Fakty i opinie

stat

Nowa mieszkanka oliwskiego ZOO: sitatunga


Waży niewiele ponad siedem kilogramów i jak na razie żywi się przede wszystkim mlekiem matki. W gdańskim ZOO można oglądać małą sitatungę - to gatunek średniej wielkości antylopy, który w naturze zamieszkuje podmokłe tereny Afryki.



W gdańskim ZOO najbardziej interesują cię zwierzęta:

duże 13%
groźne 17%
mające nietypowe umiejętności 8%
rzadko spotykane 37%
szybkie i zwinne 8%
o jeszcze innych cechach 8%
nie interesują mnie zwierzęta z gdańskiego ZOO 9%
zakończona Łącznie głosów: 224
- Poród miał miejsce w ciągu dnia i odbył się na oczach publiczności, co nie przeszkadzało samicy. Urodziła zdrowego maluszka - opowiada Andrzej Gutowski, asystent w dziale hodowlanym gdańskiego ZOO.

Kiedy antylopa zaczęła śmielej chodzić po wybiegu, opiekunom udało się określić jej płeć. Sitatunga, która przyszła na świat w czerwcu jest samicą. Wiadomo to dzięki prędze na grzbiecie: samce rodzą się z białą, a samice z ciemną.

- Poza tym u sitatung samce są ciemnoczekoladowe, a samice rudobrązowe w charakterystyczne kropki i paski. Ten układ kropek i pasków u każdej sztuki jest inny, w związku z tym są to swoiste linie papilarne. Robiąc zdjęcia tym zwierzętom, z daleka jesteśmy w stanie określić, które zwierzę jest które - tłumaczy Gutowski.

Obecnie mała sitatunga większość dnia spędza leżąc na trawiastym wybiegu. Chodzi też na spacery z tatą lub mamą, a czasami biega sama. Jeśli zgłodnieje, daje sygnały matce, że potrzebuje mleka. Tyle że kiedy już znajdzie się pod wymieniem, nierzadko musi zmagać się z silniejszą konkurencją. Starsze rodzeństwo podkrada jej mleko. Matka z gdańskiego ZOO dopuszcza do tego, choć w naturze rodzicielki odganiają wyrośnięte już antylopy.

Dlatego opiekunowie bacznie obserwują małą sitatungę. Jeśli będzie miała problemy z pozyskaniem wystarczającej ilości mleka, ruszą jej z pomocą. Wkrótce, bo po dwóch tygodniach od urodzenia, w diecie młodej samicy pojawi się z kolei trawa.

- Mała żywi się w pierwszych trzech miesiącach przede wszystkim mlekiem. Zdarza się jednak, że po dwóch, trzech tygodniach próbuje skubać to co matka. Są to pojedyncze źdźbła trawy. Czasami tylko międli w buzi i wypluwa, a czasami połyka. W ten sposób przyzwyczaja swój układ pokarmowy do przyjmowania stałych pokarmów - wyjaśnia Gutowski.

Opiekunowie cieszą się, że mała sitatunga radzi sobie w stadzie. Niepokoją się jednak, czy przeżyje bez szwanku sezon letni. Plagą jest bowiem nielegalne dokarmianie zwierząt przez część osób, które zwiedzają ogród zoologiczny.

- Jest to spory problem. Młode zwierzęta, które są ciekawskie i próbują różnych podrzucanych im rzeczy, po prostu później chorują - ostrzega asystent działu hodowlanego.

Dlatego ZOO prosi zwiedzających, aby pamiętali, że dokarmianie zwierząt jest zabronione.

Zobacz też, co potrafią afrykańskie gryzonie

Opinie (26) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.