Fakty i opinie

Oszuści próbują wyłudzać "na przesyłkę"

artykuł czytelnika
Oszuści wyszukują ogłoszenia i kontaktują się z wieloma osobami, każdemu przedstawiając te same, zmyślone historie.
Oszuści wyszukują ogłoszenia i kontaktują się z wieloma osobami, każdemu przedstawiając te same, zmyślone historie. fot. galeria Trojmiasto.pl

Oszuści wymyślają coraz nowsze sposoby na to, by wyłudzić od nas pieniądze: na wnuczka, na policjanta, a nawet na prokuratora... Ale wciąż stosują też metody, które od lat przynosiły im niemałe zyski. Ostatnio ofiarą jednego z nich omal nie padła nasza czytelniczka.



Padłe(a)ś kiedyś ofiarą oszusta?

tak, niestety straciłem pieniądze 20%
próbowano mnie oszukać, ale się nie dałem 28%
nie, ale znam takie przypadki 24%
nie, o takich sprawach dowiaduję się tylko z mediów 28%
zakończona Łącznie głosów: 1828
Pani Barbara umieściła na naszym portalu ogłoszenie na temat sprzedaży mebli. Chciała sprzedać szafę i komodę. Oto jej opowieść:
***

Szybko skontaktował się ze mną potencjalny kupiec, który zapytał, czy ogłoszenie jest jeszcze aktualne. Potem, w pisanym po angielsku e-mailu, poprosił o "ostateczną cenę" w euro oraz przesłanie dodatkowych zdjęć.

Ustaliliśmy kwotę na 150 euro.

Osoba podpisująca się jako Sarah Larson David i korzystająca z e-maila sarahlarsondavid1987@gmail.com poprosiła jeszcze, aby nikomu mebli nie sprzedawać, bo jest zdecydowana na zakup.

Wydawało się, że pozostały formalności. Ale wtedy zaczęły się problemy.

Czytaj także: Oszustwa "nigeryjskie" to dzieło mieszkańców Trójmiasta.

Oszuści próbują wywierać presję i przekonywać, że bardzo zależy im na jak najszybszym dokończeniu transakcji.
Oszuści próbują wywierać presję i przekonywać, że bardzo zależy im na jak najszybszym dokończeniu transakcji. zrzut ekranu
Najpierw napisał(a), że jest daleko i nie może osobiście przyjechać, ale kogoś przyśle. W międzyczasie poprosił(a) o numer konta, więc wydawało mi się, że jednak zmierzamy do finału. Ale wtedy kolejny raz nastąpił zwrot akcji. Mój niedoszły klient przekonywał, że musi zapłacić 250 euro, aby mógł przelać pieniądze z Belgii. Pech chciał, że nie ma przy sobie karty kredytowej, więc nie może zrealizować transakcji. Poprosił(a) więc, bym zgodziła się na obciążenie mojego konta tą kwotą, a jak tylko wróci z wyjazdu to przeleje mi 400 euro, czyli kwotę za meble i za tę "wielką przysługę", którą mu wyświadczam.

Zobacz również: 15 lat więzienia dla internetowego oszusta.

Po takiej informacji wrzuciłam adres mailowy w wyszukiwarkę i szybko okazało się, że już nie raz próbowano z niego dokonać wyłudzenia. Zakończyłam dyskusję i nigdzie tego nie zgłaszałam, bo w gruncie rzeczy do przestępstwa nie doszło...

Za pośrednictwem portalu Trojmiasto.pl chciałabym ostrzec osoby, którym w porę "nie zapali się czerwona lampka", bo maile są bardzo miłe i można uwierzyć, że ma się do czynienia z uczciwym człowiekiem, któremu wręcz warto pomóc.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (114) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.