Fakty i opinie

Okradał automaty z zabawkami, altanki i kontenery. Recydywista w rękach policji

34-latek usłyszał łącznie pięć zarzutów. Za wcześniejsze kradzieże odsiedzieć musi też 4,5 roku w więzieniu.
34-latek usłyszał łącznie pięć zarzutów. Za wcześniejsze kradzieże odsiedzieć musi też 4,5 roku w więzieniu. fot. policja

Wyspecjalizował się w okradaniu automatów z zabawkami, ale tak naprawdę kradł wszystko, gdy była tylko okazja. Policjanci dość szybko wytypowali sprawcę, ale ten, jako recydywista, od dłuższego czasu ukrywał się, by uniknąć wieloletniej odsiadki.



Wierzysz w resocjalizację w polskich więzieniach?

tak, recydywiści zawsze będą się zdarzać, ale system raczej działa 4%
średnio, jeden wyjdzie z więzienia odmieniony, inny zmieniony na gorsze 33%
w ogóle, nawet względnie uczciwy człowiek po pobycie w więzieniu może stać się recydywistą 63%
zakończona Łącznie głosów: 578
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia właściciela kilku automatów z zabawkami. Ktoś się do nich włamał i wyciągnął z nich pieniądze - łącznie 6 tys. zł.

Policjanci przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia, a technik zabezpieczył ślady oraz sporządził dokumentację fotograficzną.

- Sprawą zajęli się kryminalni ze Śródmieścia, którzy szczegółowo sprawdzili wszystkie zdobyte w tej sprawie informacje. Policjanci zabezpieczyli oraz przeanalizowali monitoringi, przeprowadzili także wiele rozmów z osobami, które miały informacje na temat zdarzenia. Podczas swojej pracy kryminalni ustalili tożsamość mężczyzny - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Zmieniał adresy, wpadł na Olszynce



Problem w tym, że sama tożsamość złodzieja niewiele dawała w tym przypadku policjantom. Okazało się bowiem, że poszukiwany przez nich 34-latek od dłuższego czasu ukrywa się, bo za wcześniejsze kradzieże zasądzony ma wyrok 4,5 roku więzienia.

Zaczęła się więc zabawa w kotka i myszkę. Policjanci sprawdzali kolejne miejsca, w których 34-latek mógł się ukrywać, a sam złodziej z kolei wciąż zmieniał adresy, pod którymi przebywał.

W końcu, na początku tygodnia, udało się go zatrzymać. Wpadł w mieszkaniu na Olszynce, które policjanci wytypowali jako jedno z miejsc, gdzie można go spotkać.

Samochód pozwolił połączyć go z pięcioma włamaniami



Kryminalnym udało się także ustalić, że 34-latek w ostatnim czasie dokonał też innych przestępstw. M.in. łącząc auto, którego używał, policjanci zgromadzili materiał dowodowy, który wskazywał, że mężczyzna włamywał się także do altanek ogrodowych oraz kontenerów budowlanych.

- Jego łupem padły m.in. elektronarzędzia, kilkaset metrów przewodów elektrycznych, narzędzia budowlane oraz sprzęt elektroniczny. Pokrzywdzeni oszacowali swoje straty na kilkadziesiąt tysięcy złotych - mówi Chrzanowski.
We wtorek 34-latek usłyszał pięć zarzutów dotyczących kradzieży z włamaniem. Za wszystkie te przestępstwa odpowie jako recydywista. Na koniec śledztwa i wyrok poczeka jednak za kratkami - właśnie zaczął odsiadywać zaległy wyrok.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (35)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »