Fakty i opinie

stat

Nowy pomysł na zliczanie pasażerów w Gdyni

Liczba pasażerów w Gdyni jest sprawdzana poprzez badania marketingowe i sprzedaż biletów.
Liczba pasażerów w Gdyni jest sprawdzana poprzez badania marketingowe i sprzedaż biletów. fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni testuje nowy system zliczania pasażerów. Działa on w oparciu o czujniki podczerwieni nad drzwiami, które wykrywają przechodzące przez nie osoby.



Czy często trafiasz na tłok w komunikacji miejskiej?

tak, regularnie

54%

zdarza się, ale nie jest to nagminne

36%

tylko, gdy pojazd przyjeżdża opóźniony

5%

nie, nie dostrzegam tego problemu

5%
ZKM Gdynia informacje o pasażerach w większości czerpie z badań marketingowych i kamer monitoringu. Razem z danymi o sprzedaży biletów dają władzom miasta i dyrekcji organizatora komunikacji miejskiej zbiorczy obraz liczby pasażerów jeżdżących autobusami i trolejbusami po Gdyni.

Czytaj też: Ankieterzy odwiedzą pasażerów ZKM

Liczba pasażerów w Gdyni: kierowcy nie liczą



Choć może się to wydawać dziwne, w znikomej części przydaje się spostrzegawczość kierowców.

- Coraz trudniej o kursy przepełnione, dlatego nie pozyskujemy informacji od kierowców o występujących anomaliach, czasami jedynie proszeni są o podanie liczby pasażerów w specyficznych, mało angażujących ich czas i uwagę badaniach, np. w krótkim kursie dojazdowym wcześnie rano. Ważnym źródłem informacji są też sygnały od pasażerów, które otrzymujemy najczęściej w sposób elektroniczny, a także poprzez media społecznościowe - tłumaczy Marcin Gromadzki, rzecznik ZKM Gdynia.
Przełomem może okazać się w najbliższych latach automatyczny system do zliczania pasażerów. Na razie został zamontowany w jednym gdyńskim trolejbusie.

Całość działa w oparciu o czujniki podczerwieni. Są zamontowane nad drzwiami i wykrywają pasażerów przechodzących przez drzwi. Dane są przesyłane bezprzewodowo, na skrzynkę e-mail lub ustaloną lokalizację w Internecie. Zamawiający usługę otrzymuje później raport o liczbie pasażerów wysiadających, wsiadających i liczbie pasażerów w pojeździe na każdym przystanku na trasie.

W przypadku ZKM dane są przesyłane w odstępach 24-godzinnych - zawsze o godzinie 3.

- Technologia jest stosowana od wielu lat na całym świecie, ale problemem do tej pory była dość niska jej dokładność - duża liczba pomyłek oraz znaczące rozbieżności w raportowanej liczbie pasażerów w stosunku do stanu faktycznego. Celem testów jest sprawdzenie, czy obecny poziom technologii pozwala już na zastąpienie ankieterów systemem elektronicznym, bez szkody dla jakości pozyskiwanych wyników - opowiada Marcin Gromadzki.

Zdecyduje dokładność i koszty



Nie tylko dokładność, ale także koszty będą decydujące przy decyzji o zamontowaniu takich urządzeń na stałe. Według szacunków potrzeba co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Koszt jest bardzo zróżnicowany, gdyż zależy od zastosowanej architektury sprzętowej, momentu montażu w czasie produkcji pojazdu lub później, kosztów pracy (czy przeszkolony serwis operatora może zamontować urządzenia samodzielnie), itp. Zamawiający może też zamówić serwer, który będzie gromadzić dane i generować raporty, a także zakupić licencję do specjalistycznego oprogramowania - zaznacza Gromadzki.

Tyle, że w przeciwieństwie do metod tradycyjnych - czyli zatrudniania ankieterów - są to koszty ponoszone jednorazowo, bo późniejsze serwisowanie urządzeń nie wymaga już dużych nakładów.

Opinie (143) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.