Fakty i opinie

stat

Okradł klub, a potem chciał się w nim bawić

43-letni złodziej został złapany dwa tygodnie po kradzieży.
43-letni złodziej został złapany dwa tygodnie po kradzieży. mat. prasowe

Może myślał, że nikt już nie pamięta, może czuł się bezkarny, a może po prostu był mało refleksyjny. Mieszkaniec Gdańska najpierw ukradł konsolę z jednego z klubów, a dwa tygodnie później przyszedł tam na imprezę. Wyszedł w kajdankach.



Zostałeś kiedyś okradziony?

tak, nawet kilka razy

32%

tak, raz

36%

nie, ale moi bliscy/znajomi tak

21%

nie, na szczęście nie spotkało to też nikogo z mojego otoczenia

11%
Pod koniec listopada z jednego z gdańskich klubów muzycznych zginęła konsola DJ-a o wartości ok. 1 tys. zł. Złodziej wykorzystał chwilową nieuwagę pracowników klubu i ukradł sprzęt. Całe zdarzenie nagrał jednak monitoring, a pracownicy rozpoznali w sprawcy bywalca klubu. Nie znali jednak jego personaliów.

Żmudna praca dochodzeniowa nie była potrzebna. Po dwóch tygodniach sprawę udało się bowiem rozwikłać, bo sprawca sam przyszedł do klubu. Jak gdyby nigdy nic - na imprezę.

- Do zatrzymania złodzieja doszło w tym samym klubie, z którego ukradł konsolę. Sprawcę rozpoznał pracownik lokalu i od razu zadzwonił po policjantów, którzy zatrzymali 43-letniego mieszkańca Gdańska. Policjanci przeszukali mieszkanie zatrzymanego mężczyzny, w którym znaleźli ukradzione rzeczy - relacjonuje Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
W niedzielę mieszkaniec Gdańska usłyszał już zarzuty kradzieży. O tym, czy przez najbliższe lata nadal będzie mógł swobodnie wybierać się na wieczorne imprezy, zdecyduje sąd.

Opinie (93) 11 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.