Fakty i opinie

stat

Bilety jak z epoki kamienia łupanego

artykuł czytelnika
Oficjalnie SKM jest otwarta na pasażerów przewożących rowery. Rzeczywistość jednak już taka różowa nie jest.
Oficjalnie SKM jest otwarta na pasażerów przewożących rowery. Rzeczywistość jednak już taka różowa nie jest. fot. Mateusz Ochocki/KFP

- SKM-ka wprowadzając częściową odpłatność za przewóz roweru w dobie nowoczesnych technologii, zafundowała rowerzystom system z epoki kamienia łupanego - pisze nasz czytelnik, pan Marcin.



Dlaczego SKM-ka ma przestarzały system sprzedaży biletów?

bo brak w niej pieniędzy na wszystko, także na rozwiązania informatyczne

12%

bo pracują w niej ludzie z innej epoki, w której takie rzeczy nie były istotne

45%

bo jest monopolistą, więc nie musi walczyć o pasażera

37%

system dobrze działa i nie trzeba niczego zmieniać

6%
Dwukrotnie w miniony weekend kupiłem bilet rowerowy na SKM/PKM. Dla jeszcze niewtajemniczonych: sprzedaż odbywa się w taki sposób, że kasjerka najpierw sprawdza numer pociągu (na tablecie bądź na wydrukowanych tabelach z rozkładem), potem wpisuje, w innym komputerze, numer pociągu i biletu dla podróżnego, trasę przejazdu i dopiero drukuje bilet.

Na razie są jeszcze "przejściowe trudności", takie jak długi czas zakupu takiego biletu (za drugim razem, gdy go kupowałem, cała operacja trwała ok. 10 minut - w sprzedaż zostały zaangażowane dwie kasjerki, potrzebna była jeszcze konsultacja telefoniczna). Ale to powiedzmy można usprawiedliwić faktem, że sprzedaż została wprowadzona dopiero niedawno. Zastanawiające jest natomiast co innego.

Dlaczego w dobie nowoczesnych technologii SKM-ka zafundowała rowerzystom system z epoki kamienia łupanego?



Dlaczego w czasach, gdy przez Internet mogę zarezerwować interesujące mnie miejsce w kinie, teatrze, samolocie, a nawet w pociągach PKP Intercity - SKM nie wprowadziła możliwości zakupu biletów na rower online?

Gdy zaczęły pojawiać się informacje, że będzie wprowadzona odpłatność za rower, byłem pewien, że w Internecie pojawi się nie tylko możliwość zakupu, ale i podgląd. Wpisuję relację np. "Kartuzy - Gdańsk Jasień" i system pokazuje: najbliższy pociąg ma 3 wolne miejsca na rower, kolejny żadnego, a jeszcze następny 5 miejsc...

Byłoby to ogromne udogodnienie dla kogoś, kto np. chce jechać na wycieczkę rowerową na Kaszuby i mieć możliwość swobodnego wyboru godziny powrotu.

SKM daje mi natomiast taki "wybór": albo przed wyjazdem jadę do kasy (niekiedy: na drugi koniec miasta...), albo nastawiam się na zakup biletu u konduktora - licząc się z tym, że miejsc nie będzie. Niestety, podróżny na obecnym rozwiązaniu nie tylko nie korzysta, ale wręcz traci (i nie chodzi tu tylko o pieniądze). Obecnie bowiem, tak mi się wydaje, konduktorom znacznie szybciej przyjdzie decyzja, żeby nie zabrać rowerzysty, bo przecież "system pokazuje brak miejsc".

Trudno nie zauważyć, że rowery w szynobusach kursujących po linii PKM to problem. Pociągi są zatłoczone, a rowery zajmują dużo miejsca (choć przecież wózki dziecięce czy walizki też - a tego nikt nie ogranicza). Obecny system nie pomaga jednak w rozwiązaniu problemu.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (330)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.