Fakty i opinie

Odkryj swoje korzenie w Muzeum Emigracji

artykuł historyczny
Dla gości przygotowano 6 stanowisk, z których mogą korzystać samodzielnie bądź z pomocą prowadzącego.
Dla gości przygotowano 6 stanowisk, z których mogą korzystać samodzielnie bądź z pomocą prowadzącego. fot. Trojmiasto.pl

Poszukiwanie przodków może być fascynujące, ale nie zawsze kończy sie sukcesem. W najbliższych tygodniach pomoc w tej kwestii oferują pracownicy Muzeum Emigracji zobacz na mapie Gdyni, którzy w środy organizują spotkania dla chcących poznać swoje korzenie rodzinne.



Czy próbowałeś kiedyś za pomocą internetu odnaleźć swoją rodzinę?

tak, internet daje dużo możliwości i z przyjemnością poznawałem/am swoje korzenie 49%
raz czy dwa, kiedy chciałem/am skontaktować się z dalekimi krewnymi 22%
nie, nie grzebię w przeszłości, te informacje nie są mi potrzebne 29%
zakończona Łącznie głosów: 367
Za jedno z narzędzi poszukiwania przodków (zwłaszcza tych, którzy wyemigrowali za ocean) może służyć portal ancestry.com. Płatna dla zwykłych użytkowników strona, w Muzeum Emigracji dostępna jest w pełnej wersji. Znajdują się na niej setki milionów skanów oryginalnych dokumentów. Szczególnie pomocna jest podczas poszukiwania informacji o osobach, które wyemigrowały z Polski.

Z pomocą i bezpłatnie

Dla gości przygotowano sześć stanowisk. Można z nich korzystać samodzielnie lub co tydzień liczyć na pomoc pracowników pomagających w obsłudze strony. Są dostępni w każdą środę miedzy godz. 15 a 18.

Do poszukiwań często wystarczy znać imię i nazwisko krewnego, ale im więcej danych, tym większa szansa na odnalezienie przodków.

- Jeśli szukamy popularnego nazwiska, to strona może wyświetlić wiele rezultatów. Ale jeśli już zawęzimy dane i do nazwiska dodamy np. miejsce i datę urodzenia, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że nasze poszukiwania powiodą się. Oczywiście istnieje szansa, że mogło być dwóch - trzech imigrantów o tym samym imieniu i nazwisku oraz urodzonych w podobnym czasie, czy w podobnym miejscu. Jednak jeśli już mamy miejsce i datę urodzenia to jest duże prawdopodobieństwo, że znajdziemy osobę, którą szukamy - mówi Marcin Maniecki, prowadzący warsztaty genealogiczne w Muzeum Emigracji w Gdyni.
Na stronie można znaleźć ważne dokumenty, m.in. akty urodzenia, akty małżeństw oraz zgonów, a także spisy ludności z różnych krajów, listy pasażerów emigrujących z Europy do Stanów Zjednoczonych, Kanady i innych państw. Są na niej także rejestry wojskowe, książki adresowe czy kolekcje nekrologów, a nawet - w przypadku aktów naturalizacyjnych - także zdjęcia.

Najwięcej informacji można znaleźć o emigrantach z końca XIX w. aż do 1940 r., którzy udali się do Stanów Zjednoczonych. Rzadziej pojawiają się dokumenty na temat osób, które wyemigrowały do Kanady, Australii, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Holandii, Włoch czy krajów skandynawskich.

Są też informacje o osobach, które wyjechały z różnych krajów do Polski - jednak w tym wypadku szczegółowość informacji jest dużo mniejsza. Przy odrobinie szczęścia, można jednak natknąć się na odnośniki kierujące na stronę, na której ktoś spokrewniony z poszukującym tworzy drzewo genealogiczne.

