Fakty i opinie

stat

Odchodzący Gdańsk zatrzymany w kadrze

Zakłady Mięsne widziane z mostu na Ołowiance - stan z 14.06.2006 r.
Zakłady Mięsne widziane z mostu na Ołowiance - stan z 14.06.2006 r. fot. Eugeniusz Trojanowski

Ponad 30 fotografów dwa lata temu uwieczniło gdańskie miejsca, domy, zaułki i detale architektoniczne, których już wkrótce nie będzie. Powstał unikalny album "Gdańsk Odchodzący", który w środę trafił do księgarń.



Na ponad 250 stronach albumu spotkamy świat, w który rzadko zapuszczają się mieszkańcy Gdańska, nie mówiąc o turystach. Te zaklęte rewiry mają jednak unikalne i niepowtarzalne oblicze. Grupa 32 fotografów związanych z Gdańskim Towarzystwem Fotograficznym podjęło się ciężkiej próby zatrzymania tych miejsc w czasie i w kadrze. Na początku tego roku na bazie tych zdjęć w Domu Uphagena zorganizowano wystawę, która cieszyła się ogromnym powodzeniem. Konsekwencją tego sukcesu jest wydany właśnie album "Gdańsk odchodzący".

Okładka albumu
Okładka albumu
Pomysłodawcą idei uwiecznienia tego, co niedługo zniknie z naszych oczu jest Adam Fleks z GTF. - Chcieliśmy udokumentować z Gdańska odchodzącego tyle, ile się da. Na pomysł uwiecznienia tego, co przez dziesięciolecia, a niekiedy przez kilkaset lat wrosło w tkankę miejską, wpadłem przejeżdżając w marcu 2006 roku koło burzonego właśnie biurowca przy al. Grunwaldzkiej. Zatrzymałem się i z pewną fascynacją obserwowałem, jak koparka, niczym stalowy dinozaur, wgryza się zębatą łychą w kolejne ściany, odłamując je po kolei. Gąsienice maszyny wdeptywały szczątki w rosnącą coraz wyżej stertę gruzu - wspomina Fleks.

Autorzy często zapuszczali się w najbardziej zaniedbane obszary miasta, takie jak Orunia Dolna, Dolne Miasto czy Letniewo. Wędrowali grupami. - Dzięki temu mogliśmy nie przejmować się dociekliwymi pytaniami młodych ludzi, zainteresowanych głównie ilością posiadanych przez nas aparatów. Jednak częściej spotykaliśmy przyjaźnie nastawionych mieszkańców. Dzięki panu Stasiowi z Łąkowej weszliśmy do zajezdni tramwajowej, gdzie obecnie znajduje się parking - tłumaczy Fleks.

Zdjęcia w albumie przyciągają niecodziennym podejściem do tematu. Autorzy stosują różnorodne techniki. Znajdziemy w albumie zarówno przykłady tradycyjnej fotografii analogowej, technik specjalnych, jak wielokrotna ekspozycja czy odbitki litowe, a także przykłady zdjęć cyfrowych z mniejszym lub większym stopniem ingerencji komputerowej.

- Mam nadzieję, że to jest początek ciekawego cyklu, który razem z wydawcą będziemy kontynuować. Zresztą już 19 stycznia w Domu Uphagena zaprezentujemy wystawę odchodzącej przestrzeni Stoczni Gdańskiej. Ponadto jest do udokumentowania cały Wrzeszcz, Brzeźno, Nowy Port, ale też św. Wojciech, Olszynka, no i Letniewo, które w związku z budową stadionu będzie podlegał przeobrażeniom. Nasza praca jest cenna nie tylko ze względów dokumentalnych. Nie chcemy pokazywać wyłącznie ślicznego Gdańska, tylko też tą drugą stronę rzeczywistości - zapowiada Fleks.
ul. Tuwima
ul. Tuwima fot. Jacek Gulczewski
Wyspa Spichrzów
Wyspa Spichrzów fot. Eugeniusz Nurzyński
ul. Wronia
ul. Wronia fot. Adam Fleks
Album "Gdańsk odchodzący"
Oficyna Wydawnicza FINNA, cena 59 zł.

Autorzy zdjęć: Beata Biernat, Mirosław Bujko, Aleksandra Cuzek, Anita Czarniecka, Marek Czorniej, Iwona Delegiewicz, Sławomir Fiebig, Adam Fleks, Norbert Gawroniak, Bogdan Groth, Jacek Gulczewski, Wojciech Jung, Róża Kamola, Wiesława Klemens, Andrzej Kmieciak, Przemysław Kostuch, Iwona Krzysztoń, Artur Łopatniuk, Andrzej Mikliński, Krzysztof Morawski, Eugeniusz Nurzyński, Sławomir Ostaszewski, Janusz Piechota, Włodzimierz Piechowicz, Joanna Potorska, Krzysztof Remlinger, Anna Roman, Jan Stańczak, Anna Szabat-Drapella, Eugeniusz Trojanowski, Joanna Wardyn-Wolanicka, Piotr Zabłocki.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (59)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.