Fakty i opinie

stat

Nowy-stary tramwaj w przedwojennym malowaniu

Zwężone dwie pary drzwi, odnowione wnętrza, a także przedwojenne malowanie - tak prezentuje się pierwszy zmodernizowany ok. 18-letni tramwaj typu NGd99. Miejska spółka GAiT chce w podobny sposób odnowić jeszcze trzy pojazdy tego typu.



Jaką kolorystykę powinny posiadać gdańskie tramwaje?

istniejącą, kremowo-czerwoną

35%

obecną, ale ze zmienionym schematem malowania

8%

kremowo-niebieską z czasów Wolnego Miasta Gdańska

45%

w odcieniach brązu z początków funkcjonowania tramwajów w Gdańsku

3%

całkowicą nową, z użyciem niestosowanych wcześniej kolorów

9%
W ostatnich latach, oprócz zakupu całkowicie nowych tramwajów i używanych pojazdów z Niemiec, Gdańsk postanowił zmodernizować tramwaje zakupione w latach 90. od chorzowskiego Konstala (przejętego następnie przez francuski koncern Alstom).

Wśród nich są cztery pojazdy Alstom Konstal NGd99. Ich konstrukcja bazuje w dużej mierze na doświadczeniach chorzowskiego producenta w budowie pierwszych polskich tramwajów niskopodłogowych - w tym także dla Gdańska pojazdów 114Na z 1997 r.

Choć polscy inżynierowie mieli znaczący wkład w projekt NGd99, a tramwaje te nie były nigdy eksploatowane w Niemczech, spółka Gdańskie Autobusy i Tramwaje postanowiła pomalować je w kremowo-niebieskie barwy z czasów Wolnego Miasta Gdańska i zarazem innych miast niemieckich (kremowe tramwaje można było spotkać przed wojną m.in. w Berlinie, Szczecinie czy Wrocławiu).

Dlaczego więc zdecydowano się na takie malowanie?

- Po wprowadzeniu do ruchu kremowego tramwaju Grassa, spotkaliśmy się z bardzo dużym odzewem ze strony mieszkańców. Gdańszczanom, miłośnikom komunikacji miejskiej, ale też i turystom, bardzo spodobało się nowe malowanie. Dlatego postanowiliśmy zrobić eksperyment i przemalować modernizowane obecnie tramwaje NGd99 w podobny sposób - wyjaśnia Maciej Lisicki, prezes GAiT. - Jeżeli pomysł się przyjmie, być może zastanowimy się wspólnie z włodarzami, czy nie zmienić barw gdańskim tramwajom. Oczywiście odbywałoby się to etapami przy okazji modernizacji pojazdów.
Węższe drzwi, czyli dłuższa wymiana pasażerów

O ile jednak ocena malowania jest kwestią estetyki, to zastosowane przy modernizacji rozwiązania techniczne mogą już budzić bardzo sprecyzowane wątpliwości. GAiT zdecydował się zwęzić o połowę dwie z łącznie pięciu par drzwi dla pasażerów (z czego ostatnie fabrycznie są równie wąskie), skutkiem czego dłużej potrwa wchodzenie i wychodzenie z tramwaju na przystankach.

Co więcej, zmieniono mechanizm drzwi ze stosowanego w nowoczesnych pojazdach systemu odskokowo-przesuwnego (taką konstrukcję spotkamy w Bombardierach czy Pesach) na rzecz wolniejszych drzwi odkładanych na zewnątrz, które wymagają od pasażerów na przystanku odsunięcia się od pojazdu podczas ich otwierania (tego typu drzwi spotkać można m.in. w środkowym członie Dortmundów oraz Kasselczyków).

- Przed modernizacją, na przystankach na łuku drzwi otwierały się na wózki tramwaju, co niszczyło płat drzwi i układ ich napędu. Do takich sytuacji dochodziło m.in. na pętli w Oliwie zobacz na mapie Gdańska. Ponieważ drzwi są węższe, problem ten nie będzie już występował [całkowicie zlikwidowano płaty drzwi otwierające się na wózki - dop. red.] - wyjaśnia Alicja Mongird, rzecznik GAiT.
Wszystkie zmodernizowane tramwaje do końca lipca

W ramach modernizacji dokonano również wymiany elektroniki napędu, sterowania i okablowania. We wnętrzu zainstalowano nowe oświetlenie oraz siedziska. Pojawiło się miejsce do przewożenia roweru, a informacje dla pasażerów zostały opisane także w języku Braille'a. Pojazd został wyposażony w defibrylator, a motorniczowie otrzymali zmodernizowaną kabinę z nowym pulpitem.

Koszt kompleksowego remontu jednego tramwaju NGd99 to 1 mln 760 tys. zł. Obecnie w Gdańsku znajduje się pierwszy z czterech pojazdów (o numerze bocznym 1002), które przejdą modernizację. Wielkopolski Modertrans, zwycięzca przetargu i zarazem jedyny oferent, będzie musiał pozostałe tramwaje dostarczyć do Gdańska najpóźniej do końca lipca br.

Gdańskie barwy tramwajów

Pierwsze tramwaje w Gdańsku były malowane w odcieniach brązu. Do dzisiaj został zachowany wagon z 1873 r., który był zaprzęgany jeszcze do koni.

W latach 20. XX wieku, czyli po ok. 25 latach od elektryfikacji tramwajów, zaczęto stosować kremowo-niebieskie malowanie. Obecnie według tego wzoru pomalowane są historyczne pojazdy Bergmann oraz Ring. Do tego wzorca w luźny sposób nawiązuje też wspomniany w tekście tramwaj poświęcony Guenterowi Grassowi, który został wyprodukowany przez niemiecką firmę Duewag w 1981 r.

W okresie II wojny światowej eksploatowano kilka tramwajów konstrukcji wojennej przypuszczalnie w kolorze zielonym. Stały się one następnie pierwowzorem dla powojennej polskiej produkcji Konstali N.

Po wojnie w polskich miastach dominowały kremowo-czerwone pojazdy komunikacji miejskiej. Jednak nie wszędzie wzorzec ten się przyjął. Wrocław i Kraków swoje tramwaje malowały na kremowo-niebiesko, zaś Poznań stosował połączenie kremowego z zielonym.

W Gdańsku po 1945 r. tramwaje były kremowo-czerwone, ale eksperymentowano także z dominującym kolorem kremowym i niewielkimi pasami czerwonego w nawiązaniu do okresu WMG. Ten schemat odtworzono na zabytkowym tramwaju Konstal 102Na.

Obecnie obowiązujący kremowo-czerwony wzorzec, w którym kolory te się przeplatają, można uznać za pewnego rodzaju kompromisowe połączenie historii komunikacji miejskiej z czerwoną barwą obecną w gdańskim herbie oraz ceglanej architekturze najważniejszych zabytków.

Czytaj też: Jak tramwaje opanowały przedwojenny Gdańsk? oraz Gdańskie tramwaje: od wojny do nowoczesności

Materiał archiwalny

Konstal N w malowaniu z lat 50.

Materiał archiwalny

Tramwaj Ring w malowaniu z okresu Wolnego Miasta Gdańska.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (176)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.