Fakty i opinie

stat

Nocna kontrola ciężarówek na autostradzie A1

Zobacz, jak przebiegała nocna kontrola tirów na autostradzie A1

W nocy z piątku na sobotę na autostradzie A1 w Rusocinie przeprowadzono szeroko zakrojoną kontrolę tirów. Funkcjonariusze Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego oraz policji sprawdzili kierowców aż 170 pojazdów. W rezultacie wystawiono 12 mandatów karnych, m. in. za brak tachografu czy zakłócanie pracy tegoż urządzenia, oraz zatrzymano 2 dowody rejestracyjne.



Czy kary za brak tachografu albo zakłócanie jego pracy powinny być wyższe?

tak, obecne kary są zdecydowanie zbyt łagodne

47%

tak, ale tylko dla kierowców tirów

5%

tak, ale tylko dla właścicieli firm spedycyjnych

25%

nie, obecny taryfikator kar jest wystarczająco dotkliwy

23%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 1311
Minionej nocy, tuż przed ostatnimi bramkami autostrady A1 w stronę Gdańska, pojawili się funkcjonariusze Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, którzy wyrywkowo kontrolowali kierowców samochodów ciężarowych.

- Do późnych godzin nocnych prowadzimy akcję, która ma celu przede wszystkim sprawdzenie, czy kierowcy ciężarówek prawidłowo rejestrują za pomocą tachografów czas swojej jazdy. Nierzadko dochodzi do sytuacji, że kierowcy po wjeździe na autostradę stosują różnego rodzaju manipulacje, aby zafałszować dane dotyczące czasu spędzonego za kierownicą - wyjaśnia Przemysław Gradomski, młodszy specjalista Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego w Gdańsku.
Inspektorzy transportu drogowego doskonale znają wszystkie metody, za pomocą których kierowcy próbują zataić rzeczywisty czas spędzony za kółkiem. Co ciekawe, oprócz tzw. "jazdy na magnesie", coraz więcej nieuczciwych tirowców wykorzystuje w tym celu nowoczesne urządzenia elektroniczne.

- Po wjeździe na autostradę niektórzy kierowcy zjeżdżają na najbliższy parking, po czym odłączają tachograf poprzez zastosowanie specjalnych urządzeń elektronicznych albo zakłócają pracę znajdującego się w skrzyni biegów impulsatora tachografu poprzez umieszczenie na nim magnesu. W ten sposób starają się symulować, że zamiast kontynuować jazdę, spędzają czas na odpoczynku - tłumaczy Gradomski.
Oprócz sprawdzania rejestru tachografów kontrolerzy weryfikowali również szereg innych aspektów, m. in. uprawnienia przewozowe, zgodność ładunku z dokumentami przewozowymi, trzeźwość kierowców czy stan techniczny ich pojazdów.

Podczas kontroli tirów w Rusocinie, która trwała do późnych godzin nocnych, inspektorzy transportu drogowego i ich koledzy z drogówki nakazali zjechać na pobocze aż 170 kierowcom. U kilkunastu z nich stwierdzono różnego rodzaju wykroczenia, m. in. brak tachografu, fałszowanie danych rejestrowanych przez to urządzenie czy jazdę na karcie należącej do innego kierowcy. Łącznie, podczas kontroli wystawiono 12 mandatów karnych oraz zatrzymano dwa dowody rejestracyjne.

Warto wspomnieć, że mandat karny to nie jedyna dolegliwość, z którą muszą liczyć się kierowcy majstrujący przy tachografach zamontowanych w kabinach swoich ciężarówek.

- W przypadku stwierdzenia, że kierowca nie rejestruje prawidłowo swojej aktywności za kierownicą, grozi mu grzywna w wysokości 2 tys. zł. Dodatkowo, przedsiębiorca, dla którego pracuje kierowca, może zostać ukarany w postępowaniu administracyjnym karą w wysokości 5 tys. zł - informuje Gradomski.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (105)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.