Fakty i opinie

stat

Brak chętnych na hotel na Kamiennej Górze

Atutem hotelu jest położenie nad samym morzem w otoczeniu zabudowy na Kamiennej Górze. Mimo to, nieruchomość nie może znaleźć nabywcy.
Atutem hotelu jest położenie nad samym morzem w otoczeniu zabudowy na Kamiennej Górze. Mimo to, nieruchomość nie może znaleźć nabywcy. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Należący do Jastrzębskiej Spółki Węglowej gdyński hotel Różany Gaj przy ul. Korzeniowskiego zobacz na mapie Gdyni po raz kolejny nie znalazł nabywcy. Cena wywoławcza wyniosła 24,8 mln zł. Do jego sprzedaży firma zobowiązała się w planie restrukturyzacji.



Jak oceniasz atrakcyjność hotelu Różany Gaj?

wysoko, aż dziw bierze, że nikt nie chce go kupić

35%

lokalizacja jest świetna, ale cena przesadzona

47%

hotel jakich wiele w Trójmieście

18%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 1621
O trzygwiazdkowym hotelu na Kamiennej Górze zrobiło się głośno na początku 2015 roku podczas protestów związkowców domagających się odwołania ówczesnego prezesa Jarosława Zagórowskiego oskarżanego o doprowadzenie zakładu do zapaści finansowej. Jednym z przytaczanych przykładów na marnotrawienie było inwestowanie środków w gdyński hotel.

Czytaj: Górnicy kłócą się o gdyński hotel

Próby sprzedaży i remont

Przypomnijmy, że firma otrzymała go w spadku po upadających kopalniach. Hotel - jeszcze jako Antracyt - przed remontem był zaniedbany i odbiegał standardem od innych obiektów turystycznych w Trójmieście. Chcąc skoncentrować się na swojej podstawowej działalności spółka chciała go sprzedać.

Najpierw cena wynosiła 15 mln zł, później spadła do 11 mln zł. Zabrakło chętnych, a hotel przejęła w zarządzanie spółka-córka JSW SA - Jastrzębska Agencja Turystyczna. Zdecydowano o remoncie. Koszt prac wyniósł ok. 27 mln zł.

- Nie był to drobny remont, tylko gruntowna modernizacja bardzo zniszczonego, zabytkowego obiektu. To obiekt typowo komercyjny - wyjaśniała pytana m.in. o koszty inwestycji przez lokalne media z południa Polski w 2012 roku Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzecznik JSW.
Związkowcy twierdzili, że to zdecydowanie za dużo. Ich opinie potwierdził audyt przeprowadzony w 2016 roku na zlecenie Ministerstwa Energii.

Sprzedaż częścią programu restrukturyzacji

Kilka dni po rozpoczęciu protestów prezes przekonywał z kolei, że na działalności hotelu, którego operatorem jest firma Dobry Hotel, JSW zarabia ok. 800 tys. zł rocznie. Strajki doprowadziły w końcu do jego odwołania.

Ostatecznie sprzedaż zbędnego, nieprodukcyjnego majątku stała się elementem ogłoszonego w zeszłym roku planu restrukturyzacji grupy JSW. Spółka porozumiała się z obligatariuszami, którym winna była w sumie ok. 1,3 mld zł. Termin wykupu obligacji wydłużono o pięć lat, jednak jeżeli JSW uzyska środki ze sprzedaży zbędnego majątku (w tym np. gdyńskiego hotelu) część z nich może przeznaczyć na wcześniejszy wykup obligacji.

Pierwsze podejście do sprzedaży hotelu odbyło się już w lutym 2015 roku. Przetarg dotyczył przejęcia prawa wieczystego użytkowania działek o powierzchni 1,55 tys. m kw. z hotelem oraz własności kolejnych o powierzchni ponad 2 tys. m kw. ha z parkingiem, budynkiem gospodarczym i placem zabaw. Cena wywoławcza wynosiła 28,5 mln zł.

Brakuje chętnych, ale hotel zarabia

Chętnych nie było, podobnie jak rok później, kiedy po nowej wycenie JSW próbowała sprzedać nieruchomość za 24,8 mln zł. Jeszcze w 2016 roku została podjęta kolejna próba - z tą samą ceną i podobnym rezultatem. Kilka dni temu fiaskiem zakończyła się czwarta próba sprzedaży.

- Nikt nie zgłosił się do przetargu. W najbliższym czasie zarząd będzie podejmował kolejne decyzje w tej sprawie - ucina Katarzyna Jabłońska-Bajer.
Próby sprzedaży nieruchomości będą najprawdopodobniej podejmowane dalej, mimo że świetnie położony hotel, dzięki umowie dzierżawy, przynosi spółce zyski. Na razie nie wiadomo, czy zostanie zaktualizowana cena wywoławcza. Warto dodać, że trwająca od 5 lat umowa z dotychczasowym operatorem kończy się we wrześniu 2017 roku.

Hotel Różany Gaj powstał w 1929 roku. Od początku wyróżniał się strzelistą wieżyczką i był synonimem luksusu. Trudno się dziwić. Hotel do dziś stoi tuż obok Bulwaru Nadmorskiego, a więc w jednej z najdroższych lokalizacji w Gdyni. W trakcie wojny został zniszczony. Odbudowano go w latach 70. W 1971 roku kupiła go kopalnia Zofiówka.

Na wczasy przyjeżdżali tu górnicy wraz z rodzinami. Po rozbudowie w 1990 roku zmienił nazwę na Antracyt i zaczął przyjmować gości jako obiekt komercyjny. W 1998 roku dobudowano część czwartego piętra. Po trwającej w latach 2010 - 2012 przebudowie w hotelu udało się stworzyć 39 pokojów, dających łącznie 118 miejsc noclegowych.

Przy okazji powstała też m.in. strefa relaksu obejmująca basen rekreacyjny, saunę suchą i parową oraz jacuzzi. Modernizacji została poddana restauracja wraz z kuchnią oraz sala konferencyjna. Wymieniono całą instalację sanitarną, elektryczną, okna, drzwi oraz przeprowadzono termomodernizację elewacji. Nowością było wspomaganie ogrzewania ciepłej wody kolektorami słonecznymi. Po jej zakończeniu zapadła decyzja o powrocie do nazwy Różany Gaj.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (99)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.