Fakty i opinie

stat

Pasja według prokuratury

Prokuratura: - Autorka pracy "Pasja", wystawionej w gdańskiej galerii "Wyspa" popełniła przestępstwo.

Liga Polskich Rodzin: - Obraziła tym nasze uczucia religijne.

Profesor Grzegorz Klaman, rzeźbiarz: - Co ja słyszę, to są jakieś bzdury!

W połowie grudnia zeszłego roku Dorota Nieznalska z Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku wystawiła w "Wyspie" instalację, której częścią była fotografia męskich genitaliów umieszczona na krzyżu. Można ją było oglądać do 20 stycznia. Pokazana w telewizji ekspozycja wywołała protesty.

Najpierw Prokuraturę Rejonową w Gdańsku zawiadomiła jedna urażonych osób prywatnych, potem z doniesieniem wystąpili posłowie Ligi Polskich Rodzin, następnie kolejna osoba. Prokuratura postawiła Dorocie Nieznalskiej zarzut obrazy uczuć religijnych. Kobiecie grozi nawet do dwóch lat więzienia.

- Urażeni ludzie - tłumaczyła podczas wystawy - koncentrują się na jednym, wyrwanym z kontekstu elemencie. Trzeba patrzeć na całość kompozycji. Nie zamierzałam tym nikogo obrazić.

Krzysztof Skierski, szef Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Południe: - Naszym zdaniem popełniła przestępstwo. Stąd zarzuty.

Zapytaliśmy prokuratora, czy prowadzący to śledztwo posiłkował się opinią innych artystów, czy też krytyków sztuki. Padła odpowiedź, że nie. Z odmiennymi opiniami prokuratura zamierza polemizować przed sądem.

A tych odmiennych opinii jest, co łatwo nam było sprawdzić, sporo. Choćby prof. Grzegorz Klaman, wykładowca ASP, szef galerii "Wyspa": - Jestem zdziwiony zachowaniem prokuratury i bardzo ciekawy, jak oskarżyciel uzasadni zarzut? Jestem również ciekawy, który z ekspertów z dziedziny sztuki poprze prokuraturę?
- Dzieło sztuki - mówi profesor - to wielość interpretacji. Pytam, na ile te dwa elementy, to znaczy krzyż i ciało, tworzą treści objęte zarzutami?

Według Małgorzaty Lisiewicz, dyrektora Centrum Sztuk Współczesnej "Łaźnia", należałoby raczej postawić zarzut posłom Ligi Polskich Rodzin. Zarzut niezrozumienia, czy wręcz niechęć zrozumienia intencji artystki i treści pracy.

- Gdyby wszyscy urażeni tą instalacją spojrzeli na opis biblijny krzyżowania Chrystusa, na pewno zauważyliby, że jednym z momentów jego upokorzenia było odarcie go z szat - mówi szefowa "Łaźni". - Obnażenie Chrystusa, tak jak go realistycznie przedstawiła artystka, staje sią bardzo mocnym - wręcz rażąco mocnym - symbolem, metaforą bezbronności, upokorzenia, samotności...

Małgorzata Lisiewicz uważa, że radykalizm ekspresji, na który nie zawsze jesteśmy przygotowani, jest cechą zaangażowanej sztuki. Podaje przykład: jedno z najwybitniejszych dzieł w historii sztuki, "Ekstaza św. Teresy" Berninego - barokowej rzeźby o jawnie erotycznym wydźwięku. - To przecież wyraz głębokiego zaangażowania religijnego.

Prof. Klaman podaje inny przykład: Andreasa Serano i jego fotografii przedstawiającej krucyfiks zanurzony w moczu. - Za oceanem dzieło wywołało głośne awantury. Interweniował nawet ówczesny burmistrz Nowego Jorku, Rudolf Guliani, ale nic nie wskórał. Nie słyszałem, by Serano wytoczono jakiś proces, a przecież wystawa objechała niemal cały świat.

Opinie (18)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.