • 2 0

    • (2)

      skoro ten pan ma takie problem a zona i tak nie pracuje to moze przeprowadzic sie blizej miejsca pracy a nie codziennie trzesc sie ze strach czy dojdzie na przystanek

      • 0 20

      • Zastanowiłeś się jaki jest koszt transakcji sprzedaży i zakupu mieszkania? (1)

        Ile to trwa, ile wymaga wysiłku i zaangażowania? Tych dzików nie powinno być w środku miasta.

        • 8 1

        • dokładnie tak

          tym bardziej że w centrum i tak się nie wyżywią

          • 1 2

    • Przyroda wyposażyła cię w całkiem skuteczny mechanizm obronny -

      - otóż, kiedy już sfajdasz się ze strachu, żaden dzik cie nie ruszy.
      Nie musisz nic robić, nie musisz myśleć - Przyroda już dawno ma to obcykane.

      • 0 1

  • (4)

    Też jestem osobą niepełnosprawną i całkiem tego pana rozumiem

    • 108 12

    • (1)

      nie gadaj głupot, ma 35 lat i jeszcze żyje tzn że dziki go olewają

      • 6 7

      • taaa, bo jeszcze nie zbliżył się przypadkiem wystarczająco blisko

        • 1 1

    • a ja jestem inwalidą ledwo chodzą słabo widzę i dzików ani innej zwierzyny wcale się nie boję, są mądrzejsze od ludzi (1)

      • 1 3

      • "a u was to murzynów biją"

        to że się nie boisz nie znaczy że dzik ci nie zrobi krzywdy jak akurat mu wejdziesz w drogę

        • 0 1

  • Moi zdaniem moi drodzy I kochani (8)

    Jest dużo więcej zagrożeń dla takiej osoby która nie widzi niż dziki..No ale cóż każdy zagrożenie odczuwa inaczej. Sporadycznie a nawet chyba wcale w Trójmieście nir miały miejsca gdzie dzik kogoś zaatakował bynajmniej ja nic nie słyszałem a dziki także mam u siebie i nic mi nie zrobiły a spotkałem je kilkanaście razy.

    • 57 103

    • Spec od niewidomych się wypowiedział.

      • 7 5

    • To poczytaj archiwum trójmiasta. Człowieki nie ucierpiały, ale psy już tak.
      Ale musi komuś się stać coś poważnego, aby ktoś inny zareagował....

      • 9 8

    • Owszem, miał miejsce atak dzika. (2)

      Kilka lat temu, na ul. Macierzy Szkolnej w Oliwie locha zaatakowała przechodnia. Niby nie z własnej winy, bo została sprowokowana, ale jednak.

      • 1 7

      • w tym roku w Oliwie stada dzikow chodza po ulicy trawnikach wszedzie wszystko poryte i pelno smieci .Ludzie z blokow je dokarmiaja

        • 0 3

      • "Niby nie z własnej winy, bo została sprowokowana, ale jednak." co jednak? ktoś prowokuje zwierzę i dziwi się, że zostaje zaatakowany? tu powinna zadziałać naturalna selekcja, i to nie dzik powinien paść jej ofiarą.

        • 4 2

    • dzik

      bo ludzi dziki atakuja sporadycznie ale ten Pan ma pas a pies jest dla nich zagrozeniem.Jak dojdzie do dramatu to miasto w koncu cos z tym zrobi to chore ze czlowiek nie moze spokojnie pojsc na przystanek bez obawy o bezpieczenstwo.Najgorsi sa ludzie ktorzy wyrzucaja jedzenie na trawniki i tym samym sciagaja je z lasow do przestrzeni miejskiej

      • 5 2

    • Sopot

      Niedawno był tu artykuł jak dzik zaatakował w Sopocie pana z psem na spacerze

      • 2 2

    • Te miejskie dziki atakują psy

      Z tego co widzę to dziki chodzące po mieście ludzi zupełnie ignorują. Ale za to psy traktują jak wrogów i od razu ruszają do ataku. Mieszkam w Osowej i kilka razy, z psem na smyczy uciekałem przed dzikami. A dwa razy, gdy już na polach miałem spuszczonego psa, dziki sprawiły mu lanie. I to ostre ! Na szczęście były to lochy - nie mają kłów i nie pokaleczyły go.

      • 0 1

  • dziki są pyszne! (7)

    należy zlecić odstrzał jakiejś firmie skoro powołane do tego instytucje sobie nie radzą, mięso rozdać okolicznym mieszkańcom

    • 100 39

    • są, ale trzeba je umieć przyrządzić

      no i konieczne badania mięsa w kierunku chorób / pasożytów. Te mogą być dla ludzi śmiertelnie niebezpieczne

      • 13 3

    • Idź je łapać gołymi rękoma.

      • 2 6

    • a ludzkie mięso smakowałeś? (1)

      też ponoć pyszne... niektórzy piszący komentarze prezentują tak niski poziom że może to nie dziki trzeba odstrzelić...

      • 3 5

      • Ciekawie opisałeś swój własny komentarz...

        • 1 0

    • strzelać, strzelać, strzelać (1)

      mięso po badaniu sprzedawać. Naprawdę jest smaczne i zdrowe

      • 6 2

      • skąd wiesz, że jestes zdrowy

        a poza tym ludzkie mięso , bleee

        • 2 0

    • Włosień

      życzy smacznego

      • 0 0

  • trudna sytuacja (17)

    ludzie widzący mają problem i mega strach. A co dopiero pan z ww artykułu,?
    Co zrobią władze?
    Może powiedzą: proszę pana należy pracować zdalnie...
    To taka ironia
    Problem jest i jak go rozwiązać?

