Fakty i opinie

Obywatel Schenk

Za obiektywizm w opisywaniu zbrodni faszystowskich oraz rehabilitację gdańskich pocztowców Dieter Schenk powinien zostać wyróżniony tytułem Honorowego Obywatela Gdańska. Tak uważają nie tylko członkowie Koła Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku, ale i gdańscy samorządowcy. To od nich zależy czy znany dokumentalista dołączy do grona "uhonorowanych".

Dieter Schenk jest cenionym w Polsce i Niemczech badaczem i dokumentalistą. To dzięki zebranej przez niego dokumentacji dotyczącej sprawy rozstrzelanych 38 pocztowców z Gdańska i opublikowania jej w Niemczech w roku 1995 wznowiono proces Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku. Trzy lata później Sąd Krajowy w Lubece uznał zamordowanie pocztowców za czyn zbrodniczy. Za działalność na rzecz Gdańska i rozsławienie go za granicą D. Schenk został odznaczony Medalem św. Wojciecha, drugim po honorowym obywatelu, prestiżowym wyróżnieniem przyznawanym przez Gdańsk. Większość rozmówców "Głosu" jest jednak przekonana, że zasłużył na najwyższe odznaczenie, dlatego też niewykluczone, że dokumentalista poszerzy grono honorowych obywateli. D. Schenk w ubiegłym tygodniu promował nad Motławą książkę "Albert Forster - gdański namiestnik Hitlera". Na spotkaniu z autorem biografii o gauleiterze Forsterze nie zabrakło rodzin polskich pocztowców. Henryce Flisykowskiej, córce poległego pocztowca, szefowej Koła Rodzin Polskich Pocztowców ogromnie spodobało się, kiedy ktoś nazwał D. Schenka gdańskim Normanem Daviesem. Czy rodziny rozstrzelanych chciałyby aby niemiecki dokumentalista dostał honorowe obywatelstwo?

- Rozmawialiśmy o tym między sobą - przyznała H. Flisykowska. - Stawiamy go w rzędzie osób, którym ten prestiż się należy. Przemawia za tym proces rehabilitacyjny pocztowców, a teraz publikacja o Forsterze. Niemiec piszący o Niemcu i w dodatku piszący obiektywnie... Na spotkaniu koła poruszyliśmy kwestię obywatelstwa.

Przypomnijmy, że tytuł Honorowego Obywatela Gdańska otrzymuje się za szczególne zasługi dla miasta, niezależnie od miejsca zamieszkania. Rada Miasta przyznaje te wyróżnienia od 1993 roku. W tym czasie w gronie laureatów znaleźli się m.in. sygnatariusze porozumień sierpniowych, westerplatczycy, a także Lech Wałęsa, ks. Henryk Jankowski, George Bush, Margaret Thatcher, Ronald Reagan, prof. Andrzej Januszajtis. W 1998 roku tytuł otrzymał też płk Ryszard Kukliński, który uciekł z kraju do USA, po czym poinformował wywiad amerykański o stanie wojennym. Za to został oskarżony o szpiegostwo i zdradę stanu. Ta postać wzbudza kontrowersje, stąd pytanie dlaczego nikt nie pokusił się o zgłoszenie do tytułu nazwiska Schenk? Kandydatów do wyróżnienia mogą zgłaszać organizacje społeczne, polityczne i wyznaniowe, a także radni miasta. Niewykluczone, że postarają się o to radni lewicy.

- Rzeczywiście słuszna uwaga. Schenk dba od dawna o interesy Polaków, dlatego trzeba mu podziękować. Należy więc podjąć konkretną decyzję, o czym porozmawiam z kolegami na klubie - zapowiedział Aleksander Żubrys, przewodniczący radnych SLD.

Maciej Lisicki (PO), wiceszef gdańskich samorządowców poparłby tę kandydaturę. Według niego sprawa jest godna rozpatrzenia.

- D. Schenk dokonał wielkich rzeczy dla Gdańska - podkreślił. - Uniewinnienie gdańskich pocztowców to ogromny wkład pracy i zaangażowania.

Z kolei Joachim Szyc (klub Prawo i Samorządność) wprawdzie szanuje dokumentalistę jako człowieka, nie ma zdania czy powinien on być honorowym obywatelem Gdańska, Warszawy czy Polski. Sam by nie złożył takiego wniosku, bo uważa, że najpierw należy porozmawiać o tym z ewentualnym kandydatem, zdobyć jego akceptację i mieć zagwarantowane poparcie ze strony rady.

Opinie (15)

  • i pomyśleć..

    że do 1998 roku rozstrzelanie pocztowców uważane było w Raichu za w pełni uzasadnione i z godne z niemieckim prawem.!!!

    • 0 0

  • Sedzia który skazał pocztowców , żyje bodajże do dzisiaj i cieszy się dobrym zdrowiem oraz wysoką emeryturą . Okres gdy był sędzia w Gdansku oczywiście mu wliczono.

    • 0 0

  • Typowy język GW

    Oczywiście GW nie zapomina,że był kiedyś naczelnym organem prasowym KW PZPR w Gdańsku co można wyraźnie wyczuć po fragmencie o płk. Kuklińskim.
    Pozdrawiam

    • 0 0

  • radni lewicy

    to jest dobre: "Kandydatów do wyróżnienia mogą zgłaszać organizacje społeczne, polityczne i wyznaniowe, a także radni miasta. Niewykluczone, że postarają się o to radni lewicy." --- no bez radnych lewicy to bysmy sie w Gdansku pogubili, to przeciez oni nam oswietlaja droge latarniami ulicznymi... a moze radni lewicy zrobili by cos istotnego, nie koniecznnie pod publiczke? chociaz raz

    • 0 0

  • Że to było bestialstwo ze strony Niemców to jasne i chwała p. Schenkowi, że tak skutecznie podniósł temat po latach.
    Mnie ciekawi zaś kto kazał walczyć pocztowcom mimo tego że nie miało to najmniejszego wojskowego sensu i jak się okazało było równoznaczne z wydaniem na śmierć tych ludzi przez kogoś kto sobie bezpiecznie siedział w Wwie i pewno spokojnie spylił do Rumunii jak przyszło co do czego.

    Zresztą, co ciekawe, czytałem kiedyś, że czynniki wojskowe doszły jednak do wniosku, że obrona poczty nie ma sensu i należy od niej odstąpic, tylko, że w tradycyjnym ogólnym bajzlu nie przekazano tego rozkazu do Gdańska.

    • 0 0

  • do wilczewskiego

    Kukliński to zdrajca i zasługuje na stryczek. Tylko takie pomioty jak ty mogą uważać go za bohatera

    • 0 0

  • Patriota,

    Masz racje, zdradzil twoja organizacje partyjna.

    • 0 0

  • mon..

    zwyczajnie pieprzysz jak pokrzywiony.
    placówka pocztowa jest na czas wojny zmilitaryzowana.
    kumasz mądralo?
    do rumuni nikt nie uciekał dla swojego widzimisie..
    nie bede cie dziecko uczył historii bo mi za to nie płacą tylko wskażę ci jedną datę - 17 września..

    • 0 0

  • do galluxa

    Na poczatku myslalem ze jestes inteligentnym czlowiekiem, teraz twoje opinie coraz czesciej utwierdzaja mnie w przekonaniu, ze jestes zwyklym prostakiem, a do tego chamem! P.S. Jak chcesz cos napisac to sobie to najpierw przemysl... Pozdrawiam!

    • 0 0

  • Poczta Polska w Gdańsku była placówką nie tylko pocztową ale i wywiadowczą , a bronioną ją by uniemożliwić przejęcie tajnych dokumentów. I z punktu widzenia interesów II RP operacja ta zakończyła sie powodzeniem .
    Nie zmienia to wcale faktu iż pocztowcy padli ofiarą mordu sądowego.

    • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.