Fakty i opinie

stat

Odkryto tajemniczą kryptę w św. Brygidzie

Jakie tajemnice kryją jeszcze podziemia kościoła św. Brygidy?


W podziemiach pod kaplicą św. Marii Magdaleny w kościele św. Brygidy odkryto zamurowane pomieszczenie, w którym złożone są ludzkie szczątki. Czy są to ofiary epidemii, która nawiedziła niegdyś Gdańsk, czy kości zebrane z istniejącego kiedyś nieopodal cmentarza?



Czy chciał(a)byś obejrzeć taką kryptę?

tak, brakuje takich miejsc w Gdańsku 80%
raczej tak 12%
nie, nie interesują mnie takie miejsca 8%
zakończona Łącznie głosów: 1311
Niecały rok temu tuż po śmierci ks. prałata Henryka Jankowskiego tajemniczą kryptą zainteresował się jego bliski przyjaciel Kazimierz Wójcik. - Wówczas schody prowadzące do tego miejsca były niemal całkowicie zasypane. To właśnie on odkopał je, a potem natrafił najprawdopodobniej na przewód wentylacyjny - mówi proboszcz parafii pw. św. Brygidy ks. Ludwik Kowalski.

Żeby zobaczyć co jest w środku, Wójcik i Kowalski na kiju od miotły wpuścili tam aparat fotograficzny, którym nagrali prosty film. Widać na nim kilkadziesiąt ludzkich szczątków. Żeby jednak zbadać dokładnie zawartość pomieszczenia, trzeba zburzyć ceglany mur - jedyne "wejście" do krypty.

- O krypcie wiedział prałat Jankowski, jednak nie było środków na takie rzeczy. Renowacja kościoła i ciągłe naprawy pochłaniały tyle, że o odkryciach się nie myślało. Ale chyba nadszedł już czas, żeby to miejsce udostępnić wiernym i turystom. Zwłaszcza, że jest z nim związana bardzo ciekawa historia - mówi proboszcz.

Nad kryptą znajduje się bowiem kaplica pw. św. Marii Magdaleny, zwana kaplicą pokutnic. Powstała najprawdopodobniej w 1350 r. po objawieniach Matki Boskiej, która zaleciła jej budowę w tym właśnie miejscu. Kaplicę, którą z czasem rozbudowano i wkomponowano w bryłę kościoła, odwiedzały tłumnie kobiety zarówno z Gdańska jak i z okolicznych wsi, które żarliwie modliły się za swoich niepokornych mężczyzn, mężów, braci.

Natomiast w 1374 r. w pomieszczeniu tuż pod kaplicą, a więc tam, gdzie dziś znajdują się niezidentyfikowane szczątki, przez dwa tygodnie leżało ciało św. Brygidy. - Jej zwłoki były transportowane z Rzymu do Szwecji. Kondukt zatrzymał się w Gdańsku, a że na Bałtyku szalał sztorm, musiał zatrzymać się tu na dłużej. Przez dwa tygodnie ciało spoczywało w kościele Mariackim, a potem właśnie tu. Dziś w kościele mamy jedną relikwię po świętej - żuchwę - dodaje duchowny.

Wciąż nie ma pewności do kogo należą szczątki spoczywające pod kaplicą Marii Magdaleny. Niewykluczone, że pochodzą z istniejącego niegdyś obok kościoła cmentarza. - Cały Gdańsk jest wielkim cmentarzyskiem. Pod niemal każdym kościołem z tego okresu spoczywają ludzkie szczątki. Jedna z hipotez mówi, że mogą to być ofiary zarazy, ale na razie nie mamy na to żadnych dowodów - dodaje.

Jaki los czeka kryptę? - Chcemy wyjaśnić sprawę i pochować kości na cmentarzu. Potem wyremontować kryptę i przenieść tam relikwię św. Brygidy, a całość udostępnić wiernym i turystom. Kiedy to nastąpi? Nie wiem, wszystko zależy od pieniędzy. A tych na razie nie mamy - mówi ks. Kowalski.

Opinie (126) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.