    • 80 20

    • (15)

      Dziki spotykam (spotykałem) często. Nie odczuwam "mega strachu". Idź się leczyć - psychiatria stoi na coraz wyższym poziomie :)

      • 4 16

      • Jestes pewnie mlody i sprawny (14)

        Wyobraz sobie,idziesz ze starsza osoba i trojka dzieci majacych 2,3 i 4 latka.Do tego np.twoja zona w zaawansowanej ciazy.Widzisz stado dzikow, dalej idziecie w ich kierunku?

        • 12 4

        • uciekam (2)

          wszak codziennie czytam, że dziki zjadają dzieci, a najbardziej lubią 4 latków
          do tego czasami przed zjedzeniem potrafją zgwałcić

          • 5 13

          • wystarczy omijać plebanie

            • 1 1

          • hmm był przypadek jak po potrąceniu dzik usiłował zgwałcić kierowcę

            co prawda w szoku był, ale jednak

            • 0 0

        • Nie. (5)

          Odwracam się i idę w przeciwnym kierunku. Sprawdzone nie raz. Mieszkamy w bliskości lasów, co sprawia, że dzikie zwierzęta pojawiają się u nas i trzeba się z tym pogodzić. Albo wyprowadzić. Dzik to nie niedźwiedź grizzly.

          • 6 9

          • ponoć do lwa czy tygrysa nie wolno odwracać się plecami bo instynktownie zacznie cię atakować (1)

            • 1 2

            • W artykule jest mowa o dzikach, a nie lwach i tygrysach. Jesteś tak gł*pi czy tylko udajesz?

              • 1 2

          • "jak spotkasz niedźwiedzia wołaj lekarza, jak dzika, to księdza" (1)

            może przesadzone ale z jakiej to lektury licealnej było? Kły na wysokości tętnic pachwinowych i 120kg mięśni.

            • 0 2

            • na pewno z głupiej

              • 1 0

          • A dlaczego miałabym zmieniać swoje plany z powodu dzików?

            Nie mieszkam na wsi, gdzie taka wizyta może się zdarzyć tyko w cywilizacji, gdzie udzie oczekują minimum bezpieczeństwa i udogodnień z tym związanych.

            • 1 3

        • Szczerze? Tak. (4)

          Kiedyś wiałem przed dzikami, potem okazało się, że jak idziesz w swoją stronę, to Cię olewają.
          Nie raz mi koło akademików PG przebiegały pod nogami nasionka bekonu :)

          Aż smutno jak je wystrzelali, bo widywałem je po kilka razy w tygodniu, od roku czy dwóch się praktycznie nie zdarza.

          • 6 0

          • (2)

            Strzelać do dzików chcą albo rządni krwi i zabawy myśliwi albo ludzie bojący się własnego cienia po wyjściu z mieszkania.

            • 5 6

            • (1)

              Rządni..ciekawe

              • 1 2

              • pewnie pomylił od rządu

                co nie zmienia sensu

                • 1 1

          • One są- okolice Wassowskiego, pod lasem cały teren zryty

            • 0 1

    • Wcale nie trudna. Wystarczy podjąć decyzję o odstrzale, powiadamiając przedtem wszystkich mieszkańców

      albo zrobić to o tak wczesnej porze (nawet nie wiedziałam, że o 5 rano już chodzą ludzie). To może przed 5.

      • 0 1

  • Dziki (7)

    Ja także jestem śmiertelnie przerażona, wychodząc codziennie do pracy. Mieszkam w ścisłym centrum Obłuża. Dziki mają się świetnie. Widać, że bardzo się przyzwyczaiły i niczego się nie boją. A ludzie niech dalej przez balkony i okna wyrzucają jedzenie, to się nic nie zmieni...

    • 86 30

    • Jest rozwiązanie.

      Strzelać do dokarmiających. Na początek kulkami gumowymi albo pociskami z farbą. Jak nie pomoże traktować amunicją ostrą.

      Skończy się problem.

      • 10 2

    • Prędzej na zawał odejdziesz niż ostro potraktowana przez dzika. Skąd u ludzi tyle strachu przed tymi wcale nie tak groźnymi zwierzętami? To nie lew czy niedźwiedź polarny :)

      • 13 4

    • na tej wiosce zwanej obłużem to jeszcze smoki latają - to koniec śiwat więc sie nie dzwi że zwierzyna tam czuje się świetnie

      • 9 4

    • Doprawdy, (1)

      ludzie już zupełnie zdziczeli od tej cywilizacji... zwierzęta im przeszkadzają. Już prędzej powinniście się bać ludzi, niż dzików!

      • 5 2

      • Ja

        Zgadzam się z Tobą ja całe życie długie boję się głupich ludzi. 55 lat mieszkam przy lesie i nigdy nie słyszałam żeby dzik komuś coś zrobił ale odwrotnie tak.

        • 3 0

    • W ,,ścisłym centrum Obłuża" spotykam dzika bardzo rzadko, cos mi tu nie pasuje

      • 1 0

    • Gdzie jest to "ścisłe centrum Obłuża"? Ja ostatnio natknąłem się na stado ryjów na Białowieskiej - dziki schodziły spod

      na Stolarskiej. Powiedzieliśmy sobie "dobry wieczór" i poszliśmy każdy w swoją stronę.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.