Fakty i opinie

stat

Nowy bursztynowy łańcuch pani prezydent

Aleksandra Dulkiewicz, składając przysięgę na prezydenta Gdańska zaprezentowała się w wykonanym specjalnie dla niej, bursztynowym łańcuchu prezydenckim. Co się stanie z łańcuchem noszonym przez 20 lat przez Pawła Adamowicza?



zakończona Łącznie głosów: 4804
Jednym z insygniów władzy w samorządzie jest prezydencki łańcuch, który zakładany jest podczas wyjątkowych uroczystości czy wizyt znamienitych gości. Jego srebrno-bursztynowy kształt nie ulegał zmianie przez ostatnie dziesięciolecia istnienia samorządu w Gdańsku.

Tragicznie zmarły Paweł Adamowicz, który nie wymieniał łańcucha przez ponad 20 lat urzędowania, odziedziczył go po poprzednich, pierwszych w latach 90. prezydentach Gdańska.

Aleksandra Dulkiewicz zaprzysiężona na prezydenta Gdańska



Osiem żółtych bursztynów w łańcuchu pani prezydent



Pierwsza w historii Gdańska kobieta prezydent w poniedziałek podczas ślubowania zaprezentowała się w zupełnie nowym łańcuchu. Wykonała go, ze srebra i bursztynu bałtyckiego, Dorota Cenecka-Szymaniak, gdańszczanka, która projektuje i wykonuje biżuterię od prawie 25 lat.

Na co dzień współpracuje z Przemysławem Kusiem, rzeźbiarzem w bryłach bursztynu, który wykonał w łańcuchu herb Gdańska i godło Polski.



- Już na etapie projektowania wiedziałam, że łańcuch dla pani prezydent Aleksandry Dulkiewicz musi różnić się od innych łańcuchów prezydenckich. To pierwsza kobieta prezydent w historii miasta Gdańska i musiałam to wziąć pod uwagę w swoim projekcie - mówi Dorota Cenecka-Szymaniak. - Wybrałam najlepszej jakości wyselekcjonowane naturalne bursztyny bałtyckie o żółtej barwie. Cały łańcuch został wykonany ręcznie przy użyciu tradycyjnych technik złotniczych. Delikatne kute srebro w zestawieniu z dużymi żółtymi bursztynami i rzeźbionymi herbem miasta oraz godłem naszego kraju dały moim zdaniem niesamowity efekt.
Wielokrotnie nagradzana Dorota Cenecka-Szymaniak angażuje się w różne projekty związane z bursztynem i promocją Gdańska oraz działa w Stowarzyszeniu Twórców Form Złotniczych i Międzynarodowym Stowarzyszeniu Bursztynników.

Koszt nowego łańcucha, obejmujący wartość użytych materiałów i ręczne wykonanie, to 15 tys. zł netto, pokrył go w całości Urząd Miejski w Gdańsku.

Co się stanie z dawnym łańcuchem prezydenckim?




- Trafi on do Muzeum Gdańska, tak jak wszystkie pamiątki po Prezydencie - wyjaśnia Alicja Bittner z biura prasowego w gdańskim magistracie.
W muzeum znajduje się już noszona przez tragicznie zmarłego Pawła Adamowicza uroczysta toga, nawiązująca wyglądem do tradycji sięgającej XVIII wieku.

Co ciekawe, Adamowicz w 1997 roku wystąpił z inicjatywą przywrócenia noszenia uroczystej togi przez gdańskich radnych miejskich, także z jego inicjatywy środowiska Izby Rzemieślniczej i Zrzeszenia Prywatnego Handlu i Usług ufundowały insygnia władzy - łańcuch dla przewodniczącego Rady Miasta Gdańska.

W Gdańsku kwestię kształtu insygniów władzy, którymi są przede wszystkim herb, pieczęć urzędowa i flaga, reguluje statut miasta. Jednak noszenie uroczystych strojów czy ozdób w Gdańsku ma znacznie dłuższą historię.

- Już przywilej Kazimierza Jagiellończyka z 1457 roku dla Gdańska zezwalał rajcom i burmistrzom na noszenie złotych ozdób, a nawet i ostróg. Niestety, nie mamy przekazów o noszeniu tego typu ozdób w Gdańsku za czasów zakonu krzyżackiego - wyjaśnia Andrzej Gierszewski, rzecznik Muzeum Gdańska.
W zbiorach Muzeum Gdańska nie ma niestety historycznych ozdób dawnych burmistrzów i prezydentów miasta.

Opinie (894) ponad 100 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij