Fakty i opinie

Pijany kierowca uderzył w skarpę, auto się przewróciło

Na szczęście pijany kierowca nie zrobił większych szkód poza uszkodzeniem własnego auta.
Na szczęście pijany kierowca nie zrobił większych szkód poza uszkodzeniem własnego auta. fot. KMP Gdańsk

Pijany kierowca z zakazem prowadzenia pojazdów udawał, że był tylko pasażerem auta, które - jadąc al. Armii KrajowejMapka do centrum Gdańska - uderzyło w skarpę i przewróciło się. Szybko jednak zmienił zdanie i przyznał się do winy. Grozi mu 5 lat więzienia.



O wtorkowym wypadku informowali nas czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta.

Po wypiciu ilu piw był(a)byś skłonny(a) prowadzić auto?

jednego 19%
dwóch 4%
trzech 3%
więcej niż trzech 10%
nie prowadzę auta nawet po kropelce alkoholu 64%
zakończona Łącznie głosów: 2237
W środę poznaliśmy szczegóły tego zdarzenia.

Kierowca czerwonego audi, jadąc al. Armii Krajowej, stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w skarpę przy drodze, co spowodowało przewrócenie się auta na bok.

Gdy na miejscu pojawili się policjanci, mężczyzna stał obok przewróconego samochodu.

- Początkowo 40-latek z Gdańska nie przyznawał się do winy i twierdził, że jest pasażerem auta, a kierowca uciekł. Kiedy mężczyzna usłyszał, że funkcjonariusze będą zabezpieczać ślady z pojazdu, gdańszczanin przyznał się do kierowania samochodem - relacjonuje mł. asp. Monika Falkowska z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Gdańsku.
Podczas sprawdzania danych mężczyzny okazało się, że ciąży na nim zakaz sądowy prowadzenia pojazdów obowiązujący do marca 2024 r. Oprócz tego, a może przede wszystkim, badanie wykazało, że w wydychanym powietrzu miał prawie promil alkoholu.

40-letni kierowca audi po zbadaniu przez lekarza został przewieziony do szpitala na obserwację.

- Za niestosowanie się do zakazu sądowego grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywna, a także utrata uprawnień do kierowania grozi za spowodowanie kolizji drogowej w stanie nietrzeźwości - wyjaśnia Monika Falkowska.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (147)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »