Pijana i pobudzona kobieta zatakowała lekarzy i ratownika w szpitalu

Piotr Weltrowski
3 maja 2025, godz. 11:35
Opinie (396)
Do ataku doszło na oddziale ratunkowym gdyńskiego szpitala.

Lekarza, lekarkę i ratownika medycznego zaatakowała na oddziale ratunkowym szpitala w Gdyni pijana i prawdopodobnie znajdująca się pod wpływem narkotyków młoda kobieta. Interweniowała policja. 28-latka, mieszkanka Gdańska trafiła do policyjnej celi. Medycy - na szczęście - nie odnieśli poważniejszych obrażeń.



Spotkałeś się kiedyś z agresją wykonując swoją pracę?

Wszystko działo się w nocy z piątku na sobotę.

- W Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Szpitalu św. Wincentego a Paulo w Gdyni doszło do kolejnej dramatycznej sytuacji. Pobudzona pacjentka zaatakowała trzy osoby, raniąc ludzi, którzy przyszli jej pomóc - lekarkę, lekarza i ratowniczkę medyczną. Ludzi, którzy nie są tam, "bo muszą", ale dlatego, że chcą ratować innych. Ciebie. Mnie. Nas wszystkich - poinformowała spółka Szpitale Pomorskie w sobotę rano.
Informacje o zdarzeniu potwierdzili nam policjanci z Gdyni.

- Około godz. 02:50 otrzymaliśmy zgłoszenie o agresywnej pacjentce na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Na miejscu policjanci ustalili, że przewieziona na oddział 28-letnia mieszkanka Gdańska naruszyła nietykalność cielesną personelu medycznego - mówi podkom. Jolanta Grunert z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Jak dodaje, kobieta była pijana i po narkotykach.

- Funkcjonariusze zbadali trzeźwość kobiety, miała ona ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Ponadto wykonano test na obecność narkotyków z wynikiem pozytywnym, w związku z powyższym pobrano od kobiety krew na zawartość substancji psychoaktywnych. Policjanci zatrzymali kobietę i przewieźli do policyjnej celi - mówi Grunert.


Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, kobieta była bardzo agresywna, a do prawdziwego nieszczęścia nie doszło tylko dlatego, że nie udało się jej chwycić żadnego groźnego przedmiotu i medyków zaatakowała gołymi rękoma. Niemniej wszyscy poszkodowani trafili na szczegółowe badania.

Sprawa jest bulwersująca, bo od kilku dni cała Polska mówi o zabójstwie lekarza w Krakowie, gdzie w szpitalu jeden z pacjentów zaatakował nożem ortopedę.

- Personel medyczny to nie tarcza, nie worek treningowy. To ludzie. Z emocjami, rodzinami, zmęczeniem. I z sercem, które każdego dnia oddają pacjentom - napisali przedstawiciele Szpitali Pomorskich.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (396)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane