Pijana, z dwoma zakazami prowadzenia pojazdów, wjechała w autobus

Najnowszy artukuł na ten temat Pijany kierowca wjechał w drzewo
Do kolizji doszło w niedzielę wieczorem na Obłużu.
Do kolizji doszło w niedzielę wieczorem na Obłużu. fot. policja

Wyjaśniły się okoliczności kolizji autobusu z autem osobowym, do której doszło w niedzielę wieczorem na terenie Obłuża. Zdarzenie spowodowała pijana kobieta, która kierowała swoją hondą, mając dwa promile alkoholu w organizmie oraz... podwójny zakaz prowadzenia pojazdów.



O zdarzeniu poinformowali nas w niedzielę po godz. 20 nasi czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta. Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu ul. Unruga z estakadą KwiatkowskiegoMapka. Z ustaleń policji wynika, że 49-letnia mieszkanka Kąpina, skręcając osobową hondą w lewo, uderzyła w prawy bok autobusu.

- Funkcjonariusze zbadali trzeźwość kierujących, kobieta miała dwa promile alkoholu w organizmie. Ponadto policjanci ustalili, że 49-latka ma podwójny zakaz prowadzenia pojazdów - mówi Jolanta Grunert z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Autobus zderzył się z osobówką na Obłużu

20:57 24 paź
Od redakcji: na chwile obecną nie jesteśmy w stanie udzielić żadnych informacji na temat tego zdarzenia. Strażacy nie biorą udziału w nim udziału. Czekamy na informacje od policjantów.
Na szczęście podczas kolizji nikt nie ucierpiał. Dla 49-latki skutki mogą być jednak bolesne. Biorąc pod uwagę, że kolizję spowodowała, będąc kompletnie pijana, a także to, że wcześniej już dwukrotnie sąd zakazywał jej prowadzenia pojazdów mechanicznych, całkiem realny wydaje się w jej przypadku wyrok więzienia. Grozi jej nawet 5 lat za kratkami.

Pijany jechał motorowerem, wywrócił się przed autem policjanta



Pijanego kierowcę - tym razem motoroweru - zatrzymał też jeden z gdańskich policjantów, po godzinach, gdy wracał prywatnym autem do domu. 28-latek zwrócił jego uwagę najpierw jazdą tzw. zygzakiem, a później, już ostatecznie, najechaniem na krawężnik i upadkiem.

Wszystko działo się na ul. BulońskiejMapka w Gdańsku. Policjant z gdańskiej prewencji jechał akurat prywatnym samochodem, gdy w pewnym momencie zauważył motorower jadący zygzakiem. Dosłownie po chwili kierujący nim mężczyzna najechał na krawężnik i wywrócił się.

Policjant od razu zatrzymał auto i podbiegł sprawdzić, czy mężczyźnie nic się nie stało. Kierujący motorowerem zapewnił go, że wszystko jest w porządku. Nic jednak w porządku nie było: mężczyzna bełkotał i zionął alkoholem.

- Policjant natychmiast wezwał radiowóz i nie pozwolił mężczyźnie odjechać. Na miejsce przyjechał policyjny patrol i mężczyzna został poddany badaniu trzeźwości. Badanie wykazało, że 28-letni mieszkaniec Gdańska ma w organizmie ponad dwa promile alkoholu - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (154)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »