• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Nowy typ oszustw: "na vouchery"

Najnowszy artukuł na ten temat Jeden szybki klik i stracił 4 tys. zł
Oszuści najpierw przejmują konta w mediach społecznościowych, a później proszą znajomych ofiary o pożyczkę albo zakup voucherów.
Oszuści najpierw przejmują konta w mediach społecznościowych, a później proszą znajomych ofiary o pożyczkę albo zakup voucherów. fot. 123rf / Andriy Popov

W ostatnich dniach policjanci otrzymali kilka zgłoszeń dotyczących oszustw internetowych. Chodzi głównie o oszustwa "na BLIK-a". Pojawił się jednak nowy wariant tego przekrętu - oszustwa "na vouchery".



Jak często zmieniasz hasła do swoich kont?

Zobacz wyniki (733)
Oszustwo "na BLIK-a" polega na tym, że przestępca przejmuje czyjeś konto w mediach społecznościowych lub na komunikatorze i w imieniu danej osoby wysyła do jej znajomych prośbę o pilną pożyczkę. Prosi o przesłanie jej za pomocą BLIK-a i wygenerowanie odpowiednich kodów.

- W ostatnich dniach za pośrednictwem komunikatora społecznościowego z 21-letnią studentką skontaktowała się jej koleżanka i poprosiła o opłacenie zamówienia. Swoją prośbę tłumaczyła tym, że ma limit u siebie, a pieniądze zwróci za pomocą szybkiego przelewu. 21-latka zawsze ufała koleżance, dlatego nie wnikała w szczegóły i nie dzwoniła do niej, by potwierdzić prośbę. Następnie bez zastanowienia wygenerowała kod BLIK i przekazała go znajomej - mówi Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.
Dopiero następnego dnia 21-latka telefonicznie skontaktowała się z koleżanką, która twierdziła, że ktoś włamał się na jej konto na profilu społecznościowym, a ona sama w ogóle nie prosiła o żadną pomoc. Pokrzywdzona studentka, która straciła 1000 zł, o całym oszustwie powiadomiła sopockich policjantów.

Nowy wariant oszustwa



W tym samym czasie do policjantów z Sopotu zgłosiła się też inna kobieta. 25-latka poinformowała policjantów, że od osoby, którą znała, otrzymała wiadomość dotyczącą zakupu voucherów do jednego ze sklepów.

- "Znajoma" napisała do 25-latki, że jest na szkoleniu konferencyjnym, nie może rozmawiać, ale musi podarować kilka voucherów, dlatego prosi o ich zakup. Były to vouchery firmy zajmującej się m.in. produkcją komputerów i serwisów internetowych. 25-latka bez wahania zakupiła online vouchery za kwotę 500 zł, a następnie wysłała "znajomej" kody aktywacyjne do nich - mówi Rekowska.
Kobieta, przekonana, że koleżanka szybko odda jej pieniądze, po chwili zakupiła kolejnych pięć voucherów i znów przekazała znajomej kody aktywacyjne.

Dopiero godzinę później 25-latka postanowiła zadzwonić do koleżanki i upewnić się, że vouchery działają. Wtedy też usłyszała, że znajoma w ogóle do niej nie pisała i nie chciała żadnych voucherów.

Kobieta straciła pieniądze, bo vouchery były już w tamtym momencie zrealizowane.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (93)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Najczęściej czytane