Fakty i opinie

Pancerna historia Trójmiasta, czyli Miazga z czołgiem

artykuł historyczny
Czołg przy alei Zwycięstwa w Gdańsku pada co jakiś czas ofiarą wandali, którzy przemalowują go na wszystkie kolory tęczy. Miesiąc temu T-34 prezentował się na różowo.
Czołg przy alei Zwycięstwa w Gdańsku pada co jakiś czas ofiarą wandali, którzy przemalowują go na wszystkie kolory tęczy. Miesiąc temu T-34 prezentował się na różowo. fot. Mateusz Ochocki/KFP

Wbrew powszechnemu przekonaniu stojący przy al. Zwycięstwa czołg T34 nie wjechał jako pierwszy do odbieranego z rąk Niemców Gdańska. Radziecki tank był pierwszy, ale w... Gdyni. Gdańsk zdobywał natomiast amerykański Sherman.



Jeszcze dwadzieścia lat temu Gdańsk miał trzy czołgi T 34. Jako pierwszy zniknął najpotężniejszy i najnowszy - powojenny T34 - 85, stojący na Targu Rakowym. Jako drugi, dwa lata temu, opuścił Trójmiasto, wartościowy egzemplarz T 34 - 76, który na początku lat 60., przed wizytą Chruszczowa, zastąpił krzyż na cmentarzyku Obrońców Westerplatte. Podczas II Wojny Światowej służył w armii sowieckiej, kończąc swój szlak bojowy z dziurą w bocznym pancerzu, gdzieś w okolicach Nowego Dworu Gdańskiego. Dziś można go oglądać w wojskowym muzeum w Zielonej Górze.

Trzeci i jedyny, który szczęśliwie dotrwał do naszych czasów, to niezwykle rzadki, model T 34 - 76, najprawdopodobniej z 1941 roku. Takich czołgów nie ma już w zasadzie na świecie, dlatego zazdroszczą go nam amatorzy militariów, nie tylko z Polski. Dlaczego? Przez pięć lat wojny, w tym dwóch spędzonych w nieustannym odwrocie, zdecydowana większość czołgów w tym modelu została rozbita na bezkresnych polach Rosji. "Nasz" T 34, który powstał albo w Stalingradzie, albo był jednym z pierwszych zbudowanych za Uralem, uzbrojony był w armatę F-34 kalibru 76,2 mm. Wozy tej wersji były wyposażone w nowy typ kół jezdnych i gąsienice o lepszej przyczepności. Był to też ostatni model T34 - 76, wykonany względnie solidnie. Modele z 1942 i 1943 miały znacznie więcej uproszczeń.

Przewodnicy, opowiadający turystom o historii i ciekawostkach dawnej Wielkiej Alei (dziś al. Zwycięstwa) mówią, że był to sowiecki czołg, który jako pierwszy wjechał do Gdańska. Są też tacy - którzy mówią, że jest to pierwszy czołg, który wjechał do Gdyni. Racje mają ci drudzy. Choć i opowieść tych pierwszych ma w sobie odrobinę prawdy.

Gdańskim T 34 dowodził 27 marca 1945 roku porucznik Julian Miazga z 1 Brygady Pancernej im. "Bohaterów Westerplatte" . Na wysokości Wzgórza św. Maksymiliana w Gdyni, kierowany przez niego wóz, jako pierwszy wdarł się do miasta. Dziś nie dowiemy się, gdzie wcześniej służył czołg, którego dowódcą został Miazga. Na pewno była to pierwszorzutowa jednostka sowiecka, która wymieniając sprzęt, oddała starszy model do I Brygady imienia Bohaterów Westerplatte.

Co się działo z pojazdem przed przejęciem przez Polaków, to materiał na dociekania dla historyków. Jedno jest pewne. Miazga musiał być piekielnie dobrym czołgistą, skoro przeprowadził starego "Teciaka" przez cały szlak bojowy Brygady, docierając nim aż do Trójmiasta.

- Czołg został uszkodzony. Nie wiem jak to się stało, ale zerwało gąsienicę. Trzeba było mieć naprawdę pecha, tyle razy bowiem człowiek marzył o dotarciu do morza, a tu w najgorętszym momencie, kilkaset metrów od upragnionego celu, uszkodzona maszyna - wspominał te chwile Julian Miazga. - Poderwałem załogę do naprawy gąsienicy...Niemcy byli wszędzie...W pewnym momencie poczułem w piersiach silne ukłucie. Przestrzelili mi płuca.

Radziecki Sherman stał przez pewien czas na cmentarzyku Obrońców Westerplatte. Potem zastąpił go w tym miejscu model T 34 z I Brygady im Bohaterów Westerplatte.
Radziecki Sherman stał przez pewien czas na cmentarzyku Obrońców Westerplatte. Potem zastąpił go w tym miejscu model T 34 z I Brygady im Bohaterów Westerplatte.
W 1946 roku dzielny porucznik osobiście przyprowadził swój czołg na aleję Zwycięstwa w Gdańsku. Mimo że w tym czasie Gdańsk miał już "swój czołg", który walczył o miasto. Był nim sowiecki Sherman, który stał na cmentarzyku, prawie dokładnie tam, gdzie potem ustawiono pojazd z I Brygady im Bohaterów Westerplatte.

Podczas walk o Gdańsk obie strony zostawiły tu całą masę pancernego żelastwa. Ulice miasta zarzucone były niemieckimi Panterami, Pzkpfw III i IV, a nawet słynnymi Tygrysami Królewskimi. Tak samo było ze strony rosyjskiej. Na ulicy Stągiewnej przez wiele miesięcy po wojnie straszył okrutnie zmasakrowany wrak ciężkiego działa pancernego Isu 152. Przy ul. Pomorskiej w Jelitkowie wrak T34-85, służył przez lata okolicznym dzieciakom za świetną zabawkę. Korpusy sowieckich czołgów zalegały też Sopot, Stogi, Oliwę i Wrzeszcz, gdzie na terenie koszar znalazły swój grób ciężkie Is-y. Gdzieś wśród nich pozostał Sherman, którego rok później "podmieniono" na Teciaka.

Co się z nim stało? Najprawdopodobniej trafił - podobnie jak cały niemiecki sprzęt - na składowisko złomu i pojechał do huty.

Szkoda. Powinien pozostać nad Motławą. Tym bardziej, że dziś w Polsce nie ma, ani na pomniku, ani w muzeum ani jednego Shermana.

Los nie obszedł się tez łaskawie z czołgiem Miazgi. Z biegiem czasu zapomniano o jego historii. Zaczął być traktowany jak relikt komunizmu. Przerabiany na "Rudego 102", a nawet malowany na różowo. Dzisiejszy, jasnozielony kolor to robota starających się przywrócić mu dawny wygląd, kombatantów. Może jednak warto we wspólnej akcji przywrócić mu barwy z 27 marca 1945 roku, fundując mu przy okazji tabliczkę z prawdziwą "pancerną" historią Trójmiasta?

Opinie (326) 8 zablokowanych

  • Dosyć "pomników" czerwonego okupanta (58)

    • 100 432

    • Racja!!! Ile Gdańszczan zostalo zywcem spalonych w kościele w Gdańsku do dzisiaj jest pamiatkowa tablica na ten temat, (19)

      pomijajac to ile wielkich Polakow zostalo zgladzonych w ubeckich katowniach.

      • 47 46

      • Ty, zavishen.... nie zmyślaj (13)

        Polscy gdańszczanie zginęli zagazowani w Sztutowie i rozstrzelani w kaszubskich lasach zaraz na początku II WŚ.
        Nie żebym popierała sowiecki mord na cywilnej ludności niemieckiej, ale wypadałoby zaznaczyć, że do pierwszych miesięcy 1945 r. w Gdańsku nie było Polaków.
        Wspomniane przez Ciebie zbrodnie ubeckie nie mają żadnego związku z tytułowym czołgiem i jego Dowódcą. Dorabianie mu komunistycznej, czy sowieckiej historii miało polityczne znaczenie do połowy lat 80-tych.

        • 76 20

        • Przeczytaj sobie lepiej tablice upamietniajaca bestialstwo "wyzwolicieli" w kościele św. Bartłomieja, a nie umiesz tylko (5)

          docinać, a poza tym poucz sie troche historii z podrecznikow po 1990 Pozdrawiam

          • 17 30

          • (4)

            No a co podręczniki wydane po 1990 r. "mówią" o udziale Pana Miazgi w działaniach Służby/Urzędu Bezpieczeństwa?
            I które to mądre źródło podaje, że w Kościele Św. Bartłomieja spłonęli Polacy lub, że sprawcami podpalenia byli polscy wyzwoliciele?
            Jeśli nie znasz odpowiedzi na ww. pytania, to znaczy, że swój poprzedni komentarz zamieściłeś trochę bez sensu.
            Artykuł jest jest o oficerze I Brygady imienia Bohaterów Westerplatte, Polaku, żołnierzu-czołgiście. Gdyby nie tacy jak On, to przynajmniej do 1990 roku bylibyśmy jedną z republik ZSRR.

            • 26 8

            • (2)

              i bylismy republika ZSRR cepie jeden wydocznie byłes niezłym komuchem skorotego niezauwarzyłes wtedy komunisci zyli sobie jak pączki w masle w PRL!! I dzisiaj tez niejest im żle bo niezostali rozliczeni i to co latami nakradli straczy im na pokolenia!

              • 9 24

              • won solidaruchu za pieniadze CIA

                • 9 15

              • twoja wiedza historyczna i patriotyzm są na tym samym poziomie, co twoja pisownia.
                Szanuj mój język ojczysty i historię mojego kraju (bo widać twoi rodziciele nie wpoili ci zasad polszczyzny ani nie przekazali, jak inni Polacy walczyli o zmianę ustroju, a nie narodowości).
                Nie będę szerzej komentować twoich "pseudonacjonalistycznych" wypocin.

                • 12 2

            • Jesuuuu ....

              Ileż można przeżywać w kółko to samo. Rzucałem w ZOMO kamieniami, chodziłem na demonstracje , roznosiłem ulotki, plakatowałem Gdańsk przed wyborami 4 czerwca 1989 r. Było minęło, komuniści przegrali , ubecy jeżeli żyją to staruchy. Zacznijcie ludzie myślec o przytszłości ...

              • 0 0

        • (2)

          a co Ty zyles w tamtych czasach ze wiesz?

          ruscy gdy wparowali do gdanska zamkneli w kosciele matki, dzieci i osoby starsze..( okolo 100 osob )i podpalili! wszyscy zjarali sie zywcem..l

          • 6 5

          • (1)

            w kosciele sw. jana ;) idz i sobie poczytaj

            • 2 4

            • Chyba jednak w kościele Św, Józefa?

              • 0 0

        • Chrzanisz facet... (3)

          Polacy byli. Przetrzebieni ale byli. Wpierw przez nazistów przez cały okres od początku wojny (wywózki, tracenie majątków na rzecz "kolonizatorów", zamykanie w obozach pracy etc.), a potem przez "wyzwolicieli" (ci z pierwszych fal narodowość nie interesowała mówiąc eufemistycznie...). I czym dla ciebie jest gorszy Polak z rodziny, która tu wojnę przetrwała, a wcześniej była od wieków od napływowego?

          • 4 5

          • fascynujace Facet... (2)

            bo wg opowiesci gdanszczanki ktora przezyla wojne w miesicie zanzaczam gdanszczanki nie polki nie niemki kaszubki czy jaka inna latke bys chcial przyczepic w gdansku nie dotrwali polacy do konca wojny...wybito ich w pien....
            ps ta kobieta wciaz zyje wiec jak chcesz mozemy sie ja spytac:)

            • 10 1

            • (1)

              Nie przetłumaczysz... Dla takich "historyków" porucznik Miazga to sowiecki komuch, który w 1945 r. osobiście spalił pół Gdańska i setki polskich gdańszczan.
              Po co im było czytać dziesiątki reportaży Pani Szczepuły zamieszczonych na łamach "DB" i zawierających wywiady z ludźmi, którzy wtedy tu byli?
              Skąd mają widzieć, że przed 1990 rokiem istniało coś takiego, jak wydawnictwa II obiegu autorstwa polskich naukowców mieszkających na zachód od PRL-u?
              "Polak z rodziny, która tu wojnę przetrwała" jest dla mnie oczywistym wyjątkiem potwierdzającym regułę, że Polaków w granicach miasta Gdańska na początku 1945 r. nie było. Wyjątkiem godnym najwyższego szacunku, że pozostał wierny swej narodowości, nie dał się zabić, wywieźć do obozu i że po ludzku nie uciekł choćby do rodziny w GG (Generalnej Guberni, czyli z grubsza na pozostały teren obecnej środkowej i wschodniej Polski).
              A czy taki Polak jest lepszy od "napływowego"? Nie mnie to osądzać. Moje dzieci są dopiero trzecim pokoleniem urodzonym w Gdańsku. Publikowano niedawno badania, z których wynika, że w zasadzie wszyscy obecni gdańszczanie mają swoje korzenie sięgające (przed 1945 r.) poza to miasto. W tym około 70% miało przodków na tzw. Kresach.
              Mnie się podoba wielokulturowość.

              • 11 2

              • Nie wszyscy.

                Moja mama urodzila sie w Gdansku w 1932r.Dziadek po wybuchu wojny wywiozl rodzine do Torunia.Przezyli , az przyszli sowieci i dziadek zaginal , jak wiele osob.

                • 3 0

      • A NA KWACHA PEWNIE GŁOSOWAŁEŚ

        dwa razy?

        • 16 20

      • "Ile Gdańszczan zostalo zywcem spalonych w kościele w Gdańsku" (3)

        Tak ci szkoda tych faszystowskich pomiotów? A pamiętasz co kilka lat wcześniej ci sami danzigerzy zrobili z obrońcami poczty polskiej?

        • 12 4

        • rozumiem, że zrównujesz 'wyzwolicieli' z hitlerowcami? (2)

          w sumie racja, ideologia taka sama.

          • 4 4

          • Ja ich nie muszę zrównywać... (1)

            Sami się "zrównali" dokonując rozbioru Polski w 1939r. Żałosne jest tylko dzisiejsze gloryfikowanie narodu faszystów przy jednoczesnym opluwaniu sowietów.

            • 9 3

            • taka prawda

              • 4 1

    • (23)

      Tym czołgiem dowodził POLAK walczący o wyzwolenie POLSKI, prostaku!

      • 88 16

      • wyzwolenie.............

        • 19 18

      • chyba wyzwolenie Gdańska od jego historycznej zabudowy.... (11)

        Gonić się z tym czołgiem, a nie otaczać go większą czcią niż gdańską architekturę!!

        • 17 49

        • No cóż, co prawda to prawda (3)

          Dla Sowietów Gdańsk był miastem niemieckim - w istocie nie było tu wówczas Polaków, jak nam się wydaje.

          A że spalili miasto... Prawda, że niepotrzebnie. To niezbyt cywilizowana armia była. Czasy też nie były zbyt cywilizowane. Wystarczy poczytać o masowych gwałtach Sowietów na Niemkach.

          • 45 3

          • (2)

            za gwałt na Polce kacap dostawał kulkę w łeb od swojego oficera. mój dziadek opowiadał.

            • 7 6

            • tak tak, piękna ubecka propaganda

              kacap nie pytał o narodowość tylko je.ał ile wlezie a jak już miał dość to strzelał.

              • 9 4

            • Przeczytaj sobie ksiązke Beevora ,, Berlin 1945"

              Zamiast opowiadać dyrdymały o kulkach za gwałt.

              • 4 3

        • Weżź się do roboty w tej biblitece i nie pisz bzdur...

          • 5 9

        • trafnie to ująłeś (4)

          Zniszczenia Gdańska z IIWŚ pochodzą w całości od wojsk sowieckich, Niemcy nie mieli interesu, aby niszczyć miasto które uznawali za własne. Nasz dzielny czołgista walczył co najwyżej o powstanie Polski Ludowej jako przybudówki Moskwy. O wyzwolenie Polski walczyła Armia Krajowa i Narodowe Siły Zbrojne.
          Zatrważająca jest historyczna ignorancja czytelników tego portalu...

          • 12 19

          • ignorant

            1. Rosjanie niszczyli niemiecki Gdańsk.
            2. co do twojej ulubionej architektury, znasz przysłowie: "nie czas żałowac róż"?...

            • 10 5

          • bo to sa przydupasy Jaruzelskiego !!Wiec co sie dziwisz (1)

            komunistyczna chołota moga tylko tutaj bzduwry wypisywac bo ich poparcie wkraju wynosi niecałe 5 %!!

            • 11 14

            • hołota to w szkole podstawowej języka polskiego się nie nauczyła

              skorzystaj ze statusu gimnazjalisty i zapisz się na zajęcia wyrównawcze póki jeszcze czas....

              • 13 3

          • AK i NSZ walczyli jakoś mało skutecznie.

            Zatrważająca jest historyczna ignorancja niektórych czytelników tego portalu...

            • 0 0

        • Przeciceż ten czołg dojechał tylko do Gdyni.

          Do Gdańska przyjechał już powojnie, więc w jaki sposób zniszczył nasze miasto?

          • 0 0

      • Jakby jeszcze w niezaleznej polskiej armii to bym się z Tobą zgodził (3)

        To nie było wyzwolenie lecz zamienienie jednej okupacji drugą. Przejedź się do Gdyni. Tam przed kościołem na Świętojańskiej może jeszcze jest ekspozycja na temat co robili nasi "wyzwoliciele" z prawdziwymi patriotami.

        • 11 11

        • Wtedy nie było jak wybierać

          Ci, co zdążyli się zabrać z Andersem, to zdążyli.
          A reszta miała wybór - trwać w miejscu, albo zabrać się z Zygmuntem Berlingiem. Polakiem. Jaki był, taki był, ale tamtejsi Polacy nie mieli dostępu do szerokiej historyczno - politycznej wiedzy. Na ich miejscu wielu z nas poszłoby tą samą drogą - do Polski.

          • 24 3

        • Pomyśl (1)

          Każdy szedł tam gdzie mógł żeby walczyć o Polskę. Myślisz że w czasie jak Miazga walczył w Gdyni myślał o tym, że za kilka miesięcy będzie miał nowego okupanta? Nienawidzę ruskich tak samo jak szwabów, ale nie zapominajmy, że zwykły żołnierz nie mógł wiedzieć, że za parę miesięcy świat obróci się po raz kolejny do niego plecami i zostawi na łasce komuchów.

          • 38 2

          • Masz rację. Nie mam nic do żołnierza, takiego jak Pan Miazga

            i inni, którzy poświęcali wszystko, żeby wyzwalać te ziemie. Niestety po latach można stwierdzić jaki był tego efekt. I to mnie smuci i to jest powód, aby lepiej zapomnieć o takim "wyzwoleniu". Okupacja komunistów zniszczyła nas może w mniejszym stopniu fizycznie, ale mentalnie to cofnęła nas o jakieś 100 lat.

            • 17 5

      • ale mu się udało. Tylko podziękować. Miałem okazję poznać historię wyzwolenia u źródeł. Wyzwolenie Gdańska polegało na zrównaniu go z ziemią... przez Sovietów.

        • 6 3

      • ... szkoda (3)

        Szkoda tylko że po zakończeniu działań wojennych ci wyzwoliciele z I Brygady imienia Bohaterów Westerplatte pojechali pacyfikować partyzantkę AK na podlasiu ...

        • 5 3

        • (1)

          no tak. jeszcze trzeba w temat wrzucic powstańców syberyjskich i tym sposobem totalnie skłócić naród

          • 3 2

          • jestes niesamowity:))

            ale na twoim miejscu bym dodal bojownikow o wolnosc marsa i wzial leki...
            Prawda jest taka ze w czasie okupacji wszystkie grupy obojetnie czy pro zachodnie czy prosowieckie skupiajace polakow walczacych o Polske zwalczaly tez siebie nawzajem ...i to dosc brutalnie AL wybijala Akowcow Akowcy AL oczywiscie procz sytuacji gdy wazniejszym interesem bylo wybicie niemcow w pien:)

            • 5 2

        • I później na terenie Borów Tucholskich- Brygady mjr. Łupaszki.

          • 5 0

      • Zniewolenie...

        • 2 1

    • Powinni ten czołg drutem pod napięciem otoczyć żeby go nie niszczyli (3)

      .

      • 23 6

      • przemalowanie na różowo oceniam raczej pozytywnie :) (2)

        to akurat IHMO nie jest akt wandalizmu. Szkoda, że nie wypalił projekt zawiązania lufy na supeł - to powinno być nasze polskie przesłanie dla ludzkości, a nie nadęte akademie martyrologiczne. Trza z żywymi naprzód iść!

        • 8 8

        • (1)

          czyżbyś uznawał tylko martyrologie styropianową

          • 5 4

          • nie, k...a, gumową

            OCB ??

            • 1 5

    • (1)

      A co z czarnymi okupantami ?

      • 16 11

      • kominiarze???

        • 9 9

    • co za kretyni nastawiali Ci tyle ujemnych ocen?

      • 3 14

    • pajac (1)

      co Ty możesz naten temat powiedzieć tam gineli ludzie i może dzięki nim jesteś na tym świecie

      • 4 4

      • dzięki ruskim? no chyba ty...

        • 6 5

    • odp. dot. shermana:

      od bodajrze 1941 roku Stany Zjednoczone wysyłały do ZSRR pomoc wojskowa, humnitarna, specjalistow itd. ogromne ilosci tego sprzetu zatoneły podczas transportów morskich w wyniku atakow niemieckich łodzi podwodnych;
      to jest historia ogolnie znana, przeczytac o tym mozna wszędzie;

      • 6 0

    • hej Gościu !!!

      Z historią chcesz walczyć ? Tego nie można wymazać, nawet jakby ktoś mocno tego pragnął.

      • 2 1

    • ?

      Nie wiem czy taki zołnierz jak Miazga zajmował się polityką. Walczył z Niemcami w walkach o Trójmiasto i to czyni go wartym pamięci.

      Czy gdybys był w wojsku PRL to czyniło by Cię komunistą?

      • 9 2

    • wb

      tym czołgiem jeździli Polacy,imbecylu

      • 1 0

    • spie**zaj dziadu

      jedynie słuszna odpowiedz jaka można dać idiocie.

      • 0 0

  • Niszczenie pomników przeszłości (13)

    to niestety polska specjalność. Ten czołg powinien przypominać młodym pokoleniom o historii tej ziemi. Tak samo jak niemieckie napisy w przeróżnych miejscach, również na nagrobkach są historycznym przekazem. Zamazywanie historii to niestety komunistyczna specjalność. Za kilkanaście lat sowieci wydadzą opracowanie naukowe o tym, jak Polacy w Katyniu popełnili masowe samobójstwo pomimo protestu backi stalina.

    • 261 14

    • Kajka (7)

      Bronisz pseudo-historii stworzonej na potrzeby komunistycznej propagandy.

      • 5 53

      • (6)

        No nie za wiele zrozumiałeś z wypowiedzi Kajki

        • 20 5

        • Ej

          Przecież Kajka już prawie od 70 lat nie żyje.

          • 4 4

        • Wydaje mi się,, ze wystarczająco dużo (4)

          Kajka postuluje zachowanie wszystkich pomników przeszłości "tej ziemi". Problem polega na tym, że czołg nie jest pomnikiem tej ziemi.
          Kajka pisze, że zamazywanie historii to komunistyczna specjalność, ale to nie jest prawda, bo to samo robili hitlerowscy Niemcy, to samo robią demokratyczne zarówno Niemcy (tzw. wysiedleni) jak i Polacy (polskość Gdańska i inne bzdety).
          Nadawanie niewiadomo jakiego znaczenia sowieckiemu czołgowi przywiezionemu tu ciężarówką jest zabawne. Nie jestem zwolennikiem jego likwidacji, ale też dziwie się histerii z powodu wysmarowania go na różowo. To odpowiedni kolor dla fałszu i festyniarstwa, jakie on reprezentuje.

          • 9 22

          • Mario Ty musisz być tak samo walnięty jak ta Beata co wystawiła krzyż z genitaliami (3)

            sam nic nie rozumiesz i na siłę wciskasz to innym. Więc zamilknij

            • 4 3

            • (2)

              Dziękuję za niezwykle merytoryczną odpowiedź prezentującą spektrum twoich poglądów.

              • 3 1

              • (1)

                Kajka jesteś w błędzie. Po pierwsze ów czołg jest pomnikiem "tej ziemi" ponieważ brał czynny udział w wyzwalaniu Gdynii. Inne czołgi tego typu, z orzełkiem czy czerwoną gwiazdą, nie ma to znaczenia, wyzwalały właśnie Gdańsk i są "żywym" materialnym źródłem historycznym. Wydaje mi się, że odbiór tego pojazdu jest sprawą indywidualną. Osoba znająca najnowszą historię doskonale będzie sobie zdawała sprawę z okresu komunistycznego i związanymi z nim przekłamaniami dlatego osobiście uważam ten czołg tylko i wyłącznie za pamiątkę ciężkich i krwawych walk, które wydarzyły się w naszym mieście 25-30.III.1945.

                • 3 2

              • wyzwalały powiadasz..

                • 3 1

    • e

      Jak dla mnie to trzeba zapomniec o chocby najmniejszej mozliwosci wojny a nie jeszcze sietym chlubic

      • 4 4

    • Gdzie była nasza pseudo-policja?

      Znowu zabijali ludzi w Big Johnny'm? Czy siedzieli w McDonaldzie i żarli hamburgery?

      • 1 8

    • A co z gościami z IPN? (1)

      Z bandyty Ognia zrobili bohatera...

      • 3 1

      • Ogień z garstką ludzi nie miał szans przeciwko ZSRR, tym bardziej, że nasi dawni sojusznicy z zachodu nas totalnie olali. I niewiele mógł zrobić, nie mógł się nawet "w imię pokoju" poddać - bo wtedy od razu kula w łeb albo pokazowy proces i szubienica (do 1956 tak właśnie postępowano z AK-owcami, bez względu na to, czy po "wyzwoleniu" złożyli broń czy nie). Dlatego walczył. O przeżycie - swoje i swoich ludzi. I dlatego był bohaterem, a nie bandytą. Bandytami byli (i są) komuniści.

        • 1 2

    • niszczenie pomników ..czy fałszowanie historii

      Poniewaz Rosjanie ogłosili w Telewizji,że Polacy z Hitlerem "szykowałi" sie do napaści na ZSRR - już to żelazne ścierwo należy USUNĄĆ !!

      • 1 3

  • (4)

    kazdy mial chyba z nim do czynienia :)))

    • 11 25

    • kiedys wlazlem na gore i chcialem tam wejsc w srodku bylo pelno odchodow ludzkich i smieci!!!jakies 30 lat temu (3)

      Nieprawda wdarla sie do artykulu,taki sam czolg,ale w leprzym stanei stoi sobie w Skierniewicach!
      No i zdecydujcie sie w koncu czy ten Sherman to czolg amerykanski czy sowiecki!!!

      • 4 1

      • Jeśli już, to w "lepszym" stanie, kolego.

        A co do meritum - Sherman to czołg jak najbardziej hamerykański, z tym ze ten konkretny egzemplarz był we władaniu Sowietów, którzy otrzymali go w ramach tzw. Lend-Lease Act.

        • 0 2

      • (1)

        W Oliwie tez stoi czołg, niedaleko pętli. Nie znam się na czołgach więc nie wiem jaki model, ale czołg jest :)

        • 2 0

        • Nie tylko czolg :) Ale to robota panow z klubu 'Rekin'.

          • 1 0

  • Wandale (5)

    Jak zwał, tak zwał. Teraz to może wandalizm. A kto pamięta przemalowywanie czołgu za komuny. To były emocje. :)

    • 29 35

    • ciemniaki (4)

      kto zarządza tym bajzlem? nie ważne ruski czy niemiecki, ale zabytek wart na rynku kolekcjonerskim przynajmniej kilkaset tysięcy euro stoi sobie i gnije pod chmurką.... aż dziw, że jakiś przedsiębiorczy "jubiler" jeszcze go w nocy nie zajumał

      • 7 1

      • tak wez go sobie pod pache on tak ilekki i malenki:))) (3)

        • 0 2

        • (1)

          ale na lawecie odjechać może ;)

          • 1 0

          • i jak którejś ciemnej nocy odjedzie na lawecie dla koparek w siną dal, to zacznie się dopiero lament i załamywanie rąk przez "włodarzy" miasta.... - mosty stalowe potrafili w tym kraju ukraść i nikt nie widział, to co dopiero taki czołg....

            • 4 1

        • Złomiarze potrafią buchnąć kilomtery trakcji i troche szyn kolejowych, aż dziw że czołgu nie zajumali.

          • 0 1

  • Ile to razy (3)

    robiliśmy sobie fotki po pijaku z tym eksponatem... ehh.. studenckie czasy :)

    • 35 20

    • chyba pijackie,do nauki to zes sie zbytnio nie przykladal :P

      • 3 8

    • też tam piłam

      j/w

      • 2 4

    • A mój brat po pijaku bujał się na lufie jak żeśmy wracali ze Starego Miasta po jakiejś bibce na Chlebnickiej

      To były piękne dni.

      • 4 3

  • "Był nim sowiecki Sherman" (29)

    Zawsze myślałem, że Sherman był amerykański.
    Czy Sowieci też budowali Shermany, czy był to czołg "wcielony" do rosyjskiej armii?

    • 44 27

    • a o "Lend-Lease" slyszal ? (6)

      • 16 0

      • LandLease (2)

        • 0 5

        • Chyba jednak Lend

          czyli pożyczka. Land to raczej kojarzy się z ziemią

          • 4 0

        • "Lend-Lease".

          • 2 0

      • mój stary ma Skodę w leasingu... (2)

        czy to znaczy że jest radziecka ?

        • 9 2

        • (1)

          zrecydowanie :]

          • 4 0

          • a nawet chamerykanska :p

            • 5 0

    • (6)

      Umiesz czytac ze zrozumieniem?

      "Gdańsk zdobywał natomiast amerykański Sherman."

      Alianci uzupelniali sie nawzajem sprzetem, u sowietow byly Shermany Willisy itp. Amerykanie tez mieli kilka T34. Uzupelniano wzajemnie braki.

      • 3 14

      • Umiem, ale dopowiadać historii nie potrafię (2)

        To, że najpierw napisano, iż Gdańsk zdobywał amerykański Sherman, a potem autor pisze o sowieckim Shermanie, mogło równie dobrze być po prostu błędem w tekście.
        Z tekstu nie wynika, że "Alianci uzupelniali sie nawzajem sprzetem, u sowietow byly Shermany Willisy itp. Amerykanie tez mieli kilka T34. Uzupelniano wzajemnie braki".
        Stąd moje pytanie.
        A o land lease nie słyszałem.

        • 6 3

        • Wszystko się zgadza...

          Gdańsk zdobyli amerykańscy sowieci (nie mylić z sowieckimi amerykanami).

          • 6 2

        • heh...

          ...to, ze jeździsz Dacią nie czyni z ciebie Rumuna; gdybyś jednak był w Wojsku Polskim (Dacia też) i wjechał byś nią do Paryża, to Francuzi mogliby napisać - wjechała polska Dacia. Postaraj się znaleźć analogie ... jak chwile pomyślisz, to skumasz też skąd amerykański czołg w naszych barwach (podpowiedź najbliżej znajdziesz w tekście - całe trójmiasto było zawalone gratami różnej maści - jak coś działało i napier.alało to było do wcielenia).

          • 1 0

      • (2)

        "Alianci uzupelniali sie nawzajem sprzetem, u sowietow byly Shermany Willisy itp. Amerykanie tez mieli kilka T34. Uzupelniano wzajemnie braki."

        To działało tylko w jedną stronę.

        • 8 0

        • mike hunt (1)

          zgadza się, ruscy dostarczali tylko mięsa armatniego

          • 3 0

          • "zgadza się, ruscy dostarczali tylko mięsa armatniego"

            Czołgi akurat produkowali nieco lepsze od Shermanów. Najważniejszym darem USA były nie czołgi i samoloty, ale setki tysięcy ciężarówek, dzięki czemu te T-34 miały dowiezione paliwo, części zamienne i piechotę wsparcia.

            • 3 0

    • Shermany budowali Amerykanie, którzy uzbrajali Armię Sowiecką by odciążyć przyszły front zachodni, ogromna ilość broni płynęła konwojami do Murmańska,
      oprócz czołgów były też samoloty, Jeepy i inna broń.

      • 5 0

    • Rosjanie, tzn. Sowieci dostawali regularnie dostawy broni, w tym czołgów

      Wystarczy poczytać o konwojach do Murmańska.

      Natomiast kto siedział w załodze owego Shermana? Przypuszczam, że Sowieci - bo Amerykanie zatrzymali się chyba gdzieś w RFN?

      • 6 0

    • Był nim sowiecki Sherman

      Shermany i jeep'y i ciężarówki studebaker i dodge, sowieci otrzymali od Amerykanów w ramach pomocy .

      • 5 0

    • sowieci otrzymywali pomoc od amerykanów zanim ci ostatni przystąpili do wojny w europie

      • 1 0

    • Był amerykański i dostarczany do innych krajów

      W tych czasach USA i ZSRR byli sojusznikami. Przybili sobie piątkę i zorganizowali dostawy przez Murmańsk.

      • 2 0

    • Był amerykański i był dostarczany do innych krajów

      W tych czasach USA i ZSRR byli sojusznikami. Przybili sobie piątkę i zorganizowali dostawy przez Murmańsk.

      • 3 0

    • Jakiej Armii Rosyjskiej baranie ! ROA jeździło jak już na Panzer IV

      Jeżeli tą armię Rosyjską miałeś na myśli. Bo Shermanów używali tylko alianci w postaci Francuzów, Angoli, Amerykanów, Polaków, Kanadyjczyków i Sowietów. A skąd Ci armia rosyjska przyszła do głowy ?

      • 1 0

    • szerman z pomocy a nie sowiecki

      Szanowny kolego armia sowiecka/radziecka zakupiła ok.5000 czołgów tego typu w ramach pomocy lendlise od amerykanów w raz z innym sprzętem i uzbrojeniem.Większość pancernych pułków gwardyjskich była wyposażona w tego typu sprżet pancerny atakowała pomoże (Gdańsk.Malbork-Niemcy broniący zamku zgotowali Rosjanom istną jadke w pierwszym ataku na załogę zamku sowieci stracili 7 Shermanów a 2 ziostały zdobyte przez Niemców i broniły pużniej rygla na mieżeji wiślanej)

      • 3 1

    • "sowiecki" Sherman

      to pomoc amerykańska w ramach konwojów do Murmańska. Co ciekawe to w tych transportach były też willisy, harley'e takie z kanciatym bakiem które jeszcze w latach 90 można było kupić za nie duży pieniądz na białorusi.

      • 1 0

    • "Był nim sowiecki Sherman"

      W ramach amerykańskiej pomocy Land Laese do Rosji trafiło kilka tysięcy Shermanów.

      • 1 0

    • wyjaśnienie

      Amerykanie przesłali ZSRR mnóstwo sprzętu min. Air Cobra i Shermany,Willysy

      • 1 0

    • Oni dostawali również zaopatrzenie od USA. Sherman to amerykański czołg.

      • 1 0

    • sowiecki Sherman

      W ramach umowy Lend - Lease ZSRR otrzymał min. 7056 czołgów, głównie Shermanów. Przez sowieckich czołgistów Shermany był lubiane, przede wszystkim za znacznie wyższy komfort niż w T-34 , wysoką bezawaryjność i dobrą jakoś wykonania.

      • 0 0

    • Amerykanie wysyłali im Shermany

      • 0 0

    • Amerykanie wysyłali Shermany armii radzieckiej

      • 0 0

  • ODDAJCIE CZOŁGI (4)

    w wejerowie też znikł , a to był taki fajny punkt orientacyjny

    • 76 6

    • wcale nie znikl, zostal przeniesiony na koniec "parku sztywnych", na przeciw "elektryka".

      • 3 0

    • a co obserwowałeś ? (1)

      ?

      • 2 3

      • żygam kalwarią

        to że zniknął "czołg" to pikuś, najgorsze że miejscowe środowiska kościelno-katolickie chcą ufunfować nam kolejną kapliczkę, tym razem w centrum miasta i za publiczną kasę. To skandal.

        • 8 6

    • wejherowo

      czołg zabrali bo sobie jakiś klecha wymyślił kapliczke;/

      • 3 2

  • wspomnienie ludzi z tamtego okresu mowią, (dziadek) (2)

    ,duża część srzętu powojennego uprżątnieta została do głębi na końcu ul. łokietka i zalega gdzieś 5-7m pod ogródkami działkowymi miedzy zabianką a sopotem,,,
    jak ktoś chciał motor to szedł tam i wyciągał 3szt i robił z tego 1,,,,

    • 37 5

    • co za marnotrawstwo :( (1)

      • 2 0

      • trzeba było parę ton złomu zostawić dla potomnych hehe ;P

        • 1 0

  • (16)

    ten "akt wandalizmu" w postaci przemalowania na rozowo dziwnie zbiegl sie w czasie otwarcia nowego "klubu" w tych samych barwach 100m dalej. Nawet w radiu reklamuja sie "szukaj czolgu a znajdziesz klub".

    • 48 4

    • (1)

      no to beka

      • 5 1

      • To oczywiste że to robota dresów z pobliskiego klubu,

        dawnej śmierdzącej szczynami pijalni piwa dla stoczniowców "pod kasztanami", teraz jakaś fioletowa dresiarnia z tego powstała. Policja bierze od nich dolę więc oczywiście nic nie widzieli.To zapewne miała być taka reklama, nasterydowane mózgi sobie wymyśliły.

        • 7 3

    • ciekawe...

      warto by sie bylo przyjzec tej teorii blizej a nastepnie zrownac z ziemia te bude w parku :)

      • 9 3

    • A co to za klub? (8)

      ktoś wie.

      • 0 10

      • Pytam się co to za klub (7)

        to zamiast napisać jaki, to palanciarstwo neguje a nie napisze.

        • 1 8

        • popytaj okolicznych dresów (6)

          chłopczyku

          • 4 2

          • A w jakich okolicach mam pytać (5)

            dzieciaczku?

            • 0 5

            • jak do tej pory jeszcze nie wiesz to może lepiej żebys tam nie chodził. (4)

              • 4 1

              • Ten klub to "NEXT" (3)

                • 0 3

              • (2)

                popsułeś zabawę :( :P

                • 1 3

              • Nie każdy zna gdańskie slamsy

                • 1 2

              • "popsules"? a skad wiesz, ze to nie kobieta pisala?

                • 0 1

    • racja

      też o tym pomyślałem - pewno właściciel klubu zlecił jakimś dzieciakóm pomalowanie czołgu na różowo, oczywiście nie ma dowodów i policja nic z tym zrobić nie może

      • 7 1

    • a ja wiem kto to (2)

      a ja wiem kto to zrobil i to wcale nie dresy.....dwoch panów z chełmu...nie wiem co sobą reprezentują....chyba czarną rozpacz;/

      • 4 1

      • podaj ich dane na 997, zajmiemy sie nimi ;)

        • 1 2

      • a ja tez wiem kto to :D :P

        • 2 1

  • Rózowa Pantera - a może to ukryta reklama klubu nocnego ;) (5)

    • 28 6

    • Jakiego klubu? (4)

      • 0 2

      • (2)

        next

        • 0 3

        • (1)

          to dyskoteka a nie klub nocny ;)

          • 0 3

          • dyskoteka na poziomie maxa

            lepiej omijać...

            • 2 2

      • coś w tym jest w ewanie niektórym dziewczynom hełmy by się przydały....

        • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.