- Minusem jest to, że te najważniejsze dane kończą się na 1940 r. Dlatego możemy ustalić osoby z pokolenia naszych rodziców, także dziadków, ale w przypadku osób współcześnie żyjących musimy skorzystać z dodatkowej pomocy, np. pisać pod adresy, które wyświetlają się nam na stronie bądź szukać pomocy urzędów w USA - dodaje Marcin Maniecki.
Zainteresowanych poszukiwaniami nie brakuje

Choć spotkania odbywają się od niedawna, już cieszą się dużą popularnością. Bywa, że jeden pracownik pomaga kilku poszukującym równocześnie, których historie i pobudki działania bywają niezwykle ciekawe.

- Szukam tutaj swojego ojca, którego nigdy nie znałem - mówi napotkany przez nas w Muzeum Emigracji jeden z uczestników spotkania.
Po krótkiej rozmowie wyjawia, że jego ojciec był gdańskim Niemcem i po wojnie pragnął zostać w Gdańsku, więc używał przybranego nazwiska.

- Jednak po jakimś czasie to się wydało i musiał odsiadywać wyrok w Rosji przez 10 lat. Po latach zgromadziłem materiały i chciałbym dowiedzieć się czegoś o nim - dlatego tu jestem - dodaje
Innych do Muzeum Emigracji wiedzie ciekawość związana z rodzinnymi tajemnicami.

- Siostra namawia mnie, abym znalazła naszych dziadków. Pragnę czegoś się o nich dowiedzieć. Nie chce się kontaktować z jakąś dalszą rodziną, tylko poznać swoje korzenie. Byłabym ciekawa zwłaszcza krewnych ze strony taty, bo był bardzo tajemniczy w tej sprawie. U nas w rodzinie co jakiś czas zdarza się osoba o kruczoczarnych włosach, wyróżniająca się także urodą. Może mamy jakieś korzenie południowe - śmieje się kolejna uczestniczka.
Środowe spotkania będą odbywały się co tydzień, aż do 21 grudnia.

Opinie (101) 2 zablokowane

  • te muzeum było kiedyś zbombardowane przez Niemców :) (4)

    ale to były czasy okupacji ehhh

    • 3 22

    • Dokadniej przez aliantów! (3)

      • 3 0

      • a skąd wiesz? (2)

        jesteś pewien?

        • 0 1

        • jestem pewien (1)

          • 2 0

          • Sam bombardował, to wie.

            • 1 0

  • Dno (12)

    Muzeum Emigracji to dno dna. Byłem (pierwszy i ostatni raz) podczas Nocy Muzeów i nie wiedziałem, czy śmiać się czy płakać... Miliony na "nowoczesną placówkę muzealną" poszły w błoto. Trzeba było zacisnąć zęby i pojechać na parę godzin do zgniłego Gdańska, żeby obejrzeć ECS. Ale nie, musiało być po naszemu, po gdyńsku. Czyli jak zawsze... Muzeum Emigracji to jest moim zdaniem jeszcze fajniejszy "Miś" niż Infobox, wagonik z wesołego miasteczka na Kamienną Górę czy Heathrow w Kosakowie.

    • 50 86

    • ech.... Misiewicz.... przecież wy nawet do muzeów nie chodzicie...

      • 24 13

    • Prawda to

      A ja byłem, widziałem i się zgadzam. Krzesło imitujące fotel z Ryanaira czy kawałek wagonu kolejowego, w którym lecą urywki z "Samych swoich". Rewelacja... Brawo Wojtek "Słońce Skweru", jak zawsze sukces!!!

      • 31 11

    • Dno to są takie głupie wypowiedzi

      • 10 16

    • rozwój miasta

      Trzeba jednak przyznać że władze Gdyni parę chybionych inwestycji zaaprobowali, szkoda że nikogo się za to nie rozlicza. To nasze pieniądze przecież. Ja wiem że nie dorównamy Gdańskowi i nie o to chodzi. Chyba naszym władzom skończyły się pomysły na rozwój miasta.

