Fakty i opinie

Niewidomy obawia się kontaktu z dzikami

artykuł czytelnika
Najnowszy artukuł na ten temat Drut kolczasty w obronie przed dzikami
Dziki śmiało wychodzą na ulice w centrum miasta. Często można spotkać je wczesnym rankiem lub późnym wieczorem.
Dziki śmiało wychodzą na ulice w centrum miasta. Często można spotkać je wczesnym rankiem lub późnym wieczorem. trojmiasto.pl

Czy dziki pojawiające się w centrum Gdańska stanowią zagrożenie dla osób niepełnosprawnych? Napisał do nas pan Krzysztof, który jest osobą niewidomą i który podczas codziennej drogi do pracy regularnie spotyka na swojej drodze stado dzików. Jego list publikujemy poniżej.



Czy obawiasz się spotkania z dzikiem?

nie, bo uważam, że te zwierzęta nie zrobią mi krzywdy 21%
nie, ale na wszelki wypadek omijam te zwierzęta, gdy je widzę 41%
tak, dlatego staram się nie bywać w miejscach, gdzie są one widywane 38%
zakończona Łącznie głosów: 2195
Jestem 35-letnim mieszkańcem Gdańska, a przy tym osobą całkowicie niewidomą, która porusza się z psem przewodnikiem. Mieszkam na ulicy ZabłockiegoMapka na Morenie od około 1,5 roku. W dni robocze od poniedziałku do piątku wychodzę do pracy o 4:30, jadąc z przystanku Dobrowolskiego w kierunku Wrzeszcza.

Któregoś październikowego dnia, właśnie o tej porze, byłem zmuszony uciekać, gdy usłyszałem coraz bliżej mnie odgłosy dzików. Kilka godzin później, chcąc upewnić się o zagrożeniu, poszedłem z widzącą żoną w to samo miejsce. Jak się okazało - dziki rozryły kilka trawników w pobliżu przystanku.

Tego samego dnia zadzwoniłem do Gdańskiego Centrum Kontaktu. Usłyszałem jednak, że urzędnicy nie są w stanie nic z tym zrobić, a jedynie wezwać straż miejską, która - jak się okazało - niestety nie pracuje o tak wczesnej porze.

Czytelnik: kupiłem pistolet hukowy i gaz pieprzowy



Nic nie dała także rozmowa z gdańskim nadleśnictwem. Na własną rękę nabyłem więc pistolet hukowy i gaz pieprzowy, jednak to tylko namiastka zapewnienia sobie bezpieczeństwa, bo jako osoba całkowicie niewidoma nie jestem w stanie zobaczyć zbliżających się dzików.

Dlaczego nie można wywozić dzików z Trójmiasta



Każdego ranka wychodzę, bojąc się o swoje bezpieczeństwo i o mojego psa przewodnika. Rozwiązaniem nie jest przecież także to, by moja żona, która jest w dziewiątym miesiącu ciąży, odprowadzała mnie na przystanek. Większość osób, z którymi rozmawiałem, współczuje mi, niektórzy śmieją się, że przesadzam, ale ja jestem naprawdę śmiertelnie przerażony. Tym bardziej, że co jakiś czas pojawiają się nowe ślady rycia dzików na drodze, którą chodzę do pracy.

Cztery razy zmieniałem już drogę na przystanek, ale wciąż nie daje mi to poczucia bezpieczeństwa. Wiem, że w całym mieście pojawiają się dziki, ale uważam że ja jestem bardziej narażony, bardziej bezbronny niż inni i każdego ranka, gdy wstaję, zadaję sobie pytanie, czy musi dojść do poranienia mnie przez dziki, żeby coś więcej niż do tej pory w tej sprawie zaczęło być robione przez miasto i nadleśnictwo?

Przypomnijmy:Trójmiasto znajduje się w żółtej strefie związanej z Afrykańskim Pomorem Świń (ASF). W związku z tym nie wolno wywozić dzików żyjących w mieście do lasu. Jedyne działania, jakie mogą być obecnie prowadzone, to odstrzał dzików. Urzędnicy podkreślają, że te działania mają "zminimalizować ryzyko rozprzestrzenienia się ASF oraz zmniejszyć zagrożenie dla mieszkańców".
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (381) ponad 50 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Deforestation

    Wycinka lasów jest złem po10 króć.
    W tym wypadku ogranicza przestrzeń życiową zwierząt, które wychodzą do miast.
    Pod hasłem deforestation w Wikipedii jest masę ciekawych historii ( w wersji anglojęzycznej zwłaszcza).

