Fakty i opinie

Ostatnia prosta rozbudowy terminalu na lotnisku w Gdańsku


W sobotę 17 lipca pasażerowie na gdańskim lotnisku po raz pierwszy skorzystają z nowej infrastruktury rozbudowywanego terminalu. Do użytku zostaną oddane dwie nowe karuzele bagażowe w hali przylotów znajdującej się na styku starej i nowej części budynku. Ma to znacznie usprawnić obsługę pasażerów przylatujących do Gdańska. Prace w nowej części tzw. pirsu posuwają się mocno do przodu. Jeszcze w tym roku pojawią się w nim pierwsi pasażerowie. Plac budowy odwiedziliśmy z naszą kamerą.



Czy w tym roku korzystałe(a)ś z gdańskiego lotniska?

tak, podróżuję bez żadnych obaw i ograniczeń 29%
jeszcze nie, ale planuję 33%
nie i raczej nie zamierzam 38%
zakończona Łącznie głosów: 1232
Planowo nowa część terminalu ma być gotowa do końca 2021 r., co oznacza, że jej budowa wkroczyła na ostatnią prostą. Wewnątrz trwają już zaawansowane prace wykończeniowe. Na parterze układane są kamienne posadzki, a pod sufitem wiszą już pierwsze panele akustyczne i oświetleniowe.

- Mamy niewielkie opóźnienie związane z układaniem podłóg, bo ze względu na pandemię nasi dostawcy z Chin mają problemy z transportem. Brakuje kontenerów i statków, którymi mogą transportować tego typu ładunki do Europy. Musimy czekać - przyznaje Łukasz Rudnicki, kierownik budowy Doraco.

Wniosek o trzymiesięczne przedłużenie terminu



Brakuje nie tylko surowca do wyłożenia podłóg, ale też kabli. Pandemia sprawiła, że większość fabryk i dostawców miała kilkutygodniowy a nawet miesięczny przestój. Gdy na świecie liczba zakażeń spadła i większość gospodarek odczuła ożywienie po lockdownie, rynek budowlany - podobnie jak wiele innych gałęzi gospodarki - gwałtownie się otworzył, co sprawiło, że obecnie na zamówienia czeka się o kilka miesięcy dłużej niż zazwyczaj.

W związku z tym wykonawca zwrócił się do inwestora, a więc Portu Lotniczego w Gdańsku, o przedłużenie o trzy miesiące terminu oddania terminala do użytku.

- Analizujemy wniosek wykonawcy. Na pewno będziemy w tej kwestii rozmawiać i szukać kompromisu, ale najpierw musimy przeanalizować, w jaki sposób pandemia zaburzyła harmonogram prac - przyznaje Tomasz Kloskowski, prezes gdańskiego lotniska.
- Obecnie na budowie mamy ok. 350 pracowników. Pracujemy także w weekendy, bo czas goni. W tym roku z pierwszej części terminalu mają już skorzystać pasażerowie - dodaje Rudnicki.
Wizualizacja nowego pirsu.
Wizualizacja nowego pirsu. fot. mat. prasowe

W sobotę ruszą dwie nowe karuzele bagażowe



Pierwszy test nowa infrastruktura, jaka powstała na styku dotychczasowego terminala i nowego pirsu, przejdzie już w tym tygodniu. W sobotę rano zostaną oddane do użytku dwie nowe karuzele służące pasażerom do odbioru bagażu. Powstały one w miejscu dotychczasowej odprawy paszportowej Non-Schengen, która czasowo została przeniesiona w inne miejsce (docelowo znajdzie się w nowej części).

- To będzie dla nas jako wykonawcy, ale też i dla lotniska szczególny moment, bo po raz pierwszy przetestujemy wszystkie systemy, które w połączeniu obu budynków są dla nas największym wyzwaniem. Liczba karuzel zwiększy się z trzech do pięciu, co powinno znacząco rozładować zatory i skrócić czas oczekiwania na bagaż po przylocie do Gdańska - dodaje kierownik budowy.
W ostatnim czasie było z tym różnie, o czym w weekend informowali nasi czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta. Pasażerowie narzekali, że po przylocie na odbiór bagażu musieli czekać nawet 1,5 godziny. Teraz ma się to zmienić.


W sierpniu pojawią się cztery rękawy



Intensywne prace toczą się nie tylko w nowej części terminalu, ale też w dotychczasowym terminalu T2. M.in. zbudowano nowe schody do kaplicy i pomieszczeń technicznych na poziomie -1 dla obsługi lotniska. Zdemontowano też dotychczasowe stalowe schody, w miejsce których pojawiły się schody ruchome. Zmiany zostały poniekąd wymuszone budową pirsu i koniecznością dostosowania dotychczasowej infrastruktury do nowych standardów.

Ostatnie prace toczą się też przy czterech zewnętrznych klatkach schodowych od strony płyty postojowej. W sierpniu zostanie ona uprzątnięta z maszyn i materiałów budowlanych, bo do Gdańska dotrze z Chin transport czterech rękawów pasażerskich.

Po oddaniu do użytku pirs będzie służył głównie do obsługi pasażerów ze strefy Non-Schengen i lotów czarterowych, obecnie korzystających ze starego terminala T1. Koszt budowy pirsu wyniósł 255 mln zł.

Znowu większy ruch na lotnisku



Tymczasem z każdym tygodniem odradza się życie na samym lotnisku. Tylko w czerwcu obsłużono 155 tys. pasażerów, co jest dobrym prognostykiem na dalszą część sezonu wakacyjnego. Najwięcej pasażerów przewiozły Wizzair (50 tys.) oraz Ryanair (45 tys.).

Wyniki mają poprawić się nie tylko ze względu na znoszone obostrzenia (do wielu krajów można latać bez testów po okazaniu kodu QR potwierdzającego szczepienie lub status ozdrowieńca), ale także ze względu na coraz atrakcyjniejszą siatkę połączeń - głównie na południe Europy.

Tylko Rynair w tym roku uruchomił pięć nowych połączeń: do Zadaru, Corfu, Chani czy Santorini.

Dokąd latamy z Gdańska na wakacje



- Liczymy, że po długiej przerwie spowodowanej pandemią, mimo występujących nadal trudności, nasi pasażerowie będą korzystać z tych propozycji i latać z Gdańska na wakacje do Hiszpanii, Grecji, Chorwacji, Bułgarii oraz na Maltę i Cypr. Mamy też nadzieję na ożywienie kontaktów rodzinnych i przyjacielskich, loty po Europie, jak i dalej na inne kontynenty, a docelowo także powrót podróży biznesowych. Bardzo się cieszymy z tego, że pasażerowie do nas wracają, co obserwujemy wyraźnie w ostatnich miesiącach - mówi Tomasz Kloskowski, prezes gdańskiego lotniska.

Wideo archiwalne z jesieni 2020 r.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (200)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »