Fakty i opinie

stat

Obwodnica Trójmiasta. Busy zabierają pieszych z "przystanków widmo"

Uwagę jednego z naszych czytelników przykuł niecodzienny widok na obwodnicy Trójmiasta. Na węźle Kowale natknął się na pieszego, na którego kilkadziesiąt metrów dalej czekał bus. Podobne sygnały o "przystankach widmo", które stwarzają zagrożenie dla innych kierowców na obwodnicy, docierają też z Gdyni. Za zatrzymanie pojazdu na drodze ekspresowej poza wyznaczonym miejscem grozi mandat do 300 zł.



Czy zdarzyło ci się wysadzać kogoś lub zabierać z obwodnicy?

tak, robię tak czasami

5%

nie, ale widziałem, jak robili tak inni kierowcy

34%

nie, spotykam się z tym po raz pierwszy

61%
Według naszego czytelnika zjawisko podwożenia i wysadzania pasażerów na obwodnicy to częsty widok.

- Codziennie rano busy zatrzymują się na zjazdach z obwodnicy i czekają na pasażerów. Po południu sytuacja różni się tylko tym, że wysadzają pasażerów. Może warto coś z tymi busami zrobić, zanim dojdzie do tragedii? - napisał pod filmem umieszczonym na naszym portalu.
A o tragedię nietrudno. Piesi na obwodnicy pojawiają się nie tylko w ciągu dnia, ale też wieczorem i w nocy - wystarczy przypomnieć zdarzenie z września 2015 r., gdy w idącego poboczem na węźle Szadółki pieszego wjechał volkswagen vento. Na ratunek mężczyzny nie było szans.

Wchodzenie na obwodnicę, nawet na jej pobocze, to nie jest najlepszy pomysł.
Wchodzenie na obwodnicę, nawet na jej pobocze, to nie jest najlepszy pomysł. fot. Trojmiasto.pl
Podwożeni busami piesi to najczęściej dojeżdżający do Trójmiasta pracownicy okolicznych budów. Rano wysadzani, a po południu zbierani z obwodnicy są najprawdopodobniej z wygody kierowcy, który chce uniknąć korków i zaoszczędzić przez to kilka minut.

Warto jednak pamiętać, że zatrzymywanie pojazdu na drodze ekspresowej poza wyznaczonymi miejscami (o ile przyczyną zatrzymania nie jest awaria pojazdu lub kolizja) to nie tylko zagrożenie mandatem (do 300 zł), ale przede wszystkim stwarzanie zagrożenia dla innych uczestników ruchu.

- To problem nie tylko Kowal. W Gdyni jest to samo. Piesi idą tym niby chodnikiem, tuż przy zjeździe z Trasy Kwiatkowskiego na obwodnicę. Wczoraj aż się przestraszyłam, bo tam jednak wąsko jest - napisała pod filmem jedna z czytelniczek.
W jednym z kilkudziesięciu komentarzy pod filmem ciekawy pomysł na rozwiązanie problemu podsunął inny z czytelników.

- A może zrobić dla busów parking kiss&ride na końcu zjazdu z przejazdem na pas rozbiegowy i chodnik dla pieszych? Tylko czy to miałoby sens ekonomiczny dla dwóch osób dziennie?
W dyskusji czytelników zdania były jednak podzielone.

- Gościu zgłosił problem, którego nikt w patologicznym kraju nie widzi do czasu tragedii na drodze. Tak samo było z escape roomami - napisał jeden z czytelników, nawiązując do styczniowej tragedii w Koszalinie, gdzie w pożarze w tzw. "pokoju ucieczki" zginęło pięć nastolatek.
- Osobówki przekraczają dozwolone prędkości na obwodnicy, za nich się wziąć, bo to jest zagrożenie, a nie dwóch pieszych i bus, który ich zabiera rano do pracy - napisał ktoś inny.