Obchody 390. rocznicy Bitwy pod Oliwą

Salwy na 390. rocznicę Bitwy pod Oliwą


Jeden szwedzki galeon został zdobyty w wyniku abordażu, kolejny poszedł na dno, a szwedzka blokada Zatoki Gdańskiej została przerwana. Tryumf w Bitwie pod Oliwą 28 listopada 1627 r. był pierwszym w historii zwycięstwem floty polskiej nad szwedzką. W ramach dwudniowych obchodów 390. rocznicy tego wydarzenia w Gdańsku będzie można m.in. zobaczyć pokazy rekonstruktorów i pośpiewać szanty.



Weźmiesz udział w obchodach 390. rocznicy Bitwy pod Oliwą?

Zobacz wyniki (266)
W ten weekend miłośników historii i nie tylko czekają dwie imprezy związane z obchodami rocznicy bitwy pod Oliwą.

W piątek o godz. 18 w Sali BHP Stoczni Gdańskiej przy ul. ks. Jerzego Popiełuszki zobacz na mapie Gdańska rozpocznie się prezentacja "Oliwa 1627 - bitwa czy potyczka?", a poza tym będzie można zobaczyć wystawę pocztówek i publikacji marynistycznych. Organizatorzy zaplanowali również koncert barda Andrzeja Starca i wspólne śpiewanie szant.

Z kolei w sobotę inny organizator - grupa rekonstruktorów historii pod nazwą Kompania Kaperska - wyruszy o godz. 11.30 z ul. Tatrzańskiej zobacz na mapie Gdańska pod pomnik Bitwy pod Oliwą, który znajduje się na Wzgórzu Elizy. w Oliwie. W samo południe zostaną złożone tam znicze, będzie też salwa z muszkietów i armaty.

- Jest to rocznica wydarzenia jedynego w swoim rodzaju - nie ujmując odwadze marynarzy z czasów II wojny światowej, którzy zapisali wiele wspaniałych kart w dziejach naszej floty - było to największe zwycięstwo polskiej marynarki w całej jej historii - ocenia Marcin Pawelski, rekonstruktor historii z Kompanii Kaperskiej.
Członkowie Kompanii przekonują, że warto więc utrwalić Bitwę pod Oliwą w społecznej świadomości jako jedną z największych narodowych rocznic.

- Bitwa ta, choć obiektywnie niewiele znacząca zarówno przy innych morskich starciach swojej epoki jak i przy największych sukcesach naszej militarnej historii ma, jako symbol, dla historii oręża polskiego podobną wagę co Bitwa pod Grunwaldem czy Cud nad Wisłą. To nasze największe zwycięstwo morskie. Odniesione nad potężnym przeciwnikiem, który sam uważał się za niepodzielnie panującego nad Bałtykiem - tłumaczy Pawelski.
Przeczytaj też: Taka była nasza flota w Bitwie pod Oliwą

Po obchodach w Oliwie rekonstruktorzy ruszą więc w kierunku centrum Gdańska, po czym o godz. 14 przemaszerują spod Złotej Bramy ulicą Długą i obok fontanny Neptuna dadzą pokaz musztry. Później w Dworze Artusa odbędzie się prezentacja uzbrojenia, a w planach są także opowieści o bitwie i życiu marynarzy.

Po czym rekonstruktorzy mają ruszyć do Bazyliki Mariackiej, gdzie złożą kwiaty na grobie admirała Arenda Dickmanna, który dowodził polską flotą w Bitwie pod Oliwą. Poza tym o godz. 16.30 oddana zostanie salwa z muszkietów pod Narodowym Muzeum Morskim, a następnie w Ośrodku Kultury Morskiej będzie m.in. prezentowane uzbrojenie.

Bitwa pod Oliwą 28 listopada 1627 r.

Szwedzki admirał Nils Stiernskjöld nie spodziewał się, że polska flota, która dotychczas unikała konfrontacji, zdecyduje się na bitwę. Dziesięć jednostek, w tym cztery galeony wypłynęło jednak 28 listopada 1627 r. z rejonu Wisłoujścia.

Od 1626 roku trwała wojna ze Szwecją, a polska flota chciała przerwać szwedzką blokadę gdańskiego portu i Zatoki Gdańskiej. Naprzeciw stanęła eskadra złożona z sześciu okrętów, wśród których było pięć galeonów. Bitwa rozegrała się na gdańskiej redzie, a dokładnie na obszarze sięgającym Oksywia.

Początkowo flagowy okręt polskiej floty galeon "Święty Jerzy" wraz z galeonem "Rączy Jeleń" dokonały skutecznego abordażu na "Tygrysa" - szwedzki galeon i jednocześnie okręt flagowy. Z pomocą chciał mu przyjść "Pelikan", ale w wyniku ostrzału ze "Świętego Jerzego" został uszkodzony i musiał się wycofać.

mal. Stefan Płużański, źródło: commons.wikimedia.org
Tyle że w czasie odwrotu oddał salwę burtową, a jedna z armatnich kul trafiła w miejsce, gdzie stał admirał Arend Dickmann i urwała obie nogi dowódcy polskiej floty. Również szwedzki admirał odniósł śmiertelne rany podczas walk o "Tygrysa". Flagowy okręt został ostatecznie zdobyty.

Tymczasem inny szwedzki galeon "Słońce" poszedł na dno. Po tym jak dwa polskie okręty dokonały skutecznego abordażu, jeden z wrogich marynarzy zdając sobie sprawę z sytuacji, doprowadził do wybuchu w komorze prochowej "Słońca". Pozostałym szwedzkim okrętom udało się umknąć mimo pościgu.

Według wyliczeń Gedanopedii w bitwie pod Oliwą Szwedzi stracili dwa galeony (jeden zdobyty i jeden zatopiony) oraz około 350 marynarzy. Natomiast w polskiej flocie zginęło podczas starcia 47 osób.

Po wygranej bitwie, zlikwidowana została szwedzka blokada Zatoki Gdańskiej, a pierwsze zwycięstwo polskiej floty nad szwedzką było wykorzystywane propagandowo. Tymczasem na okrętach, które wchodziły w skład polskiej floty brały udział załogi złożone z marynarzy niemieckich, niderlandzkich i szkockich.

Na podstawie www.gedanopedia.pl

Opinie (94) 3 zablokowane

  • kto płaci za te przebieranki?

    • 11 89

  • Szwedzi ;)

    • 33 0

  • Ikea

    • 32 2

  • Ile kosztuje Gedanopedia? Widzę, że Gdansk trochę płaci za to

    Tak tylko pytam

    • 11 30

  • Mógłby pojawić sie Pan Prezydent Wałęsa

    Bohater naszych czasów!

    • 28 35

  • Tymczasem na okrętach, które wchodziły w skład polskiej floty brały udział załogi z

    po jakiwmu to? po szwedzku? szfecku znaczy?

    • 14 9

  • T

    Ludzie dajcie spokój, fajna inicjatywa czy to ważne kto za to płaci? Niech dzieciaki poznają pięknej historii naszego regionu.

    • 64 3

  • W Sztokholmie jest muzeum Vasa, w którym wyeksponowany jest okręt znany z dwóch powodów. Był to największy okręt swoich czasów i utonął po przebyciu około 1 kilometra od wyjścia z portu. Szwedzi są dumni z tego okrętu, pomimo że nie okazał się super konstrukcją, ale z uwagi na jego wielkość i piękno wykonania. To wytaz dumy z historycznych osiągnięć narodu. A że sobie nie popływał to już inna bajka.

    • 33 3

  • Wtedy Oliwa

    Nie należała do Gdańska jak dziś. Pani na hiatorii mówiła...

    • 23 5

  • Ten okręt z tego co pamiętam zbudowany był by pomścić klęskę z polską flotą. Na dziobie z resztą ma rzeźby uciemiężonych Polaków. A wywrotkę i zatonięcie zawdzięczał zbyt dużej ilości armat na górnym pokładzie.

    • 11 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.