Fakty i opinie

Gdynia: ogrodzenie utrudnia dostęp do mieszkań


Przy zlokalizowanych od ul. Wielkopolskiej w Gdyni budynkach osiedla Sadyba Orłowska pojawiło się ogrodzenie utrudniające dojście do lokali usługowych i części mieszkań. Postawił je deweloper PB Górski. - To nasz teren. Od miesięcy oferowaliśmy wspólnotom jego zakup, ale nie było odzewu, stąd takie kroki - mówią przedstawiciele firmy. - Działania dewelopera można określić jako bezwzględne - nie ukrywają oburzenia mieszkańcy. Sprawa ma być omawiana w najbliższych dniach na zebraniach wspólnot mieszkaniowych.



Co sądzisz o takim postępowaniu dewelopera?

uważam, że ogrodzenia sa niepotrzebne 30%
trudno powiedzieć, wygląda na to, że obie strony są winne 21%
jest to własność prywatna, miał do tego prawo 49%
zakończona Łącznie głosów: 3482
Kameralne osiedle Sadyba Orłowska przy ul. Wrocławskiej powstało w latach 2006-2008. W odległości kilkudziesięciu metrów znajduje się teren należący do firmy PB Górski, w posiadaniu której znajduje się kilkunastohektarowy park oraz XVIII-wieczny pałac. Od 2015 roku działa w nim hotel Quadrille.

Płot zablokował dwie furtki



W ostatnich dniach przy lokalach od strony ul. Wielkopolskiej, na ogólnodostępnym terenie zaczęło powstawać ogrodzenie. W czwartek został uniemożliwiony dostęp do kilku lokali usługowych oraz klatek schodowych.

Takie działania wywołały wzburzenie wśród mieszkańców, informujących nas o sprawie.

graf. Trojmiasto.pl
- Byłam świadkiem, jak ekipa budowlana należąca do PB Górski rozpoczęła montaż ogrodzenia, mimo licznych sprzeciwów mieszkańców i właścicieli lokali użytkowych. Zostały całkowicie odgradzane wejścia do czterech lokali oraz dwie furtki wejściowe na osiedle Sadyba Orłowska. Mimo wezwanej policji akcja stawiania ogrodzenia nie została przerwana. Działania dewelopera można zakwalifikować jako bezwzględne - mówi pani Anna.

Mieszkańcy: karetka ani straż pożarna nie ma dostępu



Inni mają wątpliwości, czy montaż ogrodzenia był zgodny z przepisami.

- To po prostu jawne pogwałcenie wszelkich przepisów budowlanych. Karetka oraz straż pożarna nie mają w tej chwili dostępu ani do lokali usługowych, ani do klatek schodowych budynków po lewej i prawej stronie. Jako mieszkanka tego osiedla jestem zszokowana zaistniałą sytuacją - przyznaje inna czytelniczka, pani Joanna.
Po sygnałach od czytelników skontaktowaliśmy się z deweloperem. Reprezentujący firmę prawnicy wyjaśniają, że ogrodzona działka należy do firmy PB Górski. Przedstawiciele firmy informują jednocześnie, że działka została zabudowana chodnikiem oraz schodami podczas budowy osiedla przez inną firmę, tyle że bez wiedzy firmy PB Górski.

Deweloper: odpowiadamy za bezpieczeństwo



- Z uwagi na fakt, iż jako właściciel nieruchomości odpowiadamy za bezpieczeństwo na niej, postanowiliśmy ją ogrodzić. Proszę zwrócić uwagę, że w przypadku gdyby w zimie ktoś poślizgnął się na tej nieruchomości i złamał nogę to właśnie PB Górski byłoby podmiotem odpowiedzialnym - mówi Michał Rułka, pełnomocnik zarządu.
Przedstawiciele PB Górski informują, że firma początkowo oferowała miastu kupno działki.

Miasto odkupuje potrzebą część, reszta oferowana wspólnotom



- Mimo wniosków ze strony PB Górski w 2018 roku, o nabycie całej działki o powierzchni 527 m kw., jako wykorzystywanej pod fragment ul. Wielkopolskiej, zagospodarowanej jako ciąg pieszy, zieleń, obiekty małej architektury, gmina zdecydowała, że uzasadnione jest nabycie jedynie części o powierzchni 346 m kw - tłumaczy Michał Miałkowski, radca prawny reprezentujący firmę PB Górski.
Urzędnicy, nie chcąc płacić za całość, zdecydowali się ją podzielić, odkupując tylko część stanowiącą pas drogowy. Wydzielono trzy działki o powierzchni 125 m kw, 59 m kw i 356 m kw. Gdynia wykupiła największą działkę jako część pasa drogowego ul. Wielkopolskiej. O wykup pozostałych dwóch zwrócono się do wspólnot mieszkaniowych, które korzystały z nieruchomości bez umowy.

- PB Górski zaproponowało członkom wspólnot mieszkaniowych nabycie działki na tych samych warunkach, na jakich nabyła część działki Gmina Miasta Gdynia, zgodnie z operatem szacunkowym wyceniającym wartość nieruchomości - dodaje Miałkowski, podkreślając, że próby uregulowania tych kwestii trwały od marca 2019 roku.

Cena 492 zł brutto za metr kwadratowy



Gdynia zapłaciła za metr kwadratowy 492 zł brutto. Taką cenę zaoferowano wspólnotom.

Dopiero w grudniu 2019 roku miało dojść do spotkania, w trakcie którego jedna wspólnota miała zaproponować niższą cenę od przedstawionej przez dewelopera, a druga zdecydować o zgłaszaniu pretensji do miasta i dewelopera, od którego nabywali mieszkania.

- Firma PB Górski uprzedziła Wspólnoty na piśmie, że w przypadku dalszego braku uregulowania kwestii korzystania z jej działek zmuszona będzie ogrodzić swoją własność. Miało to jednak miejsce po wielokrotnych, bezskutecznych próbach ugodowego rozwiązania problemu - kończy Michał Miałkowski.

Ogrodzenie zostanie, dopóki grunt nie zostanie wykupiony



Przedstawiciele firmy podkreślają, że ogrodzenie stanęło zgodnie z poszanowaniem przepisów prawa budowlanego, co jest potwierdzone decyzją wojewody pomorskiego, uchylającego decyzję prezydenta Gdyni zgłaszającego wiosną sprzeciw wobec planowanego ogrodzenia.

- Tak długo jak będziemy właścicielem nieruchomości ogrodzenie na jego terenie będzie się znajdować. Brak kontroli nad nieruchomością mógłby stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa i narażać nas na odpowiedzialność odszkodowawczą - podkreśla Michał Rułka.
Sprawa ogrodzenia ma być rozpatrywana na najbliższym zebraniach wspólnot mieszkaniowych.

Opinie (475) ponad 20 zablokowanych

  • (4)

    Miasto rozkopanych placów budowy, zakazów wstępu i aluminiowych płotów

    • 113 34

    • Nie są aluminiowe. Zwykła stal cynkowana.

      • 0 0

    • miasto NIC nie robienia w urzedzie w Gdyni....daje sie pozwolenia deweloperom i nic nie robi wiecej,,,

      w tym mieście....nawet parki maja byc betonowe i ogrodzone jak wiezienia ....szok kto w tej Gdyni rzadzi..????? ma kogo wy glosowaliscie to teraz płaczcie....!!!!

      • 1 0

    • ? (1)

      Place budowy z reguły są rozkopane, gdy coś się na nich dzieje.

      • 14 5

      • Tak jak działo się na Kamiennej Górze, w Parku Centralnym, Tak jak dzieje się na placu między Piłsudskiego a Władka

        • 4 6

  • Paskudne praktyki! (5)

    Deweloperzy ocierają się o gangsterskie wymuszenia. Wcześniej ciężarówki Robyga blokowały stację paliw a teraz Górski bokuje ludziom dostęp do klatki schodowej. Nikomu w tych firmach nie zależy na dobrym PR?
    Nic na tej działce nie można zbudować, ale będą blokować, bo chcą kasy. Nie można po prostu oddać terenu wspólnocie za symboliczną złotówkę? Przecież ten grunt nie ma wartości komercyjnej i po prostu został kupiony przy okazji większej całości. Powinno być prawo drogi w takiej sytuacji. Wymusić administracyjnie i nakazać zadbanie o szlak komunikacyjny, wraz z poniesieniem odpowiedzialności w przypadku wypadku.

    • 21 3

    • Rzeczywiście paskudne

      A dlaczego wspólnota nie rozbierze swojego ogrodzenia?

      • 0 0

    • (1)

      Na całe szczęście jest szlak komunikacyjny z drugiej strony budynku. A całe osiedle jest ogrodzone. Może by tak na mieszkańcach wymusić demontaż ogrodzenia?

      • 5 2

      • Ale dojścia do lokali nie ma. Dostęp jest tylko od ul. Wielkopolskiej

        • 1 1

    • (1)

      A potem wpada do nich prokurator i mają sprawę sądową za narażenie spółki na stratę, w wyniku oddania terenu za symboliczną złotówkę. I nie zapłacenie podatku od darowizny. US domaga się ponadto podatku ze względu na sprzedaż nieruchomości po zaniżonej cenie. Świetny pomysł naprawdę.

