Fakty i opinie

Odrestaurowany budynek dla biznesu na Dolnym Mieście

Najnowszy artukuł na ten temat Dolne Miasto: Gdańsk ujawnił umowę z deweloperem

Rewitalizacja Dolnego Miasta to coś więcej, niż tylko łatanie dziurawej jezdni, prostowanie chodników i odświeżenie elewacji. W środę świeżo wyremontowany budynek przy ul. Reduta Wyskok 2 zobacz na mapie Gdańska trafi w ręce kreatywnych ludzi.



Czy przeniósł(a)byś swoją firmę na Dolne Miasto, gdyby zaproponowano ci korzystne warunki najmu?

zdecydowanie tak, zwłaszcza, że dzielnica ma potencjał 49%
raczej tak, ale dopiero po rewitalizacji 22%
raczej nie, bo już mam bardzo dobre warunki biurowe 4%
zdecydowanie nie, bo nie podoba mi się ta dzielnica 25%
zakończona Łącznie głosów: 479
Odrestaurowany budynek przy ul. Reduta Wyskok 2 to pierwszy taki obiekt na Dolnym Mieście, w którym ma powstać centrum aktywności dla firm sektora kreatywnego. Na trzech poziomach o łącznej powierzchni ok. 150 m kw. mają zmieścić się trzy firmy. Dwie - agencja reklamowa i pracownia architektoniczna - już tu działają. Trzecia zostanie wyłoniona w konkursie.

- Zależy nam, by firma, która wprowadzi się do kreatywnej przestrzeni Dolnego Miasta, zaproponowała rozwiązania wpływające na rozwój dzielnicy - mówi Małgorzata Jasnoch, prezes Gdańskiego Inkubatora Przedsiębiorczości Starter.

Zwycięska firma będzie miała do swojej dyspozycji 45 m kw. oraz bonus w postaci zwolnienia z czynszu (który wynosi ok. 30 zł za m kw. na miesiąc) na trzy miesiące. Jednak będzie musiała dać dzielnicy coś od siebie.

- Jednym z kryteriów oceny w konkursie będzie nie tylko koncepcja funkcjonowania lokalu i jego wpływ na otoczenie, ale i zawarta we wniosku idea współpracy partnerskiej w obszarze Dolnego Miasta, tak, by zgromadzone tam firmy kreatywne brały też czynny udział w życiu i rozwoju rewitalizowanej dzielnicy - dodaje prezes.

Zabytkowy obiekt wyremontował za blisko 1 mln zł gdański TBS, który wybuduje w okolicy kolejne dwa budynki. Będzie w nich łącznie blisko 1,2 tys. m kw. powierzchni biurowej do wynajęcia. Jej zarządzaniem zajmie się inkubator Starter. Wszystko po to, by ściągnąć na Dolne Miasto firmy z branży kreatywnej.

- Trójmiejski biznes nabiera tempa, a jednym z jego sektorów jest branża kreatywna. Od początku wspieramy twórcze myślenie, realizując szereg różnych projektów dedykowanych wyłącznie tej branży - mówi Joanna Grandzicka, wiceprezes Startera. - Dostrzegamy duży potencjał i potrzebę dostarczenia zarówno wiedzy, jak i przestrzeni dla rozwoju i aktywności firm kreatywnych. Od dziś tę funkcję będzie pełnił pierwszy z budynków tworzących gdańskie centrum kreatywności. To tylko zapowiedź tego, co będzie się dziać w najbliższych latach w zrewitalizowanym obszarze Dolnego Miasta.

Na zgłoszenie do konkursu firmy mają czas do 18 marca. Natomiast 24 marca komisja konkursowa, w skład której wejdą przedstawiciele: miasta, Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego, Instytutu Kultury Miejskiej, Towarzystwa Profilaktyki Środowiskowej "Mrowisko" i Gdańskiego Inkubatora Przedsiębiorczości Starter, ogłosi wyniki.

- Rewitalizacja Gdańska to nie tylko odnawianie elewacji kamienic czy nawierzchni dróg. To przede wszystkim tchnienie świeżego, ożywczego ducha w rejony przez lata nieco zapomniane - mówi Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. - A nie ma bardziej ożywczej branży niż branża kreatywna. Dlatego jestem przekonany, że to, co dziś zaczyna się w budynku przy ul. Reduta Wyskok, będzie wkrótce promieniować energią na całą dzielnicę.

Szczegóły konkursu na stronie: gfp.com.pl.

Oficjalne otwarcie budynku zlokalizowanego przy ul. Reduta Wyskok 2 w Gdańsku odbędzie się w środę, 25 lutego, o godz. 14.

Poznaj historię kościoła i szpitala Maryi Panny na Dolnym Mieście. Materiał z wiosny ub. roku.

Opinie (80) 3 zablokowane

  • Gdańsk to miasto biznesu i seksu więc słuszna linia z tym remontem zapuszczonych dzielnic i zamieniania ich w biznesowe centra. (1)

    • 30 17

    • trafi w dobre rece kreatywnych ludzi

      Czyli: krewnych i znajomych krolika z napredce zalozonych fundacyjek...;)

      • 6 5

  • Dobre wieści!

    • 35 3

  • Mam nadzieję, że te wizualizacje zostały zrobione tylko na potrzeby artykułu.

    • 12 13

  • Dolne miasto, fakt, tam sami biznesmeni mieszkają ;) (2)

    • 43 15

    • (1)

      wracaj do swojej wioski gimbo

      • 10 17

      • Potwierdziłes słowa poprzednika.

        • 7 2

  • 45 m akurat wystarczy na mały nocny sklepik. Przy okazji weźmie się czynny udział w życiu dzielnicy :-))

    • 51 12

  • (4)

    To wkrótce będzie piękna dzielnica. Świetnie położona ze znakomitym zapleczem rekreacyjnym. O mieszkańcach nie dam powiedzieć złego słowa. Wynajmowałem tam przez 5 lat mieszkanie i nigdzie później nie spotkałem bardziej życzliwych sąsiadów.

    • 55 7

    • (1)

      Zgadzam się. Zawsze ktoś kopsnął szluga. Na bełta też zawsze gdzieś dało się załapać w razie niemca...

      • 21 15

      • Widzisz, byłem niepalący więc nie mam takich doświadczeń. Na bełta pewnie bym się dorzucił z czystej sympatii. Nie miałem jednak takiej okazji. Zjawiska, które opisujesz bardziej przypominają mi Przymorze, gdzie później mieszkałem.

        • 27 8

    • Znaczy wszystkich mieszkańców poznales, że tak mówisz?

      • 5 2

    • ona zawsze była piękna a teraz odzyska nalezny swój blask..ja mam podobne doświadczenia..nie dam złego słowa powiedziec o ludziach i taj dzielnicy..nklimat niepowtarzalny i nie znajdziesz nigdzie w Gdańku tak pięknie położonej dzielnicy,,

      • 4 0

  • Jak czytam 'branża kreatywna' to... (2)

    ...od razu widzę sprzedawcę ręcznie wykonanych zupełnie niepotrzebnych w codziennym życiu bzdetów i dupereli, mającego w oczach błaganie o dotację na palenie maryśki i kupowanie sobie kreatywnych szaliczków; wspieranie takich zrytych beretów w żadnym stopniu nie przyczyni się do wzrostu PKB regionu.

    • 49 24

    • (1)

      Z drugiej strony... Sprzedają a nie kradną i zapłacą czynsz za wynajem. Te szmaty, które noszą, czasem piorą. Lepszy taki obibok, niż cuchnący menel niszczący mienie publiczne i żebrzący o zasiłek.

      • 36 4

      • ee tam

        Czynsz zapewne niski, preferencyjny - dla kreatywnych za grosze ;)

        • 5 3

  • (1)

    Pytanie czy budynek został wykreślony z rejestru zabytków spod nr 554 (d. 419) z wpisu z dn. 30.10.1971 r., bowiem to co mamy obecnie nie jest nawet rekonstrukcją. Z oryginału zachowały się jedynie dwa fragmenty ścian piwnic, od strony ul. Wróblej i Kieturakisa a i te nie w całości, więc o czym tu mowa.

    • 31 7

    • Dziennikarze nie myślą, poziem żenujący

      Tymiński, Chmielewski i Adamowicz mają tak łatwo, że nic tylko brandzlować się z radości

      • 11 7

  • Jakie to restaurowanie? (17)

    Termin oznacza, naprawę, odnowienie, a po tym starym budynku nie zostało nic ponad poziom gruntu, a i poniżej pewnie też.
    Rozebrano go doszczętnie. Zbudowano replikę. Ot Gdański zabytek.

    • 48 12

    • I będa kolejne. Gdańskie g.no. Gdańsk koryfeuszem kompostu

      • 4 15

    • (8)

      A w czym ta replika wizualnie jest gorsza od oryginału ? Stoi w tym samym miejscu, wygląda tak samo. Nie wiem dokładnie z jakiego pochodzi okresu. Zapewne koniec XIX lub początek XX wieku. Fajnie, że tak wygląda. Ratować oryginalną substancję można w przypadku dworku Uphagena, ale tutaj byłaby to lekka rozrzutność. Lepsze takie rozwiązanie niż czekanie na inwestora, który podoła klasycznej restauracji. Obawiam się, że takiego nigdy byśmy się nie doczekali.

      • 16 8

      • nie kolego, właściciele (Miasto) dorpowadzili do zawalenia i spalenia budynku (7)

        bo było taniej. Sądzę, ze to było działanie umyślnie. A konserwa klepnął. Przy okazji - zobacz w Anglii, ludzie biją się o oryginalne krokwie i okna w swoich równie starych chałupach. Pozdro

        • 19 10

        • (5)

          Obawiam się, że jeszcze długoooo nie będziemy się bili o oryginalne zniszczone przez szkodniki i wilgoć krokwie. Nie stać nas na to. Do ratowania jest kilka budynków na Polskim Haku. Kto zainwestuje pieniądze w prawdziwą restaurację ? Nikt. Myślisz, że ten budynek zawalił się z nadmiaru pieniędzy na jego odnowienie ? Masz alternatywę albo ktoś zrobi to w taki sposób albo poczeka na jego zawalenie, posprząta to i będzie miał czyste sumienie.

          • 13 6

          • (4)

            To twierdzenie zupełnie nie pokrywa się z rzeczywistością. Renowacja zawsze jest tańsza od budowy od nowa szczególnie w starych technikach i starych materiałach a przemysł turystyczny działający dzięki starym obiektom to gigantyczne pieniądze. Twierdzenie że niby renowacja jest droższa wynika z faktu że zlecenia dostają firmy po znajomości nie mające zupełnie pojęcia o tym jak się kiedyś budowało i dodatkowo do kosztów są doliczane ogromne łapówki.

            • 3 9

            • (3)

              Panie Krzysztofie, pozostając pod dużym wrażeniem Pana dotychczasowych doświadczeń a i zapewne realizacji w tym zakresie, proszę o radę. Prosta sprawa. Mam pokój do małego remontu. Dotychczasową tapetę mocno nadwyrężył czas. W wielu miejscach odstaje od podłoża, W miejscach gdzie wisiały kiedyś obrazy pozostały ciemniejsze plamy. Za kanapą niemiłosiernie się wytarła a reszty dokonały koty, które uwielbiały się wspinać po tapecie. Jest też niestety parę wydartych kawałków. Którą metodę mi Pan poleca. Tę droższą polegającą na zerwaniu starej, wyczyszczeniu podłoża do czysta i położenie nowej tapety czy tę tańszą metodę polegającą na odtworzeniu ubytków przywrócenie początkowej kolorystyki i wszystkie tam takie drobiazgi. Jeżeli tą tańszą to proszę o polecenie jakiejś firmy "spoza układu". Pozdrawiam

              • 3 1

              • (2)

                Jeśli budynek jest zbudowany z tapety to polecam to rozgłosić na świecie jako atrakcję turystyczną...a na mentalność i ograniczenia intelektu Pana Mirka to proszę się udać po poradę do innych osób. Pan Mirek zabłysnął zupełną ignorancją bo tapety ponad 100 letnie szczególnie zaprojektowane przez Prerafaelitów są konserwowane i część w związku z istniejącymi matrycami można dalej dodrukować by przywrócić pierwotny wygląd pomieszczenia. To tyle jeśli chodzi o nietrafioną kpinę bo we wpisach i artykule jest mowa o niszczeniu zabytków a nie kilkuletniego wystroju wnętrza czy tapet...

                • 1 2

              • Przepraszam, że tak Pana wzburzyłem. Ja tylko prosiłem o prywatną radę przy remoncie mojego pokoju. Ze względu na moją ignorancję, której jestem świadomy, chciałem rady fachowca. Jeszcze raz przepraszam, że tak Pana zdenerwowałem o nieprzyzwoicie wczesnej porze.

