Fakty i opinie

stat

Olechnowicz zawalczy o bezpieczeństwo energetyczne

Bałtyk uważany jest za jeden z najbardziej obiecujących obszarów do poszukiwań ropy.
Bałtyk uważany jest za jeden z najbardziej obiecujących obszarów do poszukiwań ropy. Fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

Paweł Olechnowicz, szef gdańskiego Lotosu, został jednym ze specjalnych ekspertów ds. bezpieczeństwa energetycznego przy Parlamencie Europejskim. Taką propozycję złożył mu podczas Północnoeuropejskiego Forum Bezpieczeństwa Energetycznego, które odbyło się w Gdańsku, szef parlamentu - Jerzy Buzek.



Jak oceniasz bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju?

jesteśmy zbyt uzależnieni od krajów wschodnich, szczególnie od Rosji 51%
nie wykorzystujemy własnych źródeł gazu i ropy naftowej 25%
zbyt mało jest inwestycji w energię odnawialną 24%
zakończona Łącznie głosów: 375
Po raz pierwszy Gdańsk był miejscem spotkania polityków i przedstawicieli firm energetycznych Europy. Tematem spotkania było zapewnienie stabilnej przyszłości energetycznej całej Europie.

- Obecnie napięcia pomiędzy poszczególnymi krajami i oddzielne negocjowanie umów na dostawę ropy czy gazu powodują osłabienie naszej pozycji wobec dostawców - mówił Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego. - Nie ma co ukrywać, jesteśmy uzależnieni od dostaw zagranicznych. 90 proc. surowców musimy importować.

Według Buzka przyszłość energetyczną może zapewnić nam jedynie wspólne działanie wszystkich 27 krajów Unii Europejskiej, czyli wspólne umowy na dostawy, wspólne negocjowanie cen i wzajemne wspieranie się w razie kryzysu energetycznego.

- Potrzeba wspólnych działań. Nie da się tego zrobić indywidualnie - dodał Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos. - Trzeba zmienić obecne podejście, opierające się na podbijaniu innych rynków.

Olechnowicz zostanie jednym z 10 doradców Parlamentu Europejskiego do spraw bezpieczeństwa energetycznego Unii. Rada ma zostać powołana w najbliższych tygodniach. Do jej składu wejdą prawdopodobnie jeszcze dwie osoby z Polski.

Obecnie z krajowych złóż wydobywa się ok. 800 tys. ton ropy rocznie. Geolodzy szacują złoża krajowej ropy na 350 milionów ton. To jednak czysto teoretyczne wyliczenia, nikt dokładnie nie wie, gdzie i ile może być ropy. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo w raportach szacuje zasoby swoich złóż na 22 miliony ton surowca.

Paweł Olechnowicz nie krył zaskoczenia propozycją Jerzego Buzka.



Bałtyk uważany jest za jeden z najbardziej obiecujących obszarów do poszukiwań. Polskie firmy mogą robić odwierty w polskiej strefie ekonomicznej, sięgającej 70 mil morskich od wód terytorialnych. Odkryte przez Petrobaltic w 2006 roku złoża leżą na granicy tego obszaru i sąsiadują m.in. ze strefą szwedzką. Sąsiedzi zza morza po trzydziestu latach poszukiwań ropy w tamtym rejonie zaniechali ich w 1999 roku.

Obecnie na świecie dziennie zużywa się 84,5 mln baryłek ropy, w każdej 159 litrów. Według Międzynarodowej Agencji Energii, kraje zrzeszone w kartelu OPEC wydobywają dziennie ok. 29 mln baryłek. Dodając do tego Irak, będzie to ok. 31 mln, czyli ponad 35 proc. światowego wydobycia. Reszta ropy pochodzi z innych krajów, głównie z Rosji, USA, Chin i Meksyku.

Krajowe złoża ropy

W Polsce znajduje się 89 złóż ropy naftowej, w tym w Karpatach - 34 złoża, na ich przedgórzu (w zapadlisku przedkarpackim) - 11, na Niżu Polskim 40 złóż oraz w obszarze polskiej strefy ekonomicznej Bałtyku - 4 złoża. Złoża występujące w Karpatach obecnie są na wyczerpaniu. Największe znaczenie gospodarcze mają złoża ropy naftowej, występujące na Niżu Polskim i na Bałtyku.

Opinie (59) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.