• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Pluskwy w pociągach nie dają za wygraną

Pogryzienia ujawniły się pod koniec podróży pociągiem.
Pogryzienia ujawniły się pod koniec podróży pociągiem. fot. Grzegorz/czytelnik Trojmiasto.pl

Przedstawiciele PKP Intercity zapewniają, że dezynsekcje wagonów, mające zapobiegać obecności w nich owadów pasożytniczych są prowadzone regularnie. Do pogryzień wciąż jednak dochodzi, czego dowodem jest przypadek pana Grzegorza, podróżującego pociągiem TLK do Gdyni.



Oto jego relacja:

Chciałbym opisać pewna niemiłą "przygodę", którą przeżyłem. W roli głównej: ja, pociąg PKP oraz... pluskwy. Wiem, że tego typu historie nie są nowością - kilkakrotnie czytałem o nich także na portalu, jednak uważam, że każda z nich powinna być nagłaśniana. Inaczej w pociągach PKP nigdy nic się nie zmieni.

We wtorkowy wieczór podróżowałem pociągiem TLK 35102 Stoczniowiec z Torunia do Gdyni. Wracałem z pracy, wykupiłem miejsce nr 95 w wagonie nr 10. Cena biletu: 49,90 zł. W pociągu nie było wielu pasażerów - z Torunia w przedziale podróżowaliśmy w czwórkę, potem w dwójkę.

Początkowo nic nie wzbudziło moich podejrzeń - przedział nie wyglądał może szczególnie okazale, ale wydawało się, że jest czysto i schludnie. Ot - przeciętny standard PKP TLK. Usiadłem przy oknie. Nie spałem, czytałem książkę.

Do pogryzienia doszło w pociągu TLK, który jechał do Gdyni z Krakowa.
Do pogryzienia doszło w pociągu TLK, który jechał do Gdyni z Krakowa. fot. Grzegorz/czytelnik Trojmiasto.pl
Pod koniec podróży zorientowałem się, że zostałem dotkliwie pogryziony przez nieznane insekty. Na początku wydawało mi się, że to komary. Po powrocie do domu i dokładniejszych oględzinach okazało się, że zdecydowanie nie były to komary. Podejrzewam raczej pluskwy. Ukąszenia są rozległe i bolesne, znajdują się na szyi, na plecach, na brzuchu i podbrzuszu oraz na rękach. Wystąpił też odczyn alergiczny.

Oczywiście w domu zdezynfekowałem ubrania oraz bagaże (szczegółowego opisu oszczędzę - przede mną robili to już inni), udałem się do apteki gdzie kupiłem zestaw leków łagodzących ukąszenia. To, co mi się przytrafiło uważam za absolutny skandal. Wydaje mi się, że niemałe środki przeznaczone w ostatnim czasie na kampanie promocyjne - (vide telewizyjna kampania "Nie wszystkie pociągi to PKP") mogłyby zostać przeznaczone chociażby na dezynsekcję (!) czynnych składów.

Mam nadzieję, że moi współpasażerowie mieli więcej szczęścia niż ja. A że - jak mawiają - szczęściu należy pomagać - ja raczej nieprędko ponownie skorzystam z usług PKP. I gorąco będę odradzał taką podróż rodzinie oraz bliższym i dalszym znajomym. Państwu również odradzam.

Aktualizacja: 23 października, godz. 9:20
Komentarz PKP Intercity

Zgodnie z procedurami, które obowiązują w PKP Intercity, każde podejrzenie obecności insektów zakłada natychmiastowe wyłączenie wagonu z eksploatacji i skierowanie go na dezynsekcję. Wspomniane działanie zostanie również zastosowane w opisanym przypadku.

W tym roku trafiło do nas jedno zgłoszenie związane z insektami (dziennie uruchamiamy blisko 300 pociągów). Podczas wykonywania dezynsekcji, nie stwierdzono obecności insektów.

Marta Ziemska, PKP Intercity SA
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie. A my z radością nagrodzimy najciekawsze teksty biletami do kina lub na inne imprezy odbywające się w Trójmieście.

Opinie (227) 8 zablokowanych

  • (23)

    Urzekła mnie ta historia

    • 199 231

    • No i ? (13)

      Po kiego wała czytasz, skoro jedyna twoja (marna) reakcja to prostacka ironia !?!

      • 94 21

      • (1)

        Skoro się pojawił artykuł to go czytam, po tytule nie mogę być pewny czy rzeczywiście wzruszy mnie historia czy też nie - no i tak się stało że uważam ów tekst za kompletne dno.

        • 16 68

        • Dno to masz w głowie człowieku. Idź się przewietrz lepiej

          • 46 8

      • (10)

        To człowiek roznosi te robaki. One same nie podróżują. To tak jakby ktoś wdepnął w psiego boba, a ludzie mieli by pretensje do PKP że śmierdzi.

        • 19 13

        • Sugerujesz, że to Pan Grzegorz rozniósł te robaki po pociągu? (9)

          Owszem same z siebie się te robaki tam nie wzięły co nie znaczy, że PKP nie powinno ich skuteczniej zwalczać. Czy jak ktoś wdepnie w psiego boba i rozniesie smród i brud po pociągu to PKP też nie ma tego sprzątać?

          • 22 4

          • (2)

            A skąd wiesz, że to nie był ktoś przed Panem Grzegorzem lub jego współtowarzysz? Ja nic nie sugeruje, różnie to bywa. Chodziło mi bardziej o to, że PKP nie jest w stanie wszystkiego upilnować

            • 3 10

            • Co nie znaczy, że nie jest za to odpowiedzialna (1)

              To jak z mokrą podłogą - jak się poślizgniesz i złamiesz nogę a ostrzeżenia nie było to odpowiada za to właściciel lub najemca danego lokalu. Skoro wiedzą o pluskwach to powinni umieszczać ostrzeżenia na stacjach żeby pasażer mógł zdecydować czy ryzykuje pogryzienie czy korzysta z innego środka komunikacji.

              • 6 0

              • taa

                No i co zmieni taka informacja??czlowiek wraca z Warszawy do Gdyni w niedziele-wchodzi na peron a tam informacja.No bardzo jestem ciekaw ile osob na 100 stwierdzi-w d...e mam ze wydalem 49 zl(jesli bylo zamowione wczesniej) ide na polskiego busa:)
                Prawda jest taka ze nie powinno sie to zdarzac bo wkoncu czlowiek nie placi malych pieniedzy a ukaszenia potrafia byc duze i uciazliwe. Ale przesada jak dla mnie jest(mimo takiej sytuacji)rezygnowanie i namawianie innych do rezygnowania z jezdzenia pociagami. Sa to pojedyncze przypadki,z ktorymi ja np nie mialem zadnego kontaktu. A nawet jak bede mial to dalej bede podrozowal pociagami bo takie sytuacje jak wspomnialem wczesniej-zdarzaja sie bardzo rzadko.

                • 2 0

          • (5)

            PKP sprząta, ale nie jest w stanie chodzić za każdym. Oczywiście rozumiem, że za tobą idzie wszędzie ktoś z miotłą i po tobie sprząta. Co za lewackie myślenie. Nafajdałeś - posprzątaj. Nie posprzątasz - kara finansowa. Tyle w temacie.

            • 6 10

            • (4)

              według ciebie w cywilizowanych krajach nie przewoźnik, a pasażer jest winien, że pogryzły go pluskwy?

              • 19 1

              • Pani Premier nim nie jechała.

                • 15 1

              • (2)

                Nie.
                Jeśli pluskwy były tam ponad dzień to winny jest przewoźnik, ktoś nasmrodził ale był czas to skontrolować i posprzątać.
                Jeśli pluskwy były tam krócej to winny jest ten co je przyniósł.

                Z tekstu nie da się wywnioskować kiedy był dezynfekowany przedział. Więc nie można winą obarczać przewoźnika.

                Poza tym podróż była krótka, więc dziwię się że się dał. Pluskwa to nie jest coś niewidzialnego.

                • 3 4

              • Jak niby miał widzieć pluskwę na szyi???

                Ty widzisz swoją szyję??? Niewidzialna to może ona nie jest ale wielkości psa też nie.

                • 4 0

              • To teraz trzeba znakować pluskwy chipami

                albo jakimś radioaktywnym izotopem żeby było wiadomo gdzie i ile czasu spędziła i kogo odpowiedzialność.

                • 3 0

    • ty mnie też urzekasz. (1)

      czy wypiłeś już wieczorną szklankę mleka po Misiu Colargollu?

      • 25 15

      • co za niedorozwinięta riposta hehe

        • 1 0

    • Pan Grzegorz zapewne pracuje w polskim busie (3)

      Albo innym komunistycznym pksie :-)

      • 8 27

      • z pewnością (2)

        i dlatego porobił sobie czerwone kropki na szyi, żeby być bardziej wiarygodnym

        • 12 0

        • (1)

          ... no to musiał być z tego gościa brudas, no bo co ? - nie czuł nic, że go coś gryzie. Mnie jak mała muszka usiądzie "na nosie" to ja ją wyczuwam i się drapię, a on dał się tak pogryźć. Niech on sobie lepiej przypomni gdzie był przedtem zanim wsiadł do pociągu. Często jeżdżę pociągiem TLK Kołobrzeg - Gdańsk - Warszawa - Kraków. Wagony są raz lepsze raz gorsze ale jeszcze coś takiego nie spotkałem.

          • 1 1

          • Głupi jesteś.Pluskwy gryzą w nocy jak ssaki śpią.I wpuszczają substancje znieczulającą zanim wypija krew.Co za tempocha z Ciebie!

            • 1 0

    • Pan Grzegorz to chyba bzyknął jakąś w Toruniu

      i wyszły objawy

      • 5 19

    • Witamy w III RPRL

      • 2 4

    • afera podsłuchowa?

      ... wszędzie te podsłuchy - nie ma gdzie gadać spokojnie o interesach ...

      • 2 3

  • Ciekawe ile z tych pogryzień to próba wyciągnięcia odszkodowań od PKP? (17)

    • 96 441

    • W PKP ostatnio bardzo szybko rośnie liczba pasażerów. Konkurencja raczej nie jest zbyt zadowolona, że pasażerowie (2)

      wracają do pkp....

      • 15 32

      • Sądzisz, że pluskwy pogryzły Pana Grzegorza (1)

        bo zabrał im miejsce siedzące w Toruniu?

        • 60 7

        • pchły

          jak na kocie jechał
          to się przesiadły

          • 2 0

    • Napiszę krótko...

      ...jesteś kretynem,zrozumiałeś ? Wątpię !

      • 24 18

    • Moim zdaniem gość sie nie myje i tyle. (5)

      Jak można całą drogę nie czuć, ze coś mnie gryzie? Dostał jakichś tajemniczych owrzodzeń i wina pkp.

      • 21 54

      • Wiadomo że na pewno się nie goli.

        • 22 6

      • Może dlatego nie czuł (3)

        że pluskwa gryząc wstrzykuje substancję znieczulającą i zapobiegającą krzepnięciu krwi. Czy "gość" się myje czy nie to nie wiem. Wiem za to na pewno, że Twój poziom inteligencji zbyt wysoki nie jest. Inteligentna osoba nawet jak czegoś nie wie to najpierw sprawdzi zanim napisze jakąś głupotę.

        • 51 3

        • Ale najpierw musi na Ciebie wejść (2)

          i znaleźć dogodne miejsce do ugryzienia. Pluskwy mają około 5 mm można takiego osobnika wyczuć. No chyba, że się jest drwalem lub mieszka w lesie. Dodatkowo pluskwa żywi się w ciemności. Jechał ciemnym przedziałem?

          • 1 15

          • Kolejny wypisujący bzdury

            "Żywi się w ciemności" - to znaczy, że jak przedział jest oświetlony to zdycha z głodu nawet jak ma pokarm??? Byłby to rewelacyjny środek na dezynfekcję - światło. Tak, pluskwy są ewolucyjnie dostosowane do żerowania w nocy głównie z tego powodu, że śpiące ssaki są wtedy łatwym celem niemniej siedzącym przy sztucznym świetle człowiekiem też nie pogardzą.

            • 6 0

          • nie pisz bzdur

            5 mm ma osobnik dorosły ten który wykluł się z jaj jest nie widoczny gołym okiem

            • 2 0

    • (2)

      Ja bym im nie darowała

      • 25 5

      • Pluskwom czy PKP? (1)

        • 19 2

        • a to nie to samo?

          • 5 0

    • tu nie juesej (1)

      tu sie nie dostaje odszkodowań, ani od pkp ani od szpitali ani od urzędów za błędne decyzje, ani komorników, dlatego jest jak jest, po co się starać robić coś dobrze skoro za robienie źle nie ma prawie żadnych konsekwencji.

      • 23 1

      • zapomnij o odszkodowaniach

        Tutaj nawet na przepraszam nie ma co liczyc

        • 8 1

    • debil

      • 3 4

    • wszystkie

      • 0 0

  • no tak, tylko że to ludzie przenoszą. (16)

    przecież nikt nie będzie codziennie każdego wagonu dezynsekował.
    myślę, że PKP robi to, co powinno robić.
    a Pan miał akurat pecha.
    jeżdżę pociągami na bardzo duże odległości przynajmniej raz w miesiącu i nigdy nie miałam takich przygód na szczęście.

    • 182 115

    • wg starego przysłowia "kruk krukowi oka nie wykole"...

      • 6 20

    • No właśnie. (1)

      Przed wejściem do wagonu powinny być rozkładane, podobne do tych jak przy chorobie wściekłych krów, maty a pasażerowie zaopatrywani w stroje ochronne w postaci OP-1 i maski p-gaz. Bon voyage!

      • 20 10

      • to ludzie podkładaja pluskwy

        nie wpuszczać do wagonów CBA, CBŚ i innych służb !!
        to oni najwięcej podkładają pluskiew, a potem nie sprzątają po sobie bałaganu

        • 3 0

    • Wszystko przed tobą.

      • 11 4

    • kilka naście lat cotygodniowych wojaży pociągiem i nawet raz mrówki nie widziałem (1)

      • 20 5

      • to logiczne

        Wszystkie mrówki są na przejściu w Cieszynie

        • 12 0

    • To nie ludzie przynoszą

      tylko to siedzi w brudnych i zapyziałych kątach i tapicerce siedzeń w wagonach.

      • 29 2

    • (1)

      ja w przeciągu ostatnich 2 lat miałem około 100 przejazdów pociągami TLK na odcinkach co najmniej 300km - nigdy nic podobnego mi się nie zdarzyło, ani nie byłem tego świadkiem. Może współpasażer podróży przyniósł pluskwy?

      • 6 2

      • ?

        dlatego że pluskwy nie gryzą każdego. One szukają odpowiedniego żywiciela. w te wakacje wynajmowaliśmy domek nad jeziorem wraz z mężem spaliśmy na jednym łóżku syn na drugim. z rana wstajemy syn pogryziony ja pogryziona a męża żadna pi...a nie ruszyła. takich przypadków jest wiele i jak się czyta na ten temat to pluskwy szukają odpowiedniego osobnika z osłabionym układem immunologicznym. współczuję facetowi blizny po pogryzieniu leczę do dziś a na babkę nasłałam sanepid.

        • 4 1

    • widocznie robactwo

      jednak tylko do brudasów ciągnie-ja ciągle mam coś na sobie,a jak raz przed świętami się umyje to jest spokój na parę dni.

      • 4 4

    • przypadek

      Spędzam miesięcznie około 100 godzin w pociagach na trasach ponad 300km każda (TLK, kuszetki, EIC, EIP) i nigdy nic mnie nie pogryzło

      • 3 1

    • Od kilku lat co 1-2 miesiace jezdze z Trojmiasta na poludnie Polski i niestety dwukrotnie mialam "przyjemnosc" natknac sie na pluskwy.

      • 2 1

    • hmm a co to takiego (1)

      "dezynsekował"?

      • 0 4

      • Dezynsekcja tępienie szkodliwych owadów (zwłaszcza pasożytniczych jak: muchy, komary, pchły, wszy, pluskwy i karaluchy), ich jaj i larw, ze względów sanitarnych i gospodarczych. W szerszym znaczeniu niszczenie stawonogów w ogóle.
        dezynsekował - cz. przeszły, l. poj., os. 3.
        pozdrawiam.

        • 0 0

    • hahahhaha

      ktos tu chyba nie wie o czym mowi. pluskwy zalegaja sie w syfie i brudzie, wiec prosze nie mowic ze to wina ludzi. jak sie nie dba o czystosc takich miejsc to potem sa tego skutki

      • 0 0

    • Do wszechwiedzacego

      Plag pluskiew ludzie nie przenosza, tylko pojedyncze sztuki. A jesli plaga jest w przedziale to znaczy, ze nie byla skutecznie zdecynfekowana (o ile w ogole byla). Wedlug zapewnien intercity wagony sa dezynfekowane regularnie, wiec jesli bylaby to prawda to plagi by nie powstawaly.

      • 0 0

  • "Co Cię gryzie" (1)

    mistrz kontekstu :D

    • 397 3

    • ma brodę to atakujo, tresowane pluskwy

      • 0 0

  • Co Cię gryzie

    Nazwa działu odpowiada tematowi, zadziwiający zbieg okoliczności... Proroctwo normalnie jakieś :)

    • 168 5

  • phi..mnie stać na na pendolino i nic mnie tam nie gryzie.. (4)

    • 54 127

    • Sloiku wskakuj do sloja i kis sie Ciebie pewnie juz wszystko w zyciu pogryzlo jak sie nie myjesz...fuj

      • 8 8

    • drogi stefanie

      problem tkwi w tym, że na trasie Toruń Gdynia nie jeździ pendolino

      • 1 0

    • Niedługo zacznie.... (1)

      • 0 0

      • heh biedaki nie potrafią się pogodzić z tym że są gorsi, ja latam samolotem BO MNIE STAĆ polaki

        • 0 0

  • jak można jeszcze podróżować czymś takim... (1)

    Polecam zadzwonić do jakiejś kancelarii odszkodowawczej. Jak wygrają sprawę to podział odszkodowania/zadośćuczynienia.

    • 50 60

    • To jest wina SOK-istów

      Panowie z SOK zamiast usuwać menelstwo z pociągów najzwyczajniej wszystko mają gdzieś. Wielokrotnie widziałem meneli w SKM po których robaki chodziły i smród był nie do wytrzymania. Raz wykonałem nie dawno telefon do dyżurnego SOK pod numer 58/721-11-72 to głos w słuchawce odpowiedział "To niech pan go zabierze do domu i wykąpie i proszę nie blokować linii alarmowej takimi bzdurami !"........... Dlatego tak właśnie jest.

      • 53 1

  • (4)

    Sprawdzać bilety tym pluskwom. Jak się posypią mandaciki same zrezygnują. Wiem to z autopsji.

    • 255 10

    • :D

      Uwielbiam polskie poczucie humoru :D

      • 28 4

    • Vabank czyli riposta.

      • 4 2

    • akurat mamy bilety i to pełnopłatne (1)

      a ten Pan się przepychał i zgniótł mojego kolegę Maćka :(

      • 19 1

      • hehehe super:) komentarz

        • 2 0

  • Swoją drogą, to same pluskwy tam (1)

    się nie dostały. Należy wpuszczać tylko pasażerów w krawatach. Pogryziony będzie się mniej awanturował;-)

    • 153 17

    • Ja bym raczej powiedział, że wstęp powinien być tylko nago

      Wtedy będzie widac czy taki pasażer nie wnosi jakiejś pluskwy.

      • 9 1

  • (7)

    Pan Grzegorz napisał, a reakcja redakcji........żadna. Może z dziennikarskiej przyzwoitości jednak warto chociaż wykonać jeden telefon i dopytać w TLK o ten konkretny skład pociągu,kiedy była robiona ostatnio dezynfekcja czy takich przypadków jest więcej itd. ?

    • 252 12

    • prawda nieprawda

      W trójmiasto. Pl też mają pluskwy i inne robactwo w kieszeni

      • 16 3

    • PKP intercity to nie TLK (4)

      Proponuję się douczyć

      • 3 21

      • proponuję przeczytać co jest napisane na bilecie (3)

        • 13 1

        • Na bilecie jest napisane "BILET TANIOMIASTOWY" (2)

          Tak się zastanawiam co ten słowotwór miał oznaczać? Można go kupić tylko w tanim mieście?

          • 13 0

          • (1)

            Tlk to tylko nazwa rodzaju pociagu. Dawny pospieszny. To jak najbardziej pkp intercity. A dzienikarstwo w tym portalu to smieszna sprawa. Najpierw czytam tytul pozniej autora i zawsze wiem jaka bedzie plenta. Najbardziej lubie pana patryka sz. To moj idol. Idol absurdu dziennikarskiego.

            • 11 2

            • Hmm, Ty wiesz jaka będzie plenta

              a ja nawet nie wiem co to jest. Może chodziło Ci o puentę???

              • 1 0

    • taaaaa, uważaj, bo się przyznają

      powiedzieliby że ostatnia dezynfekcja była robiona w dniu podróży i pasażer na pewno przytachał pasożyty na własnym grzbiecie. Szkoda czasu na telefony, odpowiedzialność usługodawców w naszym kraju niestety nie istnieje. Z każdym głupim roszczeniem trzeba sądu trzeba latać i tam udowadniać, że pluskwy były integralnymi mieszkańcami przedziału, a nie czupryny pasażera. Lata lecą, rządy się zmieniają, a klient majstrowi może dalej co najwyżej naskoczyć.

      • 6 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.