Fakty i opinie

Pierwszy dworzec kolejowy w Gdańsku

artykuł historyczny
Tak wyglądał dawny dworzec "Brama Nizinna" przed 1945 r.
Tak wyglądał dawny dworzec "Brama Nizinna" przed 1945 r.

By zrozumieć jaką zmianą była budowa kolei w XIX w. warto sięgnąć do dziennika Daniela Chodowieckiego, który opisuje swoją szybką, bo konną i odbywaną latem, ośmiodniową podróż z Berlina do Gdańska w 1773 roku. 80 lat później wsiadłby rano do wagonu kolejowego i dotarłby nad Motławę przed zachodem słońca tego samego dnia.



Pierwszy gdański dworzec kolejowy tuż po zbudowaniu.
Pierwszy gdański dworzec kolejowy tuż po zbudowaniu.
Tak obecnie wygląda miejsce, gdzie działał pierwszy dworzec kolejowy w Gdańsku.
Tak obecnie wygląda miejsce, gdzie działał pierwszy dworzec kolejowy w Gdańsku.
Kolej żelazna na ziemiach zaboru pruskiego rozwijała się początkowo nieco wolniej, niż w dwóch pozostałych zaborach. Pierwszy pociąg z dworca w Warszawie wyruszył już pod koniec 1844 roku, a cztery lata później gotowa była Droga Żelazna Warszawsko-Wiedeńska. Tymczasem dopiero w 1851 r. powstała linia z Berlina przez Krzyż do Bydgoszczy (tzw. Kolej Wschodnia).

Rok później wybudowano odcinek Bydgoszcz - Tczew, i - jako boczne odgałęzienie - połączenie z Tczewa do Gdańska. Główna trasa Kolei Wschodniej prowadziła z Tczewa w kierunku Malborka, a dalej przez Elbląg i Braniewo do Królewca.

Nas najbardziej jednak interesuje lokalne odgałęzienie Tczew-Gdańsk. Była to początkowo linia jednotorowa, od ówczesnego dworca w Tczewie (położonego nieco bliżej Wisły niż dzisiejszy dworzec w tym mieście) biegnąca tak, jak obecnie, i dopiero w pobliżu Starych Szkotów skręcała nieco na wschód, przekraczając Opływ Motławy przy Bastionie Żubr zobacz na mapie Gdańska.

Ponieważ siedemnastowieczne fortyfikacje bastionowe wciąż jeszcze były uważane za ważny element twierdzy Gdańsk, władze wojskowe zgodziły się na wykonanie tylko stosunkowo niewielkiego wyłomu w linii fortyfikacji. Zaraz za Bastionem Żubr, na południe od ulicy Toruńskiej wybudowano stację kolejową zobacz na mapie Gdańska, stanowiącą punkt końcowy trasy.

Pierwszy w dziejach Gdańska pociąg wjechał na nową stację 19 lipca 1852 r. Mieszkańcy mogli podziwiać lokomotywę, która przyprowadziła z Tczewa trzy wagony. Oficjalna inauguracja linii kolejowej nastąpiła trzy tygodnie później. 5 sierpnia 1852 r. o godz. 16 dotarł dotarł do Gdańska pociąg z Bydgoszczy, którym przyjechał m. in. ówczesny król Prus, Fryderyk Wilhelm IV.

Budynki dworcowe uległy zniszczeniu pod koniec II wojny światowej, jednak ich wygląd znamy z kilku rycin i fotografii. Zgodnie z panującą wówczas tendencją w architekturze, otrzymały one formy historyzujące, nawiązujące do gotyku angielskiego. Jednocześnie wyłom w linii fortyfikacji ziemnych został zabezpieczony przez wybudowanie specjalnej bramy, zaopatrzonej w mury z otworami strzelniczymi i wnękami, które w razie konieczności pozwalały na zaryglowanie przejazdu żelaznymi sztabami.

Dość szybko zorientowano się, że taka lokalizacja dworca kolejowego nie pozwala na jego wykorzystanie gospodarcze, w tym zwłaszcza do obsługi gdańskiego portu. W 1867 r. powstała linia do Nowego Portu. Poprowadzono ją na zachód od wciąż jeszcze istniejących wałów ziemnych Śródmieścia, omijając łukiem Targ Sienny, przechodząc tunelem pod Nowymi Ogrodami i dalej u stóp Góry Gradowej w kierunku Bramy Oliwskiej. Trasa ta jest użytkowana do dziś, choć oczywiście w ciągu minionych 143 lat była wielokrotnie przebudowana i poszerzana.

W 1870 r. istniała już linia z Gdańska przez Sopot do Wejherowa i dalej przez Pomorze w kierunku Szczecina. W tym okresie powstała druga w Gdańsku stacja kolejowa, którą zaczęto nazywać "Brama Wyżynna" lub też "Dworzec Pomorski". Dworzec przy Bastionie Żubr, wcześniej nie posiadający zapewne własnej nazwy, zaczęto dla odróżnienia nazywać "Brama Nizinna" albo "Dworzec Wschodni" (od nazwy Kolej Wschodnia).

Jeszcze przed końcem XIX wieku powstały dwie krótkie linie o znaczeniu gospodarczym: pierwsza w 1884 r. w jezdni ulicy Chmielnej, zaopatrzona w liczne obrotnice, umożliwiająca przetaczanie wagonów do spichlerzy na Wyspie Spichrzów; druga w 1893 r. wokół Dolnego Miasta, obsługująca rzeźnię przy Angielskiej Grobli oraz m. in. warsztaty artyleryjskie i fabrykę karabinów przy ul. Łąkowej. Zaś dla wygody pasażerów poprowadzono w 1886 r. linię tramwaju konnego od dworca przez ul. Toruńską i Żabi Kruk na Główne Miasto (kilkanaście lat później linia została zelektryfikowana).

W tym samym czasie jednak prowadzono już budowę nowego Dworca Głównego, który znamy do dziś. Po jego uruchomieniu (w październiku 1900 r.), dawny dworzec przy Bramie Nizinnej utracił wszelkie funkcje pasażerskie. Jeszcze kilkanaście lat temu był w ograniczonym zakresie użytkowany przez PKP, obecnie teren ten pełni już tylko funkcje magazynowe.

Przeczytaj także: Tęsknota za Luxtorpedą, czyli jak się kiedyś jeździło z Gdańska do Warszawy.

Marcin Stąporek - autor artykułu pracował w Muzeum Archeologicznym w Gdańsku i Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Gdańsku. Obecnie jest pracownikiem Biura Prezydenta Gdańska ds. Kultury. Jest historycznym publicystą, związanym z gdańską Akademią Rzygaczy.

Opinie (183) 6 zablokowanych

  • Ciekawy i pasjonujący artykuł ale w komentarzach musiało pojawić się brzydkie słowo: PKP

    Ciąglę w Wielu z nas jest to myślenie.. dworzec PKP,

    Niereformowalny i niedofinansowany moloch może wreszcie padnie. Wiele dworców w Europie przeżywa swój renesans!

    Trzymajmy kciuki za takie inicjatywy i szanujmy dziedzicwto kulturowe nawet to PRLowskie;)

    • 3 1

  • WIĘCEJ TAKICH ARTYKUŁÓW .SUPER CZYTAM Z ZACHWYTEM I SIĘ ROZMARZYŁEM

    • 4 0

  • A teraz można sobie wykupić ted dworzec na własność

    ... od PKP Nieruchomości http://www.pkp-nieruchomosci.pl/oferta.php/sp_show/6566
    i tak kończą historyczne miejsca.

    • 2 0

  • Dworce

    ...było, minęło; został żal, że nie tylko my mijamy, chociaż przemijaniem rządzą różne Siły... Dzięki za ten i inne teksty o przeszłości naszego miasta! Bo co będzie z przyszłością, hmmmmm. Pozdrawiam entuzjastów historii Gdańska!

    • 5 0

  • Niemieckie błędy projektowe (1)

    Niemieckie błędy projektowe, po których widać ich wrodzoną genetyczną głupotę i niezdolność do samodzielnego rządzenia własnym państwem

    dworzec w Tczewie - w rozwidleniu tras kolejowych

    dworzec w Gdańsku, gdzie:"Dość szybko zorientowano się, że taka lokalizacja dworca kolejowego nie pozwala na jego wykorzystanie gospodarcze, w tym zwłaszcza do obsługi gdańskiego portu"

    dworzec w Polanowie , błędy podobnie jak w Gdańsku

    • 3 1

    • Moje gratulacje

      wrodzona genetyczna głupota i choćby takie owoce jak porszaki, merole audiki i bemki. Z drugiej strony genialne wynalazki typu skarpeta i plodżer. Jeszcze raz serdeczne gratulacje, pozdrawiam, a w zasadzie nie pozdrawiam

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.