                • 2 0

              • Przepraszam, to jeszcze raz ja, Mirek. Aby Pana trochę udobruchać, to muszę przyznać, że bardzo mi Pan zaimponował tymi "pararefalitami". Poza tym, obiecuję, że już więcej nie będę się naprzykrzał. Tak po prostu przyszło mi do głowy, że będzie Pan zadowolony jak Pan to przeczyta.

                • 4 0

        • tak jak w przypadku mostu lazienkowskiego w warszawie

          • 2 0

    • Na streetview zachowało się zdjęcie tej modernizacji (1)

      https://www.google.pl/maps/@54.339791,18.659445,3a,75y,331.16h,85.69t/data=!3m4!1e1!3m2!1szsw38EcwzZFR0Dhr4by8DA!2e0

      • 3 1

      • Bryła zmieniła się nieznacznie wg mnie.

        • 5 2

    • (4)

      Z tego budynku nic nie zostało kiedy jeszcze stał. Odnawiać można coś, co się mniej-więcej trzyma kupy. Konstrukcję, którą trzyma jedynie grawitacja, można tylko rozebrać i postawić od nowa.

      Zresztą... tak jak napisał ktoś powyżej, to nie jest zabytek klasy uzasadniającej wydanie każdych pieniędzy. Posiada głównie walor estetyczny, a ten został zachowany.

      • 19 2

      • Nie kumasz czy rżniesz głuopta?

        Oni CHCIELI żeby się zawalił i spalił. Ale pomijając, widziałem tysiące budynków w takim stanie doprowadzonym do używalności. I nie na Zachodzie. A myślę o Łotwie. Ostatnia rzecz - skąd taka "fachowa" ocena zabytków? Zabytek zabytkowi równy. Tak podług prawa.

        • 1 7

      • (2)

        Widać że zupełnie się na tym nie znasz tylko wspierasz "nurt niszczycieli zabytków w Gdańsku". Widziałem budynki które praktycznie wisiały w powietrzu a bez problemu zostały odrestaurowane i to za mniejsze pieniądze niż postawienie od nowa. Trochę wsporników, dobry inżynier i da się zdziałać cuda tylko musi być dobra wola i trochę wiedzy.

        • 3 8

        • Młyn na Kartuskiej :((((( (1)

          Zniszczony doszczętnie. W tym mieście zabytkowe budowle to tylko zawalidrogi, które należy przejechać buldożerem...Popatrzcie na kamienicę na rogu ul. Łąkowej i Podwala Przedmiejskiego... To była piękna kamienica "pod Aniołem" Pewnego dnia zniknął Anioł z fasady a kamienica zamieni się w kupę gruzu... Kto jest zainteresowany jej unicestwieniem??

          • 0 0

          • No właśnie, kto ?

            • 0 0

  • Nie odrestaurowany, tylko wybudowana wariacja na nowo. (7)

    Gdańska specjalność od 45'.

    • 43 16

    • To i tak dużo.

      Pomyśl, że mogła tam stanąć "wizja młodych architektów"...

      • 18 0

    • (3)

      Akurat Łąkowa nie została zbyt zniszczona w czasie wojny czyli nie wymagała odbudowy

      • 5 4

      • (2)

        czego nie zrobił dziadek z Wehrmachtu razem z kacapem, to dokończyli Gomułka, Gierek i Adamowicz.....

        • 3 13

        • Gdańsk (1)

          Najbardziej to nie lubię jak ludzie którzy jeżdżą samochodami z tablicami GKA, GKS GWE itd. wypowiadają się nt. architektury i zabudowy Gdańska

          • 7 2

          • A co ma tablica rejestracyjna do wypowiadania się na temat architektury ? To chyba jakieś zabobony.

            • 0 2

    • (1)

      Dzięki tym wariacjom mogę prawie codziennie z przyjemnością spacerować po Głównym Mieście. Dziękuję powojennym mieszkańcom Gdańska za ten cudowny przywilej. i nie są to bynajmniej żarty.

      • 11 2

      • Nakładem pracy tysięcy bezimiennych robotników. I dzięki upartości kilku osób.

        Gdyby nie wyżej wzmiankowane osoby odbudowujące Gdańsk po 1945r. ta część miasta mogłaby wyglądać jak "starówka" w Elblągu.. o_O tj. M a s a k r y c z n i e!

        Choć należy dodać, że Elbląg ma dwa piękne, nowiutkie mosty zwodzone! Znaczy się więcej niż 1000-letni Gdańsk.. Hie, hie, hie

        • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.