Oszukała na 400 mln zł? Złapali ją po raz drugi

Joanna S. nazywana była "najbardziej poszukiwaną Polką".
Joanna S. nazywana była "najbardziej poszukiwaną Polką". mat. policji

Joanna S. została ponownie zatrzymana. Śledczy prowadzą sprawę dotyczącą oszustwa na wielką skalę przy prowadzeniu fikcyjnego obrotu dziełami sztuki. Ostatnim razem S. wpadła w Hiszpanii. Nie została jednak aresztowana i wymknęła się wymiarowi sprawiedliwości.



Czy inwestowałe(a)ś kiedyś swoje pieniądze?

Zobacz wyniki (1462)
Prokuratura Regionalna w Białymstoku potwierdziła, że zatrzymana na terenie Hiszpanii i  wydana do Polski w ramach procedury Europejskiego Nakazu Aresztowania Joanna S. została osadzona w jednym z aresztów śledczych w Warszawie.

- Podejrzana zostanie niezwłocznie doprowadzona do prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty m.in. oszustw na kwotę prawie 400 mln zł, prowadzenia działalności bankowej bez zezwolenia oraz tzw. prania brudnych pieniędzy w kwocie prawie 45 mln zł - informują śledczy.
Przypomnijmy:

  • Pod koniec października informowaliśmy, że w ręce służb wpadli Joanna i jej syn - Mikael S.
  • Byli podejrzewani o oszustwo na wielką skalę przy prowadzeniu fikcyjnego obrotu dziełami sztuki.
  • Śledztwo w ich sprawie dotyczyło obrotu artefaktami i funkcjonowania tzw. piramidy finansowej, stworzonej wokół Gallery New Form, która swój oddział miała również w Trójmieście.
  • Organizatorzy oszustwa przebywali na terenie Hiszpanii, gdzie ukrywali się co najmniej od 2019 r.

Szeroko zakrojone działania ABW, nadzorującej śledztwo Prokuratury Regionalnej w Białymstoku oraz Komendy Głównej Policji pozwoliły wówczas na ustalenie aktualnego miejsca pobytu poszukiwanych i zatrzymania ich.

Po zatrzymaniu S., wymiar sprawiedliwości w Hiszpanii postanowił, że zatrzymani zostaną wydani Polsce w trybie Europejskiego Nakazu Aresztowania.

- Natomiast z nieznanych i niezrozumiałych powodów tenże sąd nie zastosował wobec podejrzanych tymczasowego aresztowania i nie wziął pod uwagę skali procederu, zarzutów, jakie ciążą na podejrzanych, i zastosował tylko tzw. środki wolnościowe - tłumaczył prok. Paweł Sawoń, zastępca prokuratora regionalnego w Białymstoku.
Śledczy informują, że Joannę S. udało się ponownie zatrzymać. Trwa także procedura zmierzająca do przekazania jej syna Polsce.

Prokuratura: szef NIK inwestował, ale nie został poszkodowany w sprawie



Prokuratura odniosła się także do medialnych spekulacji dotyczących "znanych nazwisk" w sprawie.

- Mając na uwadze niektóre wcześniejsze publikacje medialne, prokuratura oświadcza, że zawarta w nich informacja, jakoby Marian Banaś [szef NIK - dop. red.] miał status pokrzywdzonego w śledztwie przeciwko Joannie S. i jej synowi Mikaelowi S., jest nieprawdziwa - przekazali prokuratorzy.
Śledczy podają, że z ustaleń postępowania wynika, że Marian Banaś jest jedną z nielicznych osób, które u schyłku działania piramidy finansowej osiągnęły zysk w ramach kontaktów biznesowych z zarządzaną przez podejrzaną Joannę S. firmą Gallery New Form.

- Przedmiotem tego interesu była warta niemal 70 tys. zł rzeźba, którą Marian Banaś sprzedał, zarabiając w krótkim czasie ponad 10 tys. zł. Na podstawie aktualnych ustaleń śledztwa liczbę osób faktycznie pokrzywdzonych oszustwami podejrzanych prokuratura określa na ponad 1200. Wśród pokrzywdzonych nie ma Mariana Banasia - kończy prokuratura.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (136)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »