Fakty i opinie

stat

Opłynęli Biegun Północny, wrócili do Trójmiasta

Kapitan Wojnowski wpłynął do Sopotu.


Jacht "Lady Dana 44", płynący pod dowództwem kapitana Ryszarda Wojnowskiego zakończył w Sopocie w niedzielę o godz. 12 jeden z najtrudniejszych rejsów na świecie - opłynął Biegun Północny i pokonał tzw. Przejście Północno-Wschodnie.



Zdecydowałbyś się na wielomiesięczną wyprawę, jeśli byłaby realna szansa na zapisanie się w historii?

tak, marzę o czymś takim

30%

tak, ale pod warunkiem, że byłaby to też moja pasja

38%

raczej nie, nie sądzę bym dał radę

9%

nie, to nie dla mnie

23%
Już w styczniu kpt. Ryszard Wojnowski otrzymał nagrodę za Rejs Roku, bo już wtedy było wiadomo, że przepłynięcie Przejścia Północno-Wschodniego to czyn, jakiego nie dokonała wcześniej żadna polska załoga. Jacht Lady Dana 44 wrócił jednak do Sopotu dopiero teraz - w niedzielne południe.

Siedmioosobowa załoga miała do listopada 2013 roku opłynąć 15-metrowym jachtem Biegun Północny, ale szyki pokrzyżowała im pogoda. W efekcie z planowanego na cztery miesiące rejsu, zrobiła się ponad roczna wyprawa.

Na szczęście śmiałkowie byli doskonale przygotowani. Mieli ze sobą m.in. 300 słoików, zapas ryżu, kasz, a nawet ziemniaków, które za Archangielskiem jeszcze można kupić, ale po dwa dolary za... sztukę. 20 dolarów to natomiast cena główki kapusty. Mimo to, po przymusowej przerwie na przeczekanie zimy musieli uzupełnić zapasy, a część załogi się zmieniła.

Nie brakowało też dramatycznych chwil. Na Morzu Beringa podczas dużego sztormu, jacht przechylił się tak bardzo, że stracił tratwę ratunkową. W sierpniu tego roku utknął w lodzie tuż przed Cieśniną Bellota. Korzystne wiatry otworzyły na szczęście kanały w cieśninie i pozwoliły płynąć dalej. Temperatura w okolicach zera i ciągłe sztormy dały się we znaki załodze, ale spełnienie marzeń i zapisanie się w historii polskiego żeglarstwa wynagrodziły ten trud.

Udało się bowiem pokonać Przejście Północno-Wschodnie czyli akwen polarny Arktyki Rosyjskiej, przez północny Pacyfik i Morze Beringa dotrzeć pod koniec lipca do portu Nome na Alasce, skąd można było kontynuować rejs dookoła Bieguna Północnego.

Nie dokonał tego wcześniej żaden polski jacht. "Lady Dana 44" jako pierwsza opłynęła biegun, pokonała Przejście Północno-Wschodnie oraz Przejście Północno-Zachodnie z zachodu na wschód.

Załoga rejsu dookoła Bieguna Północnego:

Kapitan Ryszard Wojnowski dowodził jachtem w czasie całego rejsu, również uczestnikami całego rejsu byli Lech Romanowski i Daniel Michalski. Oprócz nich w 2013 w przepłynięciu Przejścia Północno-Wschodniego uczestniczyli: Cezary Bajer, Paweł Ołdziej, Michał Kochańczyk i Michał Wojnowski, a w 2014 roku w pokonaniu Przejścia Północno-Zachodniego brali udział: Jerzy Beer, Józef Garczarczyk, Andrzej Mizgier i Jerzy Kuśmider. Jerzy Kuśmider(po przepłynięciu całego przejścia opuścił jacht w porcie Nuuk na Grenlandii i wrócił do Vancouver, gdzie mieszka.

Do mariny w Sopocie wpłynęła załoga w składzie: Ryszard Wojnowski, Jerzy Beer, Józef Garczarczyk, Daniel Michalski, Andrzej Mizgier i Lech Romanowski.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (40)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.