      • 7 4

      • Nie popadajmy w paranoję.

        US nie będzie ścigać Górskiego, bo wspólnocie podarował działkę prowadzącą do blokowej klatki. Czasy kompletnego zidiocienia w urzędach mamy na szczęście już za sobą.

        • 5 2

  • absurd (1)

    To kto pozwolil na taki absurd a swoja droga czy prawo nie chroni tych lokatorow? Pewnie az ktis umrze i sad wlepi ogromne odszkodowanie

    • 8 1

    • Ogrodzeni

      A dlaczego wspólnota nie rozbierzecswojego ogrodzenia? Będzie dostęp :)

      • 0 0

  • szok! patologia !! (2)

    Czytam komentarze i widać po nich dlaczego sekta PiS rozkrada i niszczy ten kraj!!
    Większość komentarzy linczuje dewelopera ! To pokazuje jakie zacofane zawistne jest polskie społeczeństwo!
    Taka patologia 500+ której wszystko się należy do wszystkiego mają roszczenia!
    Własność prywatna to podstawa egzystencji i posiadania! Deweloper płaci za ten teren podatki i ma prawo zrobić z nim co chce!!
    Winnymi w tej sprawie są miasto i deweloper który sprzedawał owe mieszkania! Na pewno nie właściciel działki!

    • 10 23

    • I inni

      Nie tylko miasto, ale i urząd budowlany. Kto wydał pozwolenie na budowę bez dojazdu do posesji. Jakby zmniejszyli o połowę bryłę budynku deweloper budujący to osiedle (ciekawe, że utajniony) zaraz dokupiłby te grunty. Swoją drogą ta działko kosztuje ok 200.000 zł, czyli pewnie po kilka tyś. na mieszkańca - sknerusy!

      • 0 0

    • Faktycznie! Deweloper ma prawo zrobić z tą działką co chce

      Niech odda zatem do miasta, które powinno z powrotem przekształcić ją na pas drogowy i ciąg pieszy ją było przez 12 lat. Zwlaszcza, że dostał ją półdarmo w pakiecie z parkiem na tyłach tego osiedla.

      • 3 0

  • 110 tys (5)

    czy dla miasta kwota ok.110 tys zlotych za sporny grunt to jest cos co przerasta mozliwosci finansowe?brak wyobrazni ze strony urzednikow doprowadza do takich i**otycznych sytuacji w ktorych "kazdy ma racje".Miasto zamiast lagodzic i zazegnywac takie spory samo je wywoluje rekami nieodpowiedzialnych urzednikow.Inna sprawa to pazernosc dewelopera i chyba tak to mozna nzawac-kretactwo.Prawniczy belkot jego prawnikow powala.

    • 20 8

    • Cwsniaczki

      A dlaczego krezusom z ogrodzonego osiedla żal paru tyś. na wykup tej działki?

      • 0 0

    • (2)

      Pazerny bo chce pieniędzy za swoją działkę? A pewnie ty chciwcu jeden każesz sobie płacić za swoją pracę?

      • 12 3

      • A kto kazał mu za darmo przejmować tę działkę (1)

        Teraz biedny musi o nią dbać, więc woli wymusić 100.000 zł od wspólnoty, krzywdząc przy tym Bogu ducha winnych właścicieli dwóch lokali....zwykły bandyta... jedyne określenie...

        • 1 6

        • przez takich ludzi jak Ty z tego kraju nigdy nie wyplewi sie tej choroby

          • 6 0

    • Nie mam zamiaru płacić za chodnik przed czyjąś własnością. Niech wykupią i dbają

      • 13 0

  • Propozycja dla Miasta

    Wszystkim deweloperom grodzącym osiedla i zespoły mieszkaniowe w zabudowie wielorodzinnej i uniemożliwiającym na dojazd służb ratunkowych, należy nakazać organizacje takich służb we własnym zakresie na terenach ogrodzonych. W przypadku braku realizacji takowych w zadanym terminie, miasto powinno rozebrać wszystkie ogrodzenia na koszt dewelopera. Dodatkowo deweloperom powinny być postawione zarzuty stworzenie nie bezpieczeństwa i zagrożenia życia dla dużej liczmy osób. Generalnie uważam, że ogrodzenie terenów zabudowy mieszkaniowej, powinno być dopuszczone wyłącznie dla własności w zabudowie jednorodzinnej.

    • 0 0

  • brawo! (5)

    sluszna decyzja dewelopera - podatki za teren płaci deweloper, odsnieża teren zimą deweloper itd. - wszystkie obowiązki spoczywają na deweloperze, a korzystaja inni - jest chec sprzedarzy, to zainteresowane strony (wlasciciele lokali) powinni dzialke zakupic - druga sprawa: jak mozna oddac do uzytku (odebrac lokal pzez nadzor) z dojsciem do lokalu na sasiedniej dzialce? ?????? jak to deweloper budujacy lokale uslugowe zalatwil ????

    • 23 19

    • Pas drogowy

      Mówimy o dwóch deweloperach,-Hossa budowała a Górski nabył te skrawki juz po zasiedleniu przez mieszkańców.Budynek został pobudowany w ostrej granicy działki, wtedy to był w planie miejscowym pas drogowy.Problem właściwie powstał w momencie gdy urzędnicy m.Gdynia zmienili plan miejscowy /w 2017 r/ i podzielił konfliktową działkę na 3 działki: 125 m i 60 m działki budowlane!!!, dz.ok.320 m wykupiło miasto.Nasuwa się pytanie, dlaczego miasto nie wykupiło całości?, to przeciez jest pas komunikacyjny,z którego korzystają wszyscy, nie tylko mieszkańcy i właściciele lokali?.M.Gdynia stac na wydawanie np.80 mln.zł na wątpliwą inwestycję- lotnisko a przyskąpiło 90tys.zł na uniknięcie problemu.W czyim interesie działa miasto?,na pewno nie w interesie mieszkańców.

      • 0 0

    • Wspólnota utrzymuje ten teren a G. powinien zapłacić za koszty utrzymania przez te lata

      • 2 0

    • W jakim celu kupił (półdarmo) działkę?

      Której nie można zabudować w żaden sposób?? Po to żeby szantażem wymuszać wykupienie jej od wspólnoty... Krzywdząc na ślepo Bogu ducha winnych ludzi i ich rodziny... Bezwzględne bandyckie metody...

      • 2 1

    • (1)

      O ten teren od 2006 r dbają i odśnieżają wspólnoty mieszkaniowe

      • 2 0

      • To wpie*rzaja się w nie swoje. Proste.

        • 0 1

  • Prawda leży pewnie gdzieś po środku (2)

    Wspólnota mieszkaniowa tego osiedla to banda gburów. Gdybym mógł to dodałbym fotkę jakie pismo dostałem od nich za przesłonienie balustrady balkonowej drewnianym płotkiem. Od razu z mordą i straszeniem, że mi to zdejmą na mój koszt. Może wystarczyło tylko grzecznie upomnieć, że mamy taki regulamin. A tak to "To jest prestiżowe osiedle i proszę nie robić wiochy" ! Właśnie się stamtąd wyprowadzam. Mieszka tam dużo ludzi z głębokim booolem D.
    Trochę mi płot pokrzyżował przeprowadzkę, ale jakoś to przeżyję.
    Współczuję tylko tym fajnym mieszkańcom, którzy nadziali się na takie sąsiedztwo.

    • 1 1

    • które mieszkanie pan sprzedaje może odkupię

      • 0 0

    • Sformułowania których Pan używa również do najgrzeczniejszych nie należą. Język polski zna grzeczniejsze określenia niż "banda gburów" czy "od razu z mordą". Potrafią one również oddać emocje, które chce Pan wyrazić. Może to lepiej, że Pan się wyprowadza.

      • 0 1

  • A po co deweloperowi (4)

    takie dwie wąskie działki?!

    • 51 6

    • Bo polski kułak musi zaznaczyć że to jego, nawet jak to dół sanitarny to musi być wielki płot i napis MOJE. Skutek dopuszczania motłochu do własności prywatnej.

      • 1 0

    • Żeby wymusić kasę bezwzględnym szantażem

      • 4 0

    • Tym bardziej ciekawe, że kupił je już po wybudowaniu osiedla

      • 11 1

    • bo chce przejąć te budynki i pobudować swoje

      • 11 5

  • oj tam oj tam .. (4)

    ale dlaczego developer trzymał tę działkę tyle lat i nie zaoferował kupno terenu kiedy sprzedawał mieszkania wiele lat temu ???

    • 11 0

    • Bo wtedy nie mógł za to wziąć kasy, a teraz jak mu miasto przekształciło na działkę budowlaną to może...... I nie mało!!!!

      • 0 0

    • Mieszkania i lokale sprzedała Hossa a działkę zakupił po czasie Górski

      • 0 0

    • Chyba nabył ja niedawno

      • 0 0

    • Nie wiem, ale najlepsze jest to, że powód nie ma znaczenia.

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.