    • 0 0

  • potrzebny solidny odstrzał (1)

    Dziki nie mają drapieżników, które by regulowały ich populację. Już widzę jak ktoś sprowadziłby watahy wilków w tym celu, by grasowały w okolicach Trójmiasta. Fakt jest taki, że populacja dzików rozrasta się nienaturalnie. Skoro namnażają się sztucznie, to i sztucznie trzeba ich ilość ograniczać. Ma ktoś lepszą alternatywę?

    • 15 5

    • wilki

      wilkow tez jest duzo ale nie ganiaja za dzikami bo maja lepsze jedzenie tez śmietniki miedzy innymi.

      • 0 0

  • Pytam się (4)

    Kiedy ostateczne rozwiązanie kwestii dziczej?

    • 11 3

    • Pałacyk w Wansee chwilowo zamknięty z powodu epidemii. Także temat musi poczekać.

      • 0 0

    • spokojnie panie adolfie (2)

      teraz lgbt i feministki, zaraz potem dziki
      komory mają ograniczoną wydajność

      • 1 1

      • A co to za wynalazki lgbt czy feministki ? (1)

        Czy 50 lat temu ktoś słyszał o takimś czymś ?

        • 0 2

        • u ciebie na wiosce to 50 lat temu nie słyszało też o prądzie i ubikacji w domu.

          • 0 1

  • Osiedle przy samym lesie (2)

    I ludzie się dziwią że dziki są. No niesamowite!

    • 11 12

    • Bez znaczenia twoje brednie ! (1)

      Eliminacja dzików z miast w 100% !

      • 2 2

      • I najlepiej jeszcze 200km wokół! Ajlitla!

        • 0 0

  • (7)

    kupil pan mieszkanie pod lasem... Nawet rzut beretem jest związek myśliwski, przecież od dawna wiadomo, że tam chodzą dziki. Nie da się wszystkich wytłuc. A dlaczego żona nie może odprowadzić na przystanek, tylko nie piszcie, ze jest w ciąży- w ciąży można chodzić do pracy i normalnie żyć, a tu chodzi o 5 minut spacerku rano tylko. Albo z kolegą się umowić , że bedzie wozić samochodem do pracy dopóki nie zrobi się widno

    • 8 18

    • (5)

      A skąd wiesz, "że kupił mieszkanie pod lasem"? Akurat tak się złożyło, że Krzysztof wprowadził się do mnie, kiedy już tu mieszkałam... Czemu nie mogę odprowadzać męża na przystanek o 4.30 W NOCY? Serio A kto odpowiedzialny pozwoliłby swojej żonie z wielkim ciężarnym brzuchem iść w nocy tam, gdzie grasują dziki? Pomyśl...
      A może chciałbyś nam pomóc i podwozić mojego męża o 4.30 na dworzec? Nie? Tak myślałam.
      Wszytko dla ciebie jest takie proste, ale nic o nas nie wiesz, tylko łatwo to sobie dopowiedziałeś... to przykre.

      • 10 5

      • A po kiego grzyba wzięłaś sobie bezużytecznego niepełnosprawnego? Do tego pozwoliłaś sobie na prokreację, aby nie daj Boże

        wydać na świat kolejnych blajndów. Jak chciałaś to cierp i milcz.

        • 0 0

      • to już sobie pani wszystko dopowiedziala.... Życzę powodzenia z takim nastawieniem do życia po urodzeniu dziecka życie i problemy dopiero się zaczną, oby mniejsze niż jakieś dziki. Może ktoś by pomógl? Jak widzę, juz panstwo zalożyliscie, ze nikt nie pomoże, nawet nikogo nie pytając.

        • 3 1

      • i jak ty to sobie gwiazdo osiedla wyobrażasz? że co noc będą pod wasz blok puszczać patrole myśliwych, żeby żaden dzik tam przypadkiem nie zawędrował?

        • 2 0

      • Z całym szacunkiem

        dom można sprzedać i kupić inny w miejscu odpowiadającym potrzebom Pani męża.

        • 5 4

      • oczywiście

        nie pozostaje nic innego jak wytłuc dziki i profilaktycznie wyciąć las.
        Co się pewnie stanie.

        • 4 2

    • O 5 rano zrywać kobietę w ciąży? Sadysta!

      a jak będzie wracać sama to ją też może zaatakować dzik i może się przestraszyć i zacząć rodzić na ulicy. Nie pomyślałeś o tym? Bo jakieś zwierzaki są ważniejsze w miejscu , gdzie nie powinno ich być?

      • 0 2

  • (5)

    ilu ludzi ginie rocznie w wyniku ataku dzika?

    • 17 14

    • (3)

      skąd te minusy? skoro dziki są tak niebezpieczne powinniście bez problemu podać te dane.

      • 6 1

      • (2)

        około 15

        • 2 3

        • (1)

          około 15 czego? chyba ci się dziki z Sebixami pomyliły

          • 3 1

          • Chodziło o wszystkie świnie. Te ludzkie też, a nawet zwłaszcza.

            • 0 0

    • A ile ludzi ginie z powodu ataku człowieka

      Tak więc bardziej ludzi trzeba się obawiać niż dzików...

      • 9 2

  • Dziki (7)

    Ja także jestem śmiertelnie przerażona, wychodząc codziennie do pracy. Mieszkam w ścisłym centrum Obłuża. Dziki mają się świetnie. Widać, że bardzo się przyzwyczaiły i niczego się nie boją. A ludzie niech dalej przez balkony i okna wyrzucają jedzenie, to się nic nie zmieni...

    • 86 30

    • Gdzie jest to "ścisłe centrum Obłuża"? Ja ostatnio natknąłem się na stado ryjów na Białowieskiej - dziki schodziły spod

      na Stolarskiej. Powiedzieliśmy sobie "dobry wieczór" i poszliśmy każdy w swoją stronę.

      • 0 0

    • W ,,ścisłym centrum Obłuża" spotykam dzika bardzo rzadko, cos mi tu nie pasuje

      • 1 0

    • Doprawdy, (1)

      ludzie już zupełnie zdziczeli od tej cywilizacji... zwierzęta im przeszkadzają. Już prędzej powinniście się bać ludzi, niż dzików!

      • 5 2

      • Ja

        Zgadzam się z Tobą ja całe życie długie boję się głupich ludzi. 55 lat mieszkam przy lesie i nigdy nie słyszałam żeby dzik komuś coś zrobił ale odwrotnie tak.

        • 3 0

    • na tej wiosce zwanej obłużem to jeszcze smoki latają - to koniec śiwat więc sie nie dzwi że zwierzyna tam czuje się świetnie

      • 9 4

    • Prędzej na zawał odejdziesz niż ostro potraktowana przez dzika. Skąd u ludzi tyle strachu przed tymi wcale nie tak groźnymi zwierzętami? To nie lew czy niedźwiedź polarny :)

      • 13 4

    • Jest rozwiązanie.

      Strzelać do dokarmiających. Na początek kulkami gumowymi albo pociskami z farbą. Jak nie pomoże traktować amunicją ostrą.

      Skończy się problem.

      • 10 2

  • Opinia wyróżniona

    To całkiem realny problem (45)

    bo dziki mogą zaatakować i psa przewodnika, i tego pana. Przestańcie dokarmiać !! Wyrzucanie jedzenia powoduje to , że tak chętnie przychodzą do miasta . Bezmyślność ludzka jest tu winna. Gdyby nie miały tu wygodnej i smacznej w ich pojęciu stołówki , to pozostałyby w lesie.

    • 458 43

    • (7)

      Mój pies w ciągu 3 lat był 2 razy zaatakowany przez stado dzików. Za każdym razem pies jest na smyczy. Raz 30 sztuk zaczęło go masakrować. Miał cały rozdarty brzuch i dziki jeszcze po nim chodziły po wyrzuceniu na ulicę. Dobrze że samochody je przegoniły a za drugim razem teraz w maju wychodząc z klatki schodowej 2 z 10 dzików odrazu zaatakowały go. Stracił tym razem kawałek palca i 2 pazury. Za każdym razem drogie operacje u weterynarza. Zgłaszane wszystko w UM. Tam odesłali do straży miejskiej. Straż do zielonych. Zieloni odsyłają do leśników a leśnicy że nic nie mogą bo to w mieście gdzie zajmuje się straż i policja. W ciągu 3 lat interweniowałem 100 razy, Za każdym razem ten sam tekst. My nic nie możemy zrobić! A jak weźmiesz skaleczysz takiego świniaka albo zabijesz to idziesz siedzieć jak za człowieka. masakra!!!

      • 28 6

      • masz głupiego psa (1)

        mój bawi się z dzikami

        • 1 0

        • i tak powstają owczarki kaszubskie :)

          • 1 0

      • (1)

        Jak 30 sztuk dzików mogło masakrować psa, który był na smyczy?

        • 1 0

        • normalnie

          ryjami

          • 0 0

      • (2)

        Współczuję, naprawdę. A jakby je nastraszyć- jakiś huk, wystrzał..czy to nie działa?

        • 5 0

        • Dziki i wszystkie inne zwierzęta przyzwyczajają się do takiego (wystrzał, huk) sposobu odstraszania i po pewnym czasie przestają na niego zwracać uwagę. Znam sprawę z autopsji. Poza tym ciężko wyobrazić mi sobie postawienie czegoś takiego na osiedlu, mieszkańcy dostaliby szału. Rzucanie petard też nie wchodzi w grę. Skoro sylwestrowe fakerwerki są odwoływane, bo psy się boją.

          • 0 0

        • huknij raz - to na pewno cię zaatakują

          a jak warchlaczek przy tym zapiszczy - to atak masz na bank

          • 2 0

    • g*wno prawda

      Do miasta przychodzą po to, bo są bezpieczne i nikt na nie niepokoi

      • 0 0

    • Problem nie jest w dokarmianiu, tylko w tym, że wchodzimy, my ludzie, w naturalne środowisko dzików. Budowa osiedli w bliskim otoczeniu lasów sprzyja wędrówkom dzików za pożywieniem. Przyciąga je zapach ze śmietników i tyle. Po części rozumiem obawy autora tekstu, ale z drugiej strony gaz pieprzowy i pistolet hukowy w rękach niewidomego? To może być większe zagrożenie niż dziki

      • 1 1

    • (6)

      Nikt nie dokarmia dzików, co za komentarz. Tereny leśne są zawłaszczane przez deweloperów i dziki na nich mieszkające tracą dom. Ale fajnie tak sobie popisac o bezmyślności ludzkiej i sie poczuc lepiej (bo ja ten madrzejszy od somsiadow przeciez). Zgadzam się natomiast, że problem jest realny.

      • 14 27

      • (1)

        o czym ty...... u mnie kolego pod oknami bloków chodzą sobie dziki a pani z 2 piętra wyżej rzuca im kawałki chleba i nie tylko im ,gołębiom, mewom ogólnie całemu ptactwu jakie tylko w pobliżu lata. Wszelkie sugestie , prośby , grożby są bezskuteczne. Policja nic nie zrobi chyba ze z art za zaśmiecanie , straż miejska olewa sprawę bo temat rzeka a im się nie chce --także kolego nie pisz " co za komentarz" bo imbecyli dokarmiających nie brakuje.

        • 2 2

        • ...obyś człowieku nigdy nie musiał prosić o jedzenie...

          • 0 1

      • Dobre, (2)

        każdy przypisuje problem temu, na kogo ma alergię.
        W tym przypadku wina przypada deweloperom.

        Jak osiedla sa obok lasu, a u nas to jest częste, to i dziki wychodzą z niego.
        Nie jest to wina deweloperów, LGBT, Tuska czy PiSu.

        • 22 4

        • Bzdury opowiadasz.

          Lasów jest całkiem sporo. Zwierzęta zawsze przyjdą tam gdzie jest bezpiecznie i łatwo zdobyć pokarm. Dla ich dobra trzeba je od miast odstraszyć. Dziki to bardzo niebezpieczne zwierzęta i powinny bać się człowieka dla dobra obojga. W Królestwie Niebieskim będzie inaczej.

          • 5 1

        • tolerancja nie konczy sie na lgbt dajcie zyc dzika

          • 0 6

      • Do niedawna myslalem, ze mniejszy ruch na miescie z okazji pandemii osmielil je do spacerow. Ale niedawno mialem okazje sledzic jedno stado na Zabiance. Chodzily od smietnika do smietnika i przy okazji zagladaly tez do kocich domkow. Ustawa smieciowa, ktora wygonila smieci na ulice dala im po prostu pasniki.

        • 9 0

    • bezmyślnosc to wicinanie lasów

      • 1 2

    • Uwaga myśliwi ! (1)

      Wezmę każdą ilość . Kiełbasa z dzika jest wyborna !!

      • 7 0

      • bredzisz ... w kole łowieckim sami się proszą by mięso z dzika odbierać, bo ciężko to sprzedać, bo nie idzie

        ale ty pewnie chcesz za darmola ... co?

        • 1 2

    • Dziczyzna jest smaczna (1)

      Po odstrzale zbadać i zjadać

      • 13 3

      • gdzie tam ... polscy producenci puszek i kiełbas odmawiaja skupu dziczyzny - bo na rynku to nie idzie

        dobre mięso z dzika - to mit bez pokrycia

        • 0 3

    • (2)

      To, że agresywny pies szczeka na dziki nie uzasadnia że muszą być z tego powodu zabijane i mordowane dla lepszego samopoczucia tych psów.Natomiast jak człowiek zachowuje się swobodnie, naturalnie to również dziki tym samym się odwzajemniają.

      • 8 32

      • dobry dzik to martwy dzik ... najlepszy na pieczyste

        weż to se wbij do bani

        • 6 1

      • Czekaj

        będziesz wracał z siatką z zakupami to się niedługo przekonasz czy ci ta swoboda pomoże

        • 6 0

    • (1)

      a moze problem lezy gdzie indziej to my wycinamy lasy likwidujemy ich srodowisko moze czas sie zastanowic

      • 1 4

      • Ale wtedy malałaby Liczba dzików.

        • 2 0

    • Potrzebny odstrzal (6)

      Tak jak w Niemczech czy Belgii. Po prostu populacja jest zbyt duża i jest to normalne. Teraz wysyp pseudo ekologów i zdjęcia na Facebook. Nikt nie dokarmia dzików , same jedzą ze smietnikow

      • 39 9

      • (2)

        ja dokarmiam i dokarmiac bede

        • 1 30

        • Tez dokarmiam. Wrzucam smakolyki do ogrodka baby, ktora go zalozyla pod moim oknem. Nie mialbym nic przeciwko gdyby to bylo kilka kwiatow i trawa, ale nasadzila krzaczorow w ktorych latem legna sie komary. Dotychczas w ogole ich nie mialem. Do tego grabi, kopie i ogolnie halasuje w tym ogrodku czasem do polnocy. Niech dziki zezra jej ten ogrodek.

          • 2 12

        • To głupi jesteś

          • 9 1

      • (2)

        A może jest za dużo betonowych mieszkań ?

        • 12 19

        • to po co ci mieszkanie skoro jest za dużo?

          • 12 2

        • durna opinia

          • 13 4

    • (3)

      Psy i ludzie są bardziej agresywni wobec dzików niż odwrotnie.Mam środki obrony przeciwko agresywnym psom natomiast dzików nie muszę się obawiać.

      • 5 17

      • taaaa :D (2)

        bo dzik to taka włochata dobrotliwa świnka

        • 13 1

        • (1)

          W odroznieniu od psa nie atakuje bez powodu. Slyszeliscie o jakims ataku dzika w tym roku? Ja przez pol roku spotkalem ich kilkadziesiat i zaden mnie nie zaatakowal. Nawet te straszne lochy z mlodymi nie chcialy mnie ruszyc. Za to obwarczalo mnie kilka burkow a jeden jamnik probowal ugryzc.

          • 7 6

          • Pies

            Pies zna się na ludziach :)

            • 8 2

    • pod warunkiem, że pozostanie las (1)

      i nie będą w nich wycinac drzew i budować "apartamentów"

      • 25 13

      • kiedyś wszędzie był las

        trzeba wychlastać na rozwój

        • 3 2

    • Moga ale jakos nie atakuja

      • 0 0

    • Ale tu

      Ale tu nie chodzi tylko o dokarmianie....część śmietników jest najzwyczajniej nie zamykana...ja po przeprowadzce (2 miesiące po) od razu zaczęłam walczyć aby dali drzwi do śmietników...na szczęście mój trud trwał krótko i się opłacił, ale mimo tego nadal dziki zasuwają pod moim oknem - jeden plus jest taki, że już tylko przechodzą i idą dalej,,,

      • 3 0

    • to jest moje jedzenie i bede dokarmial co bede chcial... nie po to wychdze o 5 rano z siatka ziemniaczkow zeby dziczka nie dac jesc...

      • 1 16

    • A ja nie widzę problemu..

      • 7 17

    • Strzelać

      I nie patrzeć na zakazy. One nie mają naturalnych wrogów, to się rozmnażają jak króliki

      • 37 17

  • (3)

    Nic nie dała także rozmowa z gdańskim nadleśnictwem. Na własną rękę nabyłem więc pistolet hukowy i gaz pieprzowy,

    niewidomy?

    • 7 2

    • nie widział problemu...

      ty widzisz i to jest twój problem... ależ jestem dziś wredny... ;)

      • 0 0

    • dzik jest prowokowany widokiem psa

      • 1 0

    • AK47 rozwiązałoby sprawę

      • 2 0

  • Ja chodzę z torebką po cukrze

    I mam problem z głowy

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.