Fakty i opinie

Odnowiona Kilińskiego już do remontu

Najnowszy artukuł na ten temat

Ulica Wajdeloty nadal czeka na naprawę

O problemie z rozpadającą się ulicą Kilińskiego, zarówno inwestor, jak i wykonawca, dowiedzieli się od nas.
O problemie z rozpadającą się ulicą Kilińskiego, zarówno inwestor, jak i wykonawca, dowiedzieli się od nas. fot. Łukasz Głowala/Trojmiasto.pl

Oddana w październiku ubiegłego roku ul. Kilińskiego zobacz na mapie Gdańska we Wrzeszczu miała być obok odnowionej ul. Wajdeloty zobacz na mapie Gdańska jedną z wizytówek Dolnego Wrzeszcza. I była, ale zaledwie przez chwilę, bo znów nadaje się do remontu. Zarówno wykonawca, jak i inwestor o problemie dowiedzieli się od nas.



Czy urzędnicy w należyty sposób sprawują nadzór nad oddanymi inwestycjami?

tak, przed uszkodzeniami na Kilińskiego czy Łąkowej nie byli w stanie uchronić 4%
nie, a fakt, że dowiadują się o tym od dziennikarzy nienajlepiej o nich świadczy 83%
to zależy gdzie, są inwestycje doglądane i całkiem zapomniane 13%
zakończona Łącznie głosów: 700
Na początku lipca pisaliśmy o remoncie na zrewitalizaowanej w ubiegłym roku ul. Łąkowej. Bruk pękał i się zapadał. Konieczna była rozbiórka jezdni w kilku miejscach i wzmocnienie gruntu, który okazał się zbyt grząski. Dodatkowo nową ulicę rozjeżdżał ciężki sprzęt budowlany. O ulicy zapomniały też miejskie służby, które dopiero po artykule na Trojmiasto.pl wysłały na miejsce pracowników zieleni, by ci skosili półmetrowe chwasty.

Mała architektura jak odpady budowlane

Także w ubiegłym roku oddano do użytku zrewitalizowaną ul. Kilińskiego we Wrzeszczu, przy której po jednej stronie powstaje Galeria Metropolia, a po drugiej osiedle mieszkaniowe Browar Gdański. Ulica codziennie rozjeżdżana jest przez samochody ciężarowe, koparki i auta dostawcze dowożące sprzęt i wyposażenie sklepów powstającej galerii. Na efekty nie trzeba było długo czekać.

- Poniszczona jest nawierzchnia na całej długości. Zastanawiam się, kto wymyślił rozwiązanie, żeby pas dla rowerów wyłożyć płytkami chodnikowymi? Do tego jakość położenia tych płytek jest mizerna, a i jeździ się po tym słabo, jeśli rower ma cieńsze opony niż rower górski. Uwagę przykuwają też szczególnej "urody" kwietniki oddzielające jezdnie. Nawet, gdyby nie były obtłuczone, to i tak wyglądają jak odpady budowlane - pisze pan Daniel, nasz czytelnik.


Zdjęcia z uszkodzeniami pokazaliśmy wykonawcy - firmie Eurovia. Dyrektor gdańskiego oddziału Jacek Borakiewicz wcześniej nie zdawał sobie sprawy z problemu, bo inwestor, czyli miasto Gdańsk, nie zgłosił żadnych uwag i nie wniósł reklamacji. Jak przyznał, uszkodzenia to efekt... ostatnich ulewnych deszczów, a także ciężkich maszyn pracujących na pobliskich budowach.

- Wskazane uszkodzenia nie zostały zgłoszone przez inwestora, a więc miasto Gdańsk. Inwestor cyklicznie przeprowadza przeglądy stanu inwestycji, podczas których określa listę ewentualnych usterek oraz wskazuje termin ich usunięcia. Wskazane uszkodzenia zostaną prawdopodobnie zweryfikowane w czasie najbliższego przeglądu - mówi Jacek Borakiewicz. - Zdjęcia obrazują brak spoinowania kostki brukowej, którego przyczyną są najprawdopodobniej ponadnormatywne opady deszczu, jakie w ostatnich dniach dotknęły dolne dzielnice Gdańska, w tym w szczególności Wrzeszcz. Prawdopodobne jest również, iż przyczyną popękanych płyt oraz kostek brukowych może być wzmożony ruch ciężkich pojazdów dojeżdżających na plac budowy pobliskiego osiedla mieszkaniowego oraz nowo budowanej galerii handlowej.
Urzędnicy nic nie wiedzieli

O tym, że oddana w październiku 2015 r. ulica Kilińskiego wymaga ponownego remontu, urzędnicy dowiedzieli się od nas. Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska natychmiast zwołała w tej sprawie przegląd gwarancyjny.

- Podczas przeglądu wykonawca robót zostanie zobowiązany do naprawy wszystkich zaistniałych na terenie inwestycji uszkodzeń. Wskazane na zdjęciach uszkodzenia dotyczą ubytków w fugowaniu, a nie konstrukcji drogi, a ich naprawa prowadzona będzie punktowo i nie wpłynie na płynność ruchu. Prace naprawcze nie będą generowały też dodatkowych kosztów dla zamawiającego, gdyż udzielona przez wykonawcę robót gwarancja jakości obowiązuje przez okres 5 lat (od momentu zakończenia realizacji), czyli do października 2020 r. - wyjaśnia Agnieszka Zakrzacka, główny specjalista Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska.
Wykonawca zapewnił nas, że jeśli podczas przeglądu inwestycji okaże się, że uszkodzenia są wynikiem niewłaściwego wykonania robót, wówczas po ustaleniu sposobu naprawy, zostaną one niezwłocznie usunięte w ramach gwarancji.



Wideo archiwalne

Opinie (137) 3 zablokowane

  • Firma Eurovia przebudowując ulice Mostową na Orunii lała asfalt na wielkie kałuże wody podczas lejącego deszczu (12)

    Pracuje obok i widziałem to przez okno. Partactwo i koszmar

    • 235 4

    • Przestan błaznować idioto (4)

      na kilometr cuchniesz szpilkiem!!

      • 2 64

      • Pracownik firmy eurovia?

        • 33 4

      • maryla=szpilek

        • 6 10

      • (1)

        To nie Szpilek, bo nie robi spacji przed kropką.

        • 12 0

        • lofe brexit

          potwierdzam leją asfalt na wodę a innowierców nazywają psychicznymi

          • 1 0

    • Robią sobie lub innym zlecenia.

      Taki kraj. Dzicz. A przepisy na to pozwalają.
      W normalnym kraju - polecieliby i pracownicy i nadzór.

      • 13 2

    • (1)

      Jak terminy gonią to tak jest.

      • 8 0

      • Bo później kary naliczają

        • 6 0

    • (2)

      Nie znasz się, to się nie wypowiadaj. Nie ma problemu z laniem betonu, czy asfaltu, na kałużę wody, ponieważ materiał wybije wodę.

      • 6 20

      • Przestań głupoty pie...ć

        • 18 2

      • u ruskich się uczyłeś budowlanki chyba

        • 2 0

    • Pytanie?

      I co to niby zmieniło, skoro masa bitumiczna ma około 200stC, a H2O paruje już przy 100stC?

      • 3 6

  • wykonawca jak wykonawca (5)

    ale to inwestor powienien zadbać o prawidłową jakośc wykonania - jak jest źle to trza poprawić i już. No chyba że inwestor jest derektorem z zawodu a odbiór tego zlecenia dokonał we własnym gabinecie

    • 128 3

    • (1)

      Jak to jest ,że w Gdańsku co by sie nie stało zawsze odpowiada ktoś inny niż budyń,a w Gdyni za wszystko odpowiada szczurek,nawet za zapchany kibel w prywatnym domu.

      • 14 7

      • Jest tu taki jeden, który podpisuje się "brawo Gdańsk" i komentuje jak to jest żle w Gdyni i za wszystko odpowiada Szczurek a Gdańsk taki wspaniały. Szkoda tylko że nie widać jego komentarzy pod takimi artukułami jak ten.
        Normalny mieszkaniec, czy Gdańska, czy Gdyni wie wspaniale co jest dobre a co złe w jego miescie.

        • 8 5

    • Pinować jakości wykonania może (1)

      ale trzeba go zatrudnić. A jak się zatrudni to będzie darcie mordy że biurokrację się rozbudowuje i że stołki dla kolesi :)

      Ciężko ludzi zadowolić :)

      • 5 1

      • tylko fajnie

        że każdy normalny człowiek za darmo widzi lipę na pierwszy rzut oka, nie trzeba być ekspertem ani biegłym...

        • 6 1

    • Kolesie przetargi ustawiają i ich kolesie wygrywają, nie ma kłopotów przy odbiorach, kłopoty to mogą mieć tylko użytkownicy.

      • 10 1

  • Wrzeszcz rulezzz (1)

    • 27 3

    • jesteś w Gdańsku

      Uśmiechnij się

      • 3 2

  • Fuszerka (4)

    Jaka placa taka praca,podwykonawcow traktuje sie jak niewolnikow

    • 59 16

    • (1)

      A ktoś tych podwykonawców siłą tam spędza - czy sami biegają po przetargach i konkursach?

      • 12 2

      • no lepiej żeby poszli na bezrobocie stukali na 500+ co nie?

        • 7 4

    • jesli najwazniejszym warunkiem przetargu była cena kontraktu na wykonawstwo przebudowy

      a najmniej waznym jakosc to co tu sie dziwic? jest tak jak ktos rozpisał warunki przetargu

      • 3 0

    • jak ktos nie ma w sobie tyle godnosci, aby za uzgodniona zaplate zrobic cos dobrze

      nie powinien sie w ogole zgadzac.

      Jesli ktos sie zgadza wykonac usluge za konkretna kwote, ale zaklada, ze za takie pieniadze zrobi to nierzetelnie jest zlodziejem.

      Z zalozenia planuje kogos oszukac. Chyba, ze w umowie zapisal: "odwale to byle jak".

      Nie mowiac o tym, ze jesli ktos w ramach cichego protestu odwala taki syf, to nie zasluguje na zadna podzwyzke, a jedynie mocnego kopa w d*pe.

      Jak ci ludzie zyja? Zero satysfakcji z tego, co robia na co dzien. Wspolczuje im.

      • 0 0

  • Nie po to robia drogi zeby byly dobre bo wtedy ci od napraw by byli bezrobotni ) (4)

    To taka nasza narodowa logika. Ulóz Jasiu rowno kostke ale dwie kosteczki zostaw luzne to za pol roku sie beda stopniowo wykruszac ! dobrze panie majster . Malo to przykladow - ledwo nowa droge zrobia i asfalt poloza , wstegi przetna to za dwa dni jakies polglowki juz rozkuwaja bo trzeba zmienic studzienki a Soltys przeciez nie mogl tego zrobic przed itd itd . Glupota ma sie dobrze w tym niesczesliwym kraju........Polacy nie chca miec normalnie to lad by im utrudnial myslenie.

    • 69 7

    • nigdzie czegoś takiego nie ma (2)

      Wymyślasz bajki i je tu ludziom wciskasz. Nie mają miejsca takie rzeczy

      U nas w 3mieście jest za duża konkurencja żeby takie jaja robić. Poza tym jaki na tym zarobek że się kostkę poprawi? Żaden! to są psie pieniądze - nikt nie będzie ryzykował dla takich "zysków" Ani wykonawca alni urzędnik.

      Jeszcze raz powiem - gadasz bajki i nie masz w ogóle pojęcie na czym polega ten rynek, założę się że nie masz nic z nim do czynienia,

      • 5 9

      • mam z tym caly czas do czynienia gdyz chodze po tych koslawych drogach . (1)

        Jak dla ciebie jest normalne iz dwa dni po oddaniu nowej drogi z idealnym asfaltem ktos to rozkuwa zeby sobie nagle zmieniac a to kratki a to inne bzdety to ci wspolczuje. U nas wszystko jest tak idealnie zrobione ze wiecznie sie rozpada i rozlazi . Jakos w Niemczech nie ma takich problemow tyle ze tam fachowcy klada idealnie kostke na lata i z tego co widzialem to dodaja choc troche zaprawy pod i miedzy kostke aby zwiazac calosc a u nas sam piach a kostka na piasku jakby nie patrzec sie '' rozlezie '. Milego.

        • 6 2

        • W Anglii chodniki i drogi tez sa porozkuwane

          zatem moze Niemcy wyjatkowo rozsadni?

          • 0 0

    • Reklamacja! Przyczytaj uważnie artykuł

      Jeśli okaże się że wykonawca spartolił robotę, to naprawia w ramach gwarancji za darmo, czyli ponosi stratę. Nikomu się nie opłaca takie kombinowanie.

      • 5 3

  • Wajdeloty też by się przydał remont (4)

    Albo chociaż umycie.

    • 72 3

    • mało mycia deszczem ostatnio było?

      • 1 3

    • Tam też popękały progi zwalniające i wymyło część uszczelnień między kamieniami, i to jeszcze przed powodzią.

      • 10 0

    • (1)

      I przydałby się remont umysłów właścicieli psów. Lubię psiaki, ale kloc przy klocu nie sprawia fajnego wrażenia. Właściciele psów nie sprzątają po swoich pupilach. Straży Miejskiej jeszcze tam nie widziałem. Do tego dochodzą zaszczane narożniki.

      • 13 0

      • dla cyników powinny być mandaty, albo odebrac im psy.

        • 2 0

  • Piaskowa (2)

    Na ulicy Piaskowej w Gdańsku remontowanej w zeszłym rozpada się chodnik. Może też jakiś przegląd gwarancyjny zrobić?

    • 65 0

    • Skoro jestesmy juz przy ulicach Piaskowych

      to może jakikolwiek chodnik na tej w Gdyni zrobić. I odwodnienie, bo po deszczu kałuże i ochlapanie przez samochód pewne. I do SKM - dojście od Piaskowej do peronu zapomnieliście zrobić przy remoncie Cisowej. Nawet gorzej, postawiliście jakieś płotki - czy polityka SKM to odgradzanie się od pasażerów?

      • 5 0

    • Nic dziwnego, skoro rodzice odwożący swoje pociechy do pobliskiego przedszkola robią sobie z chodnika parking. Powinni stawać równolegle do chodnika ale na jezdni bo stając jednym kołem na chodniku i tak blokują na tyle pas ruchu, że 2 samochody się nie miną. Ale liczy się tylko Brajanek i Dżesika...

      • 5 1

  • (2)

    oj tam, oj tam, czepiacie się . Galeria piękna

    • 23 22

    • to nie galeria tylko GALERA

      będa tez piękne galerianki i zapracowani galernicy

      • 4 0

    • gwarancji ni ma ??

      • 1 0

  • (4)

    skoro urzędnicy nic "nie wiedzieli" to może pora ich zwolnić bo są zbędni

    • 139 0

    • A co to - wyścigi jakieś? (2)

      Ktoś zginał? Albo chociaż ucierpiał na zdrowiu?

      Gwarancja się jutro nie kończy więc nie ma co odwalać tu jakichś zawodów kto szybciej widział. Gdańsk jest duży, byleby poprawili solidnie i tyle.

      A zwolnić to łatwo zawsze, Janusze się cieszą że "z moich podatków dostają pensje!" :)

      • 6 27

      • czy to głupota czy arogancja ?

        • 10 0

      • nie pisz tutaj w czasie pracy

        zbedna biurwo

        • 14 3

    • urzędasy = nieroby

      • 0 0

  • (6)

    Jechalem tam rowerem w weekend i zabic sie mozna na tych dziurach. No ale jak zawsze wygrywa najtansza oferta to nie ma sie co dziwic

    • 72 9

    • (3)

      Dla rowerów jest pas rowerowy z płaskich płytek betonowych. Nie ściemniaj nam tu rzekomy rowerzysto.

      • 9 11

      • (1)

        Nic takiego tam nie ma.

        • 6 5

        • Faktycznie. To są zatoki postojowe. Zwracam honor.

          • 8 2

      • tam NIE MA pasa rowerowego

        jest chodnik w innym kolorze. Zwróć uwagę na oznakowanie, panie teoretyk za pięć złotych.

        • 2 1

    • Trzeba było jechać po jezdni obok drogi rowerowej jak się nawierzchnia nie podoba.
      Przecież możesz.

      • 2 6

    • na szczescie prawo o zamówieniach publicznych jest własnie nowelizowane - kryterium najtanszej oferty nie bedzie juz rozstrzygajace. Tu przynajmniej władza spisała sie na medal. Uff

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.