Najpierw pijany 32-latek podróż skończył w rowie przy ul. Złotej w Gdyni. Później 50-letni kierowca - również pod wpływem alkoholu - został zatrzymany przez drogówkę i okazało się, że ma... dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Obaj mężczyźni staną teraz przed sądem.
Wjechał do rowu. W organizmie trzy promile
Do pierwszego zdarzenia doszło kilka dni temu przy ul. Złotej. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że kierowca BMW wjechał do rowu, uderzając w ogrodzenie terenu budowy.
- Stworzył w ten sposób zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego, w tym pieszych znajdujących się w pobliżu przystanku. Na miejscu byli obecni świadkowie zdarzenia. 32-latek przyznał się do kierowania pojazdem. Przeprowadzone badanie wykazało 3 promile alkoholu w jego organizmie. Kierujący został zatrzymany, a o jego losie zadecyduje sąd - mówi asp. Marek Kobiałko z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.Do drugiej interwencji doszło nocą, na ul. Morskiej. Policjanci zatrzymali do kontroli drogowej kierowcę Renault Clio.
Czuć było od niego alkohol. Miał dożywotni zakaz
- Podczas czynności wyczuwalny był od niego silny zapach alkoholu. Badanie wykazało prawie 2 promile alkoholu w jego organizmie. Dodatkowo ustalono, że 50-latek posiada aktywny, dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych wydany przez sąd. Kierujący został zatrzymany - mówi policjant.Obaj mężczyźni odpowiedzą teraz przed sądem za popełnione przestępstwa. Za kierowanie pojazdami w stanie nietrzeźwości oraz niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grożą surowe konsekwencje.
- Za kierowanie po alkoholu grożą 3 lata pozbawienia wolności, natomiast za złamanie sądowego zakazu grozi 5 lat pozbawienia wolności - podsumowuje nasz rozmówca.