• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Odszedł architekt i archeolog Jacek Gzowski

Jacek Gzowski podczas badań archeologicznych.
Jacek Gzowski podczas badań archeologicznych.

24 sierpnia 2013 r. zmarł Jacek Gzowski - wybitny architekt, autor i realizator kilkudziesięciu projektów oraz wykonawca setek prac związanych z obiektami zabytkowymi Pomorza i innych regionów Polski.



Jacek Antoni Gzowski był badaczem architektury i projektantem. Pierwsze kroki stawiał w Pracowni badań Urbanistyczno-Architektonicznych PP PKZ w Gdańsku. W latach 1987-1988 pełnił funkcję zastępcy szefa misji ds. rekonstrukcji Świątyni Królowej Hatszepsut w Egipcie.

Wśród najznaczniejszych jego dokonań należy wymienić badania architektoniczne Ratusza Głównomiejskiego i 47 innych obiektów na terenie Gdańska, Pałacu pod Blachą i Pałacu Błękitnego w Warszawie, zespołu pałacowo-parkowego w Wilanowie oraz zamku Krzyżtopór w Ujeździe.

W jego pracowni powstały m.in. projekty rewaloryzacji Sali BHP Stoczni Gdańskiej, hotelu "Opera" i hipodromu w Sopocie oraz budowy przystani rybackiej i Muzeum Archeologicznego w Sopocie.

Jego prawdziwą pasją badawczą od końca lat 90. stała się archeologia. Ostatnim zadaniem było przeprowadzenie badań archeologicznych poprzedzających budowę Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Msza żałobna odbędzie się dnia 29 sierpnia o godz. 11:00 w kościele pw. św. Jana Chrzciciela w Kiełpinie Górnym. Pogrzeb po mszy, na cmentarzu w Kiełpinie Górnym.

Opinie (10) 1 zablokowana

  • r.i.p.

    • 28 0

  • Na zawsze w naszych sercach....

    • 20 0

  • Wspaniały, Niezapomniany Człowiek Wielkiego Serca! Na Zawsze Już Pozostanie Pan W Naszych Myślach i Sercach! Wdzięczni Jesteśmy Za Każdą Chwilę, którą Nam PAN Ofiarował. Zacny PANIE JACKU Za Dobroć, Serdeczność i Nieustanną Chęć Pomocy Na ZAWSZE Wdzięczni Pozostaniemy. Pochylamy Się w Smutku i Żalu! Łączymy Się w Bólu Z PANA Najbliższymi z wyrazami szacunku Marzena i Kamil Sobolewscy z Karczemek.

    • 3 0

  • Jacek - moje ciepłe wspomnienie

    Sopot lat siedemdziesiatych - mała mieścina ,ale jacy ciekawi ludzie.... Poznałam Jacka jako brata mojej koleżanki z klasy licealnej. Przystojniak jak jak się patrzy, ale serce jego szybko zajęła piękna dziewczyna (ale że była z naszej szkoły i z jego klasy - to trudno , to wybaczyłam losowi i zazdrościłam jej). Ilekroć nasze drogi się krzyżowały - były to bardzo miłe i zapamiętane chwile. Jak widzieliśmy się na kolejnej rocznicy matury tryskał humorem i pozytywną energią , zapalały się iskierki w oczach jak wspominał nasze "zielone lata" .Był troszkę młodszy, ale jakże dojrzały. Brakuje mi Go,ale widocznie ktoś Go bardziej potrzebował......

    • 3 3

  • Gigant

    Był najlepszym ze znanych mi specjalistów od analizy przestrzennej i formalnej historycznych założeń architektonicznych. Jeszcze dwa, trzy sezony i stałby się najlepszym ze znanych mi archeologów. To był gigant. Inżynier humanista. Gdańsk, Pomorze i cała Polska poniosły wielką stratę. Jacku, będzie mi Ciebie brakowało.

    • 10 2

  • ... zabrakło nam czasu...

    Jacku...
    kilka dni przed tym ,nim nas wszystkich Tak Na Zawsze, tak niespodziewanie opuściiłeś, widzieliśmy się przez chwilę w pilnych sprawach zawodowych, które załatwiliśmy prędko i precyzyjnie - jak przystało na zawodowców.
    Mieliśmy wszakże chwilę dla siebie: dla dobrych, starych kompanów jeszcze z PKZ-ów w latach 80-tych. Jak przy każdym naszym, raczej nieczęstym spotkaniu, wyrzucaliśmy sobie nawzajem, że choć tyle w nas obu wzajemnej sympatii, szacunku i wspomnień ze wspólnej zawodowej przeszłości, to jakoś wciąż brak nam czasu dla nas samych zarówno na wspominki, jak i na znacznie ważniejsze tematy: o Twojej (także i mojej) dumie największej, o naszych Rodzinach, o dzieciach, o wnukach, którymi los nas tak hojnie obdarzył...
    Zabrakło nam też czasu, aby pomówić o tym, żeś zdołał u następnych pokoleń zaszczepić szacunek dla naszej trudnej historii, a zarazem dla ludzkiej godności i dla wielkiej, mozolnej pracy, która odkrywa i utrwala dzieła z przeszłosci.
    Czesć Ci, Druhu Serdeczny. Tak mi strasznie żal, żeśmy nie znaleźli czasu dla siebie...
    Adam Specht

    • 5 0

  • Wielki Człowiek

    Jest mi niewypowiedzianie przykro i ciągle to do mnie nie dociera... Nigdy Pana nie zapomnę.

    • 8 0

  • Pamiętam miejsce i moment, gdy zrobiono to zdjęcie. Jakby wczoraj. Dla mnie Gdańsk już nie będzie tym samym Gdańskiem.

    • 4 0

  • dla Jacka

    Jak tu opowiadać - do g-ska dojechałam 77` i zaraz potem poznałem jacka- doświadczenia różne ale ......,zawsze kooperowałem z nim na i w różnych sprawach, sytuacjach - ciekawe czy te sytuacje zawodowej zdjęcia z katowni (81`) umocniły moją, naszą przyjaźń.......

    • 1 0

  • Pan Jacek

    pamiętam p. Jacka od strony prywatnej, pracowałam u Państwa Gzowskich krótko w roku 1990, człowiek niezwykle miły, życzliwy. Pani Jola i 3 dzieci, pamiętam jak dziś. Bardzo mi przykro.

    • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane