Fakty i opinie

stat

Nowy budżet UE na inwestycje w regionach. Mniej środków dla Pomorza

Środowe obrady sesji plenarnej Komitetu Regionów w Brukseli.
Środowe obrady sesji plenarnej Komitetu Regionów w Brukseli. fot. Trojmiasto.pl

W Brukseli trwa Europejski Tydzień Regionów i Miast. To pierwsze po majowych eurowyborach spotkanie przedstawicieli regionów, miast i podmiotów lokalnych, którzy od poniedziałku omawiają m.in. nową i niestety mniej korzystną dla Polski i Pomorza perspektywę finansową.



Czy dostrzegasz wokół siebie inwestycje realizowane z funduszy unijnych?

tak, bez środków z UE rozwój byłby radykalnie wolniejszy 84%
nie wiem, bo nie zastawiam się z jakich funduszy coś powstaje 9%
nie, świadomość społeczeństwa w tym zakresie jest znikoma 7%
zakończona Łącznie głosów: 828
Negocjacje w sprawie budżetu Unii Europejskiej na lata 2021-2027 są już w toku, dlatego już teraz przedstawiciele samorządów lokalnych włączają się w przygotowanie programów inwestycyjnych, które chcą realizować w najbliższych latach.

Ile pieniędzy z planowanego budżetu dostanie Polska i woj. pomorskie - jeszcze nie wiadomo, ale biorąc pod uwagę obecną perspektywę, w której Polska była największym beneficjentem UE (w latach 2014-2020 otrzymaliśmy 104,9 mld euro), jest o co zabiegać.

W Brukseli interesy naszego regionu i Gdańska reprezentował marszałek Mieczysław Struk i radna Gdańska Kamila Błaszczyk. Marszałek był jednym członków Europejskiego Komitetu Regionów i w środę brał udział w sesji plenarnej.

- Nie ulega wątpliwości, że przyszła perspektywa finansowa będzie dla regionów i miast UE mniej korzystna, a biorąc pod uwagę skalę wyzwań, przed jakimi stajemy przez to bardziej wymagająca - przyznaje marszałek Struk.
Dziś między Komitetem Regionów, Parlamentem Europejskim a Komisją Europejską toczy się debata, a nawet spór o to, jak ten przyszły budżet ma wyglądać.

- Pierwsze przymiarki do budżetu nie są korzystne dla Polski i poszczególnych województw, bo budżet przeznaczony na szeroko rozumianą politykę spójności będzie mniejszy. Na razie to dane szacunkowe, ale mówi się o 20-25 proc. mniejszych środkach, niż obecnie - prognozuje Mieczysław Struk.
Warto pamiętać, że polityka spójności to wszelkie inwestycje w zrównoważony transport, kolej, drogi, rozwój portów morskich, polityka senioralna, ochrona klimatu, edukacja.

Jak usłyszeliśmy w Brukseli, kluczowe decyzje wciąż przed nami, bo wciąż nie ukonstytuował się nowy skład Komisji Europejskiej. Niewykluczone, że interweniować w sporze między poszczególnymi regionami UE a nową komisją będzie musiała Rada Europejska.

Niezależnie od tego, najbliższa dekada w UE - także, a może głównie pod względem finansowym - będzie stała pod znakiem ochrony klimatu, redukcji dwutlenku węgla, ochrony bioróżnorodności, dekarbonizacji (odchodzenia od węgla) czy wspierania alternatywnych źródeł energii (m.in. wodoru). O tych priorytetach można było usłyszeć m.in. na debatach czy warsztatach organizowanych w ramach trwającego do czwartku Tygodnia Regionów.

Mieczysław Struk w Brukseli.
Mieczysław Struk w Brukseli. fot. Patrick Mascart / European Union
- Aktualnie jesteśmy na etapie tworzenia nowej strategii rozwoju województwa pomorskiego, w następnej kolejności powstanie nowy program operacyjny. Oba te dokumenty będą musiały zawrzeć w sobie te wyzwania - mówi Struk. - Dalej stawiamy na zrównoważony transport, rozwój kolei, usprawnienie systemu transportowego związanego z portami, budowę węzłów transportowych i logistycznych, przed nami także zadania związane z ochroną klimatu, poszukiwanie źródeł alternatywnych. Chcemy kłaść nacisk na ustawiczne kształcenie, bo raz zdobyty zawód nie może nam starczać do końca życia. Ogromnym wyzwaniem nie tylko w naszym kraju, ale i w całej Unii jest też polityka migracyjna. Mnie cieszy jedno. I to zobaczyłem i usłyszałem w Brukseli. Że wyraźnie stawia się na miasta, regiony, że następuje wyraźna decentralizacja. To dziś filar polityki europejskiej.
Z kolei gdańska radna Koalicji Obywatelskiej była jedną ze 100 wybranych przez Europejski Komitet Regionów osób, która miała okazję zapoznać się ze sposobem działania UE. Organizatorzy zaproszenie polityków młodego pokolenia tłumaczyli pomocą w lepszym zrozumieniu i przekazaniu wpływu Unii na codzienne życie każdego obywatela.

- Zwróciłam uwagę na dwie interesujące kwestie - mówi Kamila Błaszczyk. - Pierwsza to partycypacja społeczna i zwiększenie udziału mieszkańców na działania miast poprzez jeszcze lepsze informowanie i komunikację z osobami decyzyjnymi. Drugim ciekawym tematem była adaptacja miast do zmian klimatycznych. Tu szczególnie przykuł moją uwagę przykład Kopenhagi, miasta które podobnie jak Gdańsk leży nad morzem i w ostatnim czasie zmagał się z problemem nawalnych opadów. Duńczycy opowiadali o tym, w jaki sposób ograniczać takie skutki, np. poprzez zwiększanie powierzchni zielonych w mieście czy mikroretencję. Ja z kolei mówiłam o działaniu młodzieżowej rady miasta, co może zainspirować inne miasta do tego, by wdrożyć u siebie nasze gdańskie rozwiązania.
W Europejskim Tygodniu Regionów i Miast bierze udział ponad 9 tys. gości, w tym 200 dziennikarzy z 70 krajów. Spotkania, debaty i warsztaty potrwają do czwartku.

Opinie (325) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.