      • 16 5

    • w Muzeum Emigracji nic nie ma same bzdurne multimedia (4)

      oraz niemal całkowite pominięcie polskiej emigracji po 2004 oraz dzisiejszych migracji z Afryki i Azji do Europy

      To muzeum jest bez sensu, ale multimedialne muzea w innych miastach również nie zachwycają

      • 9 7

      • Bo multimedia w muzealnictwie (2)

        Są nadmiarowo stosowane. Wystawa w gdańskim ECS tez nie zachwyca....

        • 9 6

        • akurat wystawa w ECS jest ok, za to wszystko inne to patologia (1)

          • 5 9

          • Mam nadzieje ze na koncu ECS przerobia na mauzoleum Walesiaka jak juz pojdzie do krainy wiecznych donosow

            • 1 0

      • A dlaczego nie ma?

        Bo, prawdopodobnie, nie mają ani kasy, ani specjalistów z tego zagadnienia!

        • 1 0

    • Dno

      Reprezentujesz ty i ten twoj trolling ktory podpada juz po jawny Hate, Dociera ze nic nie wskórasz, tyłek boli . Kiedys irytowało, Dziś śmieszy

      • 5 2

    • Już przestań trollować człowieku. Ciągle te same teksty powtarzasz, ciągle nienawiść na Szczurka i Gdynię. (1)

      Nie możesz raz napisać, tylko powtarzasz się za każdym razem jak jest temat Muzeum Emigracji.

      • 5 1

      • czy możliwa jest sympatia do Gdyni i niecheć do Szczurka?

        Nie! Gdynia to ja!

        Wojciech Szczurek

        • 0 0

  • Ciekawe miejsce, dobrze, że jest (6)

    • 27 26

    • Wiesz ile dużo potrzebniejszych rzeczy można by zrobić za 60 mln? (3)

      • 11 13

      • Można dać Ojcowi Rydzykowi.

        • 16 5

      • Czyli pieniądze są

        Jednak nie ma ich na rozwiązywanie problemów

        • 1 5

      • 1

        • 1 1

    • Ciekawe miejsce, to fakt, ale (1)

      trzeba przyznać, że pomysł z szukaniem przodków jest mega

      • 5 5

      • Ciekawe jakich przodków ma Cesarz

        ze się tak rozleniwił na stołku

        • 2 3

  • (2)

    Lubię to muzeum. Mam nadzieję, że się będzie fajnie rozwijać, bo potencjał jest.

    • 23 20

    • szczurek to ty??? kiedy odejdziesz??? (1)

      • 0 5

      • Co za troll.

        • 3 0

  • Muzeum emigracji czyli bez sensu wydane 60 mln zł (5)

    I jeszcze trzeba do tego co roku dopłacać. No a niezbędne remonty i budowę nowych dróg i chodników Szczurek nie ma kasy

    • 40 28

    • No tak. Wydatki na kulturę wg Twojego mniemania są bez sensu. (1)

      Lepiej się najeść byle czego, zapić piwkiem i siedzieć przy telewizorku.
      ....a wykształciuchów w kamasze ;).

      • 10 7

      • Moim zdaniem nie nie na kulture tylko na stołeczki dla kolesi

        • 0 0

    • Pieniądze wydane na naukę, kulturę i sztukę nigdy nie są bez s sensu.
      Oczywiście członkowie PiS mogą myśleć inaczej, bo zależy im na ciemnym ludzie :)

      • 9 5

    • Racja

      Zamiast na kulture, wydajmy na kolejną pętle dla trojlebusów. Mozna jeszcze dofinasować połów szprotek i makreli. Wszyscy wiemy ze szczyt kultury w szeragach gdynskiego pisu jest wodeczka i wędzona rybka

      • 4 0

    • za prywatne kosztowąłoby połowę tego....

      • 1 2

  • (1)

    dostęp do Ancestry to ok. 12 dolarów - w domu, bez konieczności dojazdu. Przy rzeczywistych poszukiwaniach przodków szybko się zwróci.

    PS można poszukiwać też w wersji trial - a po ściągnięcie dokumentów pojechać do Gdyni.

    • 5 2

    • Nie do końca tak z tymi 12 dolarami

      Dostęp do dokumentów Ancestry kosztuje nie 12 USD, ale 35 USD MIESIĘCZNIE, a to jest różnica.
      Poza tym - szukać można BEZPŁATNIE, własnie w domu, i to bez żadnej wersji trail. Wystarczy załozyć bezpłatne konto i już. Jedynie jeśli ma się chce pobrać kopię (skan) dokumentu wtedy trzeba mieć wykupiony ten abonament - albo jechać do Muzeum. Ja uważam, że to cenna inicjatywa - w zeszłym tygodniu miałem mozliwość pobrania kilku aktów stanu cywilnego z meksykańskich rejestrów

      • 0 0

  • (4)

    Po co szukać swojej rodziny?Szukaie obcych ludzi i odkrywanie swoich korzeni...bzdura!

    • 3 40

    • (2)

      Jesteś bardzo mądry. Powinieneś być prezydentem.

      • 9 2

      • (1)

        No jestem mądry.pomyśl,że idąc ulicą kobieta ,mężczyzna moze być twoim bratem,siostrą bo np. twoj ojciec strzelił gola innej samicy. Wiele jest takich przypadków. Nawet za komuny w latach 60-tych ludzie utrzymywali kontakt listowny z rodziną zza oceanu np.moj ojciec z jakimiś ludzmi z Kanady bo to jego wojek i kuzynki. To muzeum to pic na wode i zwykły badziew!

        • 1 13

        • Szpilek, to że dla Ciebie jest nieprzydatne

          nie oznacza automatycznie, że jest bez sensu. Nie wszyscy mają takie proste losy rodzinne jak Ty. Co prawda z muzeum nie musiałem korzystać ale wygrzebałem dzięki internetowi angielskie listy pokładowe i dowiedziałem się gdzie trafił jeden z moich dziadków w czasie wojny. Dzięki temu teraz mam kontakt z rodziną w Argentynie - co ciekaw wymieszaną z "tubylcami" ale nadal mówiącą po polsku.

          Co do tych "goli" to w Polsce to chyba jeszcze nie jest dostępne ale w wielu krajach możesz już szukać rodziny także przez DNA. Niestety warunkiem odnalezienia jest to, że oni też się do tego programu zgłoszą ale coraz więcej ludzi na Zachodzie to robi bo i koszt tego jest coraz mniejszy.

          • 1 0

    • Ja na twoim miejscu Szpilek bym szukał rodziny. Jak już ją znajdziesz, to możesz wysłać im kondolencje,

      że mają takiego bękarta w rodzinie jak ty.

      • 2 0

  • Bardzo interesujące muzeum. (4)

    Myślę, że osoby które wszystko krytykują, są bardzo nieszczęśliwe życiowo. Nie wierzę też, że takie osoby mają jakieś osiągnięcia. Smutne....
    Pozdrawiam.

    • 46 20

    • (3)

      Te osoby to w glownej mierze Misiewicze od Horały z PiS u, którzy dostają za to kasę...

      • 14 7

      • to ten największy pomorski patriota i Polak od Pinokia? (2)

        • 5 2

        • (1)

          hahaha tak :D ten sam, który załatwia pracę swoim nieudolnym partyjnym kolegom i koleżanką, który nawołuje do hejtowania w internecie, wbił łopatę w budowę OPAT, chciał w trakcie kampanii wyborczej wypowiedzieć umowę pod modernizację Placu Grunwaldzkiego oraz głosuje w sejmie jak mu Prezes każe (raz za całkowitym zakazem aborcji a raz przeciw).

          • 5 2

          • Twój język też jest nieudolny

            • 1 6

  • a gdzie o kochanych parasolkach? (1)

    dzielne dziewczyny- Polskie....

    • 13 19

    • w

      a gdzie apel smoleński dzielni pisowcy

      • 8 5

  • (1)

    Artykuł sponsorowany UM GDYNIA

    • 27 16

    • szczur ma kasę na propagandę. nie ma się czym chwalić to co chwila wywleka muzeum.

      • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.