Fakty i opinie

stat

Odpady z Elektrociepłowni zapyliły część Gdańska

We wtorek mieszkańcy Letnicy i Nowego Portu nie mogli otworzyć okien z powodu unoszących się pyłów ze składowiska EC Wybrzeże.



Mieszkańcy Nowego Portu i Letnicy we wtorek bali się otwierać okna. Do ich mieszkań wdzierał się pył z nieczynnego już składowiska popiołów elektrociepłowni w Letnicy zobacz na mapie Gdańska. Czy musiało do tego dojść?



- To się powtarza cyklicznie, szczególnie wtedy gdy wieje silniejszy wiatr. Zimą tego problemu nie było, bo pyły były wilgotne, ale idzie wiosna i pogoda będzie częściej sprzyjać takim wydarzeniom - relacjonuje Łukasz Hamadyk, przewodniczący Zarządu Osiedla Nowy Port.

EC Wybrzeże S.A. składowała tam odpady popioło-żużlu na czterech kwaterach. W październiku ub.r. jedna z nich została zamknięta, kolejna jest całkowicie zrekultywowana, porośnięta krzewami i trawą. Pozostałe przygotowywane do zamknięcia. Od lat 70. XX wieku, na ponad 30 ha składowiska, uzbierało się ok. 2 mln ton popiołów. Stopniowo zasypano nimi istniejące tam wcześniej jezioro Zaspa.

Dlaczego EC dopuściła, by we wtorek pył wzbił się nad tę część miasta?

- Przepraszamy mieszkańców, że do tego doszło. Tego dnia nastąpił nietypowy zbieg trzech okoliczności: wysoka temperatura, wcześniejsze przemarznięcie warstwy mchu na kwaterze i intensywny wiatr. Jeszcze 13 marca podjęliśmy natychmiastowe działania zaradcze polegające na zalewaniu kwatery wodą. Jej część zasypaliśmy też ziemią. Obecnie prowadzony jest wzmożony monitoring oraz zalewanie kwatery - wyjaśnia Swietłana Reszka, rzecznik EC Wybrzeże.

Czy składowisko odpadów EC powinno istnieć w obecnym miejscu?

nie, już dawno powinno być zlikiwdowane

77%

trudno powiedzieć, ale to nie jest wizytówka miasta

10%

to teren słabo zamieszkany, więc i tak chyba najlpeszy z możliwych

13%
O wdzierających się do mieszkań pyłów mieszkańcy zaalarmowali Wydział Środowiska w gdańskim magistracie. - Odebraliśmy wiele zgłoszeń od mieszkańców Letnicy i Nowego Portu. Interweniowaliśmy telefonicznie w EC Wybrzeże, gdzie obiecano nam, że kwatera będzie zraszana wodą, by pylenie się nie powtórzyło - wyjaśnia Maciej Lorek, dyrektor Wydziału Środowiska. - Choć pył, poza uciążliwością, nie ma szkodliwego wpływu na zdrowie, to do takiej sytuacji oczywiście nie powinno dojść - zaznacza Lorek.

Elektrociepłownia już nie dosypuje pyłu do kwater, ponieważ zmieniła proces technologiczny na pracę bezskładowiskową. Wybudowała zbiornik retencyjny, umożliwiający gospodarcze wykorzystanie popiołu w postaci na surowca budowlanego - pollytag.

Składowisko jednak pozostało i jest cierniem w oku mieszkańców tej części Gdańska. Miasto od lat myśli by uatrakcyjnić tą okolice. W zeszłym roku został wyłożony do publicznego wglądu miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla Letnicy. Zakłada on, że w okolicy miałyby powstać wieżowce nawet do 200 m wysokości. W  dużej mierze przyszłość tego miejsca będzie zależało od zagospodarowania składowiska odpadów popiołów.

Co właściwie się stanie ze składowiskiem i czy mieszkańcy w wietrzne dni będą mogli spokojnie otwierać okna?

- Zakładamy dwa rozwiązania: biologiczną rekultywację poprzez obłożenie składowiska warstwą glebotwórczą lub jego całkowitą fizyczną likwidację. Decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta. Do tego czasu chcemy je zabezpieczyć, poprzez pokrycie go środkiem błonotwórczym na bazie żywic lub kauczuków syntetycznych - deklaruje Swietłana Reszka.

- Szczęście w nieszczęściu, że do pylenia doszło teraz, a nie podczas Euro. Skieruję w tej sprawie zapytanie do Wydziału Środowiska, czy ten planuje jakoś ukarać właściciela terenu - zapowiada Łukasz Hamadyk.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (156)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.