Fakty i opinie

Pierwszeństwo w komunikacji: najpierw wózki, potem rowery

Najnowszy artukuł na ten temat

Autobus w tunelu: Dokąd się spieszy?

Pasażerowie z wózkami dzielą zwykle miejsce w pojeździe komunikacji miejskiej z rowerzystami.
Pasażerowie z wózkami dzielą zwykle miejsce w pojeździe komunikacji miejskiej z rowerzystami. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Gdynia i Gdańsk uściślają regulaminy dotyczące przewozów wózków i rowerów w komunikacji publicznej. Rower będzie można przewieźć tylko wtedy, gdy miejsca na środku pojazdu nie będą zajęte przez wózki - inwalidzkie lub dziecięce.



Kto powinien mieć pierwszeństwo w autobusie: wózki czy rowery?

wszyscy się zmieszczą, regulamin do tego niepotrzebny 12%
rowery 2%
wózki 72%
powinna być zasada: kto pierwszy, ten lepszy 14%
zakończona Łącznie głosów: 3190
Do tej pory obowiązywała zasada "kto pierwszy, ten lepszy". Wszyscy liczyli, że wystarczy zdrowy rozsądek, a czasem po prostu zwykła, ludzka uprzejmość. Ale nie każdy potrafi się tymi cechami wykazać, a są i tacy, dla który obce są obie z nich. To powodowało konflikty, a kierowcy, próbujący stanąć w roli rozjemcy, narażali się na epitety z obu stron - zarówno chcących przewieźć rower, jak i osób z wózkami.

Czytaj także: Co można przewozić w komunikacji miejskiej.

- Były sporne sytuacje. Teraz nie będzie wątpliwości, że wózek ma pierwszeństwo przed rowerem - mówi Beata Szadziul, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gdyni.
Wtóruje jej dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni.

- Nie zawsze i nie wszyscy kierowali się zasadami współżycia społecznego. Stąd potrzeba uregulowania tej kwestii w regulaminie - przyznaje prof. Olgierd Wyszomirski.
Gdy w pojeździe muszą mieścić się dwa wózki i dwa rowery, podróż przestaje być komfortowa dla wszystkich.
Gdy w pojeździe muszą mieścić się dwa wózki i dwa rowery, podróż przestaje być komfortowa dla wszystkich. fot. Trojmiasto.pl
To właśnie było przyczyną inicjatywy zmiany regulaminu przewozów, który niebawem zacznie obowiązywać. Zmiany rekomendował Metropolitalny Związek Komunikacyjny Zatoki Gdańskiej. Na jego wniosek rady miasta w Gdańsku i Gdyni w mijającym tygodniu przegłosowały korekty regulaminów.

Czytaj także: Kierowca nie chciał wieźć trzeciego wózka

Opinie (572) ponad 20 zablokowanych

  • oczywiście wszystko żeby zaszkodzić rowerzystom! (60)

    • 79 523

    • (21)

      Ale Ty głupi jesteś

      • 95 20

      • Masz rower to jedź rowerem a nie komunikacje miejską. (17)

        wszystko dla tych z rowerami a co ma zrobić matka z wózkiem?

        • 92 11

        • (3)

          "Madka" z kaszojadem niech siedzi w domu

          • 10 53

          • Mom rower to nim jeżdża autobusem. Co mam innego z nim robić?
            Wogule ludzie powinni chodzić pieszo, a autobusem powinno wozić się samochody, rowery, tramwaje, statki i worki cebuli.
            Sama nazwa wskazuje na AUTO BUS, czyli bus dla aut nie dla ludzi.

            • 22 6

          • Twoja siedziała i dla tego jesteś aspołeczny?

            • 11 2

          • Won z ped**arzami w trans ciuchach

            • 10 2

        • Durny pacanie czasem rower się może zepsuć, rowerzystę może złapać kontuzja, i co ma stać np. w deszczu na przystanku i przepu (12)

          To jest kolejny absurd który goni kolejny absurd. Ja mam kupić bilet który kosztuje już sporo i jak się jakieś 500 + pojawi się na przystanku, co mam wysiąść i czekać godzinami na kolejny przeładowany autobus oraz kolejny bilet kupować. Przy takim pomyśle powinno być więcej autobusów i powinny kursować co 15 - 20 min. a bilet powinien umożliwiać przesiadki! Wystarczyło by wyznaczyć miejsce pośrodku dla wózków oraz rowerów i nie pozwolić by się w tych miejscach gromadzili inni pasażerowie. Np. po jednej stronie rower, a po drugiej wózek tak jak było do tej pory

          • 9 35

          • (4)

            Powinni wprowadzić obowiązkowe przeglądy rowerów, bo coś często się psują w trakcie jazdy. Z resztą co tam może się popsuć? Łańcucha sam nie potrafisz założyć, musisz do mamy jechać z tym?

            • 34 6

            • Widzisz pacanie ja przed każdą jazdą sprawdzam rower. Czego nie można powiedzieć o kierowcach! (3)

              Ja za nim wyjadę rowerem w trasę to zawsze sprawdzam:
              1. oświetlenie
              2. hamulce
              3. stan linek i ogumienia + napęd korba, łańcuch itp.

              Pokaż mi kierowców którzy sprawdzają stan swoich samochodów przed wyjechaniem na drogi. Nie mówię tu czy jest paliwo w baku bo tu się kontrolka zapali, ale mówię o:
              1.oświetleniu
              2. ogumieniu
              3. hamulce
              i można by wymieniać co powinien kierowca sprawdzić.
              A często jeżdżę i widzę samochody z nie sprawnym oświetleniem lub ich stan techniczny woła o pomstę do nieba.

              Tak więc łatwo jest się przyczepić do rowerzystów którzy muszą przewieść rower komunikacją miejską bo coś się zepsuło.
              Ile razy łapałem gumy bo jakiś debil rozwalił butelkę i nie posprzątał. I zaraz ktoś tu wyjedzie z tekstem że trzeba ze sobą wozić zapasowe dętki, łatki narzędzia itp. ale to jest tak syfiasty naród że tylko po sobie syf potrafi zostawiać i trzeba by ze sobą wozić tyle sprzętu zapasowego oraz do naprawy, że musiał by to być TIR, a nie rower.

              • 2 4

              • Zamiast sprawdzać stan techniczny roweru, zacznij sprawdzać definicje w słowniku języka polskiego. Pacanie. (1)

                • 1 3

              • Wolę sprawdzać rower niż definicję w słowniku. Pacanie

                Bo definicja mi życia nie uratuje, a dobry stan techniczny sprzętu na jakim jeżdżę już tak.

                • 2 2

              • Rowery

                Powinno zostać wprowadzone obowiązkowe OC dla rowerzystów.

                • 0 2

          • Patrząc po Twoim podejściu do dzieci

            dobrze, że się nie rozmnażasz.

            • 25 3

          • Przykro mi, ale nie. (5)

            Pacan, nie pacan. Tak, rower może się zepsuć, ale jak powtarzam raz po raz. Komunikacja miejska to nie "ubezpieczenie transportowe dla nieprzygotowanych i pechowych"

            Zepsuł się rower, oczywiście komunikacja miejska umożliwia jego przewóz. Ale korzysta się z komunikacji w ramach regulaminu.
            Do tej pory w tej akurat kwestii była wolnoamerykanka, co powodowało konflikty na tyle często, że trzeba ją było uregulować. Wykluczyć sytuację, gdy "moja racja i tak jest bardziej mojsza"

            Jestem młody, aktywny, rowerem jeżdżę akurat dla przyjemności, nie jako codziennego środka transportu. Ale w moich oczach matka z wózkiem, albo inwalida. ZAWSZE będzie miała pierwszeństwo przed rowerem (nie mówię o rowerzyście).

            Awaria roweru, kontuzja, czy jaki byś tam losowy wypadek nie wymyslił są poza zakresem obsługi komunikacji miejskiej.

            Jasne, spróbuj wrócić autobusem jak jest miejsce (nieważne czy awaryjnie, czy nie masz siły, czy planowo). Ale teraz już wiesz, że pierwszeństwo ma, jak to dosadnie ująłeś "jakieś 500+), a w kwestii ważności biletów, to nawet regulacji nie wymaga, regulamin przewiduje rozszerzenie ważności biletu w sytuacji niemożności zrealizowania danego przejazdu (czasowe są automatycznie ważne dłużej przy opóźnieniach, wszystkie są ważne przy np awarii i konieczności przesiadki na kolejne / zastępcze połączenie.

            Musisz wysiąść, bo na przystanku czeka pielgrzymka "pięćsetek", wsiadasz w kolejny wolny. Bilet ważny

            • 17 2

            • Dobrze jak zajdzie taka sytuacja to się do ciebie zgłoszę! (2)

              Już raz przerabiałem tą kwestię lał deszcz miałem rozwalone koło bo jakiś debil rozwalił butelkę na drodze rowerowej, musiałem podjechać do sklepu po nową dętkę i jakiś durny kierowca autobusu miał jeden wózek z 500 + było miejsce gdzie mogłem swobodnie stać z rowerem. Ale kazał mi wysiąść, zrobiłem jak poprosił czekałem, czekałem deszcz lał, aż przyjechał następny po 45 min. I mogłem już klamkę pocałować w rowerowym oraz zainwestować w drugi bilet bo kierowca powiedział że bilet na od punku A do punktu B nie obowiązuje przesiadka, no chyba że masz godzinny lub 24 godz. możesz się przesiadać. To się nazywa nowy sposób na wyciąganie kasy przez przewoźników! Można by pogodzić rowerzystów i wózkowych poprzez zwiększenie liczby kursów autobusów długich gdzie by były wyznaczone ( wydzielone miejsca dla rowerów) i miejsca wyłącznie dla wózków. I żeby na nich nie stały tłumy tylko i wyłącznie wózki i rowery.

              • 3 4

              • Nie musisz brać roweru żeby kupić dętkę.

                • 4 2

              • Ty za to jesteś 500-... Przestań obrażać ludzi którzy mają dzieci.. Równie dobrze można by ciebie nazwać Panem odliczenie.. Pewnie też odliczasz od podatku.... Pomysł trochę nad epitetami w kierunku rodzin następnym razem.

                • 2 4

            • (1)

              Ilu widziałeś z rowerami z usterka w autobusie? Pieprzysz glupoty.. Z reguły nie chcę im się pedalowac, albo to się też zdarza nie bezpośredniego "wygodnego" połączenia którym mogą jechac.. Ale z reguły to święte krowy, dużo gorsze od rodziców z wozkami.. Tak z wózkami jeżdżą TEŻ ojcowie i nie każdy 500+.. Po drugie baranie te dzieci będą pracować na moją i twoja emeryture.. Obsługiwać takiego pryka na starość w przychodni, na stacji benzynowej itd.. Moje dziecko nie wyjedzie a przynajmniej tak je wychowuje i staram się ukierunkować żeby nie wyjechało za cudownym eldorado.. Po trzecie rowerzyści mało mają ścieżek w G dyni żeby się przemiesCzac?

              • 5 3

              • maja mało głupi GNOJU

                • 0 3

      • (1)

        Nie jest głupi, tylko blachosmrodny troll. ;)

        • 8 5

        • ha ha ja jestem dumnym blachosmrodem i..

          ..jestem szczesliwy bo wy cholerni ped**arze w obcislych trans ciuchach znowu dostaliscie po.d*psku.w tych obcislych majtach.Ha ha beda was lachudry wywalac z komunikacji miejskiej;)

          • 6 5

      • To prawda - głupi troll z blachosmroda.

        • 5 3

    • (15)

      A co to?cykliści to jakaś kasta wybrana? oczywiście że wózki maja pierwszeństwo,matka z dzieckiem ma na wózku jechać?NIE.

      • 108 15

      • Kasta inteligentnych inaczej XD

        • 29 6

      • (13)

        To niech z dzieckiem autem jedzie lub na rower wezmie. A potem trzeba wysluchiwac placzu dziecka w autobusie. Nie wszyscy maja na to ochote. Taki rowerzysta mniej przeszkadza.

        • 20 111

        • (6)

          to po jakiego ci rower jak potem i tam śmigasz komunikacją?

          • 81 4

          • (5)

            po co ci nogi jak potem i tak smigasz autem?

            • 15 41

            • A tobie po co skoro "śmigasz" rowerem?

              • 12 5

            • A Tobie po co mózg jak nie potrafisz korzystać?

              • 9 1

            • po co ci mózg jak go nie używasz (2)

              • 7 1

              • zamknijcie sie gimbodauny (1)

                • 3 2

              • Gibazjum zostało zlikwidowane patałachu.

                • 2 1

        • Sam /a jedź autem

          • 14 5

        • Zapomniał wół jak cielęciem był.

          • 19 2

        • tylko wszystko usyfione od łańcucha o błota na kołach....

          • 15 6

        • (1)

          Jezdzie autem to drzecie sie, ze korki generuje. Raz sie przejechalam z wozkiem skm. Auto zostalo w serwisie. Glupia bylam bo trzeba bylo zadzwonic po takse. Tyle chamstwa co ze strony zbulwersowanego obcislogaciego doswiadczylam to nigdy wczesniej. Doliczyc mu trzeba rowniez "przypadkowe" zahaczenie o raczke wystajaca na zewnatrz. Az tak musial zamanifestowac co to nie on.

          • 28 6

          • Wlasnie Obcislogaci to swinie sa

            • 5 3

        • Nie wszystkie dziecię placza, poza tym z reguły rodzice dają jakoś radę je uspokoic.. Kup sobie samochód.. Sam/ sam będziesz jeździć bez tlumow.. Dzieci itd.. Sfrustrowana panna / kawaler?

          • 3 2

    • (1)

      Po to masz rower żeby nim d*psko wozić!

      • 63 11

      • Łapiecie się na tanie trolowanie

        • 16 4

    • No właśnie (1)

      Jakby ci z wózkami inwalidzkimi nie mogli dreptać pod górę a nie że rowerzystę chcieliby z autobusu wyprosić.

      • 20 10

      • Wózek na plecy i śmigają pieszo. ;)

        • 5 2

    • Masz rower to pedałuj a nie podwózka autobusem

      • 46 9

    • Madki z odpieluszkowyn zapaleniem mózgu (5)

      I horom curkom znowu górą

      • 17 55

      • Debile w obcisłych pantalonach.. (2)

        I kaskiem zamiast mózgu znowu mają problemy.

        • 35 12

        • (1)

          napisz teraz coś o sobie

          • 3 6

          • Poluźnij rajtuzy bo cię widać cisną.

            • 7 4

      • (1)

        Dej śfierzaka

        • 4 4

        • Dej lampke i dzwonka..

          • 2 2

    • Spadaj the billny trollu. Idź grzej atmosferę gdzie indziej.

      • 3 5

    • Ja jestem rowerzystom, ale też ojcem (1)

      I jestem zdecydowanie za tym, żeby wózki miały pierwszeństwo.

      • 27 9

      • A ja jestem matkom.

        • 8 3

    • masz rower

      to jeździj na nim a nie wozisz go autobusem lub tramwajem

      • 8 7

    • A ja jestem za całkowitym zakazem wsiadania z rowerem do autobusu. (1)

      Rower to dodatkowe dwa/trzy miejsca dla pasażerów, jedzie za darmo, potrafi wybrudzić. Jedyny wyjątek to awaria uniemożliwiająca dalszą jazdę, ale tylko wtedy gdy jest miejsce i po skasowaniu biletu.

      • 14 6

      • tak i nie

        dwa maks, przy odrobinie dobrej woli rower nie zajmie więcej niż jedno miejsce dla pasażera stojącego, ale zabkokuje do dwóch na wózki, mylisz, nie jedzie za darmo. Nalezy na rower wykupić bilet normalny na daną trasę (bez względu na zniżkę posiadaną przez rowerzystę)
        Awaria uniemożliwiająca dalszą jazdę rowerem nie jest i nie powinna w żadnym wypadku uprawniać do pierwszeństwa, ani nawet równouprawnienia wględem wózka. Rower mozna zostawić, zabezpieczyc przed kradzieżą i zgarnąć, bądź podjechać z częściami w dogoniejszym terminie (lub zwieźć poza godzinami szczytu).
        sytuacje losowe, lub niedopatrzenie rowerzysty (nie sprawdził prognozy, nie wziął pałatki, albo po prostu dmucha tak, że nie idzie stać, a co dopiero jechać) nie uprawniają nikogo do specjalnego traktowania. auta po wypadku też nie można "za bilet" podholować za autobusem. Oczywiście ten kontrargument jest przejaskrawiony, ale chcę tylko zwrócić uwagę na problem.

        • 14 2

    • masz rower (1)

      masz rower to pedałuj a nie w pracy pokazujesz się że przyjechałeś niby rowerem nie wszyscy ale sporo jest takich leniwych rowerzystów

      • 9 4

      • Duzo jezdzi rowerami niby do pracy a tak naprawde rower pakuje do autobusu

        Tylko ze wy nie wiecie dlaczego te lajzy tak robia..otoz wiekszosc korporacji daje darmowe posilki dla ludzi z firmy ktorzy wjezdzaja do pracy rowerem.Brzmi nieprawdopodobnie?!To autentyczny fakt zapytajcie menago z korpo to wam potwierdzi.Po tym jak sie o tym dowiedzialem znienawidzilem te cwane szmaty.Cisne kazdemu ped**arzowi ktory mi w polu widzenia sie pojawi w autobusie.Cwane gnoje i bardzo dobrze ze miasto ukroci teraz te praktyki.Malo tego powiem wam zemam 3 i 4 lat synkow i dosc juz zadko biore ze soba wozek ale teraz bede celowo zabieral zeby zaden rowerzysta nie wlazl do autobusu.

        • 7 4

    • Zeby zaszkodzic ped**arzom?A pewnie ze tak

      Wreszcie sie wzieli za ta roszczeniowa grupe oszolomow w obcislych trans ciuchach

      • 4 2

    • Kupiłeś rower pedale to nim jezdzij a jak jesteś taki mądry to go pchaj jak te matki wózki

      • 2 2

    • Skoro rowerzysta to niech jedzie na rowerze a nie autobusem. Osoba z dzieckiem jak najbardziej ma pierwszeństwo. Oczywiście jeżeli oboje chcą wsiąść na tym samym przystanku.

      • 0 1

  • Zasada słuszna! (56)

    Pytanie tylko jedno - co w sytuacji, gdy kolo z rowerem wsiadł wcześniej ze trzy przystanki i zapłacił za przejazd? Prawdopodobnie musi ustąpić - kto zwraca mu za niedokończony kurs?

    • 406 36

    • Pewnie nic. (2)

      Koleś wjechał w kobietę w ciąży, to w wózek też wjedzie, co sobie będzie folgować

      • 31 78

      • nie koles tylko mongoł jakis ze stepów ...

        • 46 28

      • Co za adekwatny komentarz

        No szacun przez duże SZ.

        • 22 7

    • (36)

      Skoro kolo wyszedł na rower to niech nim jedzie. Ja jak wsiadam do swojego auta to nie pakuję go na lawetę, bo mi się więcej zatankować nie chce, tylko jadę tam, gdzie zamierzyłam.

      Wybieraj: rower albo komunikacja miejska. Proste.

      • 144 82

      • (4)

        Podzielam opinie. Ale nie mizna zapominac, ze zycie czasem weryfikuje takie sytuacje. Na rowerach tez jezdza starsze osoby. Mozna gorzej sie poczuc, moze nagle zaczac padac deszcz itd itd Ale faktem jest, ze jak wyjezdzasz rowerem to staraj sie tez nim wrocic.

        • 106 4

        • to jak jestes starym zdezelowanym trupem (3)

          ..to kup sobie trumne nie rower

          • 11 37

          • (2)

            Mówiąc o starym, zdezelowanym trupie bierzesz pod uwagę swoją mamusię i tatusia? I siebie w przyszłości..Uważaj - zło powraca!

            • 22 3

            • Ewa dawaj na gore klient przyszedl (1)

              • 4 6

              • Chyba do ciebie, bo lubi obcisłe pantalony i trzy pedały, z czego dwa rowerowe..

                • 3 1

      • (14)

        Polecam taka linie Z do zukowa która w niedzielę kursuje średnio co 3 godziny polecam tę sytuację uwadze tego starego pierdziela z gdyńskiego zkm rozumiem że rowerzysta który np złapał kapcia ma wysiąść w jakimś tuchomiu na polach i czekać 3 godziny na następny bez gwarancji że się zmieści

        • 70 15

        • Może wozić pompkę i zapasową dętkę (6)

          Przecież wycieczka rowerowa to ma być przygoda. Dreszczyk emocji itp ;)

          • 35 37

          • (4)

            Może też wozić cały warsztat tak na wszelki wypadek mnie np kiedyś skleszczyl się łańcuch ten co idzie na górze z tym co idzie na dole i napial się tak mocno że musieli korbe z pedalami zdjąć żeby to uwolnić

            • 27 7

            • bo jestes glupi wystarczylo kawalek lancucha nalozyc na poczatek zebatki (3)

              .,i na sile zakrecic korbowodem lancuch wskakuje na miejsce setki razy to robilem takim gamoniom jak ty

              • 10 18

              • (1)

                nie jestem mechanikiem pacanie poza tym nie będę się z tym szarpał jeżeli zakleszczyło się tak że nie idzie ruszyć ani w tył ani w przód nie będę palancie szarpał wózka przerzutki żeby go pogiąć domorosły mechaniku

                • 5 6

              • Nie trzeba byc mechanikiem tylko miec troche inteligencji..

                ..i zaradnosci ty tepy tlumoku;)

                • 6 4

              • szarp się głupi gnoju szarp wyszarp ten kawałek łańcucha ty palancie jak masz skąd go wyszarpać

                • 0 2

          • Albo drugi rower obok mieć

            Jak pierwszy się zepsuje to na zapasowy przesiadka

            • 34 2

        • Hmmmm.. (5)

          W takim przypadku będzie czekała jedna osoba, nie dwie - matka + dziecko.

          • 13 16

          • w regulaminie nic o dziecku nie napisano - pasażer z wózkiem ma pierszeństwo (4)

            • 27 0

            • W koncu moze jechać z wózkiem po dziecko :)

              • 4 0

            • to wymaga domyślności

              trudna rzecz jak majtasy uciskają mózg

              • 5 2

            • (1)

              a w regulaminie jest napisane że nie wolno przewozić motorów?

              • 1 2

              • Jest

                Nie bezpośrednio, ale regulują to przepisy dotyczące przewożonych substancji - w tym przypadku benzyna, olej w silniku + z racji wagi stwarza dużo większe niebiezpieczeństwo. W przypadku hamowania i zakrętów bezwładność motocykla jest wielokrotnie większa od roweru. W skrócie: rower przytrzymasz, a jak nawet nie, to spada Ci na nogę kilkanaście - dwadzieścia parę kilo. Motocykla nie utrzymasz, Pudzian nie utrzyma, i wtedy mamy kilkudziesięcio do dwustukilową bezwładną masę.
                Autobusy i tramwaje sa przystosowane do bezpiecznego przewożenia roweru - w wyznaczonym miejscu, zabezpieczany przez użytkownika, jeśli nie ma zbytniego tłoku.

                • 3 1

        • To niech sobie szanowny rowerzysta assistance wykupi.

          • 7 1

      • To czekam na twoj widok. (2)

        Jak ci sie super auto zepsuje peknie wachacz, albo jakis inny stabilizator, kolo stanie w poprzek na wielkiej dziurze i jak bedziesz pchal auto. Bo oczywiscie lawetamnie jezdzisz.

        • 17 5

        • A ja czekam kiedy się autobus, którym rower wozisz, zepsuje i będziesz go pchał.

          Pomyśl (wiem, że to dla ciebie wyzwanie, ale spróbuj) ile waży rower, ile waży auto.

          • 6 6

        • Ja czekam

          Ale się nie doczekam aż zrozumiesz, że Twój argument sam sobie zaprzecza. Komunikacja miejska nie jest pomocą drogową, jej zadaniem jest wozić ludzi.
          Ale pomimo tego prostego zadania, nie zabrania wozić rowerów. Nie ma zakazu. Ale nie jest to podstawowe zadanie. Masz sytuację awaryjną, to korzystasz z opcji awaryjnych, rower można przypiąć i zgarnąć w czasie luźniejszym. Albo poczekać na autobus z wolnym miejscem.
          Albo nawiązując do Twojego lawetowego argumentu...... Zadzwonić po pomoc. Np. Taksówkę

          • 4 4

      • Tylko gdy się zepsuje tak że nie możesz od ręki naprawić, co wtedy, pamiętaj Pan, wracasz bez lawety i swoim samochodem, chętnie zobaczę jak to wygląda. Zdarzają się różne sytuacje i czasami taki powrót jest przymusem.

        • 8 3

      • przez cały sezon dwa razy wracałam autobusem z rowerem (4)

        raz lalo tak, że jazda rowerem zwyczajnie byłaby niebezpieczna a drugi raz złapałam gumę i szybciej i wygodnie było podjechać autobusem do serwisu niż rozkładać się na chodniku z całym majdanem do łatania dętki. Więc czasem nie ma wyboru i trzeba przewieźć rower komunikacją miejską.

        • 33 3

        • bzdury gadasz ja jezdzilem nawet w zime w zamieci (1)

          Jazda w deszczu nie jest niebezpieczna ty poprostu jestes wygodna pancia i tyle.Leniwe d*psko

          • 6 24

          • deszcz a ulewa

            to nie do końca to samo...

            • 4 1

        • Parasolkę trzeba wziąć

          I jazda

          • 2 2

        • Wybór jesst

          Powtarzam się, ale jak zdarzy się awaria, albo sytuacja losowa, to komunikacja miejska nie jest od zapewniania transportu awaryjnego.
          Można, pod warunkiem, że nie zakłóci to podstawoej funkcji - przemieszczania LUDZI. Nie ma zakazu. jest tylko uregulowanie pierwszeństwa. Rower można zostawić przypięty, zgarnąć poza godzinami szczytu, poprosić znajomego o pomoc w wolnej chwili, w skrajnym przypadku poczekać na kolejny pojazd z miejscem,

          • 2 5

      • A nie przyszło ci do głowy, że... (2)

        rower w trakcie wyjazdu może się zepsuć albo osoba na nim jadąca doznać kontuzji, która uniemożliwi jej dalszą jazdę rowerem.

        Jak ty na spacerze złamiesz nogę to masz pomimo tego wrócić pieszo do domu i dopiero stamtąd wzywasz karetkę.

        • 12 7

        • A Tobie nie przyszło do głowy, że (1)

          Że komunikacja miejska to nie służba awaryjna?
          Jak złamiesz nogę, to jest awaria. Działasz awaryjnie, korzystasz z usług awaryjnych..... POGOTOWIE się kłania.
          Jak Ci się rower zepsuje to nie jest to uprawnienie do pierwszeństwa.
          Nikt nie wprowadza zakazu przewozu rowerów. Ale uregulowano pierwszeństwo.
          Możesz go przewieźć.... Ale priorytetem komunikacji miejskiej jest przewóz osób, rowery są ok, ale tylko jak jest miejsce. Proste?

          • 7 10

          • Czytaj ze zrozumieniem i wypowiadaj się w temacie

            Wskaż mi gdzie napisałam, że osoba z rowerem nie powinna ustępować rodzicom z wózkiem lub osobie niepełnosprawnej na wózku?

            Wypowiadam się tylko i wyłącznie w kwestii awaryjnego skorzystania z autobusu/tramwaju w celu przetransportowania roweru.

            Twoje rozprawianie o AWARYJNYCH działaniach mnie śmieszy. A jak wózek z dzieckiem lub osoba niepełnosprawna się zepsuje to już jest awaria i wtedy też nie mają prawa jechać autobusem/tramwajem tylko wezwać .... no własnie kogo, jaka instytucja jest od AWARYJNEGO przemieszczanie uszkodzonego wózka dla dzieci lub niepełnosprawnych?

            Codzienne jeżdżę komunikacja miejską i naprawdę osoby z rowerami widuję rzadko tym bardziej nie rozumiem tej nienawiści skierowanej do osób, które od czasu do czasu przewożą rower autobusem/tramwajem.

            • 4 2

      • Skoro regulamin na coś pozwala to dlaczego z tego nie korzystać? (2)

        Rozumiem, że do pociągu dalekobieżnego też nie wolno wsiąść z rowerem, bo po to ma rower by na nim jechać?

        Nikt nie wozi przecież roweru z Wrzeszcza na Przymorze i nie będzie tego robił jeśli nie wydarzy się awaria. Ale widzę przeszkód by w sobotę rano pustym autobusem podjechać sobie autobusem do Przegaliny i tam wyruszyć na wycieczkę rowerową.
        Wszystko jest dobre w granicach rozsądku..

        • 12 4

        • Głupoty i naciąganie argumentów z

          Nikt nie wprowadza zakazu przewozu rowerów. Tylko uregulowano kwestię sporną pierwszeństwa między wózkiem a rowerem.
          W mojej opinii słusznie.
          Argument o dalekobieznych jest okrutnie naciągany, jeśli jedziesz na urlop rowerowy, to planujesz go tak, by jechać pociągiem z miejscem dla rowerów.
          Regionalne i skmki zaś mają możliwość przewożenia większej ilości rowerów (w dodatku darmowo), gdyż ich zadaniem jest komunikacja na odległości "poza standardowym zasięgiem roweru" koleje podmiejskie i regionalne faktycznie zapewniają określone możliwości przewożenia rowerów i jest to jedna z ich funkcji z racji dużo mniej rozpiętej siatki połączeń. Komunikacja miejska ma za zadanie wozić ludzi w granicach dużo gęstszej siatki połączeń. Rowery w komunikacji miejskiej to efekt albo sytuacji mniej lub bardziej losowej,awaryjnej, lub czyjegoś lenistwa.
          Dlatego rower powinien ustąpić miejsca wózkowi.

          Ale jak jedzie pusty na Górki Wschodnie, to smiało, jak jest miejsce to można.

          • 7 1

        • Jak to nie? Polecam przejechac sie skm i zobaczyc jak podjezdzaja 2-3 przystanki. Zalosne

          • 4 1

      • Cwaniaku

        A jak złapiesz gume i nie masz dojazdowki to tez twardo jedziesz?

        • 2 2

    • Ależ może sobie jechać dalej. Tylko rower musi zostawić.

      • 20 8

    • Powinien być zakaz wsiadania z rowerami ... (2)

      Czy ja pakuje sie ze swoim motocyklem czy samochodem ... Skoro gadacie, że rower to alternatywa dla samochodu to zachowajcie minimum logiki i konsekwencji

      • 67 47

      • Nie, nie pakujesz się ze swoim motocyklem czy samochodem.

        Chwalipięto jedna.

        • 6 9

      • samochodu też nie pakujesz to pociągu czy samolotu

        Tam też zakazać wożenia rowerów?

        Chcesz jechać rowerem w góry? To pedałuj kolego..

        • 7 1

    • trzeba inaczej

      widać po tym przykładzie, ze nie jest to dobre rozwiązanie. Wózki dziecięce i dla niesprawnych tak, zawsze, natomiast dla rowerów specjalne linie lub wybrane kursy z przystosowaniem do przewozu - oczywiście na kierunkach najbardziej popularnych przejazdów weekendowych. Większe mozliwości powinny być w SKM i PKM.

      • 25 6

    • Jak juz wlazł niech siedzi

      I tyle

      • 9 4

    • (1)

      Jedzie na własne ryzyko. Rowerzyści rozpychają się jak nie przymierzając trzoda przy nie swoim korycie, trochę kagańca im się przyda.

      • 13 11

      • Co w takim razie napiszesz o kierowcach i pieszych?

        Jak powszechnie wiadomo jedni jeżdżą i parkują mając przepisy i innych użytkowników w poważaniu, a drudzy łażą jak chcą i gdzie chcą, również nie specjalnie przejmując się przepisami (doskonale wiem, że generalizuję i wyolbrzymiam). Czy z uwagi na fakt, że część społeczeństwa (niestety spora) to tumany to utrudniać życice należy wszystkim? Czy może tak to ułożyć, żeby każdy był w miarę zadowolony?
        A wg mnie wystarczy zgoda na jazdę kolejnym autobusem itp na tym samym bilecie. I tyle.

        • 4 5

    • No chyba jasne,że ma wypad z bicyklem robić i ma jeszcze zapłacić za matkę z wózkiem.O takie bym prawo zrobił.

      • 7 4

    • (1)

      Wystarczy czytać ze zrozumieniem: "Rower będzie można przewieźć tylko wtedy, gdy miejsca na środku pojazdu nie będą zajęte przez wózki". Wsiadasz z rowerem -> nie ma wózków -> jedziesz. Jeśli będzie chciał ktoś wsiąść z wózkiem to byłeś pierwszy, bo nie było wózków. Proste. Zapłaciłeś, jedziesz.

      • 14 2

      • Nie

        Niestety nie. Cytat, który przytoczyłeś pochodzi z artykułu i pozostawia pole interpretacji. Właśnie brak konkretnej regulacji pierwszeństwa był problemem.
        A teraz przyznano pierwszeństwo wózkom (w mojej opnii logicznie)
        Zapłaciłeś za przejaz + przewóz, jesteś do niego uprawniony, ale nie wykupiłeś prywatnej usługi transportowej. Przede wszystkim nie masz gwarancji przejazdu z rowerem "na raz" wózek ma pierwszeństwo, zwalniasz miejsce i czekasz na kolejne połączenie.
        To nie jet tak, że nie masz innej możliwości, Ty rower wieziesz bo nie masz siły pod dużą górkę, lub pogoda padła, lub masz awarię, kontuzję, I chcesz dojechać do celu z rowerem.
        Mama/tata/babcia z wózkiem, lub inwalida jadą komunikacją, ponieważ do tego właśnie jest stworzona. To jest dla nich normalny sposób transportu, dla Ciebie jest to jedna z opcji wyjścia z sytuacji losowej.

        • 6 4

    • proste

      Jakby być złośliwym, to można powiedzieć, że nikt. Bilet obowiązuje na przejazd(+przewóz). Ale przewóz rowera jest warunkowy. Rower z założenia jest pojazdem, słuzy do przemieszczania się. Wózek nie jest pojazdem, jest swoistym narzędziem ułatwiającym a często w ogóle umożliwiającym przemieszczanie się (coby objąć i dziecięce i inwalidzkie). Dlatego powinien mieć pierwszeństwo.

      Pierwszeństwo, to pierwszeństwo, przewóz roweru jest obostrzony waruniem - miejsce nie jest potrzebne dla wózka. Także logicznym wnioskiem jest konieczność udostępnienia miejsca wózkowi i poczekania na kolejny przejazd (znów pod warunkiem wolnego miejsca).

      W kwestii poniesionej opłaty za przejazd (wraz z dodatkową za przewóz) logicznie wychodzi, że jak w innych przypadkach przewidzianych dotychczasowym regulaminem np. dla awarii pojazdu, ważność biletu jest automatycznie przedłużana o konieczną przesiadkę.

      Naturalnie pomijam sytuacje awaryjne, jak konieczność dojechania do celu rowerzyście z przebitą oponą czy inną awarią roweru, ponieważ nie uważam (i jest to tylko moja opinia), że awaria takiego roweru nie uprawnia do pierwszeństwa, ani nawet równouprawnienia przewozu w komunikacji masowej. Nie taka jest jej rola.

      Na sytuacje awaryjne, są awaryjne rozwiązania. Można uszkodzony rower zabezpieczyć na miejscu przed kradzieżą, przetransportować go poza godzinami szczytu, można wezwać taksówkę, a jak bym poszperał wystarczająco głęboko, to pewnie znalazłbym mobilny serwis rowerowy (Wiem, że w Warszawie taki funkcjonuje).

      Pogoda to też nie wymówka. Prognozy jakie dokładne są, wiemy wszyscy, ale z rana sprawdzić, czy nie idzie orkan, albo nie będzie padać można zawsze.

      • 3 9

    • Przewidziane w regulaminie, odpowiedziałem wcześniej

      • 1 1

    • rower w autobusie (1)

      Myślałam,że rowery są po to,żeby na nich jeżdzić :)

      • 7 1

      • Nie wiem więc, po co nogi tym w samochodach...

        • 1 1

    • Masz rower to jedź na nim. W niektorych miastach jest zakaz przewozenia rowerow

      • 1 1

  • (3)

    Wole swoje auto ,niż zapierdzianą komunikacje .Ciągle tylko awarie

    • 105 45

    • ... w Gdansku ;-)

      uscislij ;-)

      • 5 5

    • ja też wolę auto

      bo autobusy ciągle stoją w korkach..

      • 1 4

    • W dodatku żadna madka z wózkiem Ci do auta nie wpakuje się :) wszędzie szybciej, wygodniej i bezpieczniej.

      • 0 3

  • Rower jest po to by na nim jechać (28)

    A nie wozić go autobusem

    • 462 90

    • a jak wypieprzy napinacz i wkreci przerzutke w kolo? (7)

      • 18 22

      • To poproś kogoś, aby po ciebie przyjechał... (5)

        Czy jak zepsuje się np. motor to pakuje się go do autobusu? A poza tym nie chodzi o takie sytuacje, ale o normę, że rowerzysta piszczy jaki to rower jest super a i tak pakuje się z nim między ludzi do autobusu.

        • 47 18

        • (4)

          Motor waży 300 kg palancie to taka drobniutka różnica

          • 20 32

          • Palanta na rowerze ciężko do czegokolwiek przekonać . Wybitnie zabetonowany stan umysłu. Najpierw płaczą, że mało ścieżek i nie ma jak jechać. Kiedy już miliony wydane, to pięciu na krzyż jeździ tą samą drogą, reszta raz w roku, jak do galerii nie pójdzie. Teraz męczycie Stefana, że w autobusie znowu jeden z drugim nie ma pierwszeństwa. Czy Wy od jazdy ze ściśnietymi za mocno jajcami i na głowę głupota pada, czy z reguły jesteście tacy otępiali???? Może ścieżka przez pas startowy w Rebiechowie, żeby na około nie tezeba było w pedały cisnać???

            • 47 15

          • chyba Harley Davidson (2)

            przecietna szlifiera wazy niecale 200... starsze modele na stalowej ramie i starszej konstrukcji silnika waza 200+

            ale przeciez nie o to chodzi tylko o sam fakt - wybrales sie na przejazdzke rowerowa w pazdzierniku? licz sie z tym ze zmoknie Ci dooopa! matka z dzieckiem w wozku nie bedzie mokla na przystanku bo Tobie sie nie chce pedalowac!!! odrobine oglady, prostaki jajognioty!

            • 19 10

            • Yamaha Drag Star Classic 650A (1)

              Waży 270kg. A to jest kawałek maszyny. Ale to nie o wagę się rozchodzi, tylko o zakaz przewożenia łatwopalnych substancji, a taką masz w baku.

              • 13 2

              • ile razy widziałeś motocyklistę w autobusie?

                ja jeszcze nigdy a za to całą masę rowerów.

                • 7 3

      • to go pchasz! albo dzownisz po kogoś kto cie zgarnie...

        jak samochód się rozkraczy to nikt sie z nim do autobusu nie pcha :D

        • 19 7

    • Nogi są po to by z nih korzystać (3)

      a nie pchać soe wszedzie autem

      • 24 14

      • To po co ci rower skoro masz nogi?

        • 13 7

      • Nogami "operuje" sie w aucie więc pomyśl zamin coś palniesz? (1)

        Chyba że tobie tylko pedały są potrzebne do szcześcia?

        • 11 5

        • Waginosceptycy teraz się mówi

          • 0 2

    • I po co bagażniki rowerowe produkują? (3)

      Jacyś debile chyba wożą rowery na bagażnikach w samochodach. Przecież rowerem sie jeździ, anie go wozi....

      • 15 9

      • Ja pie******. (2)

        Za ten komentarz masz nominację na zyeba miesiąca.

        • 11 10

        • Jestes idiotą i masz pretensje do innych ,że nie są tacy jak ty :)

          • 8 5

        • przecież to taka sama sytuacja ty głupi sk..synie jak chce się rowerem pojeździć po tatrach baranie to co baranie jedziesz tydzień na rowerze ponad 600 km czy wieziesz go na samochodzie w pociągu itd?

          • 2 2

    • Wozek jest po to by go pchac a nie wozic autobusem. Po to ma kola.

      • 12 13

    • Wózek jest poto by nim jeżdzic,A nie wozić go autobusem.Człowiek ma nogi poto by chodzic a nie wozić tyłek czym kol wiek!

      Sami inteligenci ,dobrze ze można zobaczyć jak wielu ich jest :)

      • 11 6

    • nogi (1)

      są od tego zeby na nich chodzić a nie wozić d*pe autobusem

      • 5 4

      • skoro tak to dlaczego używasz nóg jadąc rowerem?

        • 3 2

    • Ale żeby np. pojeździć po lesie to trzeba go do tego lasu zawieźć. Nie każdy jest kolarzem wyczynowcem i dla wielu osób ok. 15-20 km to max.

      • 6 5

    • A nie pomyślałeś,

      że rowerzysta może się po prostu gorzej poczuć lub złapać kontuzję? I nie, nie ma kto po niego przyjechać, a na taksówkę go nie stać. Co do wózków - gdy córa była mała wygodniej było mi używać nosidełka, niż pchać się do tramwaju czy autobusu z wózkiem. Nawet, gdy nie było tam ani jednego roweru.

      • 11 8

    • Ja już kiedyś o tym pisałem (1)

      Jakim trzeba być debilem żeby mieć rower i jeździć nim w autobusie ale to chodzi obyło ze nie które firmy dają premie jaj jeździsz rowerem do pracy wiec ludzie jadą autobusem a dwa przystanki przed wysiadają i jadą do pracy

      • 7 6

      • Ja jeżdżę rowerem autobusem do pr,wracam rowerem.I kij Ci w d*pe

        • 1 0

    • Dzieciak ma nogi abt łazić a nie wozić go w tym wózku

      • 2 3

    • (1)

      ty wariacie... a co myślisz że jak przejadę 100 km i lunie deszcze to chce mi się zapiep**ać na nim jeszcze 10?

      • 4 1

      • Było liczyć siły na zamiary.

        • 1 3

    • Nogi są po to żeby chodzić jelopie

      • 0 1

  • (6)

    To chyba logiczne

    • 97 14

    • polskie piekiełko (1)

      tu każdy musi mieć na wszystko paragraf. Zrobią priorytet dla wózków, to się kretyni zaczną zastanawiać jakie wózki mają pierwszeństwo - czy najpierw dzieci czy inwalidzi. A może wózki zakupowe. A jeśli wózki dla dzieci to jakiego typu, przecież niemowlęta w gondolach powinny mieć pierwszeństwo przed spacerówkami. Niebagatelne znaczenie ma też fakt czy dziecko podróżuje z matką, ojcem, babką czy opiekunką. Problemy pierwszego świata.

      • 13 2

      • Polaków w autobusie nie powinno być więcej

        niż 1/4 miejsc siedzących, gdyż to nie prowadzi do konfliktów

        • 3 1

    • (1)

      A co jak ktoś będzie jechał i z wózkiem i z rowerem jednocześnie? :D

      • 2 0

      • To się matrix zawiesi i zresetuje.

        • 4 0

    • a mnie wkurzają rowery w osobowej windzie. użytkownicy pakują sie do małej windy, rower ustawiają (1)

      pionowo na jednym kole, brudnymi oponami po scianach, lustrze i po innych pasażerach. W piwnicy nie będa trzymać bo złodzieje, w wózkarni też nie, bo też złodzieje(mimo ze jest monitoring) najlepiej wtranżalać się innym na łeb, bo koniecznie rower trzeba trzymać w małym mieszkaniu, pewnie przy łóżku a po schodach wnieść lub znieść już zbyt ciężko. Osobiście dla tych wszędobylskich i mądralińskich rowerzystów bywam bezlitosna

      • 3 1

      • a co ciebie ty debilu obchodzi gdzie kto trzyma swój rower ty debilu roweru za 10 tysięcy zł ja bym w żadnej wózkarni ty kretynie nie trzymał bo długo bym się nim nie nacieszył

        • 2 1

  • (14)

    To chyba oczywiste. Wozka uzywa sie z nie z wyboru a rower to fanaberia i wlasny nieprzymuszony wybor. Wsiadles na rower to jedz na nim i sie nie wpychaj do komunikacji.

    • 310 70

    • Kiedyś było to oczywiste (4)

      Ale teraz rowerzyści w lykrze to jakaś osobna kasta nadludzi?, ktorzy maja wszystkich w d.pie

      • 41 12

      • (2)

        Dokładnie tak. Rowery won z komunikacji miejskiej. Wsiadłeś na rower więc ponosisz ryzyko, że może się wydarzyć okoliczność, że nie będziesz mógł kontynuować jazdy, podobnie jak z samochodem, po który przyjeżdża laweta albo sam zmieniasz koło. Rowerzyści cały czas forsują swój punkt widzenia jeżeli chodzi o ich równouprawnienie w miejskim ruchu drogowym a z drugiej strony chcą sobie zachować pewne przywileje. Przypomina mi to podskoki feministek.

        • 32 12

        • (1)

          Przywileje przecież ty kretynie za ten przywilej się płaci a jeszcze niedawno płacilo się podwójnie

          • 6 13

          • ale Ci trykot jajka ugniotl...

            musisz wylac swe frustracje na trojmiasto.pl :'')

            przykre :-)

            • 10 8

      • Ja mam skłądaka jak wsiadam do autobusu składam go do takich rozmiarów jak małą walizeczka i po problemie nie wyobrazam sobie wejścia z normalnym rowerem do aurobusu

        • 8 2

    • (5)

      Może czasami się zepsuć oszołomy

      • 11 13

      • Czyli co... (4)

        Obowiązkowe przeglądy techniczne dla rowerów proponujesz? Czy wyposażenie w koło zapasowe (lub zestaw naprawczy), apteczkę, trójkąt i kamizelkę?

        Zje****j baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy.

        • 9 6

        • "aaale to bylo dobre" :-) HAHA

          • 5 1

        • (2)

          a co w momencie gdy rower jest niesprawny i nie ma mozliwosci sie na nim poruszac a trzeba go przetransportowac do konkretnego serwisu? ;)

          • 7 6

          • To czekaj na wolne miejsce w autobusie, proste.

            • 0 1

          • zadzwon po tate albo mame imbecylu

            • 0 1

    • Nie z wyboru? (1)

      Chyba wyborem jest wsadzenie sisiaka do kokoszki i posiadanie bachora.

      • 9 7

      • Zgłoś się do komitetu noblowskiego

        Bo jeśli wsadziłeś penisa w kurę i urodziło się wam dziecko, to nagroda murowana.