Fakty i opinie

stat

Plac Władysława Bartoszewskiego przy Muzeum II WŚ

Na ostatniej w tym roku sesji Rady Miasta radni przyjęli uchwałę o utworzeniu placu Bartoszewskiego w Gdańsku.
Na ostatniej w tym roku sesji Rady Miasta radni przyjęli uchwałę o utworzeniu placu Bartoszewskiego w Gdańsku. prt sc z gdansk.pl

Po gorącej dyskusji Rada Miasta Gdańska zdecydowała, że plac przy Muzeum II Wojny Światowej będzie nosić imię Władysława Bartoszewskiego. Wcześniej radni PO nie dopuścili pod głosowanie pomysłu opozycji, by plac nazwać imieniem rotmistrza Witolda Pileckiego.



Jak oceniasz tę decyzję?

dobrze, Bartoszewski to pozytywna postać

39%

mam mieszane uczucia, cenię Bartoszewskiego, ale nie powinien być patronem tego placu

10%

negatywnie, Bartoszewski nie jest postacią ocenianą jednoznacznie

51%
Z inicjatywy Pawła Machcewicza, dyrektora Muzeum II Wojny Światowej, z wnioskiem do Rady Miasta o nadanie nazwy Plac Władysława Bartoszewskiego wystąpił prezydent Gdańska i klub radnych Platformy Obywatelskiej. Pomysł ten ujrzał światło dzienne 18 listopada i szybko wzbudził spore kontrowersje.

Dwa tygodnie później radni Prawa i Sprawiedliwości złożyli kontrpropozycję, by plac nazwać imieniem rotmistrza Witolda Pileckiego, żołnierza Wojska Polskiego i Armii Krajowej, dobrowolnego więźnia Auschwitz, członka ruchu oporu, po wojnie skazanego w sfingowanym procesie na karę śmierci.

Czytaj też: Bartoszewskiego, Pileckiego, a może Pokoju. Jak nazwać plac przy Muzeum II Wojny?

Natomiast miłośnicy historii i konserwatywne stowarzyszenia przypomnieli, że obszar ul. Wałowej, przy której powstaje placówka, nosi historyczną nazwę Wiadrownia. W petycji do władz Gdańska podkreślali, że zgodnie z uchwałą określającą kryteria dotyczące nazewnictwa, jest w niej zapis, że powinna ona być zgodna z tradycją i dziejami Gdańska.

W poniedziałek, na ostatniej w tym roku sesji Rady Miasta większość radnych PO, po burzliwej dyskusji, poparła wniosek o utworzenie placu Władysława Bartoszewskiego.

Jeszcze przed sesją uchwała PiS w sprawie Pileckiego przepadła z kretesem. Radni - głosami PO - zdecydowali, że nie włączają jej nawet do porządku obrad. Już w komunikatach, na początku sesji, rozgorzała o tym ostra polemika.

Uchwała gdańskiej Rady Miasta, wraz z uzasadnieniem i obszernym życiorysem Władysława Bartoszewskiego (PDF)

- Radni PO nawet nie dopuścili do dyskusji o placu Pileckiego. Odrzucili projekt na wstępie. Czegoś takiego to jeszcze nie widziałem. PO boi się się zestawienia rotmistrza Pileckiego z Bartoszewskim - człowiekiem, który gardził Polakami - komentuje sytuację Łukasz Hamadyk, radny PiS.
- My, jako cierpliwa opozycja, przez tyle lat spędzamy czas na sesjach, na komisjach, nigdy nie blokowaliśmy mównicy - nawiązuje do niedawnych wydarzeń w Sejmie Kazimierz Koralewski, przewodniczący klubu PiS, który na zakończenie swojego wystąpienia powiedział: - Panie rotmistrzu Witoldzie Pilecki, zawsze będziesz dla nas wzorem żołnierza, bohatera. Zachowałeś się jak trzeba!
Władysław Bartoszewski stanie się patronem placu, na którym stoi niemal ukończone Muzeum II Wojny Światowej.
Władysław Bartoszewski stanie się patronem placu, na którym stoi niemal ukończone Muzeum II Wojny Światowej. fot. Mateusz Ochocki/KFP
- To, że pana ugrupowanie przypomniało sobie o rotmistrzu Pileckim dopiero, gdy padł pomysł, by plac nazywał się imieniem Bartoszewskiego, to tylko świadczy o tym, jak bardzo instrumentalnie traktujecie tę postać - podkreślała natomiast Aleksandra Dulkiewicz, przewodnicząca klubu PO.
Prof. Machcewicz z MIIWŚ przypominał w dyskusji nad uchwałą, że Bartoszewski był jednym z inicjatorów budowy muzeum, że muzeum będzie wspierać wszelkie inne formy upamiętnienia rotmistrza Pileckiego oraz że w przyszłości będzie ubiegać się, by teren wokoło zyskał nazwę Wiadrowni. Obruszył się natomiast na słowa radnego Hamadyka, który przypomniał, że Bartoszewski w jednej ze stacji telewizyjnych nazwał Polaków motłochem i bydłem.

- Nie ma pan prawa do obrażania jednego z najwybitniejszych Polaków. Proponuję, by zapoznał się z jego życiorysem - podkreślał Machcewicz.
Szef komisji kultury - Marek Bumblis - tłumaczył, że propozycje nazw: plac Wiadrowni i Pileckiego, nie zostały przez nią rozważane, gdyż zgodnie z prawem miejscowym nie ma na to zgody właściciela terenu, ponadto zgodnie z zapisem uchwały z 2014 roku, nowe nazwy nie mogą się powtarzać (w Gdańsku jest ul. Szczepana Pileckiego zobacz na mapie Gdańska, doktora praw, zamordowanego w Piaśnicy.).

Władysław Bartoszewski zmarł 24 kwietnia 2015 w wieku 93 lat, władze Gdańska po raz kolejny odchodzą więc od zapisu w uchwale regulującej nazewnictwo ulic w mieście, który mówi, że uhonorowanie osoby może nastąpić po upływie pięciu lat od śmierci. Tak się stało w ostatnim czasie w przypadku ronda Tadeusza MazowieckiegoGüntera Grassa.

Bartoszewskiego uhonorować chcą też władze Sopotu i członkowie Komitetu Obrony Demokracji. Jego pomnik miałby stanąć w Sopocie w ciągu najbliższych kilku lat.


Radni uchwalili też budżet Gdańska na 2017 rok

Wydatki miasta w 2017 r. wyniosą 2 mld 870 mln zł i będą wyższe od tegorocznych o 111 mln zł. Dochody zaplanowano na kwotę 2 mld 708 mln zł. To o blisko 80 mln zł mniej, niż w tym roku. Planowany deficyt wyniesie 176 mln zł, zostanie pokryty kredytem.

Wydatki bieżące urosną o 86 mln zł, a wydatki majątkowe, czyli inwestycyjne spadną i będzie to kolejny rok spadku. O 101 mln zł, spadną też dotacje z UE.

Dług miasta na koniec 2017 r. wyniesie 1 mld 4 mln zł. Będzie więc większy od tegorocznego - 925 mln zł. Na koniec 2017 r. dług nominalny powinien wynieść ponad 37 proc. przy dopuszczalnym poziomie 60 proc.

Opinie (357) 31 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.