Gdy jedziesz na plażę autem, to raczej nie spodziewasz się, że po powrocie spotkasz w nim śpiącego, nieznanego ci człowieka. A taka historia zdarzyła się w weekend przy plaży na Stogach
.
W upalne dni plaże są pełne wypoczywających, a nadmorskie parkingi są wypełnione autami. By uniknąć tłoku, niektórzy przyjeżdżają nad morze jeszcze przed godzinami plażowego szczytu.
Kąpieliska w Trójmieście: sprawdź jakość wody
Tak postąpił właściciel fiata punto, który na plażę wybrał się jeszcze w nocy. Zaparkował przy
ul. Wydmy
, tuż przy wejściu na plażę Stogi.
Gdy wrócił do swojego auta ok. godz. 4 nad ranem, ze zdumieniem odkrył, że w jego pojeździe palą się światła, a w środku ktoś śpi. Na fotelu kierowcy pochrapywał nieznany właścicielowi auta mężczyzna w średnim wieku.
Sprawdź pogodę na głównej stronie Trojmiasto.pl
tak, bał(a)bym się samemu z nim szarpać
46%
tak, bo to niezbędne do uzyskania odszkodowania
37%
tylko wtedy, gdyby był agresywny
4%
nie, szkoda czasu i zachodu, sam bym sobie z nim poradził(a)
13%
- Właściciel fiata zadzwonił na numer alarmowy. Kiedy mundurowi przyjechali na miejsce, sprawca był już poza pojazdem. 39-latek z Gdańska był pijany i miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Wcześniej, by dostać się do auta, włamał się do niego powodując straty w wysokości 200 złotych - informuje podinsp. Magdalena Ciska, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdańsku.Gdańszczanin spędził noc w policyjnym areszcie, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut za usiłowanie kradzieży z włamaniem